Ile za taki setup wydałeś - mniej więcej?
Nie mam problemu z obecnością suba.
Co zajęło tyle czasu w montażu?
Sprzęt i materiały - ok. 4500, ale z poważnym rabatem na sprzęt (kilkaset zł) od cen cennikowych. Wzmacniacze - klasa D. Jak masz więcej do wydania - zawsze możesz rozważyć DSP, dla maksymalnej konfiguracji.
Jak sub Cię nie zniechęca - masz dużo większe możliwości, no i możesz trochę przyoszczędzić na głośnikach drzwiowych.
Montaż - w sumie to jedna wielka rzeźba w g..ie, za przeproszeniem. Jedyna rzecz "prawie" P&P to woofery drzwiowe i tweetery na podszybiu. Tweetery w drzwiach tylnych - cięcie uchwytów fabrycznych, żeby wszczepić nowe głośniki. Obudowa suba - kombinowanie z porządnym montażem, bo rzepy to za mało na mój gust. Rozebranie boczku bagażnika, żeby stelaż na wzmacniacze zrobić, i montaż tychże wzmacniaczy i suba (w bagażniku).
Ale i tak najgorsze było okablowanie od radia do wzmacniaczy, i wpinanie się do fabrycznych kabli radia (nie chodzi wcale o samo lutowanie - lutownicę trzymam lepiej od łyżki

- ale o koszmarny dostęp). Dodatkowo podłączenie rozwiązałem tak, że w każdej chwili mogę wymontować wzmacniacze, i po prostu przywrócić fabryczny układ (jakbym np. kiedyś sprzedawał samochód) - więc między radiem a bagażnikiem musiałem pociągnąć 8 kabli głośnikowych... No i się trochę tego robi...
Dolicz czas na główkowanie - bo, mimo iż korzystałem z dostępnych w necie relacji - wiele rzeczy musiałem sam wymyślić, gdyż dla mojego konfiga (2 x wzmacniacz w bagażniku + sub) nie ma gotowca.
- - - Updated - - -
Generalnie - nie wdając się w dyskusje z niektórymi ekspertami tutaj (bo jeżeli LEDy w okolicy zwrotnicy to argument w dyskusji o audio, to ja nie mam więcej pytań...) - oczywistą oczywistością jest to, że do takiej "roboty" trzeba być przygotowanym pod względem wiedzy i narzędzi.
Ja byłem doskonale przygotowany pod każdym względem chociażby dlatego, że - poza wykształceniem (między innymi) elektronicznym - kiedyś pracowałem zawodowo przy projektowaniu wzmacniaczy audio.
Niestety, pomimo iż sama praca nie wymaga doktoratu z elektroniki, ryzyko, że coś spie...lą w warsztacie jest duże - więc sam wolałem się tym zająć, żeby mieć to zrobione jak trzeba.
Co do wygłuszania drzwi - w przypadku Stelvio nie jest to konieczne. Na pewno warto okleić pianką tapicerkę od środka, jak już ma się ją "na stole". Reszta - jak kto woli.
Zabawy w kondensatory w przypadku metrowego przewodu zasilania od amumulatora (o ile ten przewód jest taki, jaki być powinien) - całkowicie mijają się z celem (no ale kondensatory często mają nie tylko LEDy, ale i całe woltomierze z LEDowym wyświetlaczem - ależ to wygląda! - może o to chodzi).