• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Zestaw naprawczy wariatora silników Twin spark

Jadzia,no nie można mu tego włożyć bo nie ma tam miejsca
Nowy typ jakbyś sobie kupił nówke w ASO to jak się go rozbierze to ten "zestaw" zwany naprawczym tam znajdziesz w identycznej postaci i wymiarach.
Pisałem już pare razy że to jest owszem zestaw ale pomocniczy a nie naprawczy,jest to wyposażenie konieczne ale to nie jest przyczyna problemu.Trzeba trochę pomiarów i resztę odpowiednich części no i wtedy jest szansa na sukces jak uzębienie nie dostało przez zbyt długie jezdzenie z stanem terkotu
Zwyczajnie w starym typie tego nie potrzeba bo jest inaczej zbudowany

- - - Updated - - -

Jadzia,no nie można mu tego włożyć bo nie ma tam miejsca
Nowy typ jakbyś sobie kupił nówke w ASO to jak się go rozbierze to ten "zestaw" zwany naprawczym tam znajdziesz w identycznej postaci i wymiarach.
Pisałem już pare razy że to jest owszem zestaw ale pomocniczy a nie naprawczy,jest to wyposażenie konieczne ale to nie jest przyczyna problemu.Trzeba trochę pomiarów i resztę odpowiednich części no i wtedy jest szansa na sukces jak uzębienie nie dostało przez zbyt długie jezdzenie z stanem terkotu
Zwyczajnie w starym typie tego nie potrzeba bo jest inaczej zbudowany
 
Nowy typ jakbyś sobie kupił nówke w ASO to jak się go rozbierze to ten "zestaw" zwany naprawczym tam znajdziesz w identycznej postaci i wymiarach.

właśnie dlatego zestaw ma być skuteczny tylko w starym typie


Zwyczajnie w starym typie tego nie potrzeba bo jest inaczej zbudowany

Aż tak bardzo się nie różnią, nowy jest trochę dłuższy bo ma dwie ruchome zębatki, a podkładka do starego się zmieści, średnice są takie same.
Dlatego chciałbym wiedzieć czy włożenie podkładki do starego typu, oprócz wyciszenia, nie spowoduje żadnych szkód
 
W pierwszej wersji nie ma tego teflonu i nie wymyslono go do niego,jest inaczej podfrezowany i nawet na chłopski rozum to co on tam wniesie?
Ten stary typ wyciszałem bez tego teflonu,na pewno szkód nie zrobi ale czy zębatka przestawi się o odpowiedni kąt?
Używanie słow "nowy typ" "wzmocniony" etc to czysty marketing tak samo jak robienie z podkładki i sprężyny w woreczku "zestawu naprawczego"
Ja wymieniam jeszcze inne części,w zależności od zużycia i dopiero można montować
Wariator w nissanach też się specjalnie nie różni a jednak wcale nie ma takich perypetii
Dawno już nie grzebałem w tym starym ale tego jestem akurat pewien że pierścien z teflonu to akurat sprawy nie załatwia ani w nim ani w nowym
 
W pierwszej wersji nie ma tego teflonu i nie wymyslono go do niego,jest inaczej podfrezowany i nawet na chłopski rozum to co on tam wniesie?

To co w nowym: wyciszy go. Pierwsza wersja nowego nie miała tej wkładki, tylko dwie metalowe, eliptyczne podkładki pod wałek i grzechotała aż miło. Zużyta sprężyna powoduje, że ruchoma zębatka (w nowej wersji: dwie zębatki) ma swobode ruchu i poruszając sie wzdłuż po wałku, uderza bezwładnie w denko puszki wariatora dając efekt diesla. Wkładka ma być amortyzatorem i tłumikiem tych uderzeń, jednocześnie kasować luz zużytej sprężyny

Ten stary typ wyciszałem bez tego teflonu,

Nie uwierzę że nie dałeś nowej sprężyny :)

na pewno szkód nie zrobi ale czy zębatka przestawi się o odpowiedni kąt?

Dlaczego nie miałaby sie przestawić? Jeżeli elektrozawór działa, to olej popłynie i przepchnie zębatkę. Bardziej obawiałbym się wstawienia za mocnej sprężyny, której ciśnienie oleju mogłoby nie dac rady.
 
U mnie wytrzymał 10 tys po regeneracji... i sobie klekocze jak dla mnie nieopłacalne.
 
zawsze ale to zawsze kupujcie ori wariata nie regeneracje i nie regenerujnie , ori z zaworkiem chodzi długo długo i jeszcze raz długo beż żadnych kłopotów , inna sparawa to jest olej jaki kto stosuje..... zawsze 0w40 i czisza pod czapką
 
witam mógł by ktoś podesłać mi namiary do darka bo muszę mu wariata wysłać do regeneracji z góry dzięki.
 
Wal do niego na priwa - szybko odpisuje. U mnie po regeneracji na razie dziala super.
 
To co w nowym: wyciszy go. Pierwsza wersja nowego nie miała tej wkładki, tylko dwie metalowe, eliptyczne podkładki pod wałek i grzechotała aż miło. Zużyta sprężyna powoduje, że ruchoma zębatka (w nowej wersji: dwie zębatki) ma swobode ruchu i poruszając sie wzdłuż po wałku, uderza bezwładnie w denko puszki wariatora dając efekt diesla. Wkładka ma być amortyzatorem i tłumikiem tych uderzeń, jednocześnie kasować luz zużytej sprężyny



Nie uwierzę że nie dałeś nowej sprężyny :)



Dlaczego nie miałaby sie przestawić? Jeżeli elektrozawór działa, to olej popłynie i przepchnie zębatkę. Bardziej obawiałbym się wstawienia za mocnej sprężyny, której ciśnienie oleju mogłoby nie dac rady.

Zgadzam sie tutaj w zupelnosci. Ładnie napisane .. stad też właśnie mysle ze ten stukot jest.
Jest jeszcze jedna kwestia odnośnie nowego wariatora ktory ma dwie zębatki w środku. Mianowicie chyba istotne jest ich odpowiednie zlozenie, najlepiej tak jak byly pierwotnie, aby sie dobrze zbiegaly ząbki miedzy tymi dwiema zębatkami i aby nic sie nie zakleszczalo. Tak mi sie wydaje że nie mozna ich byle jak złożyc . Ząbki muszą sie odpowiednio zbiegac, aby wariator pracowal efektywnie w calym zakresie ruchu, bez żadnych oporów. To jest tylko moje spostrzeżenie.
Po za tym to urzadzenie wydaje sie proste w dzialaniu i w prosty sposob myśle ze mozna sprawdzić działanie jego pod odpowiednim ciśnieniem oleju. Nawet można dokonać pomiaru momentu siły jaki on przekazuje pod odpowiednio podanym ciśnieniem oleju. W ten sposob można by porównac nowy ze zużytym wariatorem i z regenerowanym.
Na podstawie określonuych badań można by stwierdzić czy rzeczywiscie regenrecja coś daje.
 
Ostatnia edycja:
Kto ma wariator regenerowany od kolegi z forum i ile zrobił na nim km i czy nadal działa poprawnie ?
 
Witam mam też kłopot z tzw wariatem nie klekocze głośno i nie stracił na mocy da rady go uratować mam jeszcze koło 50tys do wymiany rozrządu .
 
U mnie 5kkm po wymianie rozrządu wariator zaczął stukać (1-2s po odpaleniu i ustaje). Zły olej zalany, czy po prostu tak się złożyło (wariator nie był wymieniany z rozrzadem)?
To samo pytanie co kolega wyżej, da rade nim dojezdzic do następnej wymiany (ok 40kkm, 2 lata), czy trzeba regenerować, wymieniać?
 
Ja jednak zakupiłem nowy, stary grzechotał po odpaleniu b.głośno po kliku sek ustawał ale nie całkowicie, na nowym jest cisza ale żadnej różnicy w mocy itp nie odczułem, z hałasującym wariatorem moim zdaniem możesz spokojnie jeździć
 
Ostatnia edycja:
Kto ma wariator regenerowany od kolegi z forum i ile zrobił na nim km i czy nadal działa poprawnie ?

Ja regenerowałem u Darka wariata przy wymianie rozrządu w zeszłym roku. Wariator regenerowany był profilaktycznie bo przed regeneracją działał prawidłowo.
Jest tak jak wspominał Darek, nie każdy wariator da się zregenerować.

Na dzień dzisiejszy po regeneracji zrobiłem 50 tysięcy km i jest cisza, jeszcze dycha i znowu przy rozrządzie regeneruję u Darka.

Ogólnie polecam.
Pozdr
 
naprawa wariatora

Witam. Jestem nowy i nw czy wgl w dobrym dziale pisze. 2 dni temu wyciągnąłem wariata z mojej 156 1.8 TS. Dziwne było to, że nie klekotał po nocnym postoju tylko po przejechaniu około 2 km, zgaszeniu i ponownym odpaleniu już cały czas chodził jak rasowy DIESEL :P . Po rozebraniu go, wyciągnięciu sprężyny i porównaniu z nową z "zestawu naprawczego" okazało się, że jest około 4 mm niższa i bardziej miękka. Od wczoraj Bella wręcz "szmera" i mocy przybyło :) co najbardziej cieszy. Sam wariator miał zerowy luz międzyzębny więc mam nadzieję, że na trochę to wystarczy.
 
Witam. Problemem silników TS nie jest słaby wariator (ten sam pracuje w 5-cio cylindrowcach i jest ok tu praca jest bardziej wyważona) ,nie jest również słaby pasek rozrządu ,ani pompa oleju o małej wydajności. Problemem jest zbyt obciążony układ rozrządu mianowicie zbyt mocne sprężyny na zaworach. Wystarczy tą małą sprężynę wywalić ,a wałki będą obracać się dużo lżej. W 90% silników wariator ucichnie, pasek wytrzyma 90 000 km. nie wytrą się krzywki na wałku a piach (żeliwo) z wytartych krzywek nie zniszczy pompy oleju. Tak przerobiłem ponad 20 silników , w żadnym nic nie padło ,wariatorów nie słychać (wcześniej terkotały) Nie trzeba zdejmować głowicy , zabieg trwa ok. 1 dzień, z wymianą pompy ,paska czy uszczelniaczy. To działa. Niektórzy powiedzą że tak nie można,że te sprężynki są potrzebne ,że tak fabryka zrobiła ,Fabryka nie zrobiła wielu rzeczy i stąd teraz problemy! Podwójne sprężyny były potrzebne w silnikach OHV duża masa dźwigienek, lasek popychaczy, szklanek . W silnikach DOHC mamy lekki zawór i małą szklankę, nie trzeba dużej siły żeby to cofnąć. Jakby ktoś miał pytanie proszę pisać na PW.
 
Zamawiałem na allegro wariator i pasuje, działa. Przy kupnie podany tylko vin czy będzie pasował.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra