[Giulietta] Zarysowanie

I jak, robiłeś tę rysę? Jeżeli nie to może spróbuj użyć systemu do usuwania rysek Sonax - masz tam dwie małe tubki z pastami polerskimi różnej gradacji, mały krążek do polerowania i papier ścierny wodny (chyba 3000) - koszt to (z tego co pamiętam) około 40zł. A jak nie, to zawsze można kupić najtańszy wosk koloryzujący i tymczasowo zamaskować, żeby niepotrzebnie nerwów sobie nie psuć :) Ja mam kilka takich rysek na zderzaku i czekam aż się uzbiera jeszcze parę zanim pójdę lakierować ;)

Nie, jeszcze nie ruszałem tego (z wyjątkiem polerki pastą K2). Planuję na wiosnę, po gruntownym umyciu samochodu po zimie, wypolerować profesjonalnym sprzętem. Dodatkowo może użyję czegoś koloryzującego, aby wypełnić rysę. Już teraz nie wygląda źle, więc tym bardziej liczę, że ogólny efekt będzie pozytywny. Chętnie sprawdzę ten środek Sonax'a, a którym pisałeś
 
Nie, jeszcze nie ruszałem tego (z wyjątkiem polerki pastą K2). Planuję na wiosnę, po gruntownym umyciu samochodu po zimie, wypolerować profesjonalnym sprzętem. Dodatkowo może użyję czegoś koloryzującego, aby wypełnić rysę. Już teraz nie wygląda źle, więc tym bardziej liczę, że ogólny efekt będzie pozytywny. Chętnie sprawdzę ten środek Sonax'a, a którym pisałeś

U siebie te ryski polerowałem ręcznie pastą Turtle Wax a potem po jakimś czasie tym zestawem sonax. Nie mogę powiedzieć, że zniknęły całkiem, bo są dosyć głębokie, ale mniej rzucają się w oczy. Szczególnie jak nałożę trochę wosku koloryzującego (jakiś najtańszy z tesco) to prawie nie widać - używam czarnego bo na moim lakierze inne się nie sprawdzają.
 
Podobnie do Kolegi Mati_luk'a mogę pochwalić się lakierowaniem SPOT w S-Plus. Wczoraj miałem zarysowanie na zderzaku a dziś już nie ma śladu. To już 2 raz kiedy oddawałem w ich ręce auto i dali radę. Pozdrawiam

---------- Post added at 19:09 ---------- Previous post was at 19:06 ----------

U siebie te ryski polerowałem ręcznie pastą Turtle Wax a potem po jakimś czasie tym zestawem sonax. Nie mogę powiedzieć, że zniknęły całkiem, bo są dosyć głębokie, ale mniej rzucają się w oczy. Szczególnie jak nałożę trochę wosku koloryzującego (jakiś najtańszy z tesco) to prawie nie widać - używam czarnego bo na moim lakierze inne się nie sprawdzają.

Cześć Kolego, Mógłbyś gdzieś wkleić linka do tego zestawu SONAX'A? Jakoś nie kojarzę z portfolio produktów SONAX takiego zestawu. Widać już jestem stary i skleroza daje się we znaki :). Pozdrawiam i dziękuję.
 
Moją ktoś ostatnio potraktował niedelikatnie na parkingu, oczywiście oddalił się delikatnie nie zostawiając żadnej wiadomości.



Cóż było mineło - błotnik poszedł do wymiany - całe szczęście ze to tylko "parkingówka" :)
 
Moją ktoś ostatnio potraktował niedelikatnie na parkingu, oczywiście oddalił się delikatnie nie zostawiając żadnej wiadomości.



Cóż było mineło - błotnik poszedł do wymiany - całe szczęście ze to tylko "parkingówka" :)
No u mnie podobnie, trochę większe tyle że z tyłu i nie można wymienić. Co prawda jakiś światły blacharz wymyślił jakieś wycinanki i wspawanie ale go wyśmiałem. Na razie zamówiłem ding kinga i zobaczę jaki efekt. Plan B to usuwanie wgniotka tymi magicznymi pogrzebaczami od środka ale chyba z dojściem nie będzie najlepiej.
 
Ostatnia edycja:
Chcialem na poczatku skorzystac z naprawy SPOT ale niestety wgniotek był na zagięciu blachy i nie chciano mi dac gwarancji ze wyjdzie idealnie , do tego byly by dwie warstwy lakieru :) akurat przedni blotnik to kilka srubek, zderzak do zdemontowania i nadkole. Naprawa włacznie ze sciągnieciem nowego blotnika 3 dni i po sprawie. Przy okazji Panowie załatwili odbrysk od kamienia na zderzaku mumina. ;)

Wspolczuje bo u Ciebie z tylu blotnik trzeba wycinać a w to bym sie nie bawił. Niech tak jeździ bo potem ktoś powie ze Bóg wie co robiłes. A nie chcą sie podjac prostowania i grama szpachli ?

P.s Metan u mnie w Golfie "cfaniacy" od tych magicznych napraw wchodzili tymi narzedziami do drzwi przez wiazke elektryczna ;) daja rade skubancy :)
 
Ostatnia edycja:
Z tego co wstępnie zobaczyłem pod tylnym błotnikiem jest jakaś "komora"/wzmocnienie więc proste podejście po ściągnięciu nadkola chyba nic nie da. Z przodu można sobie pukać w tą i z powrotem ale faktycznie łatwiej wymienić błotnik. Właśnie oglądałem na zdjęciach tylne ćwiartki na allegro (btw kto takie coś kupuje przecież po zespawaniu tego z resztą przy pierwszej kolizji z auta zostanie rydwan). Jest kilka potencjalnych otworów na "pogrzebacz" min. od bagażnika i od tylnej lampy.

Ale wyprowadzenie rantu w ten sposób, podobnie jak u Ciebie chyba jest niemożliwe i tutaj trzeba będzie lakierować.
 
Ostatnia edycja:
No właśnie o to chodzi. Ten blacharz to gdzieś po drodze się napatoczył to wjechałem wysondować. Pewnie myślał że na blondynkę trafił :). A jak zapytałem czy wie które elementy tego auta są z wysokowytrzymałej stali obrabianej na zimno i nienaprawialnej (choć akurat błotnik jest ze zwykłej) to wywalił gały.
Na razie potestuje to badziewie ding kinga i zdam relację
 
Trzeba sprawdzać ;) ja po odebraniu pojechalem do drugiego ASO i z PDFem w reku sprawdzalismy z mechanikiem na podnosniku dokładnosc kazdej srubki w montarzu tych elementów :)

Swoja droga wymiana przedniego blotnika jest przez Włochow bardzo dobrze przemyślana. Zero ingerencji w mocowanie maski itp :)
 
... Co prawda jakiś światły blacharz wymyślił jakieś wycinanki i wspawanie ale go wyśmiałem.....

A nie słusznie bo to najlepsza metoda - jeśli fachowo wykonana to nie da się zauważyć miejsca w którym naprawa miała miejsce. Koledze w 3 tygodniowy samochód wjechał gość widłami widłaka w tylny błotnik - autoryzowany serwis wyciął mu fragment wokół dziury wspawał wstawkę i nie ma śladu, a auto ma teraz 6 lat
 
Ostatnia edycja:
Jest drobna różnica :) W takim wypadku o którym Ty piszesz - cięcie i wspawanie części lub całości to Jedyna metoda żeby pozbyć się usterki.
W przypadku metana jednak obstawał bym za tym by nie naruszać integralności tego elementu poprzez cięcie i spawanie. U niego to nie dziura tylko też wginot.
 
Wg mnie kolejność jest taka: ding kingi itp klejone do lakieru, pogrzebacze gdy się da dojść, młotki bezwładnościowe klejone do lakieru, młotki bezwładnościowe i udarowe zgrzewane do gołej blachy( te ostatnie potrafią naprawdę sporo), wycinanki i spawanki jako ostateczność. To ostatnie czasem nie uniknione tylko po primo korozja, po secundo wytrzymałość. Rzadko który odwierca blachy i łączy ponownie w miejscach technologicznych.
A tak w ogóle to chodzi o to.
 

Załączniki

  • Obraz 093.jpg
    Obraz 093.jpg
    72.4 KB · Wyświetleń: 448
Ostatnia edycja:
Kurcze kiepskie miejsce - pozwoliłem sobie pokazać to zdjęcie magikowi który u mnie w poprzednich autach załatwiał wgnioty i mogą to doprowadzić do ładu ale nie spodziewaj się ideału. Oczywiście będzie o niebo lepiej ale ten rant może wyjść troszkę "na okrągło" i nie będzie tak idealnie zarysowanego rantu.
 
Kurcze kiepskie miejsce - pozwoliłem sobie pokazać to zdjęcie magikowi który u mnie w poprzednich autach załatwiał wgnioty i mogą to doprowadzić do ładu ale nie spodziewaj się ideału. Oczywiście będzie o niebo lepiej ale ten rant może wyjść troszkę "na okrągło" i nie będzie tak idealnie zarysowanego rantu.
Dziś odkręciłem jeden wkręt zderzaka i wsadziłem tam łapę i jednak chyba nie ma tam wzmocnienia a "komora"to jest element plastikowego nadkola-to dobry news bo można spokojnie "pukać" od środka. Co do rantu to nie mam złudzeń że będzie bez śladu, mimo chyba jednak dobrego podejścia i kapkę szpachli trzeba będzie zapodać. Ale i tak na rancie pękł lakier. Ale sami przyznacie że wycinanie tegoż to przeginka.
Ostatecznie w miciaku są dedykowane naklejki akurat kryjące to miejsce ale "wpyłka" na pastelu powinna się udać.
 
Ostatnia edycja:
Podobnie do Kolegi Mati_luk'a mogę pochwalić się lakierowaniem SPOT w S-Plus. Wczoraj miałem zarysowanie na zderzaku a dziś już nie ma śladu. To już 2 raz kiedy oddawałem w ich ręce auto i dali radę. Pozdrawiam



---------- Post added at 19:09 ---------- Previous post was at 19:06 ----------



Cześć Kolego, Mógłbyś gdzieś wkleić linka do tego zestawu SONAX'A? Jakoś nie kojarzę z portfolio produktów SONAX takiego zestawu. Widać już jestem stary i skleroza daje się we znaki :). Pozdrawiam i dziękuję.

Cześć, przegapiłem posta :) Chodzi o ten zestaw: http://r55mini.wordpress.com/2011/07/16/350/ udało mi się go w jakimś Tesco kupić.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra