[Giulia] Zamarznięty kluczyk

Nelson

Użytkownik
Rejestracja
Maj 29, 2019
Postów
190
Auto
Giulia, Giulietta
Wczoraj byłem na nartach przy -10 C, miałem kluczyk w zewnętrznej kieszeni kurtki i po dwóch godzinach jeżdżenia przycisk otwierania centralnego zamka odmówił posłuszeństwa. Otworzyłem mechanicznie kluczykiem i pierwszy raz przy odpalaniu był komunikat, że brak elektronicznego kluczyka, ale za drugim razem na szczęście poszło. Dzisiaj rano już wszystko działało jak należy. Nie wiem czy to normalne, bo nawet jakby to była bateria, to chyba powinien odpalić. Wątpię, żeby wykrywanie kluczyka wymagało baterii.
 
Wczoraj byłem na nartach przy -10 C, miałem kluczyk w zewnętrznej kieszeni kurtki i po dwóch godzinach jeżdżenia przycisk otwierania centralnego zamka odmówił posłuszeństwa. Otworzyłem mechanicznie kluczykiem i pierwszy raz przy odpalaniu był komunikat, że brak elektronicznego kluczyka, ale za drugim razem na szczęście poszło. Dzisiaj rano już wszystko działało jak należy. Nie wiem czy to normalne, bo nawet jakby to była bateria, to chyba powinien odpalić. Wątpię, żeby wykrywanie kluczyka wymagało baterii.
To może być problem z baterią.
Nawet, gdy masz rozładowaną baterię w kluczyku, to możesz odpalić samochód. Wystarczy umieścić kluczyk w przeznaczonym do tego miejscu - na dnie schowka w podłokietniku. Masz tam nawet piktogram kluczyka.
 
To wiem, zawszy trzymam kluczyk w prawej kieszeni spodni i nigdy nie mam problemów, tym razem też go tam przełożyłem po nartach, więc albo to przypadek albo mróz ma jednak jakiś wpływ, niekoniecznie bateria.

A tak w ogóle, to jak się tam wyjmuje baterię? Nie chcę czegoś połamać.
 
Dzięki. Nigdy bym na to nie wpadł, że to trzeba przekręcić.
W każdym razie bateria jak nowa - 3V.
 
Wystarczy sprawdzić w instrukcji ;)
 
U mnie w instrukcji nic nie ma o wymianie baterii w pilocie.
 
W każdym razie bateria jak nowa - 3V.
To może być złudne.
Po pierwsze nowa 3Voltowa bateria ma zwykle dużo większe napięcie, oraz że żeby ocenić kondycję baterii to niestety tylko pod obciążeniem (np nadawanie pilotem) a nie spoczynkowo na stole. Lepiej wymień na wszelki wypadek, to grosze.
 
dokładnie, nowa bateria to ma ze 3.2-3.3V. Stara w cieple może i mieć 3V nieobciążona, ale w zimnie pewnie dużo mniej a i nie da się jej obciążyć

przechodziłem przez to 2 lata temu (bateria miała ponad 3 lata) - autem pojechałem w zimie na biegówki. po 2h na mrozie (kluczyk w spodniach) też zero reakcji. grot, kładę do schowka, ale nie działał od razu - dopiero po jakis może 30sek o ile pamietam.
 
Ja byłem na nartach w weekend i miałem dokładnie to samo. Kluczyk w plecaku i po czasie nie działało nic, jedynie otwarcie fizycznym kluczykiem zadziałało. O dziwo u mnie po otwarciu zaczął wyć alarm i kluczyk był w stanie alarm wyłączyć. Nie miałem komunikatu o braku kluczyka.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Wczoraj byłem na nartach przy -10 C, miałem kluczyk w zewnętrznej kieszeni kurtki i po dwóch godzinach jeżdżenia przycisk otwierania centralnego zamka odmówił posłuszeństwa. Otworzyłem mechanicznie kluczykiem i pierwszy raz przy odpalaniu był komunikat, że brak elektronicznego kluczyka, ale za drugim razem na szczęście poszło. Dzisiaj rano już wszystko działało jak należy. Nie wiem czy to normalne, bo nawet jakby to była bateria, to chyba powinien odpalić. Wątpię, żeby wykrywanie kluczyka wymagało baterii.

Na 100% to problem z baterią. Ja miałem podobnie, też miałem kluczyk w zewnętrznej kieszeni, drugi kluczyk do auta dałem bratu i on także miał go w zewnętrznej kieszeni. Mróz podobny, też kilkanaście stopni w minusie i nie zadziałał żaden z obu kluczyków. Pomogło mechaniczne otwarcie samochodu i rozgrzewanie kluczyka. Następnego dnia trzymaliśmy kluczyki w wewnętrznych kieszeniach i problemu nie było. Po przyjeździe do domu w obu kluczykach wymieniłem baterie i przy następnym wyjeździe problemu już nie było.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra