[Giulietta] Zakup nowej Giulietty Veloce

irmin

Nowy
Rejestracja
Paź 7, 2018
Postów
17
Auto
brak
Witam Was.
Planuję zakup nowej Giulietty Veloce z 1.75 TBI TCT. Mam do Was pytanie, odnośnie jakości wnętrza tego auta, z którym będę pewnie związany kilkanaście lat. Auto piękne, świetny silnik, świetne brzmienie, ale dość archaiczne wnętrze, które wizualnie od 2010 roku nie miało istotnych zmian. Czytałem sporo wątków, że w starszych rocznikach plastiki lubiły trzeszczeć i były podatne na ścieranie (np. mieszek zmiany biegów lub tunel wokół lewarka) nawet po kilku lub kilkunastu tysiącach. Stąd do Was pytanie czy coś się zmieniło w jakości Alfy??? BTW czy ten model posiada koło dwumasowe???
 
Radzę się pospieszyć coraz mniej stockowych. Mam Julkę Veloce od 17 m-cy ok 19000 km nic mi nie stuka, prycha, kicha i jeździ jak trzeba tylko pali jak smok jak się ją ciśnie. Jakie archaiczne wnętrze? Jak chcesz świecidełek kup sobie "Hondę ufo". A co to ma za znaczenie czy ma dwumasę czy nie? Każde nowe auto praktycznie ją ma. Po tylu latach od wprowadzenia pewnie jest już tak dopracowane że nie ma się czego bać.
 
Ostatnia edycja:
Dzięki za info. Ile średnio pali i co z tą dwumasą? W salonie nie wiedzieli..
 
Mam od 2tyg odkupiona dwuletnia 25 tyś. przebiegu.
Plastiki nie trzeszczą, mieszek od zmiany biegów bez śladów zużycia - zreszta nie wiem jak by miał się wytrzeć - przecie automat jest, wiec mniej machania.
Mnie osobiście zrażał „plastikowy carbon” ale przestałem na niego zwracać uwagę.
W porównaniu z 147, w której spędziłem 120 tysięcy moim zdaniem wnętrze jest na plus.
 
Witam Was.
Planuję zakup nowej Giulietty Veloce z 1.75 TBI TCT. Mam do Was pytanie, odnośnie jakości wnętrza tego auta, z którym będę pewnie związany kilkanaście lat. Auto piękne, świetny silnik, świetne brzmienie, ale dość archaiczne wnętrze, które wizualnie od 2010 roku nie miało istotnych zmian. Czytałem sporo wątków, że w starszych rocznikach plastiki lubiły trzeszczeć i były podatne na ścieranie (np. mieszek zmiany biegów lub tunel wokół lewarka) nawet po kilku lub kilkunastu tysiącach. Stąd do Was pytanie czy coś się zmieniło w jakości Alfy??? BTW czy ten model posiada koło dwumasowe???
Dlaczego "kilkanaście lat"?
 
No może przesadziłem, ale z 6,7 na pewno, bo skoro nowe to szkoda oddawać pa trzech latach... Pytam jak ona się starzeje. Opcjonalnie do wzięcia jest BMW 120i, słabsze, może trochę nudne no ale jakości nie można im odmówić i utrata wartości mniejsza.
 
Niemcy mordowali Polaków, Włosi nie.
Dlatego dylemat jest chyba nie na miejscu.
 
No może przesadziłem, ale z 6,7 na pewno, bo skoro nowe to szkoda oddawać pa trzech latach... Pytam jak ona się starzeje. Opcjonalnie do wzięcia jest BMW 120i, słabsze, może trochę nudne no ale jakości nie można im odmówić i utrata wartości mniejsza.

Z jednym i drugim stwierdzeniem mogę mocnoo polemizować. Powiem tak- gdyby Julka Veloce tak sie psuła jak robią to BMW serii 1 to nie jeden z nas zepchnąłby to auto do Wisły.
 
Jeździłeś obiema już? Przejedź się i podejmij decyzję ;)
 
Witam posiadam QV-ke z 2011r mam nalatane 200tyś i nic nie trzeszczy w środku praktycznie brak śladów zużycia kiera jak nowa jedyne do czego mogę się doczepić to trzeszcząca zawiecha czasem z rana jak zimno a tak to jest bajka wnętrze mi się bardzo podoba nie widzę w nim nic archaicznego.Co do dwumasy do siedzi jeszcze oryginał sprzęgło bierze od połowy żadnych problemów Pozdrawiam.
 
Witam Towarzystwo :)

Jeśli chodzi o zakup nowej Julki ... to ku przestrodze zapraszam do mojego tematu:

http://www.forum.alfaholicy.org/mit...tta_veloce_perypetie_zakupu_nowego_auta_.html

Aktualnie mam problem z dziwnym dźwiękiem podczas jazdy np. w korku bez gazu z wbitym D ... auto po wymianie klocków, tarcz, zacisku ... teraz dźwięku nie ma (zapewne związane jest to z niższą temperaturą) jednak auto zaczyna dziwnie drżeć przy prędkościach powyżej 100 km/h.

Pomijając wszystko co wyżej napisałem i co będziesz mógł przeczytać w moim poście - kilka faktów z mojej Julki:
- spalanie średnie z 25 000 km przy średniej prędkości 59 km/h (30% miasto / 70% trasa) - 10.9 l/100,
- bardzo przyjemnie grające BOSE,
- trzaski dobiegają z boczków drzwi przednich (trzeszczenie plastików) - ale uważam, że to wina BOSE i głośniej słuchanej muzyki w aucie,
- reszta plastików bez zastrzeżeń,
- przy aktualnym przebiegu brak oznak jakiegokolwiek zużycia kierownicy, drążka zmiany biegów czy czegokolwiek innego,
- brakuje jednak podłokietnika (dopiero teraz gdy go nie mam a w każdym poprzednim aucie miałem - odczuwam jego brak),
- miejsca z tyłu brak (szczególnie w wersji Veloce przy sportowych fotelach z przodu) - jest to typowo miejsce dla dzieci, jednak z fotelikami też jest problem - po ich montażu dziecko może nabawić się klaustrofobii,
- zaskakująco duży i pojemny oraz ustawny bagażnik,
- skrzynia biegów TCT - ujmę to tak - w Giulii czy Stelvio przy automatach ZF - widać już ogromną różnicę technologiczną na korzyść ZF względem TCT,
- ogromne zużycie płynu do spryskiwaczy :) jak będziesz miał pecha to te 4l zejdą Ci w dwa wieczory :),
- bardzo pewne prowadzenie, świetna dynamika jazdy, fajny dźwięk silnika/wydechu,

Reasumując czy kupiłbym to auto ponownie - NIE.
Głównie z tytułu ogromnej usterkowości egzemplarza. Oczywiście nie mówię, że każdy tak ma. Ale jednak przez ostatnie miesiące poznałem kilkunastu właścicieli Giulietty Veloce, którzy te auta mają od nowości z PL salonu i w dosłownie każdej występują mniejsze lub większe problemy. Myślę, że w budżecie około 120 000 - 130 000 zł można kupić mniej awaryjne auto. Osobiście czekam na PRO Ceeda z 204 km i 7 DCT :).

Pozdrawiam
 
Wielkie dzięki za rzeczową i pomocną odpowiedź. Tego niestety obawiałem się... Oczywiście nie chcę przez to powiedzieć, że to reguła bo byłoby to nieprawdą ale wątpliwości zasiałeś :)
 
Faktycznie jakiś dziwny egzemplarz, który sam żre płyn do spryskiwaczy.
Mnie wystarcza nieraz na dwa miesiące. Ostatnio wlewałem wracając z wakacji.
 
Wielkie dzięki za rzeczową i pomocną odpowiedź. Tego niestety obawiałem się... Oczywiście nie chcę przez to powiedzieć, że to reguła bo byłoby to nieprawdą ale wątpliwości zasiałeś :)

Śledziłem wątek kolegi house4live jeszcze przed zakupem mojej Julki. Pomimo tych perypetii zdecydowałem się na zakup. Poprzednio miałem Fiata Bravo 2.0 MIJ. W stosunku do Fiata to jednak przepaść.
Ogólnie, to za mało przejechałem i za krótko ją mam. Ale póki co jestem zadowolony. Generalnie, to tak jak ktoś już pisał, trzeba działać, bo Julek VELOCE na stoku to już niewiele jest.

Natomiast u mnie, na szczęście, nie ma siedzeń z klasycznej VELOCE. Siedzenia są skórzane i jest podłokietnik. Niestety, bestia jest twarda, no ale to się przekłada na właściwości jezdne, a te są super.
Nie zgadzam się co do archaiczności wnętrza. Lubię prawdziwe liczniki, prawdziwy kluczyk i normalne pokrętła.
 
ja ujeżdżam już druga Julke co prawda nie Veloce ale o jakiś specjalnych przypadłościach tego modelu nie słyszałem. Życzyłbym innym tak "awaryjnych" samochodów.
cóż- jak kolega RCMax mam awersje do wszelkiej maści tabletowych wodotrysków- samochód ma być samochodem z krwi i kości i to Julka spełnia w 100%
u kolegi popiskujący klocek hamulcowy w tej chwili zaważył na posiadaniu żądz nie zamiast powiedzieć wprost, że się najem kończy lub leasing i przeskakujemy na coś innego. No ale jak zwykle trzeba wrzucić łyżkę dziegciu do beczki miodu.
 
ja ujeżdżam już druga Julke co prawda nie Veloce ale o jakiś specjalnych przypadłościach tego modelu nie słyszałem. Życzyłbym innym tak "awaryjnych" samochodów.
cóż- jak kolega RCMax mam awersje do wszelkiej maści tabletowych wodotrysków- samochód ma być samochodem z krwi i kości i to Julka spełnia w 100%
u kolegi popiskujący klocek hamulcowy w tej chwili zaważył na posiadaniu żądz nie zamiast powiedzieć wprost, że się najem kończy lub leasing i przeskakujemy na coś innego. No ale jak zwykle trzeba wrzucić łyżkę dziegciu do beczki miodu.

Leasing kończy się za ponad 2 lata :)
Jeśli nie masz Veloce to też masz zupełnie inny pojazd - chyba, że nie zauważasz różnic pomiędzy wersjami silnikowymi ... kolega w poście pyta o Veloce. Jeśli zauważyłeś - w moim poście określiłem też zalety tego modelu - więc wydaje mi się, że moja wypowiedź była obiektywna. Niestety Giulietta jest modelem awaryjnym ... 3 znajomych z Trójmiasta użytkujących Veloce skarżą się m.in. na nierówna pracę silnika na wolnych obrotach po kilku godzinach stania pojazdu (żaden z serwisów nie wyjaśnił przyczyny) ... na szarpanie skrzyni TCT (również brak rozwiązania). Auta nowe z polskich salonów - żadne ulepy, żaden drugi właściciel itp. Biorąc pod uwagę ilość sprzedanych egzemplarzy uważam, że jest to auto, które trafią usterki wszelkiej maści.

Jeśli mnie pamięć nie myli w ubiegłym roku w naszym kraju sprzedało się około 400 sztuk nowych pojazdów tego typu (w różnych wersjach silnikowych). Jeśli ja sam wiem o ponad 5 przypadkach problemów z autami z ubiegłego roku to chyba jednak odsetek awaryjności tego modelu jest znaczny :) Gratuluję tym którzy trafili na modele w których nic się nie dzieje - macie świetne samochody - jednak gdybym wiedział to co wiem teraz - pomimo wielkiej miłości do AR - nigdy w życiu nie zdecydowałbym się na zakup auta spod tego szyldu :)
 
a ja w przeciwieństwie do ponuraków wyżej bardzo sobie chwalę i polecam:) przejechane 21k, niecałe 2 lata. śladów zużycia brak. silnik chodzi równo, ciągnie nieziemsko, ryczy jeszcze lepiej, a jak trzeba cichutki. samochód lekko zarzuca tyłem w ostrych zakrętach, co fajnie wygląda z boku;)
usterek nie stwierdzam (moim zdaniem z usterkami w samochodach jest jak ze wszystkim- jak są, to trąbimy w koło, jak nie ma to siedzimy cicho, bo tak ma być:) ) usterkowości nie da się w dzisiejszych czasach oceniać po marce- u mnie w rodzinie bmw padło 3 dni po odbiorze, za to na część z niemiec czkaliśmy tylko trzy dni...albo ma się szczęście, albo pecha i tyle :D

wady z mojego punktu widzenia:
-brak kamery cofania (ale teraz już jest, razem z apple carplay, tylko mi aso nie chce zainstalować, bo 'nie da się', zobaczymy za parę miesięcy, gdy skończy się gwarancja)
-wkurzający pseudokarbon na desce- po prawie dwóch latach nadal mnie wkurza, chyba jednak czymś obiję:)
-brak hud-a :D
-brak 7 biegu na autostradę
- brak schowków na konsoli środkowej
- zegary mimo że są w 'tubach' odbijają się w nocy w górnej części szyby
-po użyciu bluetooth następne odpalenie samochodu to włączenie radia- ale rozwązanie to samo, co w pkt. 1
- dezorientujące rozszerzenie tyłu- zawsze, gdy parkuję prostopadle tyłem 'na lusterka' pierwszy raz po przesiadce z innego samochodu stoję lekko krzywo, bo jeden bok ustawiam na całej długości równolegle do linii:) za drugim razem zawsze bez problemu:)

Jak widać, same duperele, bez czegokolwiek poważnego. Co mnie zachwyca? cała reszta:)
jeśli chodzi o miejsce z tyłu: jeśli masz szyberdach, to i tak miejsce z tyłu tylko dla dzieci/ niskich osób, ale ku mojemu zadziwieniu po prawidłowym ustawieniu fotela pod okiem instruktora jestem prawie w stanie usiąść sam za sobą, moja żona siada za mną bez problemu, tylko głową szoruje o dach (mam 188, zona 175)

Czy kupiłbym drugi raz? na pewno.
spalanie? u mnie komputer pokazuje 12,8 od początku (bardzo dokładny, w zasadzie zawsze zgadza mi się przy dystrybutorze) większośc jazda w mieście, krótkie dystanse. przy 100km/h jakieś 7l/100km, jak jedziesz 120 po ekspresówce-8-9, 140- 9-11, powyżej 160 pojawia się wir:) przy >230 pokazuje ok.17-23, ale nigdy nie jechałem wystarczająco długo, by się przekonać:) swoją drogą bardzo stabilny przy wysokich prędkościach.
Teoretycznie jadąc ok. 70-80 (czyli 1500obr. na 6 biegu) można zejść do 6 i pewnie mniej, ale kto tak jeździ takim samochodem w trasie?
w skrócie: jeśli nie jeździsz w trasy, przygotuj się na wysokie spalanie, na co dzień mam 13-14.. choć moja zona ma 9-10 w tych samych warunkach:)

nie wiem jak teraz, ale gdy kupowałem, nie widziałem szczególnej różnicy w wykonaniu między jakimikolwiek markami w tej klasie- wszystkie kompakty miały relatywnie słabe materiały, również volvo, mercedes i bmw (choć temu akurat się za bardzo nie przyglądałem, nie podoba mi się), choć np. volvo miało o kilka klas lepsze wyciszenie (i najbardziej tandetne wnętrze, jakie widziałem:) )

natomiast to, co wyróżnia veloce to stosunek ceny do mocy:) najlepszy przelicznik zł/KM :)
może za parę lat zmienię na giulię, jak pierwotnie planowałem, ale jakoś przestało mi się śpieszyć...
 
A czy warto przedłużyć gwarancję w ramach "maximum care" do 5 lat i jakie są wyłączenia?
 
A czy warto przedłużyć gwarancję w ramach "maximum care" do 5 lat i jakie są wyłączenia?
po tylu latach na rynku moim zdaniem rozszerzenie na układ napędowy i silnik wystarczy. Model ten nie ma jakiś innych upierdliwości drogich w naprawie.
w poprzedniej julce miałem na 3-ci rok.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra