za 10 tys nie kupisz zadbane 166 do tego 3.0 v6 , ja za swoja ze Szwajcarii dałem 16tys z roku 1999 , za 10 che kupisz szrot w którym będziesz musiał robić zawieszenie , a jak popuści uszczelka pod głowica to już amen w pacierzu, a koszty serwisowania 166 są wyższe niż tego samo niż w dizlu , np cena rozrządu do 3.0 wynosi od 800-1000zl + robocizna w zależności od warsztatu specjalizującego się w Alfach min 600zl , byle kto ci nie możne go wymienić bo możne spaprać i silnik nie będzie chodził jak trzeba, koszt swiec ok 200zl, tarcze ATE tył 190zl sztuka , co do gazu to ja osobiście nie założył bym go do V6 bo to profanacja, nie ze coś mam do gazu sam mam w innym aucie gaz ale to do alfy nie pasuje, elektryka - hmm w zimę czasami potrafi coś zwariować od temperatur , w większości 166 jak i w mojej są problemy z zamykaniem drzwi, moduł centralnego pada , innych wad nie stwierdziłem, auto naprawdę komfortowe i oryginalne w dobie golfow 2 w gazie po tjuningu astr 1 i bmw 20 letnich których na pęczki na naszych drogach , co do spalania to rożnie bywa raz mi jara 15,6 litra a jak zacznie sportowo latać z klima to komputer pokazuje mi 28,5L , ogólnie i tak polecam za te 16tys nie kupisz żadnego auta w tej klasie z takim wyposażeniem, nie sugeruj się tez napisem GPS , fakt auto posiada nawigacje " w zależności od modelu" lecz nie ma do niego map Polski tak wiec można jej używać w innych krajach, polecam automat na miasto idealny i nie trzeba machać ręka co 1 sek , naprawdę 100km/h to chwila i ręka by ci odpadła zmieniając ręcznie biegi, niestety auto cierpi na polskich dziurawych drogach, trzeba uważać na wszystkie wystające studzienki, koleiny i martwych policjantów jeżeli ma się obniżone auto jak ja , 3 raz kupuje już pampersa pod miskę olejowa i skrzynie bo ciągle nim trę o asfalt i się urywa, np taki moment gdzie muszę zwolnic do 30km/h jest jadać od strony Solidarności na wysokości Leszna/Okopowej takie dziury ze można urwać miskę i felgi pogiąć, następnie kawałek dalej dojeżdżając Prymasa Tysiąclecia studzienki głębokie jak okopy za czasów wojny, 2 razy zapomniałem i 2 razy bylem u wulkanizatora z opona , nie wspominając już o wjedzie na trasę Toruńska od strony Legionowa dziury dziury aż zmieniarka staje, auto dobre ale na równe drogi bądź nie obniżane