Zakup Alfy 166

  • Autor wątku Autor wątku tomasz25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Podstawowy remont automatu wychodzi tyle co sprzęgło i dwumas w manualu, w tych jednostkach też trzeba się liczyć z regeneracją/naprawą półosi, bo padają, ceny nowych trochę zabijają. NA Twoim miejscu szukał był 3.2 V6 i do tego LPG, jest chyba taka w bazarze. Przy tym aucie uważam, że będziesz miał podobne koszty utrzymania, a więcej frajdy i nie będziesz musiał chipować, chyba,że na 280 KM

Więc tak naprawdę automat/manual w razie jakieś awarii można cenowo porównywać? Miałem automat w innym aucie i przyszła pora na zmianę oleju do tego padły 2 elektrozawory na płytce, bo skrzynia weszła w tryb awaryjny. Po naprawie, doszła wymiana sprzęgła hydrokinetycznego, bo przy mocniejszym bucie zaczęło się ślizgać, także remont pochłonął trochę gotówki.
Tak jak mówisz, w bazarze jest 3.2 TI, takiej jakiej szukam, nawet praktycznie w moich okolicach, jednak auto zmieniać będę dopiero w połowie roku. Na razie jedynie się rozeznaje, żeby być przygotowanym na zakup 166.

Jeżeli jtd z automatem to odpada chip. Z manualem nie ma problemu nawet powyżej 200KM.
Ja celuję raczej w manualną skrzynie, jakoś bardziej jestem przekonany i sprawia mi więcej przyjemności manual. Rozumiem, że chodzi o to, że automat może mieć problem z wytrzymaniem momentu przy ponad 200 konnej mocy?

Na manualu w trasie zejdziesz ponizej 7 litrow spokojnie, sadze ze kolo nawet 6. W automacie przy 120-150 wychodzi mi ok 6,5-6,6 a manual na pewno mniej pali bo kolega Andrzej zrpbil na baku ponad 1000km, mi w automacie udalo sie ok 950km wiec na pewno manual z pol litra mniej pali. Oczywiscie jazda na tempo.

Liczę na co najmniej 6.5l przy prędkościach rzędu 120-140km/h, także z tego co piszesz spalanie by mnie satysfakcjonowało.

ja mam 2.4 20v w automacie i mam 210 KM.
Grunt to dobry program, tak aby duży moment na dole nie zabijał skrzyni.
Moja idzie równo do czerwonego pola praktycznie na każdym biegu.
Co do spalania to w mieście ok 10 litrów (Wrocław) a w trasie to zależy od prędkości ale średnio niecałe 7 litrów.
Napewno manual daje więcej frajdy ale to już ty musisz zdecydować czego szukasz.
Ja jestem swolennikiem manuala ale jazda tą 166 sprawia mi ogromną przyjemność.

Fabrycznie, bez żadnych modów, przy jakich obrotach jest największy moment? Orientuje się może ktoś? Wiadomo, że przy zmianie mapy, nie chciałbym mieć ustawionego max momentu przy 2k rpm. Raczej, tak jak Ty opisujesz, czyli równo żeby ciągnął w każdym zakresie obrotów.


Kusi jednak te 3.2 V6 z gazem, niemniej spalanie chyba jednak będzie większe niż w JTD, a i cena za ładne 3.2 TI podejrzewam, że oscyluje w granicach 20 tysięcy.

Dziękuje wszystkim za odpowiedzi :)
 
Chciałbym 3.2 V6, najlepiej TI, jednak w granicach 18 tysięcy raczej nie uda mi się takiej dostać, do tego narzeczona suszy głowę, że "ma być ekonomiczniej"

Udowodnione już n razy, że V6+LPG jest tak samo ekonomiczne jak JTD. Jeżeli nie przeszkadza ci LPG, to wybór sprowadza się do tego, jaką charakterystykę silnika preferujesz: diesel, czy benzyna.
Żebyś tylko nie narzekał, po przesiadce z V6 na JTD, że czegoś ci brakuje :P
 
Rozumiem, że chodzi o to, że automat może mieć problem z wytrzymaniem momentu przy ponad 200 konnej mocy?
Tak, aisin był tak na styk tam wstawiony. Nawet fabrycznie dla automatu był obniżony moment.



Udowodnione już n razy, że V6+LPG jest tak samo ekonomiczne jak JTD. Jeżeli nie przeszkadza ci LPG, to wybór sprowadza się do tego, jaką charakterystykę silnika preferujesz: diesel, czy benzyna.
Żebyś tylko nie narzekał, po przesiadce z V6 na JTD, że czegoś ci brakuje
Dokładnie.
 
Nie mam wykresu z hamowni ale na wiosnę chcę pojechać i zobaczyć jak to wygląda, w dowód mam wbite 152 KW, robione to było w niemcowni ponoć gdzieś w Maserati, jakieś dokumenty mam ale bez wykresu:(
Mnie dalej kusi V6 zwłaszcza 3.2 i sam nie wiem co zrobię:D
 
Żebyś tylko nie narzekał, po przesiadce z V6 na JTD, że czegoś ci brakuje
Jeżeli nie przeszkadza ci LPG, to wybór sprowadza się do tego, jaką charakterystykę silnika preferujesz: diesel, czy benzyna.

Oczywiście, że wolę benzynę. A LPG to LPG, jak każde inne paliwo :) W tych czasach, sekwencja wcale nie "zamula silnika", więc skoro można jeździć taniej, to dlaczego z tego nie skorzystać.
Do tego mniej problemów w zimę, jak ktoś parkuje auto pod chmurą, czyli w tym np. ja :) Diesel to Diesel, a benzyna zapali chociażby nie wiem co. Fakt, że akurat świece i mocny akumulator odgrywają tutaj największą rolę i wtedy taki ropniaczek również odpali bez problemu, ale jednak co benzyna to benzyna :)

W takim razie uderzać będę w 3.2 V6, tylko powiedzcie ile taki egzemplarz powinien stać cenowo? Wiadomo, nie licząc pakietu startowego.
 
W dieslu automacie siada plyta z elektrozaworami, sprzeglo jesr bardziej wytrzymale, chociaz mnie wymiana czeka. Dwumas i sprzeglo w manualu to nie problem, problem jest z kielichami bo ceny astronomiczne a siadaja dosc czesto przy 20v
 
A jak z dostępnościa np sterowników do skrzyń AISIN po np zalaniu przez nagrzewnice? Tylko szczerze:)
 
Ano właśnie dostępność prawie zerowa.

Jak dla mnie to jeśli automat, to tylko ZF zestawiony z V6. Bardzo przyjemny duet, zresztą po przejechaniu się 166 w manualu stwierdziłem, że nie chciałbym. Więcej powiem - gdyby mój kontakt zaczął się od 166 w manualu, to pewnie bym w ogóle tego auta nie kupił :P
 
Ostatnia edycja:
Ano właśnie dostępność prawie zerowa.

Jak dla mnie to jeśli automat, to tylko ZF zestawiony z V6. Bardzo przyjemny duet, zresztą po przejechaniu się 166 w manualu stwierdziłem, że nie chciałbym. Więcej powiem - gdyby mój kontakt zaczął się od 166 w manualu, to pewnie bym w ogóle tego auta nie kupił :P

Ano właśnie dostępność prawie zerowa.

Jak dla mnie to jeśli automat, to tylko ZF zestawiony z V6. Bardzo przyjemny duet, zresztą po przejechaniu się 166 w manualu stwierdziłem, że nie chciałbym. Więcej powiem - gdyby mój kontakt zaczął się od 166 w manualu, to pewnie bym w ogóle tego auta nie kupił :P

A ja odwrotnie, niestety dla mnie 4 biegi to koszmar:(
W 2.4 20v jest już 5 bięgów i jest troche lepiej.
Wiem, że na trasie 4 biegi super, elastyka i dzwięk ale ja 75% jeżdże po mieście i jakoś 2 biegi by mi tylko były używane, no chyba ze jeździłem z walniętym ZF...
 
po mieście i jakoś 2 biegi by mi tylko były używane, no chyba ze jeździłem z walniętym ZF...

No raczej na pewno - u mnie przy 50-60 wrzuca 4, czyli ostatni. Ogólnie przy 3.0 nie czuję braku 5, czy 6 biegów. Przy 2.5 czułem. Wiadomo, że do ścigania przydało by się i 7 biegów - czasy byłyby lepsze, ale na co dzień jest super i na tych 4.
 
Panowie, ja jednak preferuje manualną skrzynię. Nie mam nic do automatu, jednak jestem zwolennikiem manualów. Automat miałem, ale jakoś nie przekonał mnie do siebie. Do tego dochodzi ewentualny remont, koszt oleju dobrej jakości, bo po kupnie z niewiadomego źródła lepiej by wymienić, więc chyba jednak wolę dwumas i sprzęgło robić, szczególnie że lubię sobie samemu posiedzieć i pogrzebać, tak więc auto na garaż i wymiana. Z automatem wiem na pewno, że bym sobie nie poradził.
Rozumiem, że w przypadku JTD 2.4, mamy do czynienia ze skrzynią 6-cio biegową?
Niemniej jednak czekam nadal na odpowiedź, w jakim przedziale cenowym nastawiać się na 166 3.2 V6?
 
Tytanowy zalezy jaka, od handlarza byly po 16, zadbana nie wiem czy za 20 wyciagniesz, ta z alfaclubu co jest za 18 to wg mnie mega okazja, szczegolnie ze 2 komplety calych kol itp. W 2.4 jest 6 biegow, mi w aisinie brakuje 6 na trasie, nie wiem jak zf sie zachowuje, on nie ma nadbiegu?
 
osobiście uważam, że za mniej jak 15 tys dobrej nie kupisz.
Lepiej kupić bez gazu i założyć samemu na dobrych podzespołach.
Myślę, że powinieneś być w kontakcie z Kubicze z alfafun.pl ponieważ zajmuje się sprowadzaniem i sprzedażą i chyba ma najlepszą wiedzę w tym temacie.

Jeżeli mówimy o automacie to niestety ja porównuje do DSG więc każdy ma coś za uszami:)
 
A ja myślę że przez pół roku utrafisz 3.2. Może TI to ciężko ale 3,2 na pewno. A i ceny spadną :)
 
Ja jakbym jeszcze raz kupował to bym brał v-ke i gazował. Jtdm to mega fajny silnik ale z manualem naprawdę nie ma przyjemności w mieście, biegi są krótkie a układ napędowy delikatny i mało precyzyjny. Naprawdę czuć, że to auto się męczy w mieście z tym układem napędowym. Jak kupiłem to auto było bez zarzutu, po zrobieniu 10kkm w mieście się zaczęło, dwumas, sprzęgło, przeguby wewnętrzne i zewnętrzne, kielich, poduszki silnika tylna i skrzyni, łożysko koła, przy okazji wahacze, sprężyny. Teraz po wpakowaniu. Ponad 10k zł auto znowu jeździ jak w dniu zakupu. Co prawda nie wiem co by mnie spotkało w v6 ale myślę, że przynajmniej miałbym więcej frajdy na codzień a na pewno mniej dziwnych problemów. Mam nadzieje, że teraz już będzie malina ale następne auto nie będzie dieslem w manualu napewno.
 
To zdecydowanie automat w takim wypadku.
 
Tak, tylko za tego aisina podziękuję. Dwumasę wymieni mi każdy mechanik a o specjalostę od automatów niełatwo. Do tego koszt dwumasy i sprzęgła zamyka się w 2500zł plus koszt mechanika a do aisina bez 5 kafli nie ma co podchodzić. Sama wymiana oleju w automacie to tysiak.
 
Tutaj każdy zachwala te automaty a jak człowiek zada pytanie kiedy olej wymieniał to nagle cisza:) dareme chyba tylko z poliftowcow-dizlowcow i tyle. A przedliftowcy to już pewno że 3 osoby na 100 :sarcastic: i mówię o forumowiczach świadomych tematu. O bronkach co kupili w hassan lux autos, bo duża i tania i teraz popychaja na olx lepiej nie mówić nawet. wniosek jest jeden. Automat TAK ale w aucie z salonu. W skorupie za 10 tys niekoniecznie. A kupić od handlarza polifta w dizlu i automacie to już trzeba mieć jaja że stali. A zchipowanego to już jaja z platyny :sarcastic: Od forumowicza bym wziął ale od biznesnemena. Never

wysłane z WC
 
Ostatnia edycja:
Ja tam zanim wziąłem to wybadałem odpowiednio temat:)
a platyny by sie troche przydalo:p
 
Tutaj każdy zachwala te automaty a jak człowiek zada pytanie kiedy olej wymieniał to nagle cisza

Eeee, przesadzasz trochę. Ja dwa razy wymieniałem (w starej), bo w nowej w dobrym stanie olej jest, więc jeszcze nie ruszałem. A że nikt się nie chwali.. a czym tu się chwalić?
Dodasz jakiś bajer to się chwalisz, a olej to tylko olej ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra