Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Ile w PL zapłaciłbyś za ten egzemplarz, gdybyś akurat szukał szybkiej alfy?
Wiem, że każdy model i przypadek jest inny, że za Twój za samą rzadką serię można dopłacić sporo, no ale właśnie jest ten wszędobylski rynek...
Trochę razi LPG, track day'e (aż żal było patrzeć), no i przebieg, bo kolekcjonerski już nie jest... przynajmniej dla mnie.
kolei większość właścicieli Spiderów 2.0 Ts na pytanie o 3.0 odpowiada: A po co?![]()
Jedyna rzecz, która jest niedopuszczalna w tym aucie to lpg. Paradoksalnie, moim zdaniem, obniża jego wartość.
Trochę razi LPG, track day'e (aż żal było patrzeć), no i przebieg, bo kolekcjonerski już nie jest... przynajmniej dla mnie.
Ano widzicie Panowie, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Niedawno na czwartkowym spocie pod Narodowym wywiązała się ciekawa dyskusja o Gtv 3.0. Jeśli podchodzisz do niej, jak do kilkunastoletniej Alfy Romeo, fakt, trochę drogo. Jeśli rozejrzysz się po rynku szukając unikatowego, szybkiego włoskiego samochodu, nagle robi się całkiem atrakcyjną ofertą. Bo oprócz Gtv i Fiata Coupe, co jest? Dużo drożej nic, nic i potem Maserati GT? Potem, dłuuuugo drożej, drożej i Ferrari?![]()
Nie mniej smutno mi jakoś, że oddajesz swoją Gietefałkę Tomaszu...
Jakieś 5-6 lat temu widziałem na allegro gtv 3.0 v6, czerwoną z jasną skórą ze Szwajcarii za ponad 30 tys. Stwierdziłem, że cena kosmos Ale po jakimś czasie zniknęła czyli znalazła nabywcę.
Jedyna rzecz, która jest niedopuszczalna w tym aucie to lpg. Paradoksalnie, moim zdaniem, obniża jego wartość.
Uważam, że remonty skrzyni, przegubów są właśnie wypadkową jazdy po torze.
O skrzypiących plastikach i uszkodzeniach lakieru nie wspominając. Bo to również nieuniknione po torowych przygodach...
Dla mnie poprostu LPG, zabawy na torze i przebieg prawie 200 tyś km, sprawia, że auto jest warte w moim odczuciu 25 tyś zł.
EDIT: W 2005 roku miałem 147 GTA, wymieniałem wszystkie możliwe łożyska w skrzyni (skrzynia bliźniacza budową z tą w Gtv), żeby złożyć zgodnie z instrukcją serwisową taką skrzynie, dostosowując podkładki dystansowe na końcu wałków, potrzebne było specjalne urządzenie pneumatyczne. Jedno takie ustrojstwo było chyba u Dukiewicza w Wawie, drugie w FAP Bielsko Biała. To tak odnośnie remontów w/w skrzyni.
Słyszałem, że nie dokręcili Ci elementów zawieszenia przed wizytą na torze, było więcej grzeszków?U mnie, po dwóch (może trzech?) żenującej jakości naprawach skrzyni w AJS (kiedyś bardziej szczegółowo opiszę temat żeby przestrzec innych)
Zpytałem, bo taki fajny Spider się pojawił (ale na chwilę, bo już go nie ma):
http://allegro.pl/show_item.php?item=6527239324#thumb/8
Ile w PL zapłaciłbyś za ten egzemplarz, gdybyś akurat szukał szybkiej alfy? I napisz czy bierzesz pod uwagę kilka ekstrasów które dokładam do gołego samochoduZawieszenia, wydechu, dużego brembo i q2 demontował nie będę, ale koła, kubeł, i kilka drobnych pierdół zawsze mogę opchnąć oddzielnie.
Twojej bym nie kupił ze względu na LPGA gdyby nie miała to góra 20000.
Też widziałem na Forzy, Spider jak każdy inny...
Zgadza się, ale było tego więcej. Jak będę miał czas to opiszę, ale to nie wątek do tego przeznaczony.Słyszałem, że nie dokręcili Ci elementów zawieszenia przed wizytą na torze, było więcej grzeszków?
Zawieszenie, wydech, felgi to części eksploatacyjne. To, że miałeś fantazję wsadzić nieseryjne mi nie robi, Twoja sprawa. Nie rozumiem dlaczego ma to mieć jakikolwiek wpływ na cenę? Zresztą wolałbym serię, ale to już z kolei moja sprawa. Ingerencja we wnętrze wg mnie obniża wartość wozu.
Q2 zgoda, dodatek i to fajny, plus do ceny na pewno.
Gdybym miał kupić poliftową Gtv, bez gazu i z V6 (i bez torowej historii) to dałbym tyle, ile za GTA: okolice 30-35 tysięcy. Może więcej gdyby stan to usprawiedliwiał.
Twojej bym nie kupił ze względu na LPGA gdyby nie miała to góra 20000. Torowa historia jest wg mnie sporym minusem - przeciążenia, obciążenie elementów których się normalnie nie da skontrolować. Nie da się sprawdzić jak bardzo dostała po dupie w związku z taką eksploatacją i co się w związku z tym może stać. Pewnie nic, ale... Zwłaszcza, że to nie jest nowy wóz, tylko już, co by nie mówić, starowinka.
Powiem szczerze ja już powoli też..mam czasem czarne myśli.ale serducho ciągle mocniej bije jak do niej wsiadam...