Posiadam moją Alfkę z Francji.
W środku igiełka, skóra w idealnym stanie, tapicerka, kokpit.
Żadnych rys, głębszych zadrapań, itd. Wszystko pięknie.
Jednak lakier był troszkę poobdzierany a w niektórych miejscach małe wgniecenia.
Są to sprawy groszowe, ale autko kupiłem naprawdę tanio.
W każdym razie 99% samochodów z Francji czy Włoch będzie miało podobne objawy.
Chciałbym się jeszcze podzielić mała historyjką z czasów jak szukałem nowego autka.
Zastanawiałem się jeszcze nad Audikiem A4 1.9 TDI Kombii 2003r., który był sprowadzony z Niemiec. Z zewnątrz było wszystko ok, wymagał tylko dokładnego wymycia. Ale jak zobaczyłem go w środku to myślałem, że padnę, po prostu syf jak w chlewie, jeszcze nigdy w życiu takiego syfu w aucie nie widziałem. Gość ze schowka na karty czy coś takiego zrobił sobie chyba kibel...dosłownie...
Fotele, kokpit, dosłownie wszystko obsrane z góry na dół, jakby szambo wywaliło w tym aucie... Jak można tak zaniedbać samochód to ja tego nie rozumiem...