• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Z jakiego kraju warto sprowadzić alfę?

  • Autor wątku Autor wątku adam16v
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

adam16v

Guest
Witam! Czy kraj zakupu alfy ma jakikolwiek wpływ na jej jakość? Kilka razy się spotkałem na forum z wychwalanymi alfami sprowadzonymi z Włoch. Hmm, lepiej tam o nie dbają? Czy wyprodukowane we Włoszech są lepsze? A może z Niemiec, czy Belgii, bo Niemcy dbają o auta... Proszę o wasze refleksje w tym temacie :)

Pozdrawiam!!
 
Niemcy-samochody raczej dofinansowane , technicznie,dosc duze przebiegi,ale wiekszość po autostradach,od turka czesto brudne w srodku
Francja-samochody przewaznie powypadkowe,całe w porównywalnych cenach jak w polsce.czesto samochody pochodza od arabów takze zaniedbane w wewnatrz jak i powłoka lakiernicza.W Paryżu 90% samochodów nosi jakieś uszkodzenia karoserii.
Włochy-samochody niedrogie,czesto jakies obdarcia lakieru,ale nieduze przebiegi.
Holandia-raczej podobnie jak niemcy,moze troszkę tansze.
W innych krajach niebyłem po samochody takze ciezko mi sie wypowiadać
 
Niemcy-zachodnie, im bliżej zachodniej ściany Niemiec tym lepiej. Oczywiście omijać Turków.
 
zapomniałem jeszcze o Austrii bo jezdziłem tam po samochody
samochody z zaawansowana korozją(podobnie jak w Polsce) czesto z usterkami,inne drozsze niz w Polsce
 
Szwajcaria - tak jak u Niemcow, ale drozej, za to zwykle na dobrym wypasie. U Niemcow trza zas patrzec, kto jest wlascicielem komisu (o ile z takowego bierzemy). I raczej warto tu byc rasista i nie brac od ciemniejszych - arabow czy glownie turkow.
 
Sam raczej będę miał problem sprowadzić prędzej zamówię u handlarza lub w komisie. Czyli Niemcy, Włochy, Holandia.
 
Mam Alfę z Holandii i po pół rocznym użytkowaniu mogę powiedzieć że auto jest utrzymane w bardzo dobrym stanie technicznym serwisowane w ASO lecz troszkę gorszym zewnętrznie wizualnie , ma ryski na lakierze, ranty drzwi obstukane i inne małe drobiazgi, jeśli chodzi o wnętrze to w bagażniku plastik porysowany uszczelka ponadrywana a tapicerka i plastiki w stanie bardzo dobrym.
 
Litwa, bo sa tam samochody z calej Europy i tanie.
 
adam16v napisał:
bo są tam samochody w dobrym stanie technicznym to kraj gdzie "handlarze" nie zawojowali rynku i auta nie są nagminnie kręcone jak np w niemczech no i są ceny mniejsze niż w Polsce i do przyjęcia :) znajomy ma dwa samochody z Litwy i jest bardzo zadowolony a ja jechałem obydwoma i musze stwierdzić że są super utrzymane
 
Kosiar napisał:
bo są tam samochody w dobrym stanie technicznym to kraj gdzie "handlarze" nie zawojowali rynku i auta nie są nagminnie kręcone jak np w niemczech
a auta uzywane z Litwy to skąd w wiekszości pochodzą? z Niemiec
Litwini sprowadzają mase samochodów, co widac na naszych drogach, jak kolumny tirów na litewskich blachach jedzie z pełnym ładunkiem uzywek, mysle ze tam bedzie tak jak u nas, w koncu to są kolejni posrednicy
 
litwa samochody zwozi z zachodu tylko naliczaja mniejsza marze.Oni całe lory zworza do siebie a pózniej sprzedają m.innymi rosjanom
 
Posiadam moją Alfkę z Francji.
W środku igiełka, skóra w idealnym stanie, tapicerka, kokpit.
Żadnych rys, głębszych zadrapań, itd. Wszystko pięknie.

Jednak lakier był troszkę poobdzierany a w niektórych miejscach małe wgniecenia.
Są to sprawy groszowe, ale autko kupiłem naprawdę tanio.
W każdym razie 99% samochodów z Francji czy Włoch będzie miało podobne objawy.

Chciałbym się jeszcze podzielić mała historyjką z czasów jak szukałem nowego autka.
Zastanawiałem się jeszcze nad Audikiem A4 1.9 TDI Kombii 2003r., który był sprowadzony z Niemiec. Z zewnątrz było wszystko ok, wymagał tylko dokładnego wymycia. Ale jak zobaczyłem go w środku to myślałem, że padnę, po prostu syf jak w chlewie, jeszcze nigdy w życiu takiego syfu w aucie nie widziałem. Gość ze schowka na karty czy coś takiego zrobił sobie chyba kibel...dosłownie...
Fotele, kokpit, dosłownie wszystko obsrane z góry na dół, jakby szambo wywaliło w tym aucie... Jak można tak zaniedbać samochód to ja tego nie rozumiem...
 
kolego ja swego czasu byłem pracownikiem myjni na której wykonywaliśmy kompleksowe prania tapicerek , trochę tego przerobiłem i takie chlewy w autach ludzie niestety mają traktują auto jako wół roboczy a potem do sprzedania
 
Ja mam auto z Niemiec- ogólnie to Gebels nie zmieścił się w bramę i przerysowana z dwóch stron i pod lampą z przodu- co prawda ja tego nie usuwam i nie robię, bo jak auto zacznie pięknie i idealnie wyglądać to i tak zaraz ktoś mi go gwoździem potraktuje. Wewnątrz straszny syf i zdewastowanie- i tak porobiłem pare rzeczy żeby nie było jeszcze gorzej. W Briefie nie widniał żaden Mohamet ani Ahmed. W silniku ponadto nie było posprzątne- układ chłodzenia wypluł syf do zbiornika wyrównawczego.

Co do Francji- znam faceta co swojego czasu ściągał te auta hurtowo- głównie służbowe, vany, które przystosowywał do przewozu osób i kupa innych aut, które wystawiane są na aukcjach zaraz przy granicy z Niemcami.
 
Przy okazji pochwalcie się jakie portale ogłoszeniowe w różnych krajach znacie.
Interesuje mnie wszystko poza Niemcami.
 
moja Misia przyjechała z Holandii. Dwie rysy z obu stron, ale nie doszły do podkładu - jest szansa;)
no i co..dwa miesiące, cztery tysiące kilometrów i (w kolejności):
płyny
przepływomierz
czujnik położenia wału
rozrząd
akumulator
przeguby (w zasadzie półoś)
+nowe opony, ale na to razem z ubezpieczeniem i rejestracją rzecz dość oczywista

przy okazji przegubów ostrzeżono mnie przed nadchodzącym dyferencjałem. to będzie chudy rok...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra