z anglika......

  • Autor wątku Autor wątku starnaw
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Roni obym nigdy na ciebie nie trafił. Jeszcze nie spotkałem się z kopniętym licznikiem w Irlandii. Pierwszy raz też słyszę o "clockowaniu" a jestem już tu kawał czasu. Właśnie to co ty piszesz to jest przypadłość polaków tu mieszkających. Niestety będę dalej się trzymał zasady, żeby nie kupować auta od Polaka.
 
z tym ze w anglii czy irlandii mozna rejestrowac odwrotne auta to fakt tylko ze tu maja drogi i wsumie niczemu to nie przeszkadza a sam pewnie wiesz jak sie jezdzi anglikiem po polsce ja jestem na nie nie bo dopiero by bylo wypadkow przy np.: wyprzedzaniu
pozdro
 
Potwierdzam, gdyby zalegalizowali RHD to byśmy musieli zmienić ruch na lewostronny :P
 
Roni obym nigdy na ciebie nie trafił. Jeszcze nie spotkałem się z kopniętym licznikiem w Irlandii. Pierwszy raz też słyszę o "clockowaniu" a jestem już tu kawał czasu. Właśnie to co ty piszesz to jest przypadłość polaków tu mieszkających. Niestety będę dalej się trzymał zasady, żeby nie kupować auta od Polaka.

Nie powiedziałem, że zrobiono to z mojej inicjatywy bądź że ja dokonałem korekcji. Na pewno też nie powiedziałem, że jestem zwolennikiem tego procederu a tu od razu zarzuty i oskarżenia pod adresem Polaków za granicą...ehh :cool:
Sam proceder jednak jest tu na porządku dziennym - oczywiście nie w każdej firmie sprzedającej samochody. W naszej było to nie do pomyślenia! Ale trafiały się auta z zewnątrz po korektach i wiedzieliśmy o tym doskonale.
Nie spotkałeś się z przekręconym licznikiem? A ile aut sprawdziłeś, by się o tym przekonać? Zapytaj kumatego Irlandczyka, zobaczysz co ci powie :sarcastic: Od kilku lat mam styczność z tym środowiskiem i akurat między 'handlarzami' to żadna tajemnica, mówi się o tym wprost. Zdarzają się nawet i takie przypadki, że jak jeden nie może sprzedać auta 'u siebie', wciska go w komis do kogoś innego. Po kilku tygodniach (jeśli nie sprzedane) auto wraca, a licznik wskazuje 20-30 tyś mniej. Takich przypadków widziałem już wiele pracując w tym zawodzie, więc wiem

co mówię. Piszę tylko o swoich doświadczeniach w tym temacie. Takich samochodów bowiem przez moje ręce przewinęło się wystarczająco sporo, by móc to stwierdzić. Nie czyni to jednak ze mnie jakiegoś oszusta (jak sugerujesz), gdyż sam osobiście nigdy tego nie zrobiłem ani też nie zleciłem nikomu takiej usługi.
Jak widać więc fakt, że jesteś tutaj kawał czasu, jeszcze o niczym nie świadczy.
 
Ostatnia edycja:
Przepraszam, trochę mnie poniosło. Ale kupiłem już kilka aut w IE, każde od Irlandczyka, za każdym razem sprawdzone i było ok. O cofaniu słyszałem tylko od Polaków(znam paru co to robią). Dużo czasu spędzam z Irlandczykami i odkąd tu jestem nie słyszałem od nich o czymś takim jak cofanie licznika.
 
No ja mieszkałem tam 7 lat i kupywałem nowiutkie jak i stare auta po 50 funciaków, jezdziłem na taksie i rozmawiałem z anglikami. Cofanie licznika w |UK jest karalne. !! OT

Pewnie że są takie majstry jak ty co psują opinie o polakach , a później się słyszy o idzie ten polak co wałki robi ehhh..... no comment.

Są polacy co ci przegląd bez auta zrobią to i licznik cofną.

Zobacz mot co roku przebieg musi być większy, inaczej się nie da bo ci auto przeglądu nie przejdzie. A tu nagle Polak mądry ciekawe w 2008 roku auto ma MOT miało 90.000mil a w 2009 ma 23.000 tys. mil. Proszę cię nie wal ściemy.
 
Ostatnia edycja:
No ja mieszkałem tam 7 lat i kupywałem nowiutkie jak i stare auta po 50 funciaków, jezdziłem na taksie i rozmawiałem z anglikami. Cofanie licznika w |UK jest karalne. !! OT

Pewnie że są takie majstry jak ty co psują opinie o polakach , a później się słyszy o idzie ten polak co wałki robi ehhh..... no comment.

Są polacy co ci przegląd bez auta zrobią to i licznik cofną.

Zobacz mot co roku przebieg musi być większy, inaczej się nie da bo ci auto przeglądu nie przejdzie. A tu nagle Polak mądry ciekawe w 2008 roku auto ma MOT miało 90.000mil a w 2009 ma 23.000 tys. mil. Proszę cię nie wal ściemy.

dokladnie zgadzam sie! robiac co rok przeglad twoj przebieg jest zapisywany w dvla i wystarczy jeden telefon dodam ze za darmo i sprawdzasz przebieg z zeszlego roku wiec jest mozliwe ze licznik byl cofniety ale nie wiecej niz bylo w zeszlym roku wiec ile jest cofniety 30-40 tys mil to musialaby byc taxi z 3 pracownikami na 3 zmiamny zeby tyle w rok nakrecic. Teoretycznie ktos moglby co rok przekrecac o te kilka km ale czy warto?

a takie praktyki sa surowo karane w anglii to jest normalne przestepstwo (zreszta w polsce tez)
 
Koledzy mechanicy z Pakistanu kręcą liczniki za 20-50f. Jak ktoś jeździ dużo, np taxi czy inny biznes skusi się na coroczną korektę. W uk co niektórzy przyzwyczaili się do tego jak i do mot-u. O Polakach robiących takie przekręty nigdy nie słyszałem, co nie znaczy że takowych nie ma. Co niektórzy Panowie, koledzy żyjący już tyle lat w uk czy irlandi a nikt o Pakiszach i ich biznesach, sposobach na życie nie słyszał. Chyba o innych wyspach piszemy.

Najlepsze to jest że ja mam tylko okazję, lub przymus (taka praca) przebywać chwilami, może w 20 miastach uk. nie mieszkając na stałe itd. Szyldy sklepów wystarczy przeczytać, albo zapytać.
 
Ostatnia edycja:
Pewnie także zauważyłeś że w uk raczej Polak o Polaku powie źle niż anglik, szkot, irlandczyk. Często fajne mity powstają, chyba ludziom się nudzi.
O porównania mi nie chodziło.
 
wiem wiem ale to juz jest baardzo stary temat i w sumie wydaje mi sie ze to sie powoli ale zmienia przynajmniej miedzy polakami zostajacymi na stale i tymi ktorzy sa dlugo
ale fakt sprzedajac auta na polakow moge mniej liczyc niz na anglikow ci drudzy tak nie marudza jak na polskiej gieldzie i sa bardziej ufni ze to co w papierach i na liczniku to prawda bo tak powinno byc! Polacy zawsze wyjezdzaja z jakimis walkami lub ze cos bylo bite itp
pozdro
 
Pewnie także zauważyłeś że w uk raczej Polak o Polaku powie źle niż anglik, szkot, irlandczyk. Często fajne mity powstają, chyba ludziom się nudzi.
O porównania mi nie chodziło.

różnie to bywa ale się zdarza..:)

wiem wiem ale to juz jest baardzo stary temat i w sumie wydaje mi sie ze to sie powoli ale zmienia przynajmniej miedzy polakami zostajacymi na stale i tymi ktorzy sa dlugo
ale fakt sprzedajac auta na polakow moge mniej liczyc niz na anglikow ci drudzy tak nie marudza jak na polskiej gieldzie i sa bardziej ufni ze to co w papierach i na liczniku to prawda bo tak powinno byc! Polacy zawsze wyjezdzaja z jakimis walkami lub ze cos bylo bite itp
pozdro

coś w tym jest swego czasu zapierd.... sie w UK ,kupowałem nie jedno auto od anglika i zawsze było do przodu...

Pozdrawiam
 
No ja mieszkałem tam 7 lat i kupywałem nowiutkie jak i stare auta po 50 funciaków, jezdziłem na taksie i rozmawiałem z anglikami. Cofanie licznika w |UK jest karalne. !! OT

Pewnie że są takie majstry jak ty co psują opinie o polakach , a później się słyszy o idzie ten polak co wałki robi ehhh..... no comment.

Są polacy co ci przegląd bez auta zrobią to i licznik cofną.

Zobacz mot co roku przebieg musi być większy, inaczej się nie da bo ci auto przeglądu nie przejdzie. A tu nagle Polak mądry ciekawe w 2008 roku auto ma MOT miało 90.000mil a w 2009 ma 23.000 tys. mil. Proszę cię nie wal ściemy.

Wszystko OK tylko zanim ktoś jeszcze obsypie mnie epitetami i nazwie oszustem kręcącym wałki, proponuję przeczytać mój poprzedni wpis!

A druga sprawa - mówicie cały czas o UK. Ja powtarzam, że pracuję w Irlandii. Tu nie ma MOT-u. Jest NCT. Każdy zaś nowy pojazd ma fabrycznie NCT (czyt. przegląd techniczny) na 4 lata.
Przez ten okres jedyną konieczną rzeczą (o ile Bóg pozwoli) jest tankować i robić okresowe przeglądy dla utrzymania gwarancji. Nie ma zatem nigdzie żadnej adnotacji o stanie licznika-poza książką serwisową, o ile takowa istnieje. Przeglądy okresowe nowych aut w ASO nie są bowiem w zwyczaju "tubylców". Auto często jest serwisowane przez nieautoryzowany warsztat, tym sposobem stempla w książce brak.

A roczne auto z przebiegiem 80 tyś mil - czyli ok. 130 tyś km, nie jest żadnym ewenementem! osobiście znam przypadki ludzi dojeżdżających do pracy 150 km w jedną stronę, 6 razy w tygodniu. Przy jeździe autostradowej to żaden wyczyn a w efekcie daje ok 95 tyś rocznie. Do tego dołóżmy ze 2-3 wycieczki autem zagranicę, co też jest w zwyczaju "tubylców", i stan licznika nie dziwi. Oczywiście przypadek ten należy do rzadkości, nie mniej jednak jest to fakt.

Zamiast więc bluzgać i pisać po to tylko żeby coś napisać, proponuję zagłębić się nieco w temat. Nie mam żadnego interesu w tym, by wysysać to i owo z palca. Mówię po prostu jak jest...ku przestrodze m.in.
Z Polakami w tym kraju nie handluję, więc teorie dot. oszustw wśród rodaków zagranicą też nie mają tu zastosowania...choć są na porządku dziennym, o czym sam nieraz się przekonałem :(
Irlandczyka żadnego też nie oszukałem-jeśli już to właściciel firmy (też Irlandczyk), który zarządził korektę licznika sprowadzając go do realnego stanu jak na roczne auto. On również osobiście to auto sprzedał.
...żadnemu z Was, więc możecie spać spokojnie.

I jeszcze jedno - mnie nikt na ulicy palcami nie wytyka, nikogo bowiem nie oszukałem...Irlandczyków zaś robiących tego typu wałki wytykają na każdym kroku :cool:
Pozdrawiam!
 
panowie podajcie jakieś stronki z samochodami na sprzedaż z GB (chętnie także z uszkodzonymi) - poszperałbym sobie z ciekawości
 
jakby ktoś słyszał o angliku X5 od 2008 roku może być uszkodzony , tylko diesel > zapraszam na PW
 
x5 nawet uszkodzone so poszukiwane nawet tu ale jest nadzieja jesli auto jest z kategoria D lub C w anglii to juz jest malo warte a w polsce to bez roznicy
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra