z anglika......

  • Autor wątku Autor wątku starnaw
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
S

starnaw

Guest
Siemka koledzy...
Mam pytanko ile mniej więcej wyszedł by koszt przekładki 156 lub ogólnie standardowego woziku po 2003 - 2005??? Zrobił już ktoś takie coś kiedyś????
NIE PYTAM CZY SIE OPŁACA TYLKO O SREDNI KOSZT....
Czy musi to robić serwis - lub też zwykły mechanik?? Orientuje sie ktoś???

Mam tez na oku Brerke.... dobra sztuka za malinowy szmalec, ale nie wiem właśnie jak to z tym przełożeniem jest.... serwis czy mogę nawet ja później przegląd i WSIO - czy po takim czymś nie dostane blach i okładek???

Pozdrowionka....
 
ogolnie alfy nie sa wdziecznymi samochodami do takich przerobek a co do dokumentow, przegladow itd to wszystko zalezy od regionalnych urzedow tzn. w niektorych miastach normalnie robia przeglady takie jak bys sprowadzal aut o np z francji a w niektorych wymagaja potwierdzenia od aso ze wszystko jest zgodnie z wymaganiami technicznymi.
Wiec moja rada musialbys popytac w urzedzie lub lepiej u lokalnych mechanikow ktorzy juz pewnie maja na swoim koncie jakies angliki i wiedza co jest grane.
pozdro
 
Temat poruszany już nieraz na forum. Ogólnie jestem przeciwnikiem jakichkolwiek przekładek. Ale byli, są i będą tacy, którzy w dalszym ciągu twierdzą, że się "opłaca"...nie tylko w przypadku AR - choć akurat w tym przypadku mówię z pełną stanowczością (nie pierwszy raz zresztą), że gra nie warta świeczki! mając na uwadze choćby listę części potrzebnych do przeprowadzenia tego zabiegu.

Ale jak to mówią, kwestia gustu...
w moim przypadku jednak, im więcej takich przeszczepów na drodze, tym większy lęk mnie ogarnia siedząc za kierownicą swojego bolidu...nota bene też anglika :)
 
To tak wydaje mi sie ze alfa 156 nie bedzie prostym samochodem do przełozenia bo prawdopodobnie (nie jestem pewien )sciana grodziowa nie jest symetryczna .co do kosztów posiadam ar 166 po przekładce jest to dosc prosty model do przekładki w zasadzie odkrecic deske i przykrecic druga i gotowe koszty jakie poniosłem to 2300zł za czesci plu 700zl swiatła przekląde robiłem sam i nie miałem zadnych problemów z zarejstrowaniem jej ,przeglad przeszła bez problemu .tak samo w urzedzie nic sie nie czepiali ale wiem ze z urzedem róznie to bywa raz sie czepi raz nie
 
uwielbiam ludzi którzy pierd... a nawet nie mają z czyms doczyniena.
Przekładki jak najbardziej ale tylko z głową. Miałem Omege z Uk ,kolo dobrze przełożył . w ASo oglądał kolo co ja potem kupował odemnie i nic nie znaleźli. A kwotowo byłem do przodu i to sporo.
p.s
Roni przekładka be a beemka odwinięta ze słupa to lęku nie budzi... a takich łupów poskładanch z kilku aut u nas jest o wiele wiecej, a dla mnie syf do diesle i co?
 
Ostatnia edycja:
no koledzy dzięki za uwagi... tylko RONI nie zrozumiał mojego pytania.... nie pytałem czy sie opłaca RONI nie masz czegaś takiego jak sentyment do samochodu???? ja takie coś mam..... a jęsli chodzi o MAGICO popieram w 100% beemka na słupie nie razi a przerobiony anglik razi??????? tak samo jak z samochodami składakami - sam robiłem taki samochód (jestem lakiernikiem) OPEL ASTRA przód z czerwonego prawy tylny bok z niebieskiego lewy tylny bok z zielonego..... dach z białego i takie coś jeździ po naszych drogach TO POWINNO RAZIĆ I NIE POWINNO BYĆ DOPUSZCZONE DO RUCHU bo niech spawy pękną podczas jazdy i wtedy jest kłopot........ pozdrawiam koledzy ...
a tak na marginesie mam BRERE z 2007 3.2 V6 JTS 4x4 na full opcji za jakieś 34kzł..... brali byście do przeróbki - no i dla siebie:))) chociaż zarobiłoby sie troszki co???? pzdr
 
uwielbiam ludzi którzy pierd... a nawet nie mają z czyms doczyniena.
Przekładki jak najbardziej ale tylko z głową. Miałem Omege z Uk ,kolo dobrze przełożył . w ASo oglądał kolo co ja potem kupował odemnie i nic nie znaleźli. A kwotowo byłem do przodu i to sporo.
p.s
Roni przekładka be a beemka odwinięta ze słupa to lęku nie budzi... a takich łupów poskładanch z kilku aut u nas jest o wiele wiecej, a dla mnie syf do diesle i co?

Coś tam chciałeś przekazać... dużo słów, treści już nieco mniej.

> "Kolo" dobrze przełożył? A co to znaczy "dobrze"? Że kierownice miałeś po właściwej stronie podczas przeglądu?

Wielokrotnie miałem styczność z takimi przeszczepami, zrobionymi właśnie "z głową". Kilka swoich aut sprzedałem do Polski. Widziałem je przed i po przekładce. Sposób spasowania elementów wnętrza, pozostawione wycieraczki w drugą stronę (bo przecież nie przeszkadza), przeróbki lamp, cięte boshem ściany grodziowe, pozostawione ang. lusterka zewnętrzne, i wiele wiele innych - wszystko z oszczędności rzecz jasna, bo o to przecież chodzi, nie? To , w jaki sposób przechodzą przegląd też doskonale wiem.;)
Nie mówię tu o wszystkich, żeby była jasność, ale sporej części.

> W ASO nic nie znaleźli? W zeszłym roku w ASO BMW w Polsce w pewnym mieście przez 6 dni szukali przyczyny awarii autom. skrzyni biegów w mojej 7-ce...też nic nie znaleźli. :cool: Więc co? Mam im postawić za to pomnik?

Więc z czym takim masz do czynienia, o czym inni nie mają pojęcia?
Chętnie przyswoiłbym nową wiedzę w zakresie przekładek, zwłaszcza od kogoś kto miał w końcu Omegę z UK.

no koledzy dzięki za uwagi... tylko RONI nie zrozumiał mojego pytania.... nie pytałem czy sie opłaca RONI nie masz czegaś takiego jak sentyment do samochodu????

Po pierwsze - doskonale zrozumiałem ==> Trzeba po prostu zarobić maksimum kasy jak najmniejszym kosztem. Co tu jest do rozumienia? Jakość oczywiście kwestia drugorzędna i nieistotna.

A poza tym, co do sentymentów. Miałem tak już wiele razy, ale jak już też kiedyś zostało to jednoznacznie stwierdzone, po przekładce to już nigdy nie jest to samo auto!!!
jakoś zwolenników tej teorii jest mnóstwo...przeciwników jak widać też nie brak.
 
Ostatnia edycja:
no dobra tez cos wtrace: moim zdaniem przerobka anglika jest lepsza opcja niz sprowadzanie niby ''lekko'' rozbitego auta uwierzcie w to ze jesli sami sobie nie sciagniecie lub nie macie kogos zaufanego to raczej to nie bedzie lekko rozbite auto (pracowalem kilka lat jako lakiernik gdzie sprowadzali furki) chodzi o to ze czym bardziej rozbite tym taniej a ze 100 euro zrobic 10 tys zl lub wiecej czasem wystarczy wyciagarka troche szpachlu(kilka kilo ) i lakiernik nie zawsze dobry.

...co do przerobek to raczej powinny to byc auta ktore sie bardziej do tego nadaja (podobno skody i inne niemieckie passaty z prostymi deskami i symetrycznym,i srodkami ze az sie rzygac chce) najlepiej zeby uniknac wycinania nadwozia i wspawywania roznych rur, blach, wspornikow itp

i teraz do przerobki wlasnie tak jak kolega Roni napisal oprocz deski potrzebyjemy przerobic wycieraczki przeciwdeszczowe, lusterka bo ang sa odwrotnie a wiemy jakie lusterko potrafi byc drogie jesli jest podgrzewane elektryczne i powiedzmy zmienia kolor jak ktos nas oslepia, kolejna rzecz swiatla, jesli mamy full elektryke na drzwiach to tez trzeba boczki zalatwic najlepiej w kolorze, podgrzewane siedzenia i sterowanie - tu tez dobrzeby bylo miec wszystko na miejscu

niestety z oszczednosci potem smigamy takim niedorobionym autem ale w myslach sobie mowimy ze przynajmniej z zewnatrz jest git

a jak wiemy alfy sa prawie zawsze dobrze wyposazone
pozdro
 
Po pierwsze, wątek zaczęty niepotrzebnie, bo już identyczny był na forum i wystarczyło tylko użyć opcji "szukaj"..

Po drugie, czy ktoś z tych osób będących za przeróbką kiedykolwiek widział, jak to się odbywa i ile elementów trzeba zmienić?!

Po trzecie, jestem stanowczo na NIE, a argumentów podawał tutaj nie będę, bo już raz się o tym opisałem na forum i jeśli komuś na tym zależy, to sobie poszuka.
 
Jak już w wcześniejszym temacie pisałem, kolega robił przekładkę w niemieckim aso. W aso robił tylko albo aż ścianę i inne mechaniczne sprawy. Deska, wnętrze itd już samemu. W tej chwili dam sobie 2 łapy obciąć ale nie ma siły żeby ktoś zauważył że to anglik. Robił dla siebie bo znał to auto od nowości. Garażowe przekładanie do sprzedaży u Henia, Zbycha powinny być karane. Takie moje zdanie.
 
Jak już w wcześniejszym temacie pisałem, kolega robił przekładkę w niemieckim aso. W aso robił tylko albo aż ścianę i inne mechaniczne sprawy. Deska, wnętrze itd już samemu. W tej chwili dam sobie 2 łapy obciąć ale nie ma siły żeby ktoś zauważył że to anglik. Robił dla siebie bo znał to auto od nowości. Garażowe przekładanie do sprzedaży u Henia, Zbycha powinny być karane. Takie moje zdanie.

Nie ma takiej możliwości, żeby dzisiaj przy aucie o wartości giełdowej około 20-23 tyś opłacało się robić to w ASO i to w Niemczech, gdzie ceny są jeszcze wyższe niż w Polsce.
Może kiedyś mu się to opłaciło, ale w tym konkretnym przypadku cena przeróbki w serwisie AR przekroczy wartość auta o ile jakiś serwis się tego podejmie..
 
kto pisał o wartości 20 tyś???
starnaw
a tak na marginesie mam BRERE z 2007 3.2 V6 JTS 4x4 na full opcji za jakieś 34kzł..... brali byście do przeróbki - no i dla siebie)) chociaż zarobiłoby sie troszki co???? pzdr
 
kto pisał o wartości 20 tyś???
starnaw
a tak na marginesie mam BRERE z 2007 3.2 V6 JTS 4x4 na full opcji za jakieś 34kzł..... brali byście do przeróbki - no i dla siebie)) chociaż zarobiłoby sie troszki co???? pzdr[/QUO

Ja piszę ponieważ AR 156 z rocznika 2003 to właśnie ceny pomiędzy 20-23 tyś
(według Eurotax i Audatex oscylują między 19-26). Odniosłem się do auta podanego w pierwszym poście i choć jest tam mowa też o roczniku 2005, to jednak nawet to nie jest zbytnio argument do wykonywania takiej przeróbki w ASO, ze względu na horrendalne koszty zarówno robocizny, jak i części. Poza tym żaden serwis AR w Polsce nie dokona oficjalnie takiego zabiegu na używanych częściach, z późniejszym zaświadczeniem o homologacji tego pojazdu, dopuszczającej go do ruchu prawostronnego.

W kwestii Brery to powodzenia życzę w poszukiwaniu części do wersji z kierownicą po prawej... Już jedna osoba poruszająca ten temat była podobnego zdania, jak większość zwolenników "przekładki" i dopiero poszukiwania np kokpitu do AR 156 FL unaoczniły problemy z częściami zamiennymi.

---------- Post dodany o godzinie 23:08 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 23:06 ----------

Coś tam chciałeś przekazać... dużo słów, treści już nieco mniej.

> "Kolo" dobrze przełożył? A co to znaczy "dobrze"? Że kierownice miałeś po właściwej stronie podczas przeglądu?

Wielokrotnie miałem styczność z takimi przeszczepami, zrobionymi właśnie "z głową". Kilka swoich aut sprzedałem do Polski. Widziałem je przed i po przekładce. Sposób spasowania elementów wnętrza, pozostawione wycieraczki w drugą stronę (bo przecież nie przeszkadza), przeróbki lamp, cięte boshem ściany grodziowe, pozostawione ang. lusterka zewnętrzne, i wiele wiele innych - wszystko z oszczędności rzecz jasna, bo o to przecież chodzi, nie? To , w jaki sposób przechodzą przegląd też doskonale wiem.;)
Nie mówię tu o wszystkich, żeby była jasność, ale sporej części.

> W ASO nic nie znaleźli? W zeszłym roku w ASO BMW w Polsce w pewnym mieście przez 6 dni szukali przyczyny awarii autom. skrzyni biegów w mojej 7-ce...też nic nie znaleźli. :cool: Więc co? Mam im postawić za to pomnik?

Więc z czym takim masz do czynienia, o czym inni nie mają pojęcia?
Chętnie przyswoiłbym nową wiedzę w zakresie przekładek, zwłaszcza od kogoś kto miał w końcu Omegę z UK.



Po pierwsze - doskonale zrozumiałem ==> Trzeba po prostu zarobić maksimum kasy jak najmniejszym kosztem. Co tu jest do rozumienia? Jakość oczywiście kwestia drugorzędna i nieistotna.

A poza tym, co do sentymentów. Miałem tak już wiele razy, ale jak już też kiedyś zostało to jednoznacznie stwierdzone, po przekładce to już nigdy nie jest to samo auto!!!
jakoś zwolenników tej teorii jest mnóstwo...przeciwników jak widać też nie brak.

Coś mi się wydaje, że walczymy obaj z wiatrakami...
 
Ostatnia edycja:
koledzy dajcie spokoj... spytałem tylko o średni koszt.... chodziło mi co prawda o 156 .... ale jak napisałem BRERKĘ bardziej bym brał pod uwagę....MŁODSZA - ŁADNIEJSZA I TU CHYBA KAŻDY SIE ZGODZI ŻE DOBRE PIENIĄDZE...... i własnie jak DANCE1 napisał(na sprzedaz minimalne koszty - dla siebie bez różnicy)i ja właśnie nie przekładał bym jej po to żeby sprzedac tylko dla siebie.... ze zwykłego tematu zrobiła się niezwykła kłótnia.... Koledzy ile ludzi tyle zdań i opini.... więc zachowajmy to dla siebie i poprostu precyzujmy opowiedzi... np: Koszty od 8 do 12 tys złotych.... a nie czy wycieraczki zmienione cz lusterka... logiczne że każdy z nas chce mięć piękny samochodzik i chce wiedziec czym jeździ..... No to Koledzy dziękówka i życzę wszystkiego dobrego.... pozdrawiam.....
 
Kto powiedział że lusterka w ang. aucie są inne? :)
Są dokładnie takie same, wystarczy założyć samo szkło do lewego lusterka i to wszystko, nawet lepiej się na tym wyjdzie bo masz 2 lusterka z załamaniem a nie jedno. Po 2 w ang są symetryczne lusterka i lepiej to wygląda.

W kwestii wycieraczek to je przekładają , bo nikt nie kupi auta z czymś takim !.

Są dwie rzeczy których nie robią :

- Ręczny zostaję po złej stronie
- i przyciski na środkowej konsoli, nie podmieniają awaryjnego z podgrzewaną szybą - tyczny się grupy VW.

Auto jak zostanie dobrze złożone jest o wiele bardziej bezpieczne niż 50% aut w Polsce pseudo bezwypadkowych, garażowanych, serwisowanych w ASO.

Jest jeszcze jedna ważna kwestia mianowicie przebieg w polskich autach rocznik 1998 przebiegi wachają się w granicach 200.000tys. km. rzeczywisty przebieg każdego z nich to 400-500.000 tys. km.

W ang. autach niewolno i nie robią tego czyli cofania liczników, bo później może być problem przy zrobieniu MOT, więc wniosek jest taki że jak się ściągnie auto z wysp to przebieg będzie na 99.9% oryginalny

Ja sprzedałem swojego ang Passata 2003 po lifcie z przebiegiem 250.000km i kupujący płakał że przebieg jest taaaaaaakiiii duży jak chce to mu cofne będzie miał 50.000km bo w Polsce tak się robi.

Kupiłem alfe 1998 Europejczyka 202.000km serwisowana jasssne :). Turas kopnął licznik jak nic.

To jak lepszy Polski z 2 czy 3 silnikiem złożony z 4 czy 5 aut, mało który zarysowany bo świeżo malowany, z cofniętym licznikiem. Czy anglik nie bity serwisowany u dealera z oryg. przebiegiem ?

Według mnie opłaca się przerobić

Vw Passat 2001-2005 koszt 6500zł
Audi A6 2002 - Koszt 7000zł
Skoda Superb Koszt ok 8000-9000zł
Renault Megane nie pamiętam ile
Omega B koszt 3500zł
Peugeot 407 609 10.000zł

Sprzedałem już kilka aut i ludzie są zadowoleniu bo kupili piękne auto za grosze !

Według mnie opłaca się przerobić ale nie każde.

Oto przykład Paska 2003 1.9 TDI 130hp i Audiczki 1.9 TDI 130HP jakie sprzedałem Pasek poszedł za 18tys. zł Audi za 15tys. zł. Bo nie mogłem znaleźć do niej tapicerki była dwu kolorowa szaro - kremowa.

Więc jak zabieraj się do roboty i przekładaj auta będziesz się cieszył Brerą za pare groszy.
Jak dla siebie to bierz Brere za 34 i ją przekładaj. Tak na marginesie to jest piękne auto i drooogie w UE.

img47042.th.jpg




content.php
 
Ostatnia edycja:
Kto powiedział że lusterka w ang. aucie są inne? :)
Są dokładnie takie same, wystarczy założyć samo szkło do lewego lusterka i to wszystko, nawet lepiej się na tym wyjdzie bo masz 2 lusterka z załamaniem a nie jedno. Po 2 w ang są symetryczne lusterka i lepiej to wygląda.

W kwestii wycieraczek to je przekładają , bo nikt nie kupi auta z czymś takim !.

Są dwie rzeczy których nie robią :

- Ręczny zostaję po złej stronie
- i przyciski na środkowej konsoli, nie podmieniają awaryjnego z podgrzewaną szybą - tyczny się grupy VW.

Auto jak zostanie dobrze złożone jest o wiele bardziej bezpieczne niż 50% aut w Polsce pseudo bezwypadkowych, garażowanych, serwisowanych w ASO.

Jest jeszcze jedna ważna kwestia mianowicie przebieg w polskich autach rocznik 1998 przebiegi wachają się w granicach 200.000tys. km. rzeczywisty przebieg każdego z nich to 400-500.000 tys. km.

W ang. autach niewolno i nie robią tego czyli cofania liczników, bo później może być problem przy zrobieniu MOT, więc wniosek jest taki że jak się ściągnie auto z wysp to przebieg będzie na 99.9% oryginalny

Ja sprzedałem swojego ang Passata 2003 po lifcie z przebiegiem 250.000km i kupujący płakał że przebieg jest taaaaaaakiiii duży jak chce to mu cofne będzie miał 50.000km bo w Polsce tak się robi.

Kupiłem alfe 1998 Europejczyka 202.000km serwisowana jasssne :). Turas kopnął licznik jak nic.

To jak lepszy Polski z 2 czy 3 silnikiem złożony z 4 czy 5 aut, mało który zarysowany bo świeżo malowany, z cofniętym licznikiem. Czy anglik nie bity serwisowany u dealera z oryg. przebiegiem ?

Według mnie opłaca się przerobić

Vw Passat 2001-2005 koszt 6500zł
Audi A6 2002 - Koszt 7000zł
Skoda Superb Koszt ok 8000-9000zł
Renault Megane nie pamiętam ile
Omega B koszt 3500zł
Peugeot 407 609 10.000zł

Sprzedałem już kilka aut i ludzie są zadowoleniu bo kupili piękne auto za grosze !

Według mnie opłaca się przerobić ale nie każde.

Oto przykład Paska 2003 1.9 TDI 130hp i Audiczki 1.9 TDI 130HP jakie sprzedałem Pasek poszedł za 18tys. zł Audi za 15tys. zł. Bo nie mogłem znaleźć do niej tapicerki była dwu kolorowa szaro - kremowa.

Więc jak zabieraj się do roboty i przekładaj auta będziesz się cieszył Brerą za pare groszy.
Jak dla siebie to bierz Brere za 34 i ją przekładaj. Tak na marginesie to jest piękne auto i drooogie w UE.



Jak już piszemy o AR to Ty również mógł byś się postarać i o tym samym pisać.. Poza tym lusterka w AR 156 mają inny kąt w wersji z GB i najzwyczajniej w świecie nie będziesz widział dobrze boku samochodu siedząc na miejscu pasażera (czyli kierowcy po przeróbce). Również przykład ręcznego hamulca jest mocno nietrafiony, bo w alfie jest on asymetryczny i musi zostać zmieniony podobnie, jak wiele innych elementów.

Podałeś ceny przeróbki aut z lekka popularniejszych od AR 156 i do których części są łatwiej dostępne i tańsze niż do wersji po FL.
Jednak nie spodziewam się innego punktu widzenia od osoby, która sprowadza z Wielkiej Brytanii auta i potem je sprzedaje w Polsce.
 
Ja ich nie przekładam tylko kupuje i sprzedaje, nie wiem czy alfe się opłaca przerabiać bo one i tak są tanie, ale jeśli chodzi o przekładke aut które podałem to napewno opłaca się je przełożyć. Sam jezdze AR 156 wersją europejską bo uznałem że 156 na przekładke to nie opłacalny biznes.

Jeśli chodzi o lusterka to wymień szkło i będzie ok.

W 156 są jak w morde strzelił takie same nie widze żadnej różnicy, sam środek wymieniasz.
Może kolego masz je źle ustawione? :) , albo sam jeździsz anglikiem po przekładce :D.

Jeździłeś kiedyś anglikami, miałeś chociaż jednego?, jeśli nie to nie wypowiadaj się.
Pytanie padło czy się opłaca przerobić brere to tak.
Im auto młodsze to tym bardziej się opłaca.

W wersji UE jest drogie a w wersji UK można kupić w dobrych pieniądzach i wyjdzie się na +.

Jeśli ktoś się decyduje na przekładke to jego sprawa jego pieniądze i innym wara więc wypowiedzi że takie auto jest niebezpieczne to aż mnie coś ciśnie od środka.

Pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
Ja ich nie przekładam tylko kupuje i sprzedaje, nie wiem czy alfe się opłaca przerabiać bo one i tak są tanie, ale jeśli chodzi o przekładke aut które podałem to napewno opłaca się je przełożyć. Sam jezdze AR 156 wersją europejską bo uznałem że 156 na przekładke to nie opłacalny biznes.

Jeśli chodzi o lusterka to wymień szkło i będzie ok.

W 156 są jak w morde strzelił takie same nie widze żadnej różnicy, sam środek wymieniasz.
Może kolego masz je źle ustawione? :) , albo sam jeździsz anglikiem po przekładce :D.

Jeździłeś kiedyś anglikami, miałeś chociaż jednego?, jeśli nie to nie wypowiadaj się.
Pytanie padło czy się opłaca przerobić brere to tak.
Im auto młodsze to tym bardziej się opłaca.

W wersji UE jest drogie a w wersji UK można kupić w dobrych pieniądzach i wyjdzie się na +.

Jeśli ktoś się decyduje na przekładke to jego sprawa jego pieniądze i innym wara więc wypowiedzi że takie auto jest niebezpieczne to aż mnie coś ciśnie od środka.

Pozdrawiam.

Następny teoretyk. Lusterko ma inny kąt, jak już zresztą pisałem, ale widać czytanie ze zrozumieniem nie przez wszystkich zostało opanowane... Oznacza to, że wewnątrz jest mechanizm pod minimalnie innym kątem ustawiony i zmiana szkła samego nic nie daje. Efekt jest taki, że nie można lustra ustawić w ten sposób, żeby było widać zarówno zarys auta, jak i drogę ponieważ obudowa nie pozwala na dalszą regulację. To że nie widzisz różnicy świadczy tylko o tym, jakie masz pojęcie o takich zagadnieniach, a skoro tego nie wiesz to może Ty się nie wypowiadaj na temat, jak widać Tobie obcy.

Pierwsze i główne pytanie było o AR 156, więc nie zmieniaj faktów. Co do brery to jak widać wszyscy pianę biją, ale nikt się na nią jakoś jeszcze nie zdecydował, mimo tak rewelacyjnej ceny i teoretycznej łatwości w przeróbce. Niech mi ktoś znajdzie używaną deskę rozdzielczą do tego modelu i inne elementy wnętrza oraz przede wszystkim ścianę grodziową w dobrej cenie...

Uwaga o tym, że jeździsz 156 w wersji europejskiej powinna dać innym do myślenia i zakończyć tą momentami żenującą dyskusję.
 
Ostatnia edycja:
Pierwsze i główne pytanie było o AR 156, więc nie zmieniaj faktów. Co do brery to jak widać wszyscy pianę biją, ale nikt się na nią jakoś jeszcze nie zdecydował, mimo tak rewelacyjnej ceny i teoretycznej łatwości w przeróbce. Niech mi ktoś znajdzie używaną deskę rozdzielczą do tego modelu i inne elementy wnętrza oraz przede wszystkim ścianę grodziową w dobrej cenie...

Uwaga o tym, że jeździsz 156 w wersji europejskiej powinna dać innym do myślenia i zakończyć tą momentami żenującą dyskusję.

Sam jezdze AR 156 wersją europejską bo uznałem że 156 na przekładke to nie opłacalny biznes.


i tak sie dogadują
 
jptomczyk

Temat jak już któś zauważył, dot. ściśle 156. Ja dorzuciłem własną opinię ogólną na
temat samej przekładki, podając kilka przykładów niedoróbek z jakimi się spotkałem.

Asymetryczne lusterka to zjawisko bardzo częste (mówiąc o innych markach np. MB W124), same szkła natomiast są w większości asymetryczne (efekt oddalenia po str. pasażera) , mechanizmy też często pracujące pod innym kątem. Nawet w przypadku wymiany samego szkła w MB SL z 2004 r. (przykładowo) koszt samego szkła (elektr, podgrzewane, fotochromatyczne) to ponad 300 euro. Więc sprawa jest jasna.

Przebiegów nie cofa się na wyspach, tak? :D
Kolego,
od 2005 roku do niedawna sprzedawałem samochody zarówno nowe jak i używane w Irlandii. Clock'owanie aut (bo tak to się tu zwie) to norma! I nie mówię tu tylko o Passatach czy Vectrach ale o rocznych, 2-letnich autach klasy wyższej i najwyższej. Cofa się licznik np w rocznym Range Roverze o wartości rynkowej 90.000 euro, bo zamiast realnego przebiegu ok 20 tyś mil było 81 tyś! Zrobiło się więc 23 tyś mil i w efekcie poszedł za 84.000 euro. Z oryginalnym przebiegiem nikt nie dałby więcej jak 7 dych, a korekcja licznika to 100-150 euro. rachunek zatem prosty jak drut.
Twoje teorie więc o niecofaniu przebiegów można włożyć między bajki. Prawda jest taka, że to zjawisko powszechne wszędzie w tym biznesie, nie tylko w PL i Niemczech:cool:
A wycieraczki? Do dziś mój znajomy w PL jeździ 5-tką '02, kupioną zresztą ode mnie, a wycieraczki wciąż zrzucają wodę na pobocze...i nikt się tym nie przejmuje, a takich aut widziałem już kilka.

I tak mógłbym pewnie jeszcze z tydzień, ale jak wiadomo, w tym temacie ile głów tyle opinii. Ja więc życzę powodzenia wszystkim przekładającym i oczywiście pociechy z zaoszczędzonej kasy.

PS> A to wszystko wina chorego prawa i przepisów w PL. Jakoś w Irlandii bądź Anglii można zarejestrować auto z kier. po lewej i nikt nie robi żadnych problemów. Kilka godzin i po sprawie.


 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra