• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Wymiana oleju po 1000-2000 km przebiegu - tak czy nie?

  • Autor wątku Autor wątku jml
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ee bez przesady. Nadgorliwosc gorsza od faszyzmu [emoji3] ciekawe ile jest przypadków zatarcia silnika przez to że ktoś nie wymienił oleju po 1000km [emoji23]

Jesli byloby to konieczne to aso by pierwszy serwis robiło po 1000km, bo i tak klient płaci za to... To dlaczego ustawiają po 15,30?

Wysłane z mojego HMA-L29 przy użyciu Tapatalka

Bo tak się producentowi auta opłaca. Za 150-200kkm przyjedziesz na duży remont silnika do ASO albo będziesz musiał kupić nowy samochod. Żadne odkrycie, tylko rzeczywistość od ok. 10 lat...
 
Miałem auto co miało 280 tys km i nic się nie działo... Opel insignia, gdzie inni przy 80 tys robili remonty silnika... Jak dbasz tak masz. A olej zmieniałem tak jak kazalo aso...

Kwestia jak kto katuje auto... A nie kiedy wymienia olej

Wysłane z mojego HMA-L29 przy użyciu Tapatalka
 
Bo tak się producentowi auta opłaca. Za 150-200kkm przyjedziesz na duży remont silnika do ASO albo będziesz musiał kupić nowy samochod. Żadne odkrycie, tylko rzeczywistość od ok. 10 lat...

Jakieś konkretne dane na potwierdzenie tej teorii?
 
Bo tak się producentowi auta opłaca. Za 150-200kkm przyjedziesz na duży remont silnika do ASO albo będziesz musiał kupić nowy samochod. Żadne odkrycie, tylko rzeczywistość od ok. 10 lat...

Tylko co to obchodzi większość pierwszych właścicieli (a tu głównie są tacy). Niewiele osób robi jednym samochodem 200kkm. Raczej większość z nas zmieni auto zanim osiągnie 100kkm.
 
1)Dla mnie to są niestety pewne teorie nie poparte żadną konkretną statystyką - średnie auto w Polsce ma (za GUS) bodajże około 200kkm! - ile znacie ludzi, spośród wszystkich bliskich (Rodzina, przyjaciele), którzy wymienili silnik - osobiście z większego grona powiedzmy 100 znajomych znam dwóch - jeden miał sprowadzony samochód z Irlandii, a drugiemu się silnik zapalił w VW i nie było co wymieniać. Tak czy siak to raptem 2%.
2) Postawcie się w roli producenta samochodów - jaką opinię o marce byście budowali, gdyby teorie o tym, że silnik po 200kkm ma się zepsuć były prawdą? JA bym nie chciał wrócić do takiej marki..
3) I jeszcze pytanie odnośnie filmu z Miłośników Czterech Kółek - ile to BMW jeszcze pojeździ... 10kkm, 100kkm, 200kkm? Ja osobiście nie mam bladego pojęcia, ale może wypowie się ktoś konkretnie na ten temat?


A co do tematu - może bym wymienił olej przy 2-3kkm, ale z pewnością trzymał bym się zaleceń producenta i z pewnością nie bawił się w częstsze wymiany, bo z mojej prywatnej statystyki wynika, że to zwyczajnie nie ma sensu (no chyba, że ktoś chce jeździć i 0,5 mln km, więc być może, być może częstsza wymiana przełoży się na żywotność silnika - ale niestety - znowu jak to w wątkach olejowych brak określenia zależności - interwał wymiany oleju, a czas życia silnika :( )
 
Ostatnia edycja:
Ee bez przesady. Nadgorliwosc gorsza od faszyzmu [emoji3] ciekawe ile jest przypadków zatarcia silnika przez to że ktoś nie wymienił oleju po 1000km [emoji23]
Jesli byloby to konieczne to aso by pierwszy serwis robiło po 1000km, bo i tak klient płaci za toa
Ale myślisz, że producent myśli tylko i wyąłcznie o dobry ASO? :D
Jemu chodzi o sprzedaż, a nie to, by sobie ze 100 zł na robociźnie zarobiło ASO na oleju, bez jaj.
Tzw. postarzenie produktu nie jest już dawno żądną teorią spiskową, więc jeżeli producent może coś uczynić, by ludzie zaczeli narzekać już na 10-letnie samochody, a nie na 15-20 jak kiedyś, to to uczyni.
Ciekawe jest to, że we wszelkich rankingach awaryjności testuje się w 99% auta do 8 lat.
Zazwyczaj jest podział na 2-3-letnie. Potem 5-6, i na końcu 7-8. Nik nie bawi się w analizę, jak z awaryjnością 10-12-latków, wiec i producenci moga mieć to w dupie, bo nie wpływa to wielce na ich opinię.
A co do tego, że pierwsze 2 częste zmiany oleju mogą być szkodliwe .... ciekawe, takiej teorii jeszcze nie słyszałem :)
 
popatrzmy jaki paradoks- dawniej producenci nawet na swój koszt mieli w przeglądach wymianę oleju właśnie po pierwszych 1-3 tkm i silniki bezawaryjnie dojeżdżały do miliona km i więcej teraz taka super hiper technologia w silnikach olejach wymiany co 30 tkm i czasem do 150 tkm nie można dojechać bo silnik nadaje się na złom.

Co do pierwszego - kiedyś silnik ważył załóżmy 200kg, miał 2.5l pojemności skokowej, palił 7l i miał 60KM w serii i faktycznie dojeżdżał do mln kilometrów.
Teraz silnik ma może i 100kg (lepsze prowadzenie, osiągi, mniejsze spalanie, większe bezpieczeństwo) ma 2l pojemności skokowej pali też 7l przy tym samym cyklu i ma 280KM w serii i ... nikt z nas nie wie jeszcze ile dojedzie - moim zdaniem spokojnie 250kkm bez awarii przy normalnym użytkowaniu. Więc jak to jest z ty, postępem - jest czy "ni ma"?
 
1)Dla mnie to są niestety pewne teorie nie poparte żadną konkretną statystyką - średnie auto w Polsce ma (za GUS) bodajże około 200kkm! - ile znacie ludzi, spośród wszystkich bliskich (Rodzina, przyjaciele), którzy wymienili silnik - osobiście z większego grona powiedzmy 100 znajomych znam dwóch
Ja też znam 2-3, i to tych co ostro jeżdżą, niektórzy nawet 2 razy w tym samym aucie.
Jak ktoś jeździ jak dziadek, to pewno moze mieć to w dupie.
Jednak jak ktoś jeździ dynamiczni i chciałby, by mu nawet 5KM nie uleciało, to lepiej by dbał.
Ja powiem tak, zazwyczaj mam spalanie ponad 15l z każdego baku :D do tego niestety albo miasto, albo autostrada (czyli powiedzmy +140 to norma :D )
więc warunki, gdzie silnik nie ma lekko i czepię przyjemnosć z tego, że to 280 KM a nie jakieś 150. Tutaj trzymanie się założeń producenta (a nawet komputera jak długo zwleka) jest raczej średnim pomysłem.
 
Ostatnia edycja:
Co do pierwszego - kiedyś silnik ważył załóżmy 200kg, miał 2.5l pojemności skokowej, palił 7l i miał 60KM w serii i faktycznie dojeżdżał do mln kilometrów.
Teraz silnik ma może i 100kg (lepsze prowadzenie, osiągi, mniejsze spalanie, większe bezpieczeństwo) ma 2l pojemności skokowej pali też 7l przy tym samym cyklu i ma 280KM w serii i ... nikt z nas nie wie jeszcze ile dojedzie - moim zdaniem spokojnie 250kkm bez awarii przy normalnym użytkowaniu. Więc jak to jest z ty, postępem - jest czy "ni ma"?
Wiesz jak to wygląda teraz - wszystko jest jak piszesz ale tylko na papierze i jest głębokim życzeniem teoretyków- popatrz jakie masz dane w katalogach i ile auta palą- owszem będziesz miał 280 koni z 2 litrów ale żeby to osiągnąć auto spalać MUSI 2 x tyle albo i lepiej- to są fakty. Przykład moja Giulietta TB lata głównie na autostradach po 41 tkm średnie ma 9 litrów - popatrz sobie w katalog ile wpisał producent. Fizyki nie oszukasz wsadzając np 1.2 do auta o masie własnej z kierowcą niemal 2 ton. Musi swoje spalić a wysilenie tej jednostki jest ponad miarę. do tego zamiast np 5 czy 6 litrów oleju jest go np 3 litry i ma przejechać 30 tkm - to nie może się udać.
od około 20 lat postęp wygląda tak, że rozrządy łańcuchowe nie wytrzymują czasem i 10 tkm, podobnie jak skrzynie biegów które dawniej przetrwać potrafiły i ze 3 karoserie, auta mają po 60 mikronów lakieru, strach podnieść niektóre 3 letnie auta podnośnikiem żeby nie wpadł do środka, a ASO nie potrafi i czasem nie chce naprawić nawet najbanalniejszych usterek. To są fakty które dotyczą niemal wszystkich marek
To jest ta "nowoczesna motoryzacja" i jak to określiłeś "postęp".
 
Wybacz Dareek, ale naprawdę nie wiem o czym piszesz. Specjalnie napisałem "spalanie przy podobnym cyklu" :) bo Mercedes beczka (niestety nie mogę teraz znaleźć dokładnej specyfikacji, ale weźmy 2.5 Diesla mial 16.5 do setki a w najgorszej konfiguracji jedyne 18.8s i Vmaxa od 160 do 175km/h. Palił jakieś 7l. Teraz przejedź się podobnie Giulią i idę o zakład, że spalanie będzie podobne. Poza tym moim zamiarem nie było oszukanie fizyki :P

Co więcej - nie wiem o jakich łańcuchach piszesz - możesz się powołać na jakiś konkret - tak jak pisałem wcześniej znam 2 osoby, którym silnik faktycznie odmówił posłuszeństwa - jeden do był Nissan Primerka z przebiegiem na dwóch silnikach coś koło 400kkm, a drugi to VW ze skromnym przebiegiem - pozostali znajomi jeżdżą i dbają jak dbają i nic się nie dzieje.
No i odnieś się proszę do konkretnej statystyki GUS, która mówi, że średnie auto w Polsce ma 200kkm.

No i wrzucę prywaty trochę - Lancer 173kkm w LPG - wymieniam , oleje, filtry, płyny, opony, żarówki i hamulce. Podobnie w Giuliettcie, choć tu jest trochę więcej zabawy, ale sam silnik chodzi jak pszczółka (przebieg 213kkm, ostatnie 60kkm w LPG - jak dobije do 300kkm to dam znać). A znam taką osobę co z gazem w podłodze wyjeżdża z parkingu pracowego nowym GTI...
Więc chyba jak się dba, tak się ma.
 
Ostatnia edycja:
Tylko co to obchodzi większość pierwszych właścicieli (a tu głównie są tacy). Niewiele osób robi jednym samochodem 200kkm. Raczej większość z nas zmieni auto zanim osiągnie 100kkm.

Mnie na przykłąd obchodzi... Jestem pierwszym właścicielem już 6-go samochodu z salonu i chciałbym nim zrobić 200kkm... (na razie rekord ok. 165kkm, ale jeszcze mam ten wóż więc liczę dalej) :P

No i poza tym - nikt nie pisze, że jak nie wymienisz oleju po 2kkm to silnik się od razu rozsypie. Chodzi o niezawodność i osiągi w dłuższej perspektywie.
Tak jak [MENTION=76254]Firste[/MENTION] pisze - postarzanie produktów już dawno jest znanym faktem i ta wiedza w zasadzie już należy do tzw. "kultury technicznej"... Nawet podobno biurwy Brukselskie mają się za to zabrać niebawem.
 
Ostatnia edycja:
Tak jak [MENTION=76254]Firste[/MENTION] pisze - postarzanie produktów już dawno jest znanym faktem i ta wiedza w zasadzie już należy do tzw. "kultury technicznej"... Nawet podobno biurwy Brukselskie mają się za to zabrać niebawem.
Co rozumiesz pod tym pojęciem w kontekście samochodów?
 
Ostatnia edycja:
Łysy zapodał temat to teraz ja coś napisze
1. opiłki w oleju po spuszczeniu - są to opiłki metali żelaznych pochodzące z obróbki silnika które spokojnie spoczywały na dnie miski olejowej ( zaryzykuje twierdzenie że jest tam ich w dalszym ciągu sporo - na dnie miski )
2. opiłki metali i inne ciała obce nie trafią do magistrali olejowej i węzłów smarnych ze względu na to że olej jest skutecznie filtrowany ( jedyny przypadek to zatkania filtra oleju )
3. zalegające opiłki mogą uszkodzić jeden ważny element silnika - pompę oleju

Osobiście wymienił bym olej + filtr po przebiegu powiedzmy 5 tkm ( lub sam filtr a olej przefiltrował ). Moja Giulia ma teraz 5 Tkm olej spuszczałem po przebiegu 1 tkm i nic niepokojącego nie widziałem ( nie robiłem testu na magnes ). Materiał jest według mnie stronniczy i merytorycznie wątpliwej jakości. Oczywiście wymianę oleju polecam robić co max 15 tyś km. Widać że BMW oszczędza na montażu silników - tylko jaki to ma wpływ na trwałość silnika ? Do odpowiedzi na to pytanie konieczny jest demontaż pompy oleju i weryfikacja przylgni.
 
Na pewno nie rozstrzygniemy tu, czy wymieniać olej po krótkim przebiegu od rozpoczęcia eksploatacji czy nie, bo zdań jest więcej niż dyskutantów. Mogę tylko tu dodać, że ja wymieniam, bo tak się nauczyłem w czasach, w których pewnie większości nie było na świecie - no, taki już stary jestem) ale poza tym, obsługuję wiele aut flotowych, które są eksploatowane przez tych, którym zawsze się spieszy, robią po 60-100 tys. rocznie, olej wymieniają najpóźniej jak się da (wiadomo, oszczędności). Floty wycofują je po zakończeniu leasingu, zwykle 3-letniego, z przebiegami 160-240 tys. km (w zależności od klienta) i są silnikowo sprawne. Czasem gorzej jest z osprzętem, elementami zawieszenia (chociaż elementy wpływające na bezpieczeństwo są wymieniane na czas). Następni właściciele nierzadko nadal odwiedzają nasz serwis, "bo Panie, był serwisowany, ma dobrą historię, niech tak będzie dalej" i wcale nie wykazują jakiejś tendencji do kończenia żywota. A zdarzają się użytkownicy, którzy potrafią zniszczyć silnik czy auto po 50-70 tys. Ale jak widzę, że gość odbiera auto, które czekało na niego od dnia poprzedniego (zimne) i jeszcze dobrze nie zapiął pasów, a już sprawdza przyspieszenie do 100. Wnioski wyciągnijcie sami.
 
ad1 - nie sądzę, by były to opiłki z okresu obróbki silnika, jeżeli oni choć raz nie zmieniają oleju po jakiś testach, to by było wręcz absurdalne. To by znaczyło, że po tzw. wstepnym fabrycznym docieraniu, nie zmieniają oleju, aż wierzyć mi się nie chce.
ad2 - tutaj już nawet nie idzie o to, czy to moze coś uszkodzić czy nie, tylko o to, że nawet w dzisiejszych czasach mimo perfekcji wykonania nieosiągalne z 30 lat temu, nadal silnik/tłoki cylindra dostają swoje. Jak "obciera" to obciera, swoje smaru musi dostać.
 
First jakie testy , jakie docieranie silnik jest składany zalewany oliwą i odpalany. Popracuje z 15 min zamontowany w pojeździe i po testach
 
A wiecie co jest najlepsze w tym wszystkim (dla producentów samochodów, naturalnie)? Że pełno jest takich, co nawet jak zobaczą to nie uwierzą...
Ale nic na siłę - każdy ma prawo wierzyć w dobre intencje producentów, ich reklamy, long-life i zerowe koszty obsługi silnika przez rok czy nawet dwa.

Ja sobie wymieniłem olej po 3kkm od wyjazdu z salonu, wymienię sobie zaraz po kolejnych 11kkm (bo jednak Selenia Digitek PE 0w-30 to żaden long-life...), i mam zamiar pojeździć tym autem jak najdłużej.

A odpowiadając na tytułowe pytanie wątka - Tak :P
 
Z drugiej strony patrząc, jest tutaj rozwiewany swego rodzaju mit, jedni tak, drudzy tak...

Ale popatrzmy na to trzeźwo. Daje się na fure 150 000 - 200 000zł !! Przecież wymiana oleju to 200zł, choćby dla świętego spokoju iść w skrajność i przez pierwsze 10 000km wymieniać olej co 1000km :D No to inwestując 200koła to chyba szczątkowy wydatek, a gdzie wątpliwości, aby po pierwszych kilku tys wymienić olej za 200 zeta :D Dla świętego spokoju wymieniasz i nie ma tematu.
 
No właśnie, ci co wymieniali olej przy poniżej 3kkm, wyglądał on podobnie wizualnie jak te po 10-20?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra