Czytam wątek i rozmyślam.. i coś w tym. jest.
Słyszałem o wielu awariach turbo w QV'kach. W 1.4 MA słyszałem o padających modułach MA, trzeszczących wahaczach, piszczących sprzęgłach, świszczących lusterkach, nieszczelnych uszczelkach tylnej wycieraczki, gibiących się fotelach, rezonujących głośnikach i boczkach drzwi, ściągającym w bok zawieszeniu, zmianach poziomu oleju, różnych odcieniach LEDów do jazdy dziennej, falujących obrotach na postoju, a nawet o rozregulowanych alternatorach i zawieszonych przepustnicach (których nie ma, ale są), ale o zatartym/przegrzanym turbo - jakoś nie. Oczywiście, mało słyszałem, ale z pewnością nie jest to plaga.