[Giulietta] Wymiana oleju, czyszczenie odmy, czyszczenie filtru modułu MA.

Nic nie robili mniej starannie tylko w MiTo testowano najpierw (od 2009roku) silniki MA później zastosowane w Giuliettach. Po serii awarii modułów MA właśnie w MiTo wprowadzono w tym module zmiany konstrukcyjne i zabezpieczenie połączeń gwintowanych specjalnym klejem wysokotemperaturowym. Tylko pierwsze Giulietty produkowane do 1 IX 2010 miały takie same moduły MA jak MiTo, później były to już moduły pozmianowe. Wg. Epera zmiana była właśnie od 1 IX 2010, moduł 71754012, stosowany wcześniej w MiTo, został zamieniony przez moduł 71773656 - to potwierdza się w moim aucie wyprodukowanym po wakacyjnej przerwie we Włoszech czyli po 15 IX 2010.
 
A skoro tak to wyjaśnia sprawę - brzmi to logicznie i to raczej naturalna kolej rzeczy.

Kończąc wątek o module - Maćku czy moduł pozmianowy o numerze 71773656 jest produkowany do dziś czy były jeszcze jakieś późniejsze modyfikacje?
 
W 2013 został zastąpiony kolejną wersją. Dzisiaj postanowiłem zajrzeć do swojej śruby nr "7":
WP_20150323_001.jpgWP_20150323_002.jpgWP_20150323_005.jpgWP_20150323_006.jpgWP_20150323_008.jpg
Powyżej zdjęcia pokazują śrubę po odkręceniu i po zabiegu usunięcia nieszczęsnego filterka. Przebieg 75tys, 5 lat, olej wymieniany co 10-15tys km, zalecana Selenia PE Multiair 5W40. Korpus tego filterka przygrzał się do ścianek śruby, a siteczko było wewnątrz poskręcane - od dawna nie spełniał swojej roli. Wg mnie nie ma sensu zakładanie nowej śruby z tym filtrem blokującym przepływ oleju, który prędzej czy później ulegnie zniszczeniu, a jego resztki trafią na łożyskowanie turbiny. Korzystne dla smarowania turbiny jest jego usunięcie bo zapewnia nietłumiony przepływ oleju. Jeśli ktoś chce to zrobić to potrzebuje wierteł 3mm i 7,4mm jakiegoś pilniczka i wiertarki stołowej oraz benzyny do wymycia wszystkiego
 
po co te całe kombinacje z piłowaniem wyciaganiem itp. Jak ktoś koniecznie chce zrezygnować z
filtracji turbiny to wystarczy śrubę nr.7 zastapić śrubą nr.8 ktora kosztuje pare złotych a jest
identyczna jak tamta tylko nie posiada filtra w środku. Jeśli dobrze pamietam wcześniej w tym wątku
było wspomniane że Garrett wymaga filtracji 20um a standartowy filtr oleju tego nie zapewnia co
zresztą wykazały testy kol. Włyszkow, pozwolę sobie też zacytować dośc istotny fragment z tego
tematu : "Wg SAE poprawa progu filtrowania oleju silnikowego z 40um do 30um daje 50% niższe
zużycie silnika (zachowując wymagany przepływ oleju) a poprawa z 40um do 15um aż 70% niższe
zużycie. "Ktoś ten filtr jednak tam zaprojektował i chyba nie do końca nawet wiadomo czy zrobił to sam
producent turbiny czy projektant naszego silnika. Krótko mówiąc nie jestem przekonany czy można
olać zupełnie ten filtr , bardziej bym poszedł w kierunku zastapienia go innym , jakimś trwałym.
Oczywiście każdy zrobi jak uważa bo widzę że część osób na tym forum wyznaje zasadę " byle
jeździło- a problemami niech martwi się kolejny właściciel, co mnie to...". Współczuję temu kto kupi potem taką alfe

Wg mnie nie ma sensu zakładanie nowej śruby z tym filtrem blokującym przepływ oleju
czyste i sprawne sitko nie blokuje przepływu oleju, było to przerabiane/testowane
Korzystne dla smarowania turbiny jest jego usunięcie bo zapewnia nietłumiony przepływ oleju.
ciekawa teoria, które ASO może to oficjalnie potwierdzić?



Co do oleju to po rekomendacji Wloszkowa z tego forum zalałem olejem 5w30 firmy AMSOIL jestem zadowolony za jakies 2tys.km planuje zalac znowu tym samym tylko 0w30. Opinie do Motula sa podzielone dużo ludzi twierdzi ze jest często podrabiany.

powiem szczerze ze ja podobnie- dałem się skusić na tego Amsoila 0W30 i jestem z tej przesiadki bardzo zadowolony. Po raz pierwszy widzę naprawde ewidentną róznicę w pracy silnika. Od nowości nie pracował tak cicho i równo jak w tej chwili, często zerkam na obrotomierz czy nie zgasł ;) . Silnik trochę dłużej się nagrzewa co potwierdza tylko fakt iż prędzej go smaruje od suchego startu, lepiej odprowadza ciepło i tarcie jest mniejsze, pewnie będzie to miało swoje odzwierciedlenie w mniejszym zużyciu silnika
 
Ostatnia edycja:
po co te całe kombinacje z piłowaniem wyciaganiem itp. Jak ktoś koniecznie chce zrezygnować z
filtracji turbiny to wystarczy śrubę nr.7 zastapić śrubą nr.8 ktora kosztuje pare złotych a jest
identyczna jak tamta tylko nie posiada filtra w środku. Jeśli dobrze pamietam wcześniej w tym wątku
było wspomniane że Garrett wymaga filtracji 20um a standartowy filtr oleju tego nie zapewnia co
zresztą wykazały testy kol. Włyszkow, pozwolę sobie też zacytować dośc istotny fragment z tego
tematu : "Wg SAE poprawa progu filtrowania oleju silnikowego z 40um do 30um daje 50% niższe
zużycie silnika (zachowując wymagany przepływ oleju) a poprawa z 40um do 15um aż 70% niższe
zużycie. "Ktoś ten filtr jednak tam zaprojektował i chyba nie do końca nawet wiadomo czy zrobił to sam
producent turbiny czy projektant naszego silnika. Krótko mówiąc nie jestem przekonany czy można
olać zupełnie ten filtr , bardziej bym poszedł w kierunku zastapienia go innym , jakimś trwałym.
Oczywiście każdy zrobi jak uważa bo widzę że część osób na tym forum wyznaje zasadę " byle
jeździło- a problemami niech martwi się kolejny właściciel, co mnie to...". Współczuję temu kto kupi potem taką alfe


czyste i sprawne sitko nie blokuje przepływu oleju, było to przerabiane/testowane
ciekawa teoria, które ASO może to oficjalnie potwierdzić?





powiem szczerze ze ja podobnie- dałem się skusić na tego Amsoila 0W30 i jestem z tej przesiadki bardzo zadowolony. Po raz pierwszy widzę naprawde ewidentną róznicę w pracy silnika. Od nowości nie pracował tak cicho i równo jak w tej chwili, często zerkam na obrotomierz czy nie zgasł ;) . Silnik trochę dłużej się nagrzewa co potwierdza tylko fakt iż prędzej go smaruje od suchego startu, lepiej odprowadza ciepło i tarcie jest mniejsze, pewnie będzie to miało swoje odzwierciedlenie w mniejszym zużyciu silnika

Witam, potwierdzam u mie to samo po zmianie na Amsoil, po 12tys.km jakie zrobilem na 5w40 chce zmienic na 0w30 plus Archol AR9100. Pozdrawiam.
 
Ja uważam ze lepiej zalać lepszy olej co poprawi pracę całego silnika a nie polegać na tym idiotycznym siteczku w śrubie, które znika po około 30 tys. Żaden serwis (nawet w Niemczech) tam nie zagląda niezależnie od przebiegu, chyba że po awarii.
Dobry olej + dobry Filtr oleju + wymiana co 10-12 tys powinny w zupełności rozwiązać sprawę.

Na dzień dzisiejszy AMSOIL i Millers to chyba dwa najlepsze oleje jakie można kupić w miarę rozsądnych pieniądzach z tym że ten pierwszy wypada korzystniej cenowo.
Ciekawi mnie tylko jak wygląda dolot po zastosowaniu rzadszego oleju. 0W-30 dosyć mocno różni się parametrami od fabrycznego 5W-40 więc teoretycznie przez turbinę może coś tam więcej przelatywać. Czy ktoś z Was to sprawdzał chociażby po ubywaniu oleju?
 
Nowe nie biorą fabrycznego 0W-30 i w mojej przy prawie 100 tys km też Amsoila 0W-30 ani kropli nie dolałem ale to było tylko 3500km niestety bo przez krótkie odcinki zimą olej się zalał paliwem i go wymieniłem na wiosnę.
 
Jak ktoś koniecznie chce zrezygnować z
filtracji turbiny to wystarczy śrubę nr.7 zastapić śrubą nr.8 ktora kosztuje pare złotych a jest
identyczna jak tamta tylko nie posiada filtra w środku.
Śruba nr 8 ma chyba szerszy otwór a ten spełnia także rolę restryktora ciśnienia - taka prosta zamiana może być ryzykowna.
Co do filtra w śrubie nr 7 to nawet przy krótkich interwałach wymiany oleju silnikowego krąży mnóstwo drobinek rozmiaru <50um których filtry do naszych aut dostępne na rynku nie zbierają. Jeśli to sitko rzeczywiście blokuje wszystko >20um to coś jednak pomaga w takiej sytuacji. Filtr oleju ma też by-pass i zawsze może popłynąć także olej obok filtra oleju do łożyska turbiny - bez sitka poleci wszystko co smok zaciągnie.
 
po co te całe kombinacje z piłowaniem wyciaganiem itp. Jak ktoś koniecznie chce zrezygnować z
filtracji turbiny to wystarczy śrubę nr.7 zastapić śrubą nr.8 ktora kosztuje pare złotych a jest
identyczna jak tamta tylko nie posiada filtra w środku. Jeśli dobrze pamietam wcześniej w tym wątku
było wspomniane że Garrett wymaga filtracji 20um a standartowy filtr oleju tego nie zapewnia co
zresztą wykazały testy kol. Włyszkow, pozwolę sobie też zacytować dośc istotny fragment z tego
tematu : "Wg SAE poprawa progu filtrowania oleju silnikowego z 40um do 30um daje 50% niższe
zużycie silnika (zachowując wymagany przepływ oleju) a poprawa z 40um do 15um aż 70% niższe
zużycie. "Ktoś ten filtr jednak tam zaprojektował i chyba nie do końca nawet wiadomo czy zrobił to sam
producent turbiny czy projektant naszego silnika. Krótko mówiąc nie jestem przekonany czy można
olać zupełnie ten filtr , bardziej bym poszedł w kierunku zastapienia go innym , jakimś trwałym.
....
Oczywiście, jak ktoś ma pod ręka, to może zastąpić "7" "8" która nie ma filtra, ale równie łatwo można usunąć pozostałości tego pseudo filterka. Być może Garrett wymaga filtracji na poziomie 20um, ale ten filterek w śrubie tego na 100% nie zapewnia, ba sieje dodatkowo dużo większymi zanieczyszczeniami (pochodzącymi z powolnej jego dezintegracji) do magistrali smarowania turbiny, albo w skrajnych przypadkach po zablokowaniu zanieczyszczeniami uniemożliwia smarowanie turbiny. Jeśli chodzi o zanieczyszczenia w układzie smarowania samego silnika to za ich usuwanie odpowiedzialny jest filtr oleju, a wspomniany filterek to może tylko pogorszyć sytuację. Kolega wlyszkow podawał tutaj informację o usuwaniu tego filterka:
.... Usuwanie sitek jest sugerowane/dozwolone wyłącznie po zmianie turbo albo parametrów jego pracy / tuningu itp kiedy wymagane jest bardziej skuteczne zasilanie/smarowanie/chłodzenie łożyska olejem. Wtedy jednak wymiany oleju i filtra oleju co 30kkm odpadają oczywiście.
....
Ja i tak wymieniam olej z filtrem co 10-15tys, więc jego usunięcie nic nie pogorszy. Bezpieczniejsze dla łożysk turbiny jest usunięcie tego filterka (być może kosztem nieznacznego pogorszenia jakości filtrowania, ale tylko jak jest sprawny), niż jazda z uszkodzonym, który sieje swoimi kawałkami na łożysko turbiny.
Informacja na stronie Filtrona:

Dokładność filtracji naszych filtrów oleju wynosi od 10 do 25 µm.

http://www.wf-filter.pl/filtry-oleju
Jak komuś się bypass otwiera to już dawno powinien zmienić i olej i filtr, a to co zaciągnie bezpośrednio smok pompy to zablokuje błyskawicznie ten filterek w śrubie
 
Ostatnia edycja:
Oczywiście, jak ktoś ma pod ręka, to może zastąpić "7" "8" która nie ma filtra, ale równie łatwo można usunąć pozostałości tego pseudo filterka. Być może Garrett wymaga filtracji na poziomie 20um, ale ten filterek w śrubie tego na 100% nie zapewnia, ba sieje dodatkowo dużo większymi zanieczyszczeniami (pochodzącymi z powolnej jego dezintegracji) do magistrali smarowania turbiny, albo w skrajnych przypadkach po zablokowaniu zanieczyszczeniami uniemożliwia smarowanie turbiny. Jeśli chodzi o zanieczyszczenia w układzie smarowania samego silnika to za ich usuwanie odpowiedzialny jest filtr oleju, a wspomniany filterek to może tylko pogorszyć sytuację. Kolega wlyszkow podawał tutaj informację o usuwaniu tego filterka "kiedy wymagane jest bardziej skuteczne zasilanie/smarowanie/chłodzenie łożyska olejem" - u mnie skoro i tak wymieniam olej z filtrem co 10-15tys. Bezpieczniejsze dla łożysk turbiny jest usunięcie tego filterka (być może kosztem nieznacznego pogorszenia jakości filtrowania, ale tylko jak jest sprawny), niż jazda z uszkodzonym, który sieje swoimi kawałkami na łożysko turbiny.

kawałeczki tego delikatnego nylonu chyba takich szkód nie narobią w łożysku (które jest metalowe) co metalowe drobiny krążące w oleju , jak już kolega wyżej słusznie zauważył ( co mnie umknęło) są przecież sytacje kiedy olej płynie by-pasem (zimny silnik?) a wtedy olej bez żadnej filtracji leci na turbine
 
Ostatnia edycja:
Jakie miękkie kawałki nylonu? -raczej twarde, zwęglone fragmenty korpusu siteczka, a dziurawy i tak nie spełnia swojego zadania. Jak popłynie bypassem to jak pisałem filterek ulegnie błyskawicznemu zapchaniu, a wtedy turbina jest niesmarowana i tu nasuwa się pytanie czy lepsze dla żywotności łożysk turbiny jest smarowanie zabrudzonym olejem czy całkowite pozbawienie smarowania. Zresztą ilu użytkowników zajrzało do tej śruby - u wszystkich, którzy zajrzeli filterek był uszkodzony
 
Jakie miękkie kawałki nylonu? -raczej twarde, zwęglone fragmenty korpusu siteczka,
a widziałeś żeby ten plastikowy korpus sie rozpadł? Szczerze mówiąc kilka tych filterków widziałem i nawet w tych po wiekszych przebiegach plastik był w nienaruszonym stanie. On jest trwały do tego stopnia że nawet ciężko go wyszarpać, zresztą sam wiesz skoro to robiłeś .
a dziurawy i tak nie spełnia swojego zadania. Jak popłynie bypassem to jak pisałem filterek ulegnie błyskawicznemu zapchaniu,
może własnie wtedy go rozrywa ciśnienie bo to nylonowe sitko nie jest w stanie stawic taki opór aby zatkać przepływ oleju, wiec suma sumarum smarowanie zawsze będzie
 
Dokładność filtracji naszych filtrów oleju wynosi od 10 do 25 µm
Tylko w połączeniu z tą deklarowaną skutecznością "do 90%" wynik jest taki, że pływają brudy rozmiarów 25-50um w oleju i to nawet z niewielkim przebiegiem.

Aby wyjąć ten nylonowy filterek trzeba spiłować=skrócić śrubę a wtedy pod nią po wkręceniu powstanie szczelina, która pozwoli na dodatkowy przepływ oleju pod pełnym ciśnieniem do łożyska turbiny - efekt będzie jakbyś rozwiercił restryktor. Pytanie jak zareagują uszczelnienia i zawór w odpływie oleju za turbo na podwyższone ciśnienie oleju bo jego zadaniem jest trzymanie oleju w łożysku turbiny po spadku ciśnienia oleju, wyłączeniu silnika itp. Jeśli przestanie trzymać to wtedy turbina będzie startować na sucho i zgon murowany.

Ja robiłem na wypłukanym już silniku kontrolę filterka wymienionej śruby turbo po pewnym przebiegu (fakt - niewielkim w porównaniu do większości Forumowiczów) i był jak nowy. Kupię nowe podkładki to sprawdzę jak wygląda po zimnych startach ale wątpię aby tej zimy 0W-30 go porwało.

By-pass filtra oleju otwiera się praktycznie codziennie podczas zimnego startu a może otwiera się też podczas jazdy z gazem w podłodze jeśli materiał filtrujący już nie wytrzyma wysokiego wydatku pompy - im wyższa klasa lepkości tym gorzej w tym przypadku.
 
Ja robiłem na wypłukanym już silniku kontrolę filterka wymienionej śruby turbo po pewnym przebiegu (fakt - niewielkim w porównaniu do większości Forumowiczów) i był jak nowy. Kupię nowe podkładki to sprawdzę jak wygląda po zimnych startach ale wątpię aby tej zimy 0W-30 go porwało.

sprawdzę u siebie z ciekawości jak wygląda filtr np po 5 kkm ale przy tym oleju to myślę że pewnie bedzie jak nowy. Ostatnio jak sprawdzałem po wymianie oleju to założyłem na starych podkładkach (bo nowe miałem w domu) i też się nic nie działo. Spiłowanie śriuby z filtrem spowoduje chyba przepływ oleju poza śrubą, więc chyba już lepszym wyjściem jest wydłubanie resztek sitka ze środka (jeśli jeszcze będzie co ;) ) i wkręcenie z powrotem. Ja porównam jeszcze dokładnie obie śruby tzn 7 i 8 , fakt 8 miała ciut większy otwór wlotowy ale przepływ jeśli by się przez to zwiększył to i tak pewnie byłby dużo mniejszy niż po spiłowaniu filtra od spodu
 
....
Tylko w połączeniu z tą deklarowaną skutecznością "do 90%" wynik jest taki, że pływają brudy rozmiarów 25-50um w oleju i to nawet z niewielkim przebiegiem
..
W misce olejowej to sobie mogą pływać, ale w magistrali smarującej ich nie ma
....
Aby wyjąć ten nylonowy filterek trzeba spiłować=skrócić śrubę a wtedy pod nią po wkręceniu powstanie szczelina, która pozwoli na dodatkowy przepływ oleju pod pełnym ciśnieniem do łożyska turbiny...

Bzdura totalna , żeby wyjąć filterek nic nie trzeba spiłowywać i śruba w żadnej mierze się nie skraca. Usunięcie tego filterka spowoduje tylko to, że łożysko turbiny będzie smarowane dokładnie tym samym i tak samo przefiltrowanym olejem co łożyska ślizgowe silnika i korbowodów, więc nie ma co robić tragedii i bić niepotrzebnie piany.... O zbyt duże ciśnienie to ja bym się w łożysku ślizgowym nie martwił, o wiele groźniejsze jest niedostateczne smarowanie (szczególnie na wolnych obrotach) przy zapchanym/uszkodzonym filterku. Ciśnienie oleju dla łożyskowania turbo to jeszcze nie wszystko -uśrednione wartości są następujące:
- wolne obroty, silnik rozgrzany - ciśnienie min. 0,35-0,4 bar, przepływ min - ok 0,4 l/min
- maksymalne obciążenie - ciśnienie min. 1,6 bar, przepływ min - ok 1,8 l/min.
A jeśli chodzi o restryktor to w turbinach z łożyskami ślizgowymi się go nie stosuje
 
Ostatnia edycja:
Wstawię się za opinią Macieja. Ja swoją śrubę wyczyściłem tylko z resztek tego siteczka a korpus z czarnego plastiku zostawiłem bez wyciągania.
 
Więc tak, sruby 7 (filtr) oraz 8 są identyczne rozmiarowo , różnią sie tylko otworami we i wy, i tak:


- śruba 7 - wlot 5,6mm (2x2,8mm) - wylot 4,5mm (plastikowy korpus w środku- z sitkiem lub bez)

- śruba 8 - wlot 7,6mm (2x3,8mm) - wylot 6mm (oryginał -śruba bez filtra)

- śruba 7 - wlot 5,6mm (2x2,8mm) - wylot 7mm (plastikowy korpus wyciągniety bez naruszenia wymiarów śruby- podgrzałem ją nad palnikiem gazowym)
 
Ostatnia edycja:
Otworek wlotowy (ten poprzeczny pod łbem) w śrubie nr "7" to średnica 3mm. Śruba jest wewnątrz stopniowana - bez sitka ma średnicę 7,4mm (na niej obsadzone jest sitko), a pod sam koniec średnica ta rośnie do 7,5mm. Wymiary te nijak się mają do wymiarów otworów w restryktorach które są rzędu 0,9-1,1mm, więc te śruby nie spełniają takiej roli (reduktorów ciśnienia)
.....
(plastikowy korpus wyciągniety bez naruszenia wymiarów śruby- podgrzałem ją nad palnikiem gazowym)
Usunąłeś profilaktycznie sitko z tej śruby?
 
kiedyś dawno usunąłem sam korpus z ciekawości ze starej śruby (fabrycznej-po większym przebiegu) bo sitka już nie było, trzymam ją na pamiatkę :)
 
A jeśli chodzi o restryktor to w turbinach z łożyskami ślizgowymi się go nie stosuje
W małych turbinach jak nasze ważne jest utrzymanie odpowiednich proporcji otworu wlotowego oleju do wylotowego - dzięki temu utrzymywane jest odpowiednie ciśnienie i przepływ oleju w łożysku ślizgowym. Powiększony wlot nie podwyższy przepływu który smaruje/chłodzi/myje a jedynie podwyższy ciśnienie ponad założoną normę.


plastikowy korpus wyciągniety bez naruszenia wymiarów śruby- podgrzałem ją nad palnikiem gazowym
to jest ciekawa opcja... jeśli nic nie zostało w środku.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra