[MiTo] wymiana chłodnicy

Stusi

Nowy
Rejestracja
Lip 1, 2014
Postów
47
Auto
Mito 1,3 JTDm 90 KM
Aż się dziwiłem, że nie ma takiego tematu, ale sprawdzałem wyszukiwarkę na wszystkie sposoby i w przypadku Mito- brak. Ale przejdźmy do sedna. Wymieniał ktoś samodzielnie chłodnicę? Dużo jest z tym roboty i czy obejdzie się bez demontażu zderzaka? Bo niestety moja chłodnica ma jakąś niedużą nieszczelność. Co prawda nie leci z niej za mocno, bo nie kapie pod autem, ale chłodnica widać, że jest mokra i płyn dość intensywnie paruje, sukcesywnie go ubywa ze zbiorniczka. Swoją drogą ile litrów płynu wchodzi do układu? I jeszcze zastanawia mnie, że jak poziom płynu spada tak, że ledwo go widać w zbiorniczku to temp. silnika na wskaźniku w ogóle nie rośnie powyżej 90 stopni. W starej 156 jak było za mało płynu to zaraz silnik miał 100-110 stopni. Trochę mnie to dziwi a zarazem niepokoi, żeby silnika nie ugotować. Czy może w Mito po prostu jest na tyle dużo płynu w układzie, że jak nawet ledwo go widać w zbiorniczku to i tak starcza do chłodzenia silnika ?
 
W MiTo benzyna też jest ten problem ze wskazaniem temperatury. Ostatnio miałem wyciek przez uszkodzony wąż, plynu ubyło tyle, że w zbiorniczku ledwo co było go widać a wskazówka nawet nie drgnęła. W benzyniaku jest niecałe 5litrów, tyle weszło mi przy wymianie rozrządu.
 
Właśnie to dziwne jest, bo niby czujnik temp. działa prawidłowo bo stopniowo w miarę nagrzewania się silnika wskazówka wędruje do góry aż do 90 C, gdzie magicznie się zatrzymuje, nawet jak brakuje płynu.
 
A bo ja wiem, czy problem.
1) Niskie temperatury na zewnątrz
2) Wiatrak robi robotę

Przypuszczam, że temperatura poleciałaby do góry w korku latem.
 
Możliwe,że niska temp. na zewnątrz robi swoje, natomiast na tyle niby się nie rozgrzał, żeby wiatrak się uruchomił. Po prostu niepokoję się trochę, bo nie mam na razie czasu z tą chłodnicą się bawić a boję się, że silnik się zacznie grzać a wskaźnik temp. mi nawet tego nie pokarze. Może i rzeczywiście jeżdżenie na takich niskich stanach płynu zimą nie robi problemu.
 
Miałem kiedyś civica. W tym civicu wentylator miałem włączany na sztywno z kabiny i wieczny brak płynu chłodzącego :)
Zagrzał mi się raz, jeden, jedyny właśnie w środku upalnego lata w korku. Z reguł wystarczało przejechać kawałek, aby samo powietrze schłodziło silnik do tych ~90C.
 
Dzięki, to mnie trochę uspokoiłeś. Też mi się wydawało, że nic się stać nie powinno, ale wołałem zasięgnąć doświadczeń innych użytkowników w tym temacie. Gdyby jeszcze ktoś opisał jak to idzie z tą wymianą chłodnicy to by było super :P Bo tak czy siak- prędzej, czy później mnie to czeka.
 
Dawno temu to robiłem ale jestem pewien że bez zdjęcia zderzaka nie da rady wyjąc chłodnicy wody, chociażby dlatego, że chłodnica klimy jest przykręcana do chłodnicy wody. Trzeba zdając zderzak i odkręcić przednią belkę. Sama chłodnica jest na szybkozłączkach więc temat dosyć prosty do rozłączenia. Nie wiem czy wyjmiesz chłodnicę dołem na podnośniku. Do przodu żeby wyjąć to musiałbyś odessać czynnik z klimy i wypiąć chłodnice klimy. Ja zdejmowałem z całym pasem przednim więc nie potrzebowałem się tak gimnastykować.
Sam zderzak natomiast też nie jest specjalnie trudny w demontażu - jedyna rzecz stawiająca opór to zatrzaski ślizgaczy zderzaka do błotników. Warto sobie okleić błotniki na krawędzi taśmą malarską żeby nie porysować.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra