• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Wyciek oleju z uszczelniacza półosi - awaria w trasie

Kowalm

Nowy
Rejestracja
Kwi 28, 2014
Postów
129
Lokalizacja
GLC
Auto
166 2,4 JTD + Q2
Taka awaria w trasie zagranicznej.
Po wymianie oleju i uszczelniaczy kilka dni później zaczęło walić olejem spod osłony silnika. Po dolaniu oleju widać jak leje się z prawego uszczelnienia, dosłownie leje. Dodatkowo na półosi środkowej lata element zaznaczony na czerwono. Jak powinien być zamocowany?
flansza polos.jpg

Ta flansza lata sobie luźno. Tydzień temu wymieniano przeguby wewnętrzne i łożysko podpory prawej półosi, olej w skrzyni i oczywiście uszczelniacze.
To jest normalne? mocuje się to na wcisk? Całą półoś środkową da się przesunąć lewo-prawo o jakiś centymetr, ciężko ale się da, luzu góra dół nie stwierdzam ale mocno nie idzie szarpnąć na ściągniętym kole. Tak ma być czy spieprzyli coś na zakładzie przy składaniu?
Zeby było fajniej, zanim zaczął wylewać się olej, na autostradzie przy łagodnych nierównościach lub ślimaku w prawo coś terkocze/przeskakuje w układzie napędowym z prawej strony. Wadliwy nieszczęsny nowy przegub ZR wewnętrzny? Może padł zewnętrzny? Mechanizm w skrzyni raczej nie bo tylko chrobocze na ugiętym zawieszeniu a nie cały czas. Olej cały czas w skrzyni był, szabla była cała z oleju przy wyciąganiu ale na pomiarach już wychodziło na czubku szabelki. Oleju zakładam, ze poziom był max do uszczelniacza. Biegi wchodzą bardzo płynnie, skrzynia chodzi albo głośniej abo się wydaje.

Dzwoniłem na warsztat, nie chcą uwierzyć ze uszczelniacz nowy pościł ale niby maja pokryć koszt naprawy jeśli to uszczelniacz z tym ze lawety już nie. Mechanik twierdzi ze można jechać bo olej w skrzyni jest tylko mniej. Coś tam wymyślił ze może półośka była brudna dlatego na starym uszczelniaczy było OK a nowy cieknie :)

Pytania:

1. Latająca flasza ze zdjęcia
2. Przesuwnie półosi
3. Chrobotanie na nierównościach
4. Jazda z olejem na poziomie poniżej uszczelniacza 500km
 
Jedź na ich odpowiedziapność, najwyżej skrzynie wymienią na ich koszt.
 
ja niedawno wymienialem sprzeglo i dwumas wiec tam w tych półosiach gmerałem.
1,2,3 wg mnie to jest powiazany temat. w sensie te 3 sprawy sa zwiazane z luzna ta flansza. Wg mnie powinno to sie nie ruszac. U mnie prawa półos sie nie rusza na boki. A gmerałem tam dosc ostro po po wlozeniu skrzyni tez mi cos chrobotało i myslalem ze sie polos prawa nie wpiela. Szarpałem prawa półosia na boki i stoi w miejscu. Byc może cos zle skręcili przy podporze półosi która sie znajduje wlasnie w miejscu ktore zaznaczyłeś.

Co do uszczelniacza.
Na foto ktore robilem podczas wymiany dwumasy/sprzegla widac prawa polos. Pomiedzy pokrywa uszczelniacza a skrzynia jest gumowa uszczelka i taki metalowy pierscien widoczny na foto. Moze mechanik podczas wyjmowania tej oslony zapomnial wsadzic tego pierscienia? Sam gdyby mi motogold o tym nie powiedział to pewnie bym go zgubił podczas roboty. Moze matołki cos zle tam skrecili. Niechce mi sie wierzyc ze na nowym uszczelniaczy sie moze lać olej. Cieknąć ok. ale zeby sie lało?
Co do oleju to do skrzynki wchodzi ok 2 litry oleju. Jezeli wyleci Ci olej i bedzie do poziomu uszczelniacza to troche napewno ponizej zostanie i dyfer bedzie smarowany. Ale jakies konsekwencje musza byc mino wszystko.
448536a80843b71d2c9b6797ccb0fa2e.jpg
 
Najprawdopodobniej podczas montażu półosi pośredniej,nie skręcili jej w ogóle.Czego następstwem było cofnięcie łożyska podpory i wtedy półoś dostała takiego luzu,że wybiła Ci osłonę plastykową,która jest razem z uszczelniaczem w skrzyni.Ta osłona plastykowa podwinęła się pod uszczelniacz i jego uszkodziła.Co skutkowało wyciekiem oleju.Jeżeli zakładałeś uszczelniacz dedykowany do 166,to ona ma taki "odrzutnik" lub inni go nazywają osłonę kurzową.Jest to plastyk,który dość łatwo można uszkodzić.Jeżeli masz taką możliwość,to sprawdź,czy kawałek tego nie dostał się pomiędzy półoś a uszczelniacz.Może uda się go wyjąć i dojechać do domu.
 
Skoro lata ci ta blacha na podporze to nie zakręcili 3 śrub 10 i skutek jak wyżej koledzy opisywali.
10 majá ok 6-7 cm długości o ile dobrze pamiętam .
Temat do ogarnięcia na kanale .
 
Lezenie pod autem bedac w trasie to chyba raczej ostatnia mozliwosc biorac pod uwage dostep do tego uszczelniacza. auto trza mocno podlewarowac zeby tam wleżć. I musi byc solidnie podparte bo inaczej bedzie w wuj niebezpiecznie. Wg mnie w trasie niewykonalne. Chyab ze ktos zna na pamiec budowe tego uszczelniacza i wie gdzie paluchami gmerać, a raczej kolega nie bedzie tego wiedzial skoro robili mu to w warsztacie. No i trza zdjac oslone podwozia w 10V sa 2 sruby ktore trza odkrecac z przedluzkami. Nie kazdy to wozi ze soba:(
Pytanie podstawowe czy z olejem siegajacym uszczelniacza nie zniszczy skrzyni i dyfra. Moze kupic olej na stacji , jakis wezyk albo lejek i dolewac co kilka km oleju? co wyleci to wyleci, ale to zawsze cos.
 
Najprawdopodobniej podczas montażu półosi pośredniej,nie skręcili jej w ogóle.Czego następstwem było cofnięcie łożyska podpory i wtedy półoś dostała takiego luzu,że wybiła Ci osłonę plastykową,która jest razem z uszczelniaczem w skrzyni.Ta osłona plastykowa podwinęła się pod uszczelniacz i jego uszkodziła.Co skutkowało wyciekiem oleju.

Więcej nie trzeba pisać Samo sedno Łożysko jest wbijane na półoś Montując półośkę łożysko wchodzi w podporę przykręconą do silnika a z drugiej strony blokuje się je tą flanszą z 3 śrubkami Widać ich nie skręcili i się wszystko wysunęło

- - - Updated - - -

Co do oleju to do skrzynki wchodzi ok 2 litry oleju

W 20v wchodzi 3,1 litra
 
w 10V sa 2 sruby ktore trza odkrecac z przedluzkam
Oj Masa tam są chyba 3 śruby i blacha ma chyba otwory asymetryczne.Raz kiedyś to robiłem ale pamięć mnie chyba raczej nie myli:P.Jakkolwiek,może znajdzie kawałek kanału i zobaczy,czy ten plastyk się nie podwinął i uda się go wyciągnąć.
 
Są trzy i są asymetryczne i płaskim oczkowym też zakręci
 
Oj Masa tam są chyba 3 śruby i blacha ma chyba otwory asymetryczne.Raz kiedyś to robiłem ale pamięć mnie chyba raczej nie myli:P.Jakkolwiek,może znajdzie kawałek kanału i zobaczy,czy ten plastyk się nie podwinął i uda się go wyciągnąć.
Mi chodzi o plastikową osłonę silnika pod samochodem:) te osłony uszczelniacze tak jaknmkwisz 4 śrubki na klucz 13

wysłane z WC
 
Skoro lata ci ta blacha na podporze to nie zakręcili 3 śrub 10 i skutek jak wyżej koledzy opisywali.
10 majá ok 6-7 cm długości o ile dobrze pamiętam .
Temat do ogarnięcia na kanale .

Chodzi o te sruby?

sr4by.jpg


To coś lata od uszczelniacza do podpory całkiem luźno

IMG_20170628_194641.jpg

A tak sie przelewa olej na postoju po dolaniu

IMG_20170628_195832.jpg

Generalnie biorę lawetę, szkoda skrzyni a dwa ze nie ma szans dolewać oleju. Wydaje mi sie ze skrzynia zaczęła głośniej chodzić, tak jakby jęczeć ale może to wina poziomu oleju. W skrzyni był dodatek molibdenu z Liqui Moly wiec niby więżąc reklamom coś tam konserwuje. Warsztat dostał zdjęcia, przyznał się do błędu ale o zwrocie kosztów lawety nie chcą słyszeć. Dodatkowo dodał teks ze może zwrócić tylko wartość usługi czyli wymiany uszczelniacza...
Warsztat to AutoGP w Gliwicach, oddział na Gierymskiego 68. Szanowny pan jeszcze na mnie nakrzyczał przez telefon bo za szybko przyszedłem po auto jak jeszcze było nieskończone i podobno patrzyłem mechanikowi na ręce a to ich najlepszy mechanik i on był cały w stresie i generalnie to moja wina ze popełnili blad. To jest fajne, dzwonisz i mówisz spokojnie ze popełnili błąd, reklamujesz usługę i prosisz o zwrot poniesionych kosztów z ich winy a dostajesz opierdziel ze to moja wina. Bo żeby zaradzać czy warsztatem czy biurem to chyba tez trzeba umieć. Zobaczymy jak to wyjdzie w praniu bo często ludzie potfafią się kłócić tylko przez telefon
 
Do sądu lamusow. Spokojnie za lawete jesteś w stanie kasę wyrwać.

wysłane z WC
 
Ostatnia edycja:
Z tego co przepatrzyłem wszystko to racja, nie ma powodów dlaczego półoś środkowa powinna się przesuwać wzdłuż osi, może się przesuwać ale dopiero na przegubie wew bo po to chyba również on tam jest. Te śruby o których piszecie chyba są widoczne na zdjęciu, wiec jedyne co mi przychodzi do głowy to ze się nowe wymienione łożysko rozsypało albo półoś ma luzy w osadzeniu pod łożysko ale to już raczej nieprawdopodobne. Chyba ze jakimś cudem udało się skrzywić półośkę przy ściąganiu łożyska na prasie bo kurde coś chrobotało na długich nierównościach po prawej stronie a może nawet i centralnie. Lub wina super przegubów ZR które po pewnych inwestycjach stukają ale da się założyć. Dał bym sobie uciąć rękę ze to chrobotanie z wibracjami miało w sobie uczucie przeskakiwanie kulek

Lub wszystko naraz. Mam jedynie nadzieje ze to nie mechanizm różnicowy

- - - Updated - - -

Do sądu lamusow. Spokojnie za lawete jesteś w stanie kasę wyrwać.

wysłane z WC

Odwaliłem głupotę, nie wziąłem na paragon usługi (sami zaproponowali ze będzie taniej), na paragonie mam tylko części, łożysko, uszczelniacze olej itd

Czy wystarczy mi dokumentacja fotograficzna? czy w sobote mam jakiegs rzeczoznawce zawołać zeby przy nim to rozbierali?
 
Ta długa część polosi ma wchodzić na sztywno w skrzynie. Dopiero potem masz podpore i przegub wew który pracuje z zawieszeniem .
Ja zdejmowalem cała skrzynie i prawa połós siedziała sztywno. [MENTION=35844]motogold[/MENTION] jest guru w tych kwestiach on Ci poradzi

wysłane z WC
 
Za lawetę trochę będzie, 496 km holowania + dojazd lawety z PL do Austrii
 
Ja bym nie popuscil lamusom. Już pal licho ta laweta ale za straty moralne. Przestój auta z granica. I za ich bezczelne tłumaczenie bym spróbował. [MENTION=29314]viader[/MENTION] jest prawnikiem chyba. może co poradzi

wysłane z WC
 
Napisz przedsądowe wezwanie do zapłaty, może zmiękną i coś zdziałasz. Jak nie to pozostaje pozew o naprawienie szkody ale to już od Twojej oceny zależy, czy warto się szarpać, wpisy, rzeczoznawcy itp. trochę jednak kosztują.

Wysłane z mojego HUAWEI CAM-L21 przy użyciu Tapatalka
 
Napisz przedsądowe wezwanie do zapłaty, może zmiękną i coś zdziałasz. Jak nie to pozostaje pozew o naprawienie szkody ale to już od Twojej oceny zależy, czy warto się szarpać, wpisy, rzeczoznawcy itp. trochę jednak kosztują.

Wysłane z mojego HUAWEI CAM-L21 przy użyciu Tapatalka

Tak jak pisałem, nie mam na usługę paragonu tylko części. Chce u nich to naprawić w ramach gwarancji/reklamacji i wtedy chociaż jakiś protokół reklamacyjny czy coś wyszarpać żeby się nie wyparli ze tylko części sprzedali a wymiana już nie.
Wg mnie opłaca sie szarpać (tak pisze bo jest na świeżo) bo jeśli ktoś wykonał usługę złe i ja za to zapłaciłem to dlaczego nie ma ponieść odpowiedzialności a ja płacić sporo za wymianę uszczelniacza za 32 pln
 
Jeżeli dobrze widzę z tych zdjęć,to cofnął się pierścień od łożyska tak???A w zestawie z łożyskiem ten pierścień był?Bo on jest jednorazowy,zakładany na gorąco i drugi raz do użytku się nie nadaje.Bo nie będzie trzymał.Kiedyś,gdy były z nimi problemy np.w we fiacie 125 z tyłu na półosi,to chewtali go spawami.Albo założyli stary pierścień,albo źle osadzili nowy.Może próbowali go na zimno nabić.Bo różne cuda widziałem.
Ten pierścień,nie nadaje sę do powtórnego użytku.Zawsze spadnie z półosi.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra