Wybór opon letnich. Prosze o opinie:)

Wrzuc w tlumacza.

Ostatnia grafika tlumaczy ze kierunek profilu jest obojetny bo w obie strony odprowadzanie wody dziala tak samo.

Najwidoczniej duzo ludzi mialo z tym problem dlatego powstala ta strona [emoji14]
 
To w linku, który podałeś, to dla mnie czarna magia [emoji16]
Z niemieckiego jestem ciemny jak but.
Ale z ostatniej grafiki wywnioskowałem, że mam rację.

Zresztą mam dokładnie te opony - rainsport 3

Wysłane z mojego ONEPLUS A5000 przy użyciu Tapatalka

Ja szczerze mówiąc nigdy się nad tym nie zastanawiałem, ale rysunek z załączonego artykułu rzeczywiście obrazuje problem, który zasygnalizowałeś. Jutro podejdę do garażu i zrobię zdjęcia opon - też mam założony ten model.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Z tzw “jodlami” jest problem w samochodach z wielowachaczem. Podobno bardzo czesto dochodzi do zabkowania tych opon.
Ja na opony typu II// nigdy nie narzekalem i chyba nie bede.. Sessanty jak i rainsporty bardzo dobrze prowadza sie na mokrej nawierzchni.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Rainsporty brałem właśnie z tego powodu, żeby dobrze trzymały ma mokrym. I o ile na mokrym, trzymają jak szalone, to na głębszej wodzie, czy kałużach jeszcze nie miałem okazji sprawdzić. Jeśli chodzi o opony tego typu:

Ostatnia grafika tlumaczy ze kierunek profilu jest obojetny bo w obie strony odprowadzanie wody dziala tak samo.

Ja nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale znam trochę prawa fizyki i to nie jest tak, że kierunek niema znaczenia. Wszędzie gdzie opisywane jest działanie opon na deszczu jest zaznaczone, że aby opona nie wpadała w aquaplaning, to powinna mieć odprowadzenie wody na zewnątrz opony. Natomiast rainsporty założone na prawą stronę wciągają ją do środka opony, gdzie nawet owe kanały odprowadzające są "zaślepione"... to gdzie ta woda ma się podziać? Logika podpowiada że "podnosi" oponę żeby się wydostać.

Najwidoczniej duzo ludzi mialo z tym problem dlatego powstala ta strona Wybór opon letnich. Prosze o opinie:)

Albo robienie ludziom wody z mózgu, żeby towar się sprzedał. Coś na zasadzie leku homeopatycznego :)
 
Porownanie to dziala w dwie strony. Albo wierzysz w twarde dane, badania i to wszystko na czym bazuje nasza cywilizacja albo szukasz wszwdzie dziury w calym wierzysz w homeopatie, ze szczepionki sa zle, a ziemia jest plaska...

Ja wybieram zapewnienie producenta i twarde dane testow.
 
Ostatnia edycja:
Może już to było gdzieś wcześniej w tym temacie, ale nie chce mi się szczerze mówiąc przeszukiwać 138 stron tematu. Zastanawia mnie sens istnienia opon asymetrycznych. Zachwalane przez świat motoryzacyjny jako nadające się i na mokrą i na suchą nawierzchnię. I pewno jest w tym sporo racji.
Przeważnie jest to opona, która wewnątrz posiada bieżnik taki, aby trzymał dobrze na suchym, a na zewnętrznej stronie pół-v, żeby wyrzucać wodę na zewnątrz eliminując aquaplaning. I to jest dobra koncepcja, gdyby takie opony były produkowane jako lewe i prawe. Ale są to opony tylko lewe, a na prawą stronę montujemy je "odwrotnie" . Znaczy, że rowki, które miały nam wyrzucać wodę na zewnątrz, wciągają nam ją pod oponę.

Z tego wniosek, że ma mokrym w prawo skręcamy i jesteśmy jak przyklejeni, a w lewo trzeba uważać.


Heh, kiedyś też mnie to bardzo intrygowało, ale dla mnie to po prostu ten sam poziom odprowadzania wody co w bieżnikach symetrycznych - tam też wydaje się, że nie jest to zgodne z logiką. Idąc tym tropem, wyprodukowano bieżnik kierunkowy, który miał być najlepszy na deszcz, a potem okazało się, że jednak nie jest najlepszy. Ciekawe ile lat potrzebują inżynierowie, by dojść do takich rezultatów w tak prostej materii, gdzie wszystkie obliczenia wykonuje przecież komputer. ;)

Ja akurat liczyłem na inny zysk z asymetrycznego bieżnika, a mianowicie wzmocnienie zewnętrznej ścianki(nie wiem, czy jest faktycznie) i że bieżnik po zewnętrznej może być bardziej masywny, czyli mieć wzdłużne pasy do stabilizacji poprzecznej opony w zakręcie. Tak kiedyś były reklamowane asymetryczne opony, a nie że dobrze odprowadzają wodę. Generalnie pic na wodę fotomontaż. W tej materii wynaleziono widocznie już wszystko dawno temu i tyle, a marketingowcy dwoją się i troją, aby udało się coś nowego wprowadzić, co odróżni ich produkt od konkurencji.

PS. Zawsze można poszukać opon asymetrycznych i kierunkowych jednocześnie(inne opony na prawą i lewą stronę), tylko nie wiem czy są dostępne ot tak w dystrybucji.
 
Ostatnia edycja:
Nie wchodziłbym na tematy związane z naszą cywilizacja i na czym bazuje...długa i trudna dyskusja :) Ale mam też twarde dane i badania działania leków homeopatycznych jak i również choćby ekologi samochodów elektrycznych :)

A zapewnieniom producenta to już w ogóle nie wierze... nikt Ci nie powie, że produkuje nic nie warte gówno;)
 
Jeśli dobrze zrozumiałem, to w oponach zamontowanych po prawej stronie woda z "jodełki" jest odprowadzana do wzdłużnych szerokich rowków odprowadzających najwięcej wody. Pamiętajmy, że opona styka się z nawierzchnią tylko fragmentem długości bieżnika, dlatego to "zamknięcie" kanału nie musi mieć aż tak dużego wpływu. Tzn. gdyby powodowało to poprawę trakcji, to jestem pewien, że jodełka byłaby docięta do rowków wzdłużnych.
 
81.jpg
82.jpg



Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Może już to było gdzieś wcześniej w tym temacie, ale nie chce mi się szczerze mówiąc przeszukiwać 138 stron tematu. Zastanawia mnie sens istnienia opon asymetrycznych. Zachwalane przez świat motoryzacyjny jako nadające się i na mokrą i na suchą nawierzchnię. I pewno jest w tym sporo racji.
Przeważnie jest to opona, która wewnątrz posiada bieżnik taki, aby trzymał dobrze na suchym, a na zewnętrznej stronie pół-v, żeby wyrzucać wodę na zewnątrz eliminując aquaplaning. I to jest dobra koncepcja, gdyby takie opony były produkowane jako lewe i prawe. Ale są to opony tylko lewe, a na prawą stronę montujemy je "odwrotnie" . Znaczy, że rowki, które miały nam wyrzucać wodę na zewnątrz, wciągają nam ją pod oponę.

Z tego wniosek, że ma mokrym w prawo skręcamy i jesteśmy jak przyklejeni, a w lewo trzeba uważać.

mam podobne przemyślenia opony asymetryczne powinny być kierunkowe czyli lewe i prawe inaczej jedna strona jedzie jakby do tyłu :) osobiście chyba kupię jakieś symetryczne :)
 
Szykuje eis teraz do zmiany opon na zimowe.
jak przechowujecie swoje letnie opony?
 
Panowie, co polecicie do 159-tki na lato?

Budżet jest minimalnie elastyczny i wynosi 2k PLN.

Priorytety:
-cicha opona;
-trwała;
-dobra na mokrym.

No i przymierzam się do zmiany rozmiaru z 235/45 R18 na 225/45 R18. Pisałem trochę wcześniej że moim faworytem jest Pirelli P Zero, lecz ceny przekraczają znacznie budżet. Może w styczniu z wyprzedażą DOT 2017 zbliżą się do interesującej mnie kwoty ;)
 
Panowie, co polecicie do 159-tki na lato?

Budżet jest minimalnie elastyczny i wynosi 2k PLN.

Priorytety:
-cicha opona;
-trwała;
-dobra na mokrym.

No i przymierzam się do zmiany rozmiaru z 235/45 R18 na 225/45 R18. Pisałem trochę wcześniej że moim faworytem jest Pirelli P Zero, lecz ceny przekraczają znacznie budżet. Może w styczniu z wyprzedażą DOT 2017 zbliżą się do interesującej mnie kwoty ;)

Trochę uwag: ciężko pogodzić priorytet 1 z 2. Zazwyczaj cicha opona jest wykonana z miększych mieszanek, a to niestety powoduje szybsze znikanie bieżnika. Dla mnie w aucie służbowym również priorytetem jest cichość opony. Ale żeby pozostałe parametry były również zadawalające i wejść w strefę premium musiałbyś trochę zwiększyć budżet - jakieś 30-40%. W tym przedziale, który Ty założyłeś dobrym rozwiązaniem na deszcz jest Uniroyal Rain Sport3. Sam z nich korzystam w jednym z aut. Na deszcz super, jednak przy dynamicznej jeździe znikają w zastraszającym tempie.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Trochę uwag: ciężko pogodzić priorytet 1 z 2. Zazwyczaj cicha opona jest wykonana z miększych mieszanek, a to niestety powoduje szybsze znikanie bieżnika. Dla mnie w aucie służbowym również priorytetem jest cichość opony. Ale żeby pozostałe parametry były również zadawalające i wejść w strefę premium musiałbyś trochę zwiększyć budżet - jakieś 30-40%. W tym przedziale, który Ty założyłeś dobrym rozwiązaniem na deszcz jest Uniroyal Rain Sport3. Sam z nich korzystam w jednym z aut. Na deszcz super, jednak przy dynamicznej jeździe znikają w zastraszającym tempie.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Gdzieś w myślach mam Uniroyal Rainsport 3, rewelacyjne na mokrym ale z przeczytanych opinii szybko się ścierają i nie należą do tych najcichszych opon. Biorę tez pod uwagę Fulda SportControl 2, miałem pierwszą generację i byłem raczej zadowolony. Choć z różnych marek opon jakie miałem w swoich autach najbardziej pasowały mi Pirelli P7 i Michelin Premacy HP. Teraz mam w 159-tce Continental ContiSportContact 2 na przodzie i są ok, a na tyle Marangoni Mythos. Te drugie mimo bieżnika kierunkowego na mokrym są nie pewne i do tego głośne.

Dobre recenzje zbiera Falken Azenis FK510, lecz są już sporadyczne opinie, że szybko się ściera i nie jest taki cichy jak deklaruje producent.

Najbardziej kusi mnie Pirelli P Zero, lubię tę markę i ten model dobre opinie zbiera :)
 
Miałem na Brerze P Zero Nero GT i jak ma być cicha i trwała to odpuść opony tej klasy. Większość tak zwanych "sportowych" opon jest głośniejsza i szybciej się zużywająca od normalnych odpowiedników. Zobacz sobie na Conti ale nie Sport, a PremiumContact powina być dobrym kompromisem pomiędzy tymi trzema cechami, które wymieniłeś..
 
Miałem na Brerze P Zero Nero GT i jak ma być cicha i trwała to odpuść opony tej klasy. Większość tak zwanych "sportowych" opon jest głośniejsza i szybciej się zużywająca od normalnych odpowiedników. Zobacz sobie na Conti ale nie Sport, a PremiumContact powina być dobrym kompromisem pomiędzy tymi trzema cechami, które wymieniłeś..

Mowa o P Zero a nie P Zero Nero GT, to całkiem inna opona.

111.jpg


112.jpg
 
Amortyzatory
Powrót
Góra