Woski/szampony koloryzujące

  • Autor wątku Autor wątku Damian
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Damian

Guest
Witam,

Czy używacie do swoich Alf wosków /lub/i szamponów koloryzujących? Spotkałem się z kilkoma opiniami, że porafią narobić więcej szkód niż pożytku czasami zmieniając odcień lakieru.

Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Czy możecie polecić zaufanego producenta specjalizującego się w tego typu kosmetykach?

Pzdr.
 
Mnie sie zdarza uzywac. Generalnie, na zarysowania pomaga, ale na krotko. Raczej licze na zabezpieczenie lakieru przed utlenieniem.
Dobre, sprawdzilem, sa Turtle Wax i Tcut.
 
Skoro już mowa o akcesoriach koloryzujących. Używał ktoś z Was kiedyś kredek koloryzujących?
Mam sporo rys na karoserii jako pozostałość po wcześniejszych właścicielach i chętnie przykryłbym je czymś takim ale mam obawy czy nie narobię więcej szkód niż pożytku.
 
Co do wosków koloryzujących to polecam SONAX albo NIGRIN, szkód nie narobią na pewno. Bardzo dobre bezpośrednio po polerowaniu, można tez ich dodać do pasty polerskiej podczas polerowania. W każdym wypadku kolor nabiera głębi.
Co do kredek, (nie kupuj tanich z marketów są nic nie warte mają jakieś syfy, np białe kawałki wosku, przy np. czerwonej kredce!!) szkód nie narobią ale efekt jest średni i krótkotrwały, a jak rysa jest gruba są bezużyteczne..
 
Nie słyszałem nigdy o szamponie koloryzującym :?:
Natomiast używam wosku koloryzującego firmy SIMONIZ i jestem zadowolony. Fajnie wydobywa głębię koloru, ściemniając do tego czarny kolor lakieru. Niestety po góra dwóch myciach należy nakładać ponownie.
Ostatnio zastosowałem kurację:
Mycie na myjni z woskiem, następnie nałożyłem wspomniany wosk koloryzujący, po czym nałożyłem jeszcze wosk firmy SONAX, który wg zapewnień producenta jest odporny na zmywanie szamponem i stosuje się go 4 razy w roku.
Pozdrawiam.
- Rafał
 
Odnośnie wosków koloryzujących- zgadzam się, że podkreślaja głębię koloru, aly czy robią to w sposób bardziej widoczny od dobrego bezbarwnego wosku? Ja tego nie zauważyłem, a woskowałem np. czarnym woskiem srebrny lakier- głębia koloru była ok., ale czy go przyciemniło- raczej nie. Ja osobiście w tym temacie jestem raczej sceptykiem- wypróbowałem już zielony, na zielonym samochodzie, biały na białym oraz czarny na srebrnym i czarnym samochodzie i poza naturalnym wydobyciem głebi koloru na poziomie wosków bezbarwnych, innych efektów nie zauważyłem. Odnośnie kredek- uzywałem takich rzeczy kilka razy i z własnych doświadczeń moge powiedzieć, że warto- koszt niewielki, a efekty widoczne :D
 
b.piotrus napisał:
Odnośnie kredek- uzywałem takich rzeczy kilka razy i z własnych doświadczeń moge powiedzieć, że warto- koszt niewielki, a efekty widoczne :D
Po zastosowaniu takiej kredki takie miejsce mocno się odróżnia od reszty karoserii?
Wiem, że nie dam pewnie rady dobrać koloru kredki idealnie pod swój kolor, dostępne są tylko uniwersalne.
 
Wiadomo, że nie dobierzesz idealnie- takie kredki nie służą do całkowitego niwelowania rys i innych uszkodzeń lakieru- one je tylko maskują, tak, żeby nie rzucały się w oczy. Oczywiście im bardziej zbliżony kolor kredki do koloru lakieru, tym lepsze efekty.
pavvel napisał:
Po zastosowaniu takiej kredki takie miejsce mocno się odróżnia od reszty karoserii?
Z pewnością mniej niż rysa czy odprysk :D
 
b.piotrus napisał:
Odnośnie wosków koloryzujących- zgadzam się, że podkreślaja głębię koloru, aly czy robią to w sposób bardziej widoczny od dobrego bezbarwnego wosku? Ja tego nie zauważyłem, a woskowałem np. czarnym woskiem srebrny lakier- głębia koloru była ok., ale czy go przyciemniło- raczej nie. Ja osobiście w tym temacie jestem raczej sceptykiem- wypróbowałem już zielony, na zielonym samochodzie, biały na białym oraz czarny na srebrnym i czarnym samochodzie i poza naturalnym wydobyciem głebi koloru na poziomie wosków bezbarwnych, innych efektów nie zauważyłem. Odnośnie kredek- uzywałem takich rzeczy kilka razy i z własnych doświadczeń moge powiedzieć, że warto- koszt niewielki, a efekty widoczne :D
Oprócz wydobycia głębi koloru, dobry wosk koloryzujący maskuje drobne rysy, co widać doskonale na ciemnych lakierach, a w szczególności na czarnym. Ty na srebrnym tego tak nie odczujesz, bo srebrny to specyficzny lakier, na dodatek najłatwiejszy w utrzymaniu. Miałem srebrny i teraz mam czarny, więc jakby to ująć: z deszczu pod rynnę ;)
Pozdrawiam.
- Rafał
 
Odświeżam temat.
Jak pisałem poprzednio użyłem wosku SONAX. Już trzykrotnie po tym myłem samochód i jestem bardzo zadowolony, woda ścieka z karoserii jak zaraz po woskowaniu. Zakupię jeszcze szampon SONAX, bo wydaje się godnym zaufania producentem.
Pozdrawiam.
- Rafał
 
tomkap napisał:
Nie wiem czy to ma coś wspólnego z woskiem, ale używam do mycia i zarazem woskowania takiego wosku w płynie:
http://allegro.pl/item469908298_tenzi_rollex_wosk_w_plynie_natrysk_1_500_1l.html
Nie daję szamponu tylko dolewam trochę tego specyfiku do wody. Odkryłem że ma świetne właściwości myjące i woda fajnie ścieka jak z tradycyjnie woskowanego.

tak to jest tak zwany "mokry wosk" rozrabia się go tak że do 10 litrów wody dolewa się jedną butelkę tego specyfiku potem pianownicą karchera nakłada się na karoserie spłukuje wodą i auto ma ładnie na sobie zroszone krople wody które spływają ;)
 
odświeżę trochę temat... Czy ktoś miał do czynienia, widział lub słyszał o efektach Amway Silicone Glaze emulsja do polerowania? Mam czarny lakier, wiem, że najlepszy byłby pełen pakiet z twardym woskiem ale na razie nie mam na to czasu. Auto ma kilka rysek czy może w takim wypadku lepiej użyć wosku koloryzującego np. sonaxa? Jak przygotować powierzchnie pod te produkty? Czy umycie samochodu, następnie wypolerowanie najbardziej widocznych rysek np. pastą tempo i nałożenie wosku wystarczy? Z góry dzięki za rady.
 
Ja używam do rysek turtel wax , kupiłem czarny koloryzujacy z kredką i szczerze powiedziawszy jak przejade po ryskach ta kredka i wypoleruje to nawet nie widać po nich najmniejszego śladu
 
Ja używam wszystkich produktów firmy K2. Są tanie bo kosztują ok 15 za cokolwiek i naprawdę są świetne. Wosku też używam tej firmy. Narawdę się sprawdza, auto nie brudzi się tak szybko, pięknie błyszczy po nawoskowaniu i producent podaje, że usuwa minimalne rysy. Długo się go nakłada i trzeba wypracować sobie technikę wcierania, bo jak za bardzo wyschnie lub za dużo się go nałoży to 3 dni polerowania :P Ale ogólnie bardzo polecam.
Odpowiadając na Twoje pytanie, w przypadku tych produktów nie zauważyłem żadnych skutków ubocznych, a używałem już wosku, czarnidła do gum i plastików, pasty ściernej do usuwania rys.
 
Auto ma kilka rysek czy może w takim wypadku lepiej użyć wosku koloryzującego np. sonaxa?
Do drobnych rysek najlepiej użyć wosku koloryzującego. Robie tak raz w miesiącu. Próbowałem zamiast koloryzującego użyć jakiegos lepszego bezbarwnego wosku, ale ostatecznie okazało się że i tak musiałem poprawiać koloryzującym. Jeżeli chcesz żeby efekt dłużej się utrzymał i masz czas to na koloryzujący nanieś zwykły wosk ale to jest 2 razy więcej roboty.
 
Ja używam wszystkich produktów firmy K2. Są tanie bo kosztują ok 15 za cokolwiek i naprawdę są świetne. Wosku też używam tej firmy. Narawdę się sprawdza, auto nie brudzi się tak szybko, pięknie błyszczy po nawoskowaniu i producent podaje, że usuwa minimalne rysy. Długo się go nakłada i trzeba wypracować sobie technikę wcierania, bo jak za bardzo wyschnie lub za dużo się go nałoży to 3 dni polerowania :P Ale ogólnie bardzo polecam.
Odpowiadając na Twoje pytanie, w przypadku tych produktów nie zauważyłem żadnych skutków ubocznych, a używałem już wosku, czarnidła do gum i plastików, pasty ściernej do usuwania rys.

Też kiedyś używałem różnych marketowych specyfików K2, CarPlan itp Z początku byłem zadowolony bo zaraz po użyciu fajnie wyglądał lakier niestety efekt krótkotrwały przesiadłem się więc na produkty takich firm jak Poor Boys World, Chemical Guys, Meguairs, Dodo Juice itp. i powiem jedno po pierwszym zastosowaniu czegoś z wyższej półki nikt z was nie wróci do środków marketowych. Łatwość nakładania, trwałość i efekt koncowy po prostu miażdzą produkty z marketu pod każdym względem. Zaraz ktoś napisze, zę nie pod każdym bo cena jest większa ale tylko pozornie cena niby sporo wyższa, a jak ktoś sobie przeliczy na jak długo starczają markowe produkty to wychodzi tyle samo albo taniej niż produkty z marketu. Niektóre markowe szampony rozrabia się 5ml (słownie: pięć mililitrów) na 10l wiadro wody, a usuwają brud i pienią się lepiej niż po wlaniu 50ml jakiegoś no name. Z resztą co ja dużo będe pisał macie zdjecie które nie wymaga komentarza dodam tylko, ze wosk na aucie potrafi wytrzymać ponad 3 miesiace.

handwash.jpg
 
Skoro już mowa o akcesoriach koloryzujących. Używał ktoś z Was kiedyś kredek koloryzujących?
Mam sporo rys na karoserii jako pozostałość po wcześniejszych właścicielach i chętnie przykryłbym je czymś takim ale mam obawy czy nie narobię więcej szkód niż pożytku.

Lepiej spisać sobie numer koloru, z tylnej klapy i w każdym szanującym się sklepie z farbami dobiorą ci kolor idealnie pod kolor auta. Buteleczka z pędzelkiem 15ml. koszt 20 zł
mialem kilka drobnych odprysków i rys zamalowałem i śladu nie ma. Trzeba się przyglądać z lupą zęby coś dostrzec POLECAM!!!
 
Ja nie twierdzę, że te markowe produkty nie są lepsze, ale mi wystarczają produkty firmy K2. Zwłaszcza czarnidło do opon. Ale fakt faktem, że od pewnego czasu planuję skorzystanie z firmy Meguairs. a powiedz kolego, jak często woskujesz auto, że tak Ci sie świeci łądnie ta 147? ;)

jak będę mył i woskował auto tymi moimi K2 to też zrobię fotkę tak z ciekawości. Ale moim zdaniem dużą rolę też odgrywa technika mycia auta, stosowania środków i oczywiście dokładność myjącego
 
Amortyzatory
Powrót
Góra