Wirusik w JTD

Maciek-156

Aktywny
Rejestracja
Maj 19, 2007
Postów
9,191
Wiek
59
Lokalizacja
Warszawa
Auto
AR Stelvio 2.0 Turbo 280KM Veloce 2021
Chciałem podnieść trochę (w granicach 20KM i 30-50Nm) moc i moment obrotowy w swojej alfie. Początkowo myslałem o boxie, ale skończyło się na wirusiku. Na fabrycznych ustawieniach miała 143KM i 372Nm, a teraz ma 158,5KM i 405Nm
 
Ładny wynik, ale diesle o wiele łatwiej podciągnąć. Z boxerem i w dodatku 16V nie jest już tak łatwo :)
Ale gratulacje, teraz łatwiej będzie się śmigało koło pancerwagonów :twisted:
 
I jak sie teraz jezdzi? Spalanie wzrosło? Szukałem na stronie kreatoramocy ale nie znalazłem cennika, ile taka przyjemnosc kosztuje?
 
Jeśli chodzi o kopcenie to nie występuje, nawet na pełnym obciążeniu. Koszt przystępny -1450zł. Spalanie (przynajmniej w mieście) spadło ok. 0.5l/100km
 
Widzę,że dobrze mi mówiono.V-Tech KING :!: Ciekawe jak się to sprawdza w 2.4 JTD??
 
grzelutek napisał:
Widzę,że dobrze mi mówiono.V-Tech KING :!: Ciekawe jak się to sprawdza w 2.4 JTD??
No własnie :) chetnie zapodał bym mojej belli taki program, jak tylko finanse pozwolą :)

Maciek, czy są jakies ograniczenia, zalecenia w sprawie uzytkowania auta po chipie? czesciej olej wymieniac, albo dłużej chłodzić turbine przed zgaszeniem?
 
Z tego co słyszałem to po chipie właśnie auto dużo więcej oleju wcina.
Jechałem kiedyś za Golfem IV z chipem i śmierdziało niemiłosiernie olejem za nim.
Mam nadzieje, że w Alfach taki zabieg, aż tak szkodliwy nie jest.

Przyznam się nie wiem jak jest w Alfach, ale byłbym wdzięczny jakby ktoś nas oświecił :)
Może Alfa ma inaczej po chipie :)
 
ja też myślę o chipie na wiosnę do mojej 145-tki. Orientuje się ktoś do jakiej wartości można bezpiecznie podnieść moc w JTD 105 KM? Robił już ktoś takie coś?
 
Mam 156 2,4 jtd p czipie w V-tech. Obecnie jest 156koni mocy i 386Nm . Auto jest bardziej żwawe, szczególnie w ruchu, czas przyspieszenia 0d o do 100 niewiele zmalał. Jeśli chodzi o spalanie to zmniejszyło się nieznacznie - o ok. 02-03l/100km. Przy normalnej jeżdzie pali ok 7,2 -7,4 l/100km w mieście i od 6.8 do 7,2 przy wyjażdach na urlop, gdzie na autostradach gnam i 200 na godz.. Nie zauważyłem aby wzrosło zużycie oleju czy kopcenie. Na czipowanym silniku przejechałem już 60 tys km. Na autostradzie idzie prawie 240 km/h -oczywiście na liczniku. Mogłem zrobić czipa na większą moc ,ale w V-tech poradzili mi, aby zwrócić uwagę na moment obrotowy i jego przebieg w zależności od obrotów. Dziś mogę powiedzieć, że dobrze wykonali swoją robotę. Zeby ktoś jeszcze taką robotę wykonał mi na zawieszeniu to byłbym w 100% zadowolony ze swojej belli.
bumer
 
Łukasz K. napisał:
to ja się wpraszam na jazdę próbną ; może się zakocham w dieselku
Wszystko mozliwe :) choc na razie nie wiem czy nie zmienie mojej alfki na inną, kombi bedzie mi wkrótce potrzebne :)
 
Właśnie byłem na programie w swoim aucie.
Przed Chipem 129,4KM/315Nm, po Chipie 145KM/358Nm.

Wynik raczej nie najlepszy. Przy dalszym podnoszeniu mocy, auto zaczynało bardziej dymić.
Jednak prawdopodobnie wina leży po stronie mechanicznej. Po pierwsze muszę usunąć katalizator, który już się raczej rozleciał i przetestować układ elektroniczny pod kątem sprawności wszystkich czujników oraz poprawności ich wskazań. Po tych poprawkach ponownie wybiorę się na hamownie i ewentualną korektę programu.

Program i hamowanie wykonywałem w Warszawie w firmie MR Motors na ul. Mineralnej. Polecam - profesjonalne podejście i sprzęt (szczególnie hamownia). Cena programu ok. 1500zł.
 
Ech, mi się właśnie marzy taki Chip. Ale przy przebiegu 200 tyś, raczej nie mam z czego podnosić mocy...
 
Paweł24 napisał:
Ech, mi się właśnie marzy taki Chip. Ale przy przebiegu 200 tyś, raczej nie mam z czego podnosić mocy...
na diesla 200 tysi to nie jest jakiś ogromny przebieg. ja bym pomierzył stopień sprężania iii heja chipa bym wkładał :D
 
no ja mam juz prawie dwiescie tys i mieszane uczucia co do czipa. troche sie jednak boje o silnik. gdybym wiedzial ze na bank mu to nie zaszkodzi to jutro jade ja wirusowac. narazie nic mi sie nie dzieje zlego w silniku to nie chce ryzykowac. szlag by mnie trafil gdyby po czipie cos zaczelo sie dziac.
 
Jak masz zadbany egzemplarz i chodzisz jak koło jajka to nie masz co się zastanawiać nad chipowaniem.
Sam swoja zrobiłem już 50 tysiecy ;) a noge mam cięzką :D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra