waham się :)

  • Autor wątku Autor wątku Rafał M.
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Rafał M.

Guest
Witam, przymierzam sie do kupna AR 156. Wszedłem na forum, bo chciałem poznać opinie użytkowników. Z jednej strony ok, podzielam wasze zdaniem, że to ładne auta, o wyjątkowej stylistyce. Podkreślacie, że jak się o nią dba, to jest ok, a opowieści o awaryjność AR można włożyć między bajki. Z drugiej strony przelatując forum i widząc liczbę postów dotyczących awarii i to takich elementów, że laik nawet może nie wiedzieć o ich istnieniu zaczynam się wahać.
Jak jjest naprawdę? Teraz od 2,5 roku jeżdżę japońcem i poza elementami eksploatacyjnymi (oleje, filtry rozrząd) nie włożyłem złotówki. Czy ktoś trafił podobnie z Alfą?
POzdrawiam
 
a widziałeś na jakimś forum żeby ktoś zakładał temat pt. wszystko mi działa ? jak jest ok to się po prostu nie pisze i tyle. jak jesteś u lekarza to tez mówisz że wszyscy chorują bo zdrowych tam nie ma?
 
Rafał M. napisał:
2,5 roku jeżdżę japońcem i poza elementami eksploatacyjnymi (oleje, filtry rozrząd) nie włożyłem złotówki. Czy ktoś trafił podobnie z Alfą?
Raczej będzie ciężko. Japońce słyną z bezawaryjności, lecz są nudne. Ja mam porownanie z primerą, ktora też już jezdzi kilka lat i tylko klocki hamulcowe zostały wymienione.No ale cóż, to tylko brzydkie toczydło nie dające zbyd wiele frajdy z jazdy.To że bezawaryjnie jezdzi to tylko jedna zaleta.Alfa ma ich znacznie więcej.
 
Rafał M., A czy ów japończyk ma wielowahaczowe zawieszenie!? Domyślam się że NIE!!!A na naszych rodzimych drogach kazde zawieszenie dostaje po dup..e

Pozdrawiam
 
a nie uważasz tego raczej za plus bo w przypadku tfu tfu jakiejś awarii ( która może zdażyć sie w każdym aucie ) możesz niemal w trybie expresowym skorzystać z pomocy kolegów forumowiczów dzieki czemu nie wbijasz sie niepotrzebne koszty. Poza tym czy inne auta sie nie psują? Psują sie tak samo jak alfa albo i częściej i bardziej "złośliwie". i chyba najważniejsza sprawa alfa nie jest dla każdego jeśli chcesz być szarym ludzikiem wyróżniającym sie z tłumu tylko słuchaną muzyka w radio to kup inne auto a napewno sie nie zawiedziesz - zginiesz w tłumie
 
Wiesz , kazdy gada ze alfa to ze tamto... ostatnio nawet slyszalem opinie ze to gow... , ja mam od niedawna AR nigdy nie bylem wielki fanem motoryzacji , ale teraz wiem juz jedno:

Wiesz VW moze jezdzic kazdy, ale zeby jeżdzic Alfa Romeo trzeba miec klase...

Za dwadziescia lat ekspercji wspominajac o 156 beda sie nia zachwycali bo jest to samochod z dusza i jest ponadczasowy a np o passacie czy golfie napisza "samochod dla mas" i wszystko na ten temat, wybor nalezy do Ciebie
 
Moja obecna Alfa jest w moim posiadaniu blisko rok. Przejechałem przez ten czas 27.000km, oprócz termostatu - który nawalił, nie wymieniłem nic. Pomijając oczywiście elementy typowo eksploatacyjne, jak olej silnikowy czy rozrząd, który wymieniłam 3 tygodnie temu.
Poprzednią Alfą jeździłem 6 lat (aż do wypadku...) przez ten czas zawiodła mnie tylko raz, co kosztowało mnie 1500zł. Ponadto poza klockami, tarczami hamulcowymi z przodu, wahaczami przednimi i diodami alternatora (na gwarancji) nie wymieniłem nic.
W obecnej 156 mam przebieg 96.000 w chwili obecnej nadchodzi czas na wymianę wahaczy górnych oraz łączników stabilizatora. Jednak nie obwiniam za to AR, a jedynie stan naszych dróg, chociaż przy sporym obniżeniu zawieszenia i felgach 17" chyba każdy zawias by się posypał.
Popieram to co powiedzieli koledzy - japońskie samochody są poprawne, ale nic więcej. Japońskie samochody (poza niektórymi Hondami) to samochody dla ludzi, którzy nie kochają motoryzacji, to samochody dla tych, którzy potrzebują tylko środka transportu, do którego leje się benzynę, od czasu umyje na myjni automatycznej i tyle.
Jednak ja jestem pasjonatem motoryzacji, nie tylko Alfy, ale ogólnie, interesuje mnie wszystko co ma koła i kierownicę :) Dlatego potrzebowałem samochodu z klasą i duszą. Samochodu, który ma prawo być czasem kapryśny, dzięki czemu mogę go lepiej poznawać i rozwijać swoją pasję poprzez majsterkowanie przy nim. Ponadto AR wyróżnia się z tłumu, to nietuzinkowy samochód, dla nietuzinkowych ludzi.
Wielu "znawców" krytykuje tą markę, mówiąc, że jest awaryjna, zawodna i ogólnie, że to włoska porażka - wystarczy wskoczyć na jakiekolwiek komentarze w internecie. Problem jednak polega na tym, że spośród nich może co 10 siedział kiedyś w Alfie, co 50 jechał, a co 100 był jej właścicielem. Dlaczego więc takie uwagi? Bo większość chciałaby mieć Alfę, ale mają zbyt ograniczone poprzez VW, Audi, BMW i jeszcze inne Ople swoje horyzonty motoryzacyjne i nie stać ich na odrobinę szaleństwa. A jeśli czegoś się nie ma i wstyd się przyznać z jakich powodów, to najlepiej to skrytykować...
Wybór należy do Ciebie. Pamiętaj jednak, że Alfę kupuje się rozumem, a posiada sercem.
Pozdrawiam.
- Rafał
 
Nie wahaj się, tylko znajdź zadbaną alfę, perełkę, zapłacisz więcej a będziesz zadowolony i będziesz jeździł bezawaryjnie.
 
Alfę kupuje się rozumem, a posiada sercem - pięknie powiedziane Alces1. Dzięki za wpisy.
Ozzy podpowiedz jak trafić taka perełkę, każde auto ma swoje słabe punkty, na co zwracać uwagę przy kuponie żeby nie trafic na jakiegoś zonka w przypadku 156..
pozdroo
 
Ależ Alfa jest naprawde super samochodem i nie trzeba jej specjalnie wyjatkowo kochać, nie mówiąc o kupowaniu sercem a nie rozumem- i tego tu nie rozumiem.
-super silniki, mocne, super brzmiące
-super zawieszenia, niesamowicie prowadzace auta
-praktycznie sportowe uklady kierownicze
-sportowe, i to naprawde, wnetrze
- niepowtarzalna sylwetka

Co do kosztów eksploatacji to jest podobnie jak z dzieckiem... :)
 
Ja jestem szczęsliwym i dumnym posiadaczem na tej planecie Alfy Romeo 156 i w sumie wiem na czym polega zakochanie się w aucie ale to jest poprostu miłość podobnie jak do kobiety a nawet więcej na swoją nie patrze za każdym razem gdy się już żegnam a na belle nie odrywam wzroku doputy dopóki nie zniknie mi z horyzontu i uwierz mi tak jest za każdym razem :). Posiadam AR już niespełna rok i jeszcze "tfu tfu" w portfel nie zaglądałem aby coś do niej włożyć, tylko i wyłącznie na rzeczy jak koledzy nadmienili eksploatacyje no i żeby być do końca uczciwym to powiem Ci że możesz kupić Alfe z 3 wadami WARIATOR, TERMOSTAT oraz PRZEPŁYWOMIERZ mi się przytrafiły te 2 pierwsze rzeczy ale nic z tym narazie nie robie bo po pierwsze fundusze kiepskie a autko i tak spisuje się świetnie więc nie postrzegam na to zbyt dużej uwagi.

Uwierz kupisz 156-tkę będziesz ciągle płakał !! Zdradze ci tajemnice - to będą łzy szczęscia z posiadania tak ponad czasowego auta :mrgreen:
 
I nie wierz w bajki o niskiej trwalosci silnikow - nie odbiega od innych.
Jedyne co - to TS-y żrą olej, podobnie jak hondowskie VTEC.... taka uroda.
Bierz pod uwage, ze alfa nie znosi lipy, byle jaki olej i paliwo zaszkodzi. Na czesciach tez lepiej nie oszczedzac... a zuzycie paliwa zalezy od nogi. Jak chcesz pokazac tylek kazdemu, to liz nawe do 15l/100 po miescie. Oszczednie, w trasie, moja schodzi do jakis 7 L. Dokladnie nie wiem, nie licze zuzycia paliwa, by sie nie stresowac. Mam alfe, a reszte sie wytnie.
 
Rafał M. jak chcesz troszkę poczuć wirusa to przejedż się Alfą,posmakuj jej a noce będziesz miał nieprzespane :mrgreen:

under28 napisał:
ale zeby jeżdzic Alfa Romeo trzeba miec klase
smak i dobry gust.

Ja swoją pierwszą Alfę była to 155 kupiłem ponieważ mi się szalenie podobała-nic o nich nie wiedziałem,sprzedałem japońca i kupiłem bellę.Miałem też 164 3.0 V6 i następna też będzie Alfka.Powiem Ci jedno-jak wsiądziesz do Alfy Romeo to już z niej nie wysiądziesz :D więc dobrze się zastanów.
Pozdrawiam
 
Dodam swoje ..chociaż moja Alfa miała kaprysy i troszku w nia kasy włozyłem...to powiem Ci tyle że teraz chcem ją sprzedac i oczywiscie zakupic kolejna Alfe :D
nie zamienie tej włoskiej marki na rzadną inna.... :twisted:
 
Garos napisał:
Rafał M. jak chcesz troszkę poczuć wirusa to przejedż się Alfą,posmakuj jej a noce będziesz miał nieprzespane

racja racja :D codziennie jak wracam z pracy a moja niunia stoi przed blokiem nie moge od niej oderwac oczu a wieczorem o niej mysle (myslicie ze jestem chory, moze to nieuleczalny wirus :mrgreen: )

teraz mam do roboty popychacze i wariator troche mnie to szarpnie ale nie zamienilbym jej na inne auto, no moze na inna alfe :mrgreen:

wsiadajac do niej czuje sie to "cos", patrze na kolesi w golfach i wiem ze moje autko ma dusze, oni tego nie rozumieja :!:

tez mialem watpliwosci przed zakupem prawie zdecydowalem sie na corse :((( musisz dokladnie obejrzec alfe zanim ja kupisz, jechac do mechanika albo do kogos kto zna sie na marce i nie powinno byc problemow :D

Alfy sa piekne, wyjatkowe i kaprysne jak kobiety( kto ich nie kocha :D ), poczujesz to wsiadajac za kierownice i juz nie bedziesz chcial wysiadac :mrgreen:
 
Jeśli liczysz każdą złotówkę natychmiast zapomnij o Alfie. Alfa jest tania wyłącznie w zakupie. Nie zamierzam Cię namawiać na jej zakup, jeśli nie czujesz tego czegoś, tylko martwisz się tym że nawali ci jakaś pierdoła, to sorry. Kup japońską "lodówkę" i ciesz się bezawaryjnością i niskim spadkiem wartości. Jeśli natomiast potrzbujesz adrenaliny, lubisz ostrzejszą jazdę i niepowtarzalny dizajn to alfa dostarczy Ci tego w nadmiarze. Decyzja należy do Ciebie :!:
 
A raz się żyje, myślę że 2,4 JTD będzie dobrym wyborem :x
hm, a może 1.9 - duża różnica w tych silnikach :?:
 
jeden cylinderek więcej :)
 
Rafał M. napisał:
A raz się żyje, myślę że 2,4 JTD będzie dobrym wyborem
hm, a może 1.9 - duża różnica w tych silnikach
Jak alfa to tylko benzyna bo własnie silniki TS dają frajdę z jazdy. Takie jest moje zdanie, a jak się chce tanio jezdzić to zakłada się gaz. Bzdurą jest że gaz alfie szkodzie jak co niektórzy przeciwnicy gazu głoszą.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra