Moja obecna Alfa jest w moim posiadaniu blisko rok. Przejechałem przez ten czas 27.000km, oprócz termostatu - który nawalił, nie wymieniłem nic. Pomijając oczywiście elementy typowo eksploatacyjne, jak olej silnikowy czy rozrząd, który wymieniłam 3 tygodnie temu.
Poprzednią Alfą jeździłem 6 lat (aż do wypadku...) przez ten czas zawiodła mnie tylko raz, co kosztowało mnie 1500zł. Ponadto poza klockami, tarczami hamulcowymi z przodu, wahaczami przednimi i diodami alternatora (na gwarancji) nie wymieniłem nic.
W obecnej 156 mam przebieg 96.000 w chwili obecnej nadchodzi czas na wymianę wahaczy górnych oraz łączników stabilizatora. Jednak nie obwiniam za to AR, a jedynie stan naszych dróg, chociaż przy sporym obniżeniu zawieszenia i felgach 17" chyba każdy zawias by się posypał.
Popieram to co powiedzieli koledzy - japońskie samochody są poprawne, ale nic więcej. Japońskie samochody (poza niektórymi Hondami) to samochody dla ludzi, którzy nie kochają motoryzacji, to samochody dla tych, którzy potrzebują tylko środka transportu, do którego leje się benzynę, od czasu umyje na myjni automatycznej i tyle.
Jednak ja jestem pasjonatem motoryzacji, nie tylko Alfy, ale ogólnie, interesuje mnie wszystko co ma koła i kierownicę

Dlatego potrzebowałem samochodu z klasą i duszą. Samochodu, który ma prawo być czasem kapryśny, dzięki czemu mogę go lepiej poznawać i rozwijać swoją pasję poprzez majsterkowanie przy nim. Ponadto AR wyróżnia się z tłumu, to nietuzinkowy samochód, dla nietuzinkowych ludzi.
Wielu "znawców" krytykuje tą markę, mówiąc, że jest awaryjna, zawodna i ogólnie, że to włoska porażka - wystarczy wskoczyć na jakiekolwiek komentarze w internecie. Problem jednak polega na tym, że spośród nich może co 10 siedział kiedyś w Alfie, co 50 jechał, a co 100 był jej właścicielem. Dlaczego więc takie uwagi? Bo większość chciałaby mieć Alfę, ale mają zbyt ograniczone poprzez VW, Audi, BMW i jeszcze inne Ople swoje horyzonty motoryzacyjne i nie stać ich na odrobinę szaleństwa. A jeśli czegoś się nie ma i wstyd się przyznać z jakich powodów, to najlepiej to skrytykować...
Wybór należy do Ciebie. Pamiętaj jednak, że Alfę kupuje się rozumem, a posiada sercem.
Pozdrawiam.
- Rafał