Wahacze przednie dolne

MISSIEKS

Nowy
Rejestracja
Paź 30, 2009
Postów
108
Lokalizacja
ZEBRZYDOWICE, WADOWICE
Auto
ALFA 159 SW 2.4 JTDM Q4 - jest, ALFA 156 SW FL 1.9 JTD 115 - była
Witam, Koleżanki i koledzy chciałbym się dowiedzieć ile wytrzymują oryginalne, montowane fabrycznie dolne wahacze przednie? Po ilu km pojawiły się luzy i musieliście wymieniać?
 
Witam, Koleżanki i koledzy chciałbym się dowiedzieć ile wytrzymują oryginalne, montowane fabrycznie dolne wahacze przednie? Po ilu km pojawiły się luzy i musieliście wymieniać?

to też zależy jak kto jeździ, jakie są ulice i jaki rozmiar felg a co za tym idzie i opon.
 
moje 110 tys, oczywiscie wierzac w przebieg na liczniku :D . Niedawno wyjmowałem org. ze znaczkami ricambi 98 rok , powybijane już totalnie . W naszych warunkach myślę , że 100 tys to górna granica ...
 
Ja wymieniałem przy 113 tys. Ich stan o pomstę do nieba wołał...
 
Skąd wy takie przebiegi wachaczy i samochodów bierzecie!!!!
 
Moja Alfa w tym momencie ma przejechane 124 tys km i nie musisz w to wierzyć. Kupiłem ją jak miała 113 od 1 właściciela więc mam pewność. Wtedy też wymieniałem parę rzeczy m.in. wahacze.
P.S. Auto cały czas w jednej rodzinie :)
 
no wlasnie, ta moja wieksza czesc przebiegu zrobila w niemczech wiec dopiero w polsce wahacze dostaly w kosc

W Niemczech to mają PRAWDZIWE drogi, nasze to co najwyżej można nazwać traktami z XVI wieku. Tam trwałość zawieszenia można liczyć w setkach kkm. Moja ma przejechane obecnie 182kkm, z czego ok. 115kkm po włoskich drogach. Wg diagnosty na wahaczach nie ma luzów, ale przy większych nierównościach już zaczynają (chyba) skrzypieć. Rok temu przy 173kkm wymieniłem górne, teraz przymierzam się do wymiany amorów, bo już buja i lekko pływa (chociaż na na stacji wyszło po ok. 58%) i zastanawiam się, czy nie wymienić od razu dolnych wahaczy (swój przebieg już mają) - nie chce mi się za rok znowu rozkręcać pół zawieszenia:(.
 
W Niemczech to mają PRAWDZIWE drogi, nasze to co najwyżej można nazwać traktami z XVI wieku. Tam trwałość zawieszenia można liczyć w setkach kkm. Moja ma przejechane obecnie 182kkm, z czego ok. 115kkm po włoskich drogach. Wg diagnosty na wahaczach nie ma luzów, ale przy większych nierównościach już zaczynają (chyba) skrzypieć. Rok temu przy 173kkm wymieniłem górne, teraz przymierzam się do wymiany amorów, bo już buja i lekko pływa (chociaż na na stacji wyszło po ok. 58%) i zastanawiam się, czy nie wymienić od razu dolnych wahaczy (swój przebieg już mają) - nie chce mi się za rok znowu rozkręcać pół zawieszenia:(.

no masz racje jak juz tyle bedziesz wymienial to dolne tewz wymien i bedziesz mial spokuj. a tak wszystko inne wymienione a whacze stare i one dostana bardziej a reszta tez sie bardziej zuzyje.
 
u mnie 115kkm i dolne ok, górne wymieniłem, zużyte były tulejki, sworzen ok.


pzd.
 
jak po 115 tys ok to chyba nie w PL było latane ...
 
Ja mam 130 tyś przejechane i w dolnych były tylko wymieniane te gumy co się da wymienić i się wprasowuje prasą :) ten co odkręcał mówił że nic tu od nowości nie było robione :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra