W jaki sposób rozmawiacie z innymi o Alfach

  • Autor wątku Autor wątku cielas
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

cielas

Guest
Ten temat jest Wam wszystkim dobrze spotykany. Spotykamy w swym życiu wielu ludzi przy różnych okazjach i sytuacjach. Niech każdy się wypowie jak rozmawiacie z ludźmi którzy gdy usłyszą jaki masz samochód (czyli Alfę) zaczynają mówić że ... no ładna, tyle że podobno bardzo awaryjna

Ten post nie ma na celu nikogo obrażać, a po prostu to aby inteligentnie i z gracją wybrnąć na niektóre mniej pochlebne wypowiedzi kierowane w naszym kierunku (czyli posiadaczy Alf).
MY użytkownicy - wiemy co to jest miłość do marki ALFA ROMEO, ale inni mogą tego nie rozumieć
 
Ha ha. Mówią mówią dopóki nie zobaczą mojej pięknej w akcji. Kończą się komentarze. A wszyscy inni mają trochę racji. Ale bez tych wad nie kochałbym jej tak mocno.
 
a dlaczego akurat "wieśniakom"? co ma tutaj do rzeczy pochodzenie?
 
po pierwsze - dlaczego wieśniakom?
po drugie - alfy są absolutnie bezawaryjne? :mrgreen:


Sam mówię, że alfy się psują - więc jestem wieśniakiem (cokolwiek to znaczy) :DDD
 
Sorry, w temacie postu zmieniłem już tych pochopnie napisanych "wieśniaków" na ludzi.
Za ostro trochę napisałem. Chodzi mi dokładniej o to jak toczycie rozmowy, jakich argumentów używacie. Z awaryjnością Alf ja też się zgodze, ale chodzi mi o takich co mega wyolbrzymiają sytuację iż więcej Alfa stoi w warsztacie niż jeździ po drodze.

Ten post ma służyć nam jako wasze historie z których każdy może coś wyniesie
 
No i moja babcia zostala wiesniakiem... :D Powtarza mi przy kazdej wizycie ze Alfy sa awaryjne i mnie na nie nie stac :D
A ja ją po prostu ignoruję. Na twardoglowych niestety nie ma innej rady 8)
 
Ja zawsze pytam czy miał już w życiu jakąś AR.
Z reguły to wystarcza
 
Ha. Kiedyś zajechałem na stację benzynową i gość który tankował mówi: " Fajne auta... ale ja nigdy bym nie kupił Alfy. Bo mój kuzyn ma i za wymiane alternatora w ASO zapłacił ok 1500 zł. " Odpowiedziałem że nie każdy musi serwisowac Alfe w ASO. Z kolei innym razem kolega chciał kupic auto i pojechaliśmy do znajomego mechaniora. Ten obejrzał i powiedział że bardzo mu te modele sie podobają, i doradził kumplowi: "...nie kupuj niemieckiego auta, bo to gówno( sorry za wyrażenie)..."
 
Panowie szkoda sobie zaprzątać głowę takimi pierdołami jak wypowiedzi ludzi którzy nigdy nie jęździli Alfą :twisted:
 
Choć sam nie jeżdżę alfą to zdarza mi się prowadzić takie dyskusje typowe argumenty jakich używam to coś w tym stylu:
1. alfa nie musi być bezawaryjna, alfa musi dawać frajdę. Czasami dodaję bezawaryjnych aut jest sporo, ale tylko alfa daje frajdę z jazdy.
2. Co z tego że twój samochód zawsze jeździ, jak wszędzie się nim wstyd pokazać – ale to jak mi ktoś dopiecze, albo wyśmiewa się z mojego fiacika.
3. Jak ktoś mówi że w samochodzie tylko liczy się niezawodność rzucam przykład z rosyjskim traktorem – bardzo niezawodny, a jakoś mało ich na ulicach.
4. Zdarzyło mi się że ktoś powiedział, że BMW jest ładniejsze od AR – wystarczył uśmiech politowania i zrozumiał swój błąd.
5. Często używam też argumentu jakości. Tzn wprawdzie alfa i generalnie włoskie samochody nie słyną z wysokiej jakości, to jednak widać ciągły i systematyczny wzrost jakości, a w przypadku konkurencji jakość ostatnio spada i dokładnie nie wiadomo czy alfa która właśnie opuszcza fabrykę nie jest już wyższej jakości niż schodząca z taśmy Toyota.
6. Gadka że włosi nigdy nic dobrego nie zaprojektują albo nie zrobią – bardzo często to spotykam. Odpowiedź to kilka nazwisk pokazujących rotację w koncernach i pytanie jaki jest kraj pochodzenia samochodu (tu dowolny przykład, ale mój ulubiony to akurat Kia Ceed – firmowany prze koreańską markę, zaprojektowany między innymi w Niemczech przez inżynierów z europy (w tym Włochów), tam też badany, montowany na Słowacji, a części są dostarczane z całego świta. Więc to jest auto Słowackie, Niemieckie, Koreańskie czy jakie?)
7. Czasami lubię wtrącić coś o rozwiązaniach technicznych, to zwłaszcza dla zwolenników niemieckiej i japońskiej technologii – zawsze im trochę mina bladnie jak się ich uświadomi że do masowej produkcji Common Raila właśnie wprowadzili włosi. Zdarzają się też tacy, których zdziwienie ogarnia na wieść, że alfa powszechnie stosuje zawieszenie wielowahaczowe lub wariator faz rozrządu – tu głównie fani japońskich marek.

A tak właściwie to bardzo lubię taki kłótnie, zawsze skłania mnie to do szukanie informacji na temat AR
 
Bardzo podoba mi się wypowiedź Adama i zgodzę się z nią w 100 % .
Postaram się zapamiętać niektóre myśli i wykorzystać je w rozmowach z co bardziej wścipskimi.
Szczególnie przypadł mi do gustu punkt 2 :lol:
Pozdrawiam.
 
Dawno nie pisałem ale już melduje się Cóż moje CC u nowego właściciela właśnie zostało sprzedane 3 tygodnie temu z żalem żegnałem autko jak już odjeżdżało z giełdy beze mnie .
Do domku wróciłem PKS-em . Teraz wszyscy dookoła pytają co teraz kupuję , czym teraz zamierzam jeździć powiedziałem że Alfą . Wszyscy każą mi się pukać w łeb i że samochód włoski ,,to nie samochód" . Pytam to może skoda fabia ( wynalazek dla emerytów) albo seat altea to prawdziwy samochód . Mówią że nie ale alfy nie kupiliby nigdy . Załamac się można .
 
jak ktos ze mna wchodzi z niepotrzebne dyskusje o AR to wystarcza powiedziec o rozwiazaniach techniczych powszechnie wykorzystywanych w AR (dawno temu też - np. transaxle) i to wystarcza..

czasem wystarcza sam dźwięk boxera 1.4 ... :twisted:
 
Przede wszystkim Alfa nigdy nie będzie nudna, czasem przysporzy nas o ból głowy albo zły humor ale będą też dni kiedy będzie zachwycać, zadziwiać i dawać dużo przyjemności z jazdy, zawsze będziesz się za nią oglądał jak za piękną dziewczyną. I taka jest właśnie różnica.
 
hehe ja jeszcze dodam ze jak pojechalem do rodziny do wujka pod Gorzowem zobaczyc pare Alf na sprzedaz, to wszyscy odradzali mi kupno AR. Ale jak po paru dniach (i po obejrzeniu paru Alf) wyjezdzalem, to moj wujek juz deklarowal ze nastepny samochod to AR :)
 
Co prawda to prawda. 75% moich znajomych jest zachwyconych moją 164-ką i ogólnie marką AR.
Pozostałe 25% jest po prostu zazdrosna że ich nie stać na taką zabawkę i ciągle dowcipkują na temat mojego auta, proponuje im wtedy przejażdżkę. Ubaw mam nie z tej ziemi gdy patrzę na minę delikwenta wchodząc w zakręt z dość dużą prędkością (uważam się za dobrego kierowcę - oczywiście z zachowaniem zdrowego rozsądku ;) ) Na koniec pytam jak było i czy swoim "super" samochodem zrobiłby to samo - zgadnijcie jaka jest odpowiedź ;)

Radocha z jazdy jest niesamowita, a jeździłem już wieloma innymi markami w różnych odmianach i żaden się nie umywa do AF. Chciałbym się jeszcze przejechać GTV-em z mocnym silnikiem bo jeszcze nawet w nim nie siedziałem:)

Od kiedy zmieniłem opony to nigdy mnie nie zawiodła. Zawieszenie jest rewelacyjne. Tylko szkoda że takie awaryjne :(

Kiedyś usłyszałem że jestem idiotą bo kupiłem Alfę. Trudno. Smutne :) Tak czy tak każdemu przechodzą dreszcze gdy słyszy dźwięk V6-ki. :mrgreen:
 
a ja nie rozmawiam. Wiekszosc jes tzachwycona, ale rozsadek nie pozwala im podjac meskiej decyzji.A tych nieprzekonanych - i tak nie przekonam.
 
Ja czesto slysze ze Alfa to super fajny samochod ale nigdy by go nie kupili, pytam czemu to slysze ze to sie psuje ze niemieckie to brzydsze ale bardziej niezawodne. Najciezej jest przetlumaczyc ze w Alfie sa niemieckie podzespoly i to wlasnie one robia najwiecej balaganu (np. przeplywomierz). A przeciez sami wiemy ze kazda Alfa bedzie jezdzila bezproblemowo jezeli bedzie utrzymywana w nalezytym stanie. Ogolnie lubie gadac na temat swojego auta, nawet slyszac slowa krytyki.
 
Ja tam uwielbiam rozmawiać z ludźmi krytykującymi AR. Staram się przedstawiać argumenty i popierać je przykładami z własnego doświadczenia użytkowania AR 164 z 2.0 TS a teraz V6. Często pojawia się na moich ustach uśmiech politowania gdy widzę "pancerwagona" na awaryjnych na poboczu :D
Jeśli chodzi o udowadnianie na drodze wyższości AR nad innymi, chyba już wyrosłem, po tym jak przytarłem nosa Mercedesowi Compresorowi w wersji 3 drzwiowej na odcinku od świateł do świateł. Zdziwienie faceta i jego wyraz twarzy mówiły jedno:

" Jak to możliwe ??? :shock: :shock: :shock: "

Twardogłowych, przekonać sie nie da i nie staram sie nawet, szkoda czasu i zachodu, wolę wsiąść w moją czarna perłę z żonka i pomknąć na krótka przejażdżkę :D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra