Volvo V70

  • Autor wątku Autor wątku tomaz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

tomaz

Aktywny
Rejestracja
Maj 21, 2008
Postów
4,467
Lokalizacja
Poznań
Auto
166 3.0V6 Sportronic | szybkie daily
Hej Alfisti :)

Historia zakupu tego auta jest dość ciekawa, a sam samochód w zasadzie już w chwili zakupu stał się małym projektem (w zasadzie jak większość moich aut... :P), stąd postanowiłem wrzucić go na forum.

Na początek dane i kilka fot.
Volvo V70, generacja 2, rocznik 2005. Silnik 2.5T 210KM/350Nm. Napęd przód, skrzynia manual.

https://flic.kr/p/2oxjCpr by tomaz

https://flic.kr/p/2oxhBSu by tomaz

https://flic.kr/p/2oxjRX6 by tomaz

https://flic.kr/p/2oxjCpm by tomaz


Jak widać auto jest ciemne, i na zewnątrz, i w środku. Zewnętrznie to był świadomy wybór (choć w grę wchodził też granat i grafit) - środek już po prostu nie wybrzydzałem. Ale od początku...

Inspiracja.

Gdzieś jest ten punkt, w którym stwierdzasz - chcę takie auto. U mnie przyczyny były dwie - rosnące ceny paliwa oraz pożyczony od brata Volvo S60 (2.4 benzyna). Rzeczony S60 przy drugim podejściu (już nim wcześniej jeździłem, ale bez entuzjazmu) okazał się bardzo komfortowy, tani w eksploatacji (LPG) oraz jednak (mimo wszystko) z charakterem. Tak, nudne Volvo wykazało się charakterem - odpowiedzialny za to jest 5-cylidrowy silnik. Przy drugim podejściu, bo wtedy już był po remoncie i mogłem w pełni docenić to auto. Wystarczył mi jeden dzień, żeby wiedzieć: chcę!
Niemniej to, co mnie ujęło w Volvo to był komfort i tanie kilometry na LPG. No i oczywiście silnik, bez którego to auto nie byłoby sobą. Dlatego też po krótkim przemyśleniu sprawy zapadły dwie decyzje: V70 (bo to ma być auto użytkowe, duże i wygodne, chcę wrzucać do tyłu rowery) oraz silnik 5-cylindrowy, ale z turbo (w końcu jak się bawić, to porządnie). No i manual, bo automat w Volvo zamula, poza tym mam inne auta w automacie i chciałem tego w manualu :)

Chętnie wziąłbym AWD, ale po przeczytaniu wielu opinii na temat (nie)trwałości tego napędu, odpuściłem. W końcu to nie auto do ścigania spod świateł, a znowu w teren się nie wybieram.

Wybór.

Wybór był trudny, bo wersji 2.5T w manualu dużo nie ma. Do tego te, które są pozostawiają wiele do życzenia. W końcu to prawie 20-letnie auto. W dodatku kombi, używany często po upływie tych 10-15 lat jak wół roboczy na budowach. A ja chciałem dobrą bazę do odbudowy :)
W końcu znalazłem, ponad 400km od domu, egzemplarz nie idealny, ale dobrze rokujący. I oto on :D
Wyposażenie: bi-ksenony, tempomat, fotochrom, nie działająca nawigacja, czujnik deszczu, klimatyzacja dwu-strefowa, ulepszone ESP (DSTC), audio z CD 6 głośników (4x drzwi + tylna klapa), poduszki + kurtyny i to chyba wszystko.

Projekt.

Dużo trzeba było zrobić na start. Rozrząd - wiadomo... oczywiście oba wariatory były w stanie tragicznym. Oleje, coś tam w zawieszeniu, świece, uszczelki, filtry, amortyzatory tył... przepływka. Dużo już jest porobione, ale wciąż jeszcze pozostaje elektryka. Teraz jak mam pełną moc, to jednak postanowiłem zrobić całe hamulce. Klamoty już czekają: 4 tarcze Zimmermana, klocki Galfer, wężyki Brembo i Motul RBF600 :cool:
Po drodze wpadła instalacja LPG, dzięki czemu jazda teraz to 13l/100 po 3zł :D
Felgi 17" już kupione, czekają na dystanse i opony. Generalnie chciałbym zrobić takiego czarnego badboya/sleepera. Nie będzie zupełnie czarny, nie będzie też zglebiony czy ospojlerowany. Ma mieć pazur, ale nie rzucać się w oczy. Jak wyjdzie - zobaczymy.
Latem chciałbym zrobić polerkę + dobry wosk.

Pomału się poznajemy i wychodzą ciekawostki. Jedna na samym początku - bak benzynowy ma 80 litrów zamiast 70 (były takie wersje). Przedwczoraj odkryłem, że mam szyby akustyczne (2-warstwowe, klejone). Są też jakieś braki, usterki - wiadomo. Sukcesywnie będę to ogarniał.

Wrażenia.

Auto jest mega wygodne. Rozleniwia, połyka kilometry dostojnie i nie męczy. Jest miękko, jest pluszowo. Silnik ma niesamowity wigor, od 1500obr napędza furę jak trzeba, na obecnych oponach zrywa trakcję na 1 i 2 jak jest sucho (no mokrym również na 3). Charakterystyka wszystkiego (układ kierowniczy, zawieszenie, skrzynia, silnik) jest ustawiona pod komfort. Można tym pocisnąć (wg danych 7.6s do 100), ale raczej na prostej :D
Bardzo jestem ciekaw wrażeń na felgach 17" i nowych oponach 225, teraz mam 16" i opony 205.

Jak na razie, świetny samochód! Oczywiście biorąc pod uwagę jego przeznaczenie ;)


Aaa, i bym zapomniał. Skoro ma być dokumentacja postępów, to niech będzie i silnik:

https://flic.kr/p/2oxfyr6 by tomaz
 
Ostatnia edycja:
Wreszcie temacik jest :D
Fajne autko - szafa jak trzeba i to szybka :) jest to miła i słuszna alternatywa dla niemieckiej oblecianej oferty. Mając schabowego to też mi blisko do volvo. Jak mi pomidor ulegnie biodegrdacji to niewykluczony łoś.
Ja osobiście miałem kontakt z 2,4 wolnossącym i szczerze.... te 5 cylindrów nie brzmi. Do fiatowskiego to przepaść jak między V8 a .... 3cyl z vw polo :) ale jak się dobrze przysłuchać to jest lepiej niż 4cyl. A już na pewno lepiej niż 4cyl saaba które po prostu brzmią jak gazeta na wierze... raczej przygnębiająco :)
Tak więc silnik bardzo fajny ale jak to właśnie z częściami? Ceny znośne? Pisałeś coś o wariatorach - a we włoskim języku nie brzmi to ani fajnie ani tanio :)
 
Ja osobiście miałem kontakt z 2,4 wolnossącym i szczerze.... te 5 cylindrów nie brzmi.

Nie wiem, może to kwestia modelu? W S60 jak pociśniesz, to naprawdę fajnie gada. W moim trochę turbo tłumi dźwięk, poza tym mam seryjny wydech i taki pozostanie (w tym jednym aucie :D ). Dlatego... być może wpadnie mały mod, dzięki któremu będę lepiej słyszał turbo :P

Tak więc silnik bardzo fajny ale jak to właśnie z częściami? Ceny znośne? Pisałeś coś o wariatorach - a we włoskim języku nie brzmi to ani fajnie ani tanio

No tak, wiemy jak jest... Okazało się jednak, że nie taki diabeł straszny, bo - za dwa wariatory do 2.5 dałem 1500 ziko, czyli parę stówek więcej niż za jeden do Twin Sparka 1.6 :D
Ceny powiedziałbym poniżej premium. Za dwa amory TRW na tył 210, przepływka ori Bosch 450 - to są ceny na poziomie 70% w porównaniu do AR166. Dostępność nieporównywalnie lepsza.

Dziś wygłuszyłem drzwi z przodu i naprawiłem klamkę w tylnych. Dźwięk ogarnięty na poziomie "da się słuchać" - budżetowo, ale może być. Docelowo pewnie będzie jakiś upgrade, ale to pomału.

Dużą zaletą Volvo jest stan blachy - nie napisałem tego wcześniej, ale to było jedno z głównych kryteriów. Blacha w stanie "rokuje na najbliższe 10 lat", inaczej nie byłoby sensu się w to wszystko bawić :)
 
To pocieszające z tymi częściami. Nie wykluczone że też w końcu na łosia przejdę jak wypalą się moje daily :) z tym dźwiękiem to nie tak, że w ogóle nie słychać :) ale po fiacie mocne rozczarowanie. Nie mniej jednak stokroć bardziej bym wolał to niż tą moją szeleszczącą szuszarkę w pomidorze.
 
Fajny karawan i z tą maszynownią przyjemnie jeżdżący. Niech się sprawuje :)
 
Nie mniej jednak stokroć bardziej bym wolał to niż tą moją szeleszczącą szuszarkę w pomidorze

To był jeden z argumentów za Volvo, bo Saaby też oglądałem i myślałem nad nimi (są tańsze w zakupie i można mocniejsze wersje wyrwać).


No właśnie :D
Ze względu na to, na ten moment decyzja o przyciemnieniu szyb brzmi "nie" :sarcastic:
 
A w jakim celu kupiłeś tak bezpłciowy samochód jeśli można zapytać? Na zabawkę średnio się nadaje. Jako użytkowy fajny tylko spalanie trochę wysokie jak na ekonomiczne daily....Chyba że upłynniasz któryś z obecnych wozów (oby nie Alfę ;))
 
A w jakim celu kupiłeś tak bezpłciowy samochód jeśli można zapytać? Na zabawkę średnio się nadaje. Jako użytkowy fajny tylko spalanie trochę wysokie jak na ekonomiczne daily....Chyba że upłynniasz któryś z obecnych wozów (oby nie Alfę ;))

Tak może tylko stwierdzić youtubowy znafca motoryzacji.
Jako były posiadacz 850 kombi - potwierdzam stare volviaczki mają coś w sobie. Niby taki kanciaty nijaki, a komfortowy, całkiem szybki (taki autostradowo szybki, ale i w zakrętach bardzo poprawnie jedzie).
Gratulacje tomaz, będziesz zadowolony.
 
Jeśli dla Ciebie Volvo było tak emocjonujące to dlaczego nie kupiłeś kolejnego tylko hiszpańską Cup(r)ę ? Jeden mój znajomy lubuje się w Volvo i sporo się ich u niego przewinęło, faktu że są wygodne i użytkowo sprawują się dobrze nie neguję. Nikt mi jednak nie wmówi, że właściciel Alfy dokupi Volvo bo mu brakuje emocji podczas prowadzenia.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Nikt tego nie porównuje do emocji w alfie. Sam mam saaba, który w porównaniu do alfy jest po prostu gniotem :) ale ten gniot też może być ciekawy z punktu widzenia ogólnej motoryzacji. Fajny silnik, który tą budę odpycha szybciej niż większość alf - użytkowe i komfortowe przepastnie. Do tego ekonomiczne bo dzięki LPG jazda jest w cenie ekonomicznego małego gruźlika. Fajnie się pobujać takim szybkim i wygodnym kredensem a potem przesiąść się do gustownej alfy. Ja też uważam, że szwedzkie auta są fajną alternatywą do oklepanym niemieckich aut.
 
Jeśli dla Ciebie Volvo było tak emocjonujące to dlaczego nie kupiłeś kolejnego tylko hiszpańską Cup(r)ę ? Jeden mój znajomy lubuje się w Volvo i sporo się ich u niego przewinęło, faktu że są wygodne i użytkowo sprawują się dobrze nie neguję. Nikt mi jednak nie wmówi, że właściciel Alfy dokupi Volvo bo mu brakuje emocji podczas prowadzenia.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Gdyby można było taki kupić nowy - brałbym w ciemno - jakby mnie było stać. Bo stać mnie na plastikową podróbkę ze znaczkiem Volvo tj. XC40.

ps. emocje, emocje... ech młody gniewny Żuczku... emocje to były jak Tico leciało się (dosłownie) 140-150km/h. Nawet alfa się przy tym chowa :)
 
Ostatnia edycja:
Potwierdzam, że Volvo daje zupełnie inne odczucia niż Alfa, czy Audi. Jest rozkosznie komfortowy, tak trochę w stylu starej szkoły, do tego ogromny w środku co objawia się dużą ilością miejsca z przodu, z tyłu i mega ustawnym bagażnikiem. Do tego pięknie brzmiący 5-cylindrowy silnik, który może nie jest Busso, ale już przy nowych 2-litrówkach (ot choćby tej z Giulii) brzmi genialnie - cicho, dostojnie, ale rasowo.

Żuczek, wg ciebie 12-13 litrów LPG po mieście (korki w Poznaniu to nie jest Świebodzin czy inny Białystok) w 200-konnym ogromnym kombi segmentu E to dużo? Koszt 100km wychodzi na poziomie 40zł, w małej Alfie 147 z 1.6TS 120KM wychodzi mi 65zł. O innych autach nie wspomnę, bo strach się bać :D

Jeździ mi się świetnie! Aczkolwiek od wczoraj Volvo stoi i nie odpala - obstawiam czujnik położenia wału, już zamówiony.

- - - Updated - - -

Gratulacje tomaz, będziesz zadowolony.

Dzięki :)
Na razie jestem. Obecna awaria nieco podkopała moje zaufanie, ale to w końcu 18-letnie auto. Ma prawo.

Nawiązując jeszcze do emocji - Alfa to zupełnie co innego. W Volvo emocji dostarcza jedynie silnik, za to robi to bardzo dobrze. Właśnie przesiadłem się z V70 do 147 i bezpłciowy to jest... Twin Spark :P
Nie dla emocji jednak kupiłem to auto, ale dla komfortu i taniego połykania kilometrów - w gratisie dostałem dynamikę na poziomie podkręconego 2.4 JTDM ale bez klekotu.
 
Ten twój zakup spowodował u mnie mnóstwo pozytywnych wspomnień z moim 850. Miałem co prawda tylko 2-litrowe wolnossące 140KM, ale i tak 15 lat temu było szybkie. Zwłaszcza , że punktem odniesinia był..... Matiz. Z bolączek mojego to tylko słabe przewody wysokiego napięcia. Na jeden komplet świec zużywały się 2 czasem 3 komplety (nie mam pojęcia, czy mechanik zakładał OE, czy jakieś tanie zamienniki, po 15-20tys przebiegu w wilgotną pogodę zaczynał palić na 4 cylindry). No i z "wad" ale pewnie to brałeś pod uwagę V70 jak na daily do dużego miasta jest ogromne - znaleźć mu miejsce parkingowe nie będzie łatwo. Ale za to promień skrętu - jak jest taki jak w 850 to będziesz zadowolony - zwłaszcza w porównaniu z alfą.
Kilka lat temu jak szukałem auta to rozważałem właśnie V70, ale znalezienie w DE takiej w rozsądnych pieniądzach, stanie i z przebiegiem poniżej 300tys graniczyło z cudem. A wiele miało 500 i więcej. I tak trochę przypadkiem kupiłem swoją pierwszą 159-kę. W V70 też jest w tylnym podłokietniku zintegrowany fotelik dla dziecka?
 
Żuczek, wg ciebie 12-13 litrów LPG po mieście (korki w Poznaniu to nie jest Świebodzin czy inny Białystok) w 200-konnym ogromnym kombi segmentu E to dużo? Koszt 100km wychodzi na poziomie 40zł, w małej Alfie 147 z 1.6TS 120KM wychodzi mi 65zł. O innych autach nie wspomnę, bo strach się bać :D

Z tym segmentem E bym się nie rozpędzał tak :) V70 tej generacji to nic innego jak S60 w kombii.
Kolejna generacja V70 (III) bazowała już na S80 (II).


Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Z tym segmentem E bym się nie rozpędzał tak V70 tej generacji to nic innego jak S60 w kombii.

Chyba jednak nie:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Volvo_V70#Druga_generacja

Też się zdziwiłem, ale płyta podłogowa z S80 i podają segment E :)

W V70 też jest w tylnym podłokietniku zintegrowany fotelik dla dziecka?

Z tego co wiem to nie, ale ten etap już za mną :D
Promień skrętu jest tragiczny, coś jak Alfa 166 :D
Natomiast jeżdżąc głównie do miejsc, gdzie są dedykowane parkingi w sumie nie są dla mnie uciążliwe gabaryty auta. V70 ma kilka ciekawych rozwiązań, które może po prostu co jakiś czas będę wrzucał w postaci foto - dla mnie to auto to taki piknikowo - wakacyjny połykacz kilometrów, ale przez swój komfort i praktyczność dobrze się sprawdza na co dzień. Gdybym mieszkał w centrum miasta, to zdecydowanie nie ta wielkość auta. Natomiast na obrzeżach nie robi to problemu.
Silnik już bardziej nowoczesny, są cewki więc tematu przewodów nie ma.

Wciąż jestem pod wrażeniem samej jazdy. Volvo napędza się jakby od niechcenia, moment 350Nm od 1500obr pozwala żwawo odpychać się z niskich obrotów, trochę to przypomina jazdę V8 :D
Na razie znalazłem jedną wspólną wadę ze 166 :P - brak uchwytu na kubek dla kierowcy. Wiem, wiem, jest w podłokietniku, ale w takim miejscu, że praktycznie chyba dla pasażerów z tyłu, bo ja to mogę co najwyżej łokciem przewrócić ten kubek/termos. Były wersje z uchwytem zintegrowanym w infotainment, może sobie tak przerobię :)

Kilka lat temu jak szukałem auta to rozważałem właśnie V70, ale znalezienie w DE takiej w rozsądnych pieniądzach, stanie i z przebiegiem poniżej 300tys graniczyło z cudem. A wiele miało 500 i więcej.

Mój ma niby 315tys, poziom zmechacenia wnętrza coś jak Alfa 166 prze renowacją. Gdybym kupił diesla pewnie ten przebieg byłby nieprawdziwy - te to latały trasy jak szalone ;)
 
Jakie ma swoje DMC takie Volvo ?
[MENTION=81254]zuczek[/MENTION], co do emocji tu wynik z soboty starszej chyba wersji tego Volvo (945 turbo)

cac.jpg

w porównaniu np z emocjonującą Alfą Gtv czy fiatem Coupe, btw - Volvo Amazon p ( z lat 60tych ! ) też dla porównania w zestawieniu. Tak że nie warto po pozorach czasem oceniać, bo to co po pozorach emocjonujące może wcale nie być i odwrotnie ;)

A co do kosztów - to stare więc raczej niedrogie auto, ileż litrów gazu przepali zanim dotrze koszt tych litrów gazu do kosztu takiej Dacii elektrycznej , taniej w eksploatacji (45 koni 107 tysięcy 90 km przebiegu) na przykład. I spali te litry w komforcie , z ogrzewaniem, bez ograniczania V na autostradach, bezpiecznie, z wnętrzem pozwalającym na baraszkowanie i bieganie po nim w razie potrzeby ;) . A i 147 na lawetę weźmie lekko.
 
Jakie ma swoje DMC takie Volvo ?

Teoretycznie 2200kg dla tej wersji.

A jak wejdziesz na Wiki w S60 to masz, że wersja kombii to V70 Volvo V70
Płyta jest wspólna dla całej trójki, czyli tzw. P2.
Blachy, wnętrze, silniki, zawieszenie itd. jest identyczne z S60

W sumie kit z tym. Niemniej biorąc pod uwagę długość auta i rozstaw osi, to V70 jest pomiędzy S60, a S80 - przy czym nieco bliżej tego drugiego.

Bieżący update: czujnik wału wymieniony (76zł Valeo), auto nadal nie odpala. Następny krok: reset elektroniki (aku off) i sprawdzenie czy wtryski podają paliwo (jest podejrzenie, że komp od gazu coś blokuje).
 
Tak to jest z nowymi zakupami. Trzeba swoje odkryć najpierw :D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra