[Giulia] Usterki - większe i mniejsze, rozwiązania i porady

  • Autor wątku Autor wątku osy4
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ok, i są to faktycznie części OE, nie żadne zamienniki? korzystaliście z tego sklepu?

Wszyscy korzystali z Akuki. Tak, to są oryginalne części OE. Możesz jeszcze zwrócić się o wycenę do dwóch ASO oferujących sensowne ceny:
Auto Tim Janeczko - Opole,
Jata - Świdnica.
 
w aso tej części nie ma i nie wiadomo kiedy będzie. Jprd, premium.
Premium jak cholera.
Od lutego próbowałem kupić zestaw rozrządu, paska alternatora i filtra odmy.
Oczywiście nie ma, niedostępne, nawet z Włoch. Trzeba pytać na koniec marca, może coś będzie.
No to zasugerowałem w sklepach tu wymienionych, że zestaw składa się z poszczególnych części, może da się coś skompletować.
Okazało się, że np. jest pasek ale napinaczy nie ma. Odmy nie ma w ogóle.
Na koniec marca okazało się jeszcze, że ceny poszły mocno w górę ale części nadal nie ma (tzn. są ale pojedyncze elementy, z których nie da się zrobić zestawów).
Ostatecznie zestaw skompletowałem na allegro a filtr odma znalazłem w Opolu (super kontakt z tym serwisem).
Prawie 6 tygodni poszukiwań. Premium...
Ja mogłem czekać ale jak ktoś używa samochodu do pracy i musi jeździć?
 
Dziękuję wam za wszystkie podpowiedzi. Chciałem kupić w tym aso, które to naprawia. Tak aby wszystko było od nich. Chciałbym uniknąć sytuacji kiedy to wszystko nie zabangla i jeden będzie pokazywał paluchem na drugiego. Ale skończy się zapewne w akuki.

Co do komentarza, że albo mam kasę albo gwarancję, to mogę tylko powiedzieć, że chciałbym. :)
Zostawiłem auto na prostą naprawę bo na 95% to któryś przewód wg nich, i tylko tu był termin przed moim urlopem i tylko tu mogłem dojechać samochodem bez przegrzania.
Teraz siedzę sobie na wakacjach, na które pojechałem suvem który byjał jak kuter i się wpieniam.


Wysłane z mojego SM-G991B przy użyciu Tapatalka
 
Jak gość dal do aso to ma kase albo gwarancje. Wiec reklama sklepu niepotrzebna.

Może ma kasę
Może ma gwarancje ;)
A ja miałem ten sam problem i w ASO nie było zaworu oraz nie wiedzieli kiedy będzie :) widzę że nie zmieniło się zbyt wiele
A co do potencjalnej reklamy sklepu... Może wspomniałem o akuki tylko dlatego że do tej pory się na nich nich nie zawiodłem? Kontakt natychmiastowy, nawet przez messa ;)
 
Może ma kasę
Może ma gwarancje ;)
A ja miałem ten sam problem i w ASO nie było zaworu oraz nie wiedzieli kiedy będzie :) widzę że nie zmieniło się zbyt wiele
A co do potencjalnej reklamy sklepu... Może wspomniałem o akuki tylko dlatego że do tej pory się na nich nich nie zawiodłem? Kontakt natychmiastowy, nawet przez messa ;)

To prawda ze sklep ma ceny normalne lepsze od aso tylko zawór taki kosztuje na aledrogo 3 razy taniej i tez działa bo sam kupiłem juz 2 takie
 
No nie wiem gdzie jest taki zawór za 3x mniej.
Może bywa, ale teraz ciężko znaleźć poniżej 2300. W akuki był za 2500, w aso 3100. Mówimy o części 50556087.

Anyway. Zawór z Akuki kupiony wstawiony i działa.
Jak ktoś chciałby mój poprzedni w którym ponoć silnik jest sprawny to za jakieś skromne pieniążki możemy się dogadać. Nie zdziwiłbym się że przy odpowiedniej wiedzy możno go wskrzesić. Elektronika jednak jest chyba VIN protected.

Tetaz kolejny problem. Aku chyba kończy swój żywot. sprawdzając na szybko. oryginał z ASO kosztuje ~1400. To chyba jest ECM. Ktoś brał już aku nieoemowy? co wybraliście?
Tutaj lokalnie mam zakład specjalizujący się w aku i oni sugerują żeby wziąć jakiś AGM i jedyny w sumie który oni mają i dorównywałby OE (choć pewnie zbyt łaskawie myślą o tym giuliowym) to jakiśtam duracell.
Jeśli jest tu jakiś Pai Mei od aku to zachęcam do wyżycia się :)
Jeśli chodzi o charakterystykę użytkowania samochodu to niestety są to dość krótkie przejazdy do 20km w większości miasto.

Wysłane z mojego SM-G991B przy użyciu Tapatalka
 
Giulia Veloce 2.0 GME 280KM Q4
Cześć, ze zbiorniczka po prawej stronie, przy podszybiu (patrząc od strony maski) ubywa mi płyn chłodniczy. W zeszłym roku dolewałem z 200-250 ml, ostatnio też zauważyłem, że stan spadł poniżej minimum i pojechałem do Car Serwis, żeby zobaczyli co się dzieje- Stwierdzili, że nie ma wycieków, płyn jest czysty, klarowny i żeby po prostu dolać. Uzupełniłem do stanu MAX, po powrocie z urlopu chciałem uzupełnić płyn do spryskiwaczy i patrzę, że poziom płynu (zimny silnik po postoju 24h) stan znajduje się poniżej MAX dokładnie w połowie skali minimum-maksimum. Urlop spędzałem dość aktywnie jeżeli chodzi o jazdę samochodem, było w tym też nieco więcej dynamicznej jazdy. Zaczynam się zastanawiać, czy przesadzam i może płyn gdzieś wypluło, bo był dolany do punktu oznaczonego jako MAX, albo może to normalne... nie wiem, pod koniec czerwca kończy mi się gwarancja i nie chciałbym zaraz utknąć z czymś co może zaraz urosnąć do poważnej awarii silnika. Przebieg 29 tys km. Silnik przez pierwsze 5 tys był delikatnie docierany, olej zmieniany był po 1,5 tys km, następnie po 5 tys, później już co maksymalnie 10 tys km. Samochód nie jest katowany, z reguły jeżdżę dość spokojnie i ekonomicznie, niemniej zdarza mi się też nieco mocniej przycisnąć, aczkolwiek bez jakiejś przesady. Nie wiem o co chodzi z tym płynem, w zbiorniczku przy pasie przednim płynu nie ubywa.
Dedykowany do tego silnika koncentrat i wodę destylowaną nabyłem w carserwis i rozrobiłem 50:50.
 
Ostatnia edycja:
"Strona maski" to góra :rolleyes: Podaj może poprawną orientację (pasażer to strona prawa, kierowca - lewa). Więc jeżeli ubywa z prawego zbiornika - to OK, tam zawsze poziom płynu ustala się na MIN na zimno. Jeżeli z lewego - rzeczywiście możesz mieć problem, ale mniejszy - bo to zbiornik chłodzenia IC. Zresztą poszperaj po forum, coś na ten temat było.
 
"Strona maski" to góra :rolleyes: Podaj może poprawną orientację (pasażer to strona prawa, kierowca - lewa). Więc jeżeli ubywa z prawego zbiornika - to OK, tam zawsze poziom płynu ustala się na MIN na zimno. Jeżeli z lewego - rzeczywiście możesz mieć problem, ale mniejszy - bo to zbiornik chłodzenia IC. Zresztą poszperaj po forum, coś na ten temat było.

Chodzi o zbiorniczek po stronie pasażera- ten bliżej szyby czołowej. Ten zbiornik zlokalizowany przy pasie przednim, koło chłodnic, jest OK.
 
Jeżeli w zbiorniku pod szybą poziom ustala się ok. MIN na zimno - wszystko jest OK. Chyba nikomu nie udało się tam utrzymać tam MAXa na zimno - zawsze po przejechaniu kilkunastu-kilkudzisięciu km schodzi do MIN o tak stoi.
 
Przed dolewką, na płaskiej nawierzchni (garaż podziemny) stan był lekko poniżej minimum (silnik zimny, samochód stał przynajmniej od 12h). Uzupełniłem do górnej granicy wskaźnika max, wlałem około 200-250ml, przejechałem z 1500km i poziom spadł do połowy skali- pomiędzy min a max. Sprawdzane w tym samym miejscu, również na zimnym silniku po parunastu godzinach. Rok temu (okolice czerwca) płyn też był na minimum i uzupełniłem do okolic max. Także w ciągu okolic 12-13 miesięcy i przejechaniu około 15.000km, dolałem do układu około 400-450ml płynu chłodniczego, co raczej może wzbudzać już niepokój.
 
Przed dolewką, na płaskiej nawierzchni (garaż podziemny) stan był lekko poniżej minimum (silnik zimny, samochód stał przynajmniej od 12h). Uzupełniłem do górnej granicy wskaźnika max, wlałem około 200-250ml, przejechałem z 1500km i poziom spadł do połowy skali- pomiędzy min a max. Sprawdzane w tym samym miejscu, również na zimnym silniku po parunastu godzinach. Rok temu (okolice czerwca) płyn też był na minimum i uzupełniłem do okolic max. Także w ciągu okolic 12-13 miesięcy i przejechaniu około 15.000km, dolałem do układu około 400-450ml płynu chłodniczego, co raczej może wzbudzać już niepokój.


Tak jak kolega wcześniej pisał. Uzupełniamy nazimnym silniku do poziomu oznaczonego jako "min", kiedy płyn się rozgrzeje, zwiększa swoją objętość do poziomu mniej więcej "max". Jeśli uzupełnisz na zimnym do poziomu "max" to po rozgrzaniu i tak nadmiar ci wypluje przez korek.
 
Tak jak kolega wcześniej pisał. Uzupełniamy nazimnym silniku do poziomu oznaczonego jako "min", kiedy płyn się rozgrzeje, zwiększa swoją objętość do poziomu mniej więcej "max". Jeśli uzupełnisz na zimnym do poziomu "max" to po rozgrzaniu i tak nadmiar ci wypluje przez korek.

Nie wiem skąd taka informacja. Po to jest przestrzeń ponad poziomem max, żeby właśnie takich sytuacji nie było. Korek i okolice korka suche, bez śladów wyrzucenie płynu, osadów itd. na kurzu byłoby widać że płyn wywaliło, a widać, że żadnego wycieku tam nie było, nie ma zacieków, osadów, wszystko jest suche.
 
Czy to możliwe, żeby automat się pomylił i przeciągnął obroty do odcinki i nie zdążył ze zmianą biegu?
 
Jeżeli mówisz o Giulii, to nie wyobrażam sobie, żeby ZF 8HP "nie zdążył".
 
No mówię o Giulii, zdażyło się tylko raz, zamist wrzucić wyższy bieg, zdusił silnik.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra