urwany uchwyt do schowka na desce rozdzielczej

Przerabiałem to dosłownie dwa tygodnie temu, sprawa jest prosta i zajmuje pół godziny:)

Odkręcamy drzwiczki, wyjmujemy z autka razem z blachą, wybijamy długi pręt od zawiasów, (same drzwiczki są nierozbieralne) bierzemy wiertełko takie żeby zmieścił się łepek od śrubki, wiercimy delikatnie przez uchwyt pod chromowaną rączką, skręcamy rączkę, składamy w odwrotnej kolejności.

Skutki uboczne: zostaje nam na wewnętrznej stronie drzwiczek mały otworek, uspokoję wszystkich wcale go nie widać (nie rzuca się w oczy)

Plusy: jak następnym razem się odkręci to już nie musimy nic rozbierać tylko na otwartych drzwiczkach dokręcić klamkę.

Pozdrawiam:)
 
No w sumie racja, można jakąś małą zaślepkę dopasować, o tym nie pomyślałem ale pewnie dlatego że tego nie widzę:)
 
Potwierdzam, że jest to metoda szybka, łatwa i skuteczna. Nie trzeba nawet drzwiczek zdejmować. Wiertło 6mm (można też mniejsze moim zdaniem), ampul i po problemie. Tylko trzeba dobrze wcelować, bo później się ma dwa otwory "uboczne" zamiast jednego. :P
 
Tylko trzeba dobrze wcelować, bo później się ma dwa otwory "uboczne" zamiast jednego.
wystarczyłoby żeby ktoś pomierzył odległości od krawędzi drzwiczek do dobrego otworu i już każdy inny by wiedział gdzie ma wiercić
proste i skuteczne
 
e tam
wystarczyłoby znać "x"
Bez tytułu.png
 
OK, kończę OT, bo ktoś tu chyba zbyt poważnie podszedł do tematu. Indeks do wpisania dwójki podeślę przy okazji.
 
odświeżę, może ktoś zrobić zdjęcie, gdzie i jak jest wiercony ten otwór żeby dokręcić klamkę? mi właśnie zaczęła też latać, nie wygląda na urwaną, bo otwiera się normalnie bez problemu, tylko luźno lata
 
cykne ci fotę - gdzieś chyba wrzucałem nawet ale tera pewnie nie znajdę
 
Będę zobowiązany :) kopałem sam i szukałem ale niczego nie natrafiłem
 
Ogłaszam wszem i wobec, udało się. U mnie było akurat tak że klamka była tylko poluzowana, imbus 3 i przycięta krótsza końcówka, można dostać się do śruby odchylając klamkę, troszkę gimnastyki ale klamka trzyma się twardo
 
Ogłaszam wszem i wobec, udało się. U mnie było akurat tak że klamka była tylko poluzowana, imbus 3 i przycięta krótsza końcówka, można dostać się do śruby odchylając klamkę, troszkę gimnastyki ale klamka trzyma się twardo
robilem tak samo tylko ze mi jeszcze ze 2 stubki wpadly do srodka ale da rade troche kombinatoryki ale idzie to zrobic jak ma sie dobrze przyciety imbusik i srubke
 
moja śrubka akurat była na miejscu, oryginalna z klamki, ale poluzowana, wystarczyło dokręcić. Teraz jak się chociaż lekko poluzuje to od razu bez czekania ją dokręcę . Imbus już jest naszykowany
 
Ja mam podobny problem, jednak nie tyle że mi odpadła sama rączka, a urwały się zaczepy (czarne plastykowe) w które wchodzi ten metalowy pręcik, macie jakiś pomysł na naprawę, czy tylko wymiana?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra