• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Ukręcony gwint w głowicy, dajcie koledzy porade!!

ze świecą, napisałem wkręć i podłącz. nic świecy się nie stanie, wyczyścisz najwyżej.

oba sposoby i tego gościa i sprężynka są dobre.
 
dcfan a ile tego oleju wlac? 100ml wystarczy? no I czyli musi byc goracy? mysle, ze Twoj pomysl z olejem jestes lepszy ale czy to da rade by te opilki co wpadna w olej przeszly nie uszkadzajac scianek cylindra? nie doKonca kumam co sie z tym tam stanie
 
żadne 100ml, zalejesz olejem cylinder. wlej około 20ml będzie ok, chodzi o to, żeby uchronić pierścienie przed dostaniem się tam opiłków.

po zakończonej operacji zakręcisz świecę, podłączysz kable i odpalisz auto jak Ci pisałem, przez chwilę może chodzić nierówno. aluminium z głowicy się stopi/wydmucha je z cylindra razem z olejem przez zawory. Ściankom nic się nie stanie, opiłki zostaną na oleju.
 
Przecież naprawa zerwanego gwintu w głowicy nie jest niczym trudnym nawet bez zdejmowania głowicy. Opuszczasz tłok do dołu poprawiasz gwintownikiem gwint o 0.2mm większy, wkręcasz spręzynkę naprawczą hemikoli czy jakoś tak to się nazywa, wydmuchujesz opiłki sprężonym powietrzem wkręcasz świece i po robocie .Po jasną cholerę wlewać olej do cylindra, wtedy to nie wydmuchasz opiłków
 
tak na jutro umówiłem się z gościem na białołęckiej 247 właśnie ma rozwiercić i nagwintować ale ma zastosować tuleje i jakimś ugniatakiem jeszcze ją dociągnąć to jest pożądne wykonanie a jakaś sprężyna to chyba nie za bardzo no chyba że auto od razu na sprzedarz bo ciekawe co przy następnej wymianie świec? jeśli robiłes już to 75andrew155 to zaproponuj kogoś pewnego!:)pozdrawiam
 
tak na jutro umówiłem się z gościem na białołęckiej 247 właśnie ma rozwiercić i nagwintować ale ma zastosować tuleje i jakimś ugniatakiem jeszcze ją dociągnąć to jest pożądne wykonanie a jakaś sprężyna to chyba nie za bardzo no chyba że auto od razu na sprzedarz bo ciekawe co przy następnej wymianie świec? jeśli robiłes już to 75andrew155 to zaproponuj kogoś pewnego!pozdrawiam
Po prostu wstawią tuleje, znam ten zakład też u nich robiłem głowice to co proponują jest może lepsze ale ja robiłem myk ze spręzynką i spisywała sie bez zarzutu. Zakład mieści się pod Nieporętem, w mojej starej Guliettce robili tak dwa zerwane gwinty świec i nie było problemu
 
tak na jutro umówiłem się z gościem na białołęckiej 247 właśnie ma rozwiercić i nagwintować ale ma zastosować tuleje i jakimś ugniatakiem jeszcze ją dociągnąć to jest pożądne wykonanie a jakaś sprężyna to chyba nie za bardzo no chyba że auto od razu na sprzedarz bo ciekawe co przy następnej wymianie świec? jeśli robiłes już to 75andrew155 to zaproponuj kogoś pewnego!:)pozdrawiam
zapraszam do chorzowa:D zrobi Ci to gosc bez problemu:) swiece pozniej bedziesz normalnie wykrecac i wkrecac, nie wazne jakim sposobem, wazne zerbys znalazl kogos kto Ci zrobi bez sciagania glowicy;)
 
ma rozwiercić i nagwintować ale ma zastosować tuleje i jakimś ugniatakiem jeszcze ją dociągnąć to jest pożądne wykonanie
Wstawiając tuleje mocno osłabia głowicę i tak już wyglądającą jak durszlak 16 zaworów i dwie świece no ale chyba wiedzą co robią
 
witam, alfa zabrana z arkuszowej tam sobie krzyczeli 1500-2000 więc scholowałem na włoch do mechanika który robił mi juz pare rzeczy i nie było problemów, i nie rzeczy typu klocki,heh ostatnio robił rozrząd i byłem zadowolony z ceny jak i z wykonania,więc on weźmie sie za głowice a bardziej za zdjęcie bo jednak przekonałem się, że wole zdjąć, może i koles któwy sprzedawał mi alfe również nie podejmował rzadnych działań w kierunku gwintu na głowicy bo po roku zakupu,... odkręciłem pokrywe zdjełem przewody i... również świece miałem zalaną no i kolega z jubilerskiej zaproponował mi wymiane na nowe świece gwint nie był straszny więc pomogły nowe świece bardziej ich nowy gwint bo ładnie trzymało az rok czasu a teraz to samo tylko że świece można wyjąć a nie wykręcać, tylko zdziwiło mnie to najbardziej czemu akurat w tunelu tej świecy znajdowało się conajmniej 2 cm oleju? gdyby wyciekało z pod pokrywy, tak? to przecież wszędzie było by zachlapane, czy jak? jest to możliwe? chyba że pierścienie przepuszczały na smarowaniu ściany cylindra bo jest uszkodzony, co?zobaczymy na jutrzejszą opinie mechanika, moze źle kojarze jednak ja nie jestm mechanikiem,
dzięki koledzy za porade ze sprężynami i tulejami, ale to ryzykowne, choć nie którzy pecha mieli, a ja jakoś mam z tym samochodem pecha więc nie chciałem ryzykować!
 
Jeśli on sobie nie poradzi to jedz do warsztatu który podałem ci w linku. Robią takie rzeczy na co dzień , mają spore doświadczenie i na każdą naprawę dają gwarancje.
 
dać to sobie dadzą zapewne, gościu jest umiejętnya odda głowice na parowcową tam zplanują i zrbią gwint no i zobaczymy z zaworami czy będą do docierania czy bedzie ok
pozdro
 
w tunelu tej świecy znajdowało się conajmniej 2 cm oleju? gdyby wyciekało z pod pokrywy, tak? to przecież wszędzie było by zachlapane, czy jak? jest to możliwe? chyba że pierścienie przepuszczały na smarowaniu ściany cylindra bo jest uszkodzony, co?
Leci spod pokrywy. Co TY opowiadasz że świece możesz wyjąć jak by tak było to dawno byś miał dziurę w masce po wystrzale świecy
 
kolego nie dosłownie, że świeca wyjdzie, mogłem to w cudzysłowiu napisać, ale po tym jak gościu z centrum obsługi samochodów z conrada chciał ją dokręcić to już całkowicie gwint spierdol... więc już nie odpalałem silnika tylko laweta i na arkuszową a tam i gościu się zdziwił jak ona jest uszkodzona ! sam widziałem osadzoną ją i delikatnie ruszał chyba śrubokrętem a świeca jak by luźno to ją może ze dwa razy obrócił podnosząc do góry klucz i po wszystkim, oj się czepiacie hehe :crazy_pilot:
a to że zalana to co nie możliwe?? że z pokrywy akurat na tej części uszczelki na drugim cylindrze, tylko dziwne że ta jedna kolumna miała olej,
jeszcze jedno nie wiem jak o możliwe ale facet z arkuszowej powiedział jak wyjął tą świece że ona jest uszkodzona poprzez kompresje że ciśnienie wypierd... między gwintem a porcelaną świecy, nie wiem dokładnie jak on to ujął ale coś takiego, a zdjęcie świecy wrzucę jak tylko będę u mechanika bo leży w aucie, za gwintem w zdłuż porcelany jest bardzo brązowa jak by od oleju dziwne, na jakieś 3-4mm
 
Na arkuszowej czasem zawita ufoludek i stąd takie opowieści, takie uszkodzenie świecy nie jest niczym nadzwyczajnym (kiepskiej jakości świece)lub odkręcanie na gorącym silniku albo dokręcanie świec na maksa i jeszcze krzywo wkręconej
 
A skończy się na wkręconej sprężynce tyle, że na zdjętej głowicy, bo to najlepszy sposób żeby przywrócić do życia gwint i nie osłabiać głowki.
 
chyba, że ktoś podejdzie do tego na serio to naspawa aluminium w gnieździe a potem rozwierci i nagwintuje. ale podejrzewam, że taka byłaby właśnie ta operacja za 1500-2000. no ale to jest profi.
 
przeciez pisalem, ze Kupilem takiego felera, swiece champion, I nigdy grzebane na cieplym odkod ja ja mam, ciekawe czy tak latwo robilo sobie sprezynke czy moze u kolegi ?
 
przeciez pisalem, ze Kupilem takiego felera, swiece champion, I nigdy grzebane na cieplym odkod ja ja mam, ciekawe czy tak latwo robilo sobie sprezynke czy moze u kolegi ?

sory za wcześniejszy post, pisałem z komurki, chodziło mi o to, że kupiłem już najprawdopodobniej z taką głowicą bo ja nigdy nie grzebałem przy świecach na ciepłym silniku ani nikt tego nie robił, a tobie kolego 75andrew155, co do osłabnienia główki tulejką nie masz racji, bo rozmawiałem z trzema fachowcami i rzaden nie potwierdził tego, wręcz wyśmiał, a podałem mu że 4ro cylindrowa 16 zaworowa głowica od alfy, więc Twoje dmysły są złe, a co do sprężynki to nie wiem, ale potwierdz Ty że wymieniałeś u siebie a nie że tam ktoś wymianiał i jeździ, wiesz różne fakty można brać pod uwagę, ja rozmawiałem na ten temat z kilkoma fachowcami typu szlifierz więc zna się na rzeczy, rzaden nie otwierdził spręzynki! tego nie robią bo to LIPA, tylko tuleja kosztuje 20 i jest pewna a nie spręzynka za 2 zł bo takie ceny wychodzą poza kompletem za sztuki
dziś głowica zdjęta pojdzie jutro pod planowanie,naprawe gwintu oraz docieranie zaworów, kosz coś około 500zł zależy czy zawory będą się nadawały do docierania, czy też trzeba będzie wymieniać, juro się okarze, wszystkie uszczelki, simeringi 2szt,5l oleju+filtr, świece NGK, 16 uszczelniaczy zaworowych wszystko razem 570zł, a mechanik chciał jakieś 1100, więc zakłada mój zakup no i wymiana 400zł, wychodzi 1470 ale jeszcze się okarze przy odbiorze, choć jeszcze hol musi mi doliczyc a jakoś 50zł z arkuszowej na włochy, a z conrada przy stacji statoil do serwisu alfa na arkuszową wzieła laweta za 100zł, nie sądziłem że tyle bedzie kosztować wszystko ale mam nadzieje, że silnik będzie chodził jak pszczółka, no i zapewne odczówalne przyspieszenie po docieraniu zapłonów będzie:)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra