To ja moze opisze cala sytuacje...
Auto kolegi od bardzo dawna ciezko palilo i przy tym puszczalo bialego dyma. Jak podjechalem do kolegi Alfa ciezko odpalila i strasznie kopcila na bialo, zupelnie brakowalo mocy, silnik za nic nie chcial wejsc na obroty, a jak dawalo mu sie duzo gazu to po chwili wchodzil na obroty ale musialo go to bolec bo az dostawal wibracji.
Auto od dawna puszczalo bialego dyma przy zapalaniu wiec oczywiste bylo, ze trzeba bedzie usunac klapy z kolektora; ja u siebie juz ich nie mam od roku.
Wedlug mojej opini ani turbo ani overboost nie ma nic do tego zachowania jakie zastalem. Po podpieciu do komputera okazalo sie, ze nie ma zadnych bledow a wszystkie parametry sa w normie, wlacznie z korektami wtryskow ktore byly takie same jak sprawdzalismy ostatnio. Na drugim wtrysku korekta byla +2 a reszta sie sumowala zeby ja pokryc.
Juz mialem odlaczac komputer az tu nagle pojawil sie glosny metaliczny stukot dochodzacy z pod glowicy, wiec wylaczylismy silnik. Pierwsza mysla jaka mi przyszla do glowy bylo, ze musiala sie klapka urwac z kolektora i wpasc do silnika; zatem podpialem komputer jeszcze raz zeby sprawdzic korekty na wtryskach jeszcze raz i jak zapalilem silnik to korekta drugiego wtrysku na naszych oczach w ciagu 20 sekund urosla z +3,96 (przedtem bylo +2) do +4,65 i wciaz rosla wiec szybko wylaczylismy silnik.
Stawiajac na diagnoze, ze mamy urwana klapke zacholowalismy Alfe (bez wlaczania silnika) do polskiego mechanika i poprosilismy zeby rozebral kolektor aby upewnic sie co sie stalo a przy okazji usunac wszystkie klapki i go przeczyscic. Niestety ten mechanik juz zmarnowal 1,5 tygodnia nic nie robiac przy niej poza wyczyszczeniem EGR i postawil teorie, ze "posypaly sie wtryski" co mi sie wydaje troche nieprawdopodobne. Czekamy az rozbierze kolektor i albo potwierdzimy nasza diagnoze albo bedziemy szukac dalej.
Achaaa... przy podpieciu komputera wszystkie parametry byly OK poza "wolna" reakcja EGR, troche dzialal z opuznieniem i nie otwieral sie do konca. Mechanik przeczyscil EGR ale to nic nie pomoglo a przy okazji zalozymy ta zaslepke z czterema dziurami zeby ograniczyc jego zasyfienie dopuki Kolega nie zdecyduje sie go wylaczyc programowo.
Prawdopodobnie jutro mechanik dobierze sie wkoncu do kolektora i potwierdzi lub zaprzeczy naszej teori.
Prosze o jakies sugestie czy idziemy w dobrym kierunku.
Pozdrawiam
Tomek
