turbina a deszcz

zales00

Nowy
Rejestracja
Gru 8, 2010
Postów
395
Wiek
39
Lokalizacja
Siedlce/Parczew
Auto
AR 147 1.9 JTD 2003r.
Dzisiaj jadąc podczas ulewy przez ogromne kałuże wpadłem na (pewnie kretyńską) refleksje... Czy możliwe jest uszkodzenie turbiny poprzez wjechanie w kałużę. Rozgrzana turbina i zimna woda to raczej niezbyt dobre połączenie...? Mam osłonę silnika niby ale jestem ciekawy czy jest to możliwe i mam szczególnie uważać na kałuże. Proszę o wyrozumiałość dla głupich pomysłów ;) pozdrawiam
 
Pewnie pęknięcie korpusu na skutek różnicy temperatur ;)
 
Zmiany jakie występują w strukturze metalu przy nagłym jego schładzaniu zapewne ma na myśli. Tak jest możliwe takie uszkodzenie i słyszałem o takim przypadku jednak to była mocno rozgrzana spręzarka + głęboka kałuża. Jesli masz osłone pod silnikiem i dodatkowo aluminiową osłone na spręzarce to nie masz się zbyto czym martwić :)
 
Nie widziałem i nawet nie słyszałem o takim przypadku. Sam się kiedyś zastanawiałem jaki może mieć wpływ wjazd w głęboką kałużę - bo kiedyś taką pod Poznaniem zaliczyłem (okolice któregoś wiaduktu tak źle zaprojektowano).
 
Na pewno nie jest to częsta awaria i powstaje tylko w specyficznych warunkach jednak skoro tarcza hamulcowa może się powyginać od wjazdu w kałuże przy rozgrzanych mocno tarczach to również turbo może dostać w dupę. Tak czy inaczej samym turbo bym się nie martwił gorsze to, ze u nas pod lustrem wody może być krater w którym zostawimy koło dlatego ja staram się omijać lub zwalniać przed większymi kałużami szczególnie po zimie ;)
 
Zgadza się. Właśnie zastanawiałem się tak jak kolega pisał z efektem tarcz. Sam kiedyś w Omedze B pokrzywiłem tarcze przez kałużę po hamowaniu....

Kiedyś znajomemu w fordzie Focusie pękło turbo ale tak naprawdę nie wiadomo dlaczego... dzisiaj właśnie ten deszcz dał mi do myślenia...
 
Nie wiem jak jest w JTD filtr, ale kiedyś uwaliłem w fiacie filtr powietrza, od wjechania w kałuże, nie wiem czy rozpiął się już w niej czy wcześniej ... w kazdym badz razie miałem ładną powódź ...
 
W JTD filtr znajduje się po lewej stronie w pobliżu chłodnicy (dość nisko) tak że nieszczelność na pewno narobi bałaganu ;)
 
W JTD filtr znajduje się po lewej stronie w pobliżu chłodnicy (dość nisko) tak że nieszczelność na pewno narobi bałaganu ;)

W 156 by się zgadzało


Co do tematu - nie słyszałem jeszcze o takim przypadku, niemniej jestem to sobie w stanie wyobrazić. Jednak tak jak ktoś już pisał - dwie osłony + lokalizacja do tego nie dopuszczą ;)
 
Ludzie, nie porównywać zachowania tarczy ,do obudowy turbo.
Są to dwa zupełnie inne materiały .
Kolejna sprawa , jak wiecie Turbo się rozgrzewa i sie schładza, jak nie pracuje silnik Więc struktura materiału jest przystosowana do jego pracy
 
Materiał jest przystosowany do zmian temperatury, ale nie tak nagłych - pogadaj z ludźmi pracującymi na hutach przy hartowaniu dużych elementów, jakie mają pełne gacie przy niektórych materiałach :P Uwierz mi, jestem inżynierem materiałowcem, naprężenia wywołane nagłymi zmianami temperatury są bardzo niebezpieczne.

Niemniej jednak trzeba pamiętać, że ta kałuża musiałaby być naprawdę duża, bo ilość wody padającej na turbinę musiałaby byś spora :P
 
Ludzie, nie porównywać zachowania tarczy ,do obudowy turbo.
Są to dwa zupełnie inne materiały .
Kolejna sprawa , jak wiecie Turbo się rozgrzewa i sie schładza, jak nie pracuje silnik Więc struktura materiału jest przystosowana do jego pracy
Zupełnie inne materiały? A czasem zarówno większość tarcz jak i obudów turbosprężarek nie jest wykonana z zeliwa? Wiadomo same stopy mogą sie róznić składem ale nie jest to "zupełnie inny materiał"

Po za tym tarcze to też się przypadkiem nie nagrzewają i schładzają? Wszystko jest ok do czasu aż nagrzewanie i schładzanie następuje powoli, a co innego gdy rozgrzana turbina nagle zostanie schłodzona tak jak mmax88 napisał.
 
Zupełnie inne materiały? A czasem zarówno większość tarcz jak i obudów turbosprężarek nie jest wykonana z zeliwa? Wiadomo same stopy mogą sie róznić składem ale nie jest to "zupełnie inny materiał"
Wszelkiego rodzaju stopy żelaza (żeliwa, stale, staliwa itp.) mogą się bardzo znacznie różnić między sobą dzięki nie tylko składowi chemicznemu, ale też obróbce cieplnej - dlatego na AGH są oddzielne wydziały - jeden zajmuje się głównie stalami (mój), a drugi stopami metali nieżelaznych. Więc to, że oba elementy są wykonane z żeliwa nie oznacza, że nie mogą mieć bardzo różnych własności.

Ja bym bardziej rozpatrywał kształt elementu oraz skład chemiczny - nieraz dodatek pewnych pierwiastków (głównie kobaltu) powoduje znaczne zwiększenie przewodności cieplnej stali, żeliwa, przez co szybkie chłodzenie nie powoduje żadnych problemów. Nie wiem dokładnie z jakich wykonuje się te elementy, więc ciężko mi powiedzieć. Natomiast oba elementy mają zupełnie różny kształt, grubość itp, to też ma spore znaczenie
 
Ja raz wjechałem w kałużę IVECO i pękła rura od dolotu, rozerwało ją. Nie wiem czemu :confused:

Pozdrawiam
 
Właśnie dlatego, że była zapewne bardzo mocno rozgrzana i po wjechaniu w kałużę polała się na nią woda, która bardzo szybko odbiera ciepło. Spowodowało to powstanie dużej różnicy temperatury w różnych miejscach rury. Jak wiadomo metale i ich stopy podlegają rozszerzalności cieplnej, więc w niektórych miejscach materiał nagle się skurczył, co spowodowało powstanie dużych naprężeń w materiale, które lokalnie przekraczały wytrzymałość materiału - przez co powstało pęknięcie. Mam nadzieję, że teraz rozumiesz:)
 
jakieś 5 lat temu to przechodziłem, przejechałem czy też wjechałem w kałuże, na słabo oświetlonych odcinkach w nocy kałuży nie zauważysz a jak już to za późno.

Silnik, turbo, o zawieszeniu nie wspomnę, złom, samochód do kasacji ze względu na uszkodzenia.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra