Tuleje poliuretanowe

Mam pytanie czy tuleje górnego wahacza będą miały identyczną średnicę bez względu na producenta wahacza?
Chce założyć poliuretan a wiem że rozmiarowo pasuje on do oryginalnego TRW, no ale ja mam górne QAP
 
Za dwie stówy mam albo 4 tuleje poliuretanowe albo jeden górny wahacz od TRW...
Niby chce zrobić taniej a lepiej no ale właśnie... Czy będzie pasowało
 
czy poliuretany na stabilizator przedni tez beda tak narazone na skrzypienie jak tuleje wahaczy? bo chcialbym zalozyc na przod i waham sie miedzy guma a poli ze strongflexa, oczywiscie nasmaruje tylko czy to zalatwi sprawe bo ewentualne powtorne smarowanie to sami wiecie:) totalny brak dostepu
 
Ostatnia edycja:
mam założone tuleje PU na stabilizatorze z przodu od ponad roku i nic mi nie skrzypi, zdecydowanie polecam to rozwiązanie
 
Witam.
Parę miesięcy temu założyłem komplet tulei poliuteranowych na przednie wahacze (góra i dół). Jak do tej pory byłem mega zadowolony (walczę jeszcze ze stabilizatorem ale to osobna historia). Dzisiaj zajrzałem pod auto a tam niespodzianka. Niestety niemiła. Tuleja PU zaczęła się wysuwać z wahacza. Dodam, że składałem zawieszenie poprawnie i montowałem wszystkie elementy prawidłowo. Chodzi mi o "przednie" tuleje. sprawdzałem jeszcze na starym wahaczu, że tam nie ma żadnej podkładki. po założeniu poli, wahacz przesuwa się do przodu i wypycha tuleję. pomijam fakt, że kiedyś może wypaść (blokuje ją ten kołnierz metalowy, ale rozjeżdża się całkowicie geometria gdyż wahacz pracuje przód <> tył. Dodam, że "tylna" miała w standardzie podkładkę i wszystko jest ok. Chyba będę musiał taką podkładkę dorobić, gdyż po obu stronech jest ten sam problem. poniżej kilka zdjęć.

mnie spotkało dokładnie to samo, już po 100 km przy ruszaniu i przyspieszaniu było czuć przesuwający się wachacz i coraz głośniejszy stukot. obserwowałem zjawisko, nie ingerując od razu z ciekawości co będzie dalej.
mam do domu 50m kamienistej drogi, wachacze trzepały jakby się coś urwało w zawieszeniu, aż strach jechać, przy każdym parkingowym manewrze czuć te przesuwające się wachacze, hamowanie przyspieszanie na trasie > łup.... dup...
konkluzja.
moim zdaniem padliśmy ofiarą zbi(o)rowej manipulacji. ktoś przedstawił panaceum na nasze bolączki z zawieszeniem, i ... daliśmy się nabrać, a przynajmniej ja.. pluje sobie w brode przeokrutnie.

kupiłem komplet na tył i przód, z przodu nie wymieniłem na stabilizatorze, bo jak sie okazuje wcale nie skrzypi jakoś mocno, skrzypiał za to tylny i po wymianie rzeczywiście jest lepeij. poprzecznych z braku czasu nie ruszałem.
przednie górne skrzypią jak opętane. wd40 nie zamierzam psikac, bo od tego gówna wszytko potem rdzewieje. jak sie wnerwie to wyjme przesmaruje czyms lepszym, moze pomoże.
dolne.. środkowe działają, chyba mogą tam PU zostać, chociaż z pewnością od nich właśnie czuje się rodzaj nawierzchni; tylne niby też ok, są zrobione dość konkretnie, choć mam wątpliwości co do możliwości amortyzowania nieróności poprzecznych, bo każdy kto rozbierał rozicnając oryginale wachacze zauważył, że są dość zawile skonstruowane i nawet nowe nie przechodzą "testu łyżki" mechanika amatora. natomiast przednie to całkowita pomyłka, to są tuleje które ciągną cały samochód, dostają najbardziej od nierówności, chamowania, przypieszania i wszystko to w osi wzdłużnej w której poliuretany W OGÓLE NIE SĄ STABILNE!!!! (poprzecznej też ale akurat w tej osi nic im sie nie dzieje.

konkluzja, KTOKOLWIEK TO ROBIŁ, NIE MA BLADEGO POJĘICA CO ROBI!!!!

domorosłe rzemiosło, bez testów, atestów, obliczeń, pakujemy do zawieszenia od którego zależy życie nasze i pasażerów!!! te części nie mają żadnych atestów, żadnej odpowiedzialności cywilno karnej, kontrola jakości też podejrzewam jest lipna.

MAM PU i chyba na razie zostanie, przynajmniej z tyłu i na górze, ale już sie rozglądam za jakimiś oryginalnymi tulejami, te już wymieniłem, przy czym na uwage zasługuje fakt że wyglądające na oryginalne tuleje wchodza naprawde z dużym trudem, a jakiś zamiennik latał sobie po trzpieniu luźniutko i musiałem kombinować.

ps. kiedy próbowałem się zdecydować na PU czy jakiś zamiennik, czytając wątki, spotkałem sie z opiniami ze na dół to nie ma sensu, tylko trw, szkoda ze autorzy nie uzasdnili dzieląc się swoją wiedzą i doświadczeniem.
na zdjęciach widać wysunięcie PU i o ile przesuwał sie wachacz

rd
SNC_110729_205651.jpgSNC00001.jpgSNC00002.jpgSNC00004.jpg
 

Załączniki

  • SNC_110729_205651.jpg
    SNC_110729_205651.jpg
    45.5 KB · Wyświetleń: 1,681
Ostatnia edycja:
Matko, ludzie wy się pozabijacie... Mówię całkowicie poważnie. Gdyby ktoś z tak wypadającymi tulejami wjechał w dziurę na autostradzie przy 140km/h i ta tuleja by mu wypadła to samochód w jednej chwili traci całkowicie geometrię>> ściąga na bok i bóg wie co jeszcze się z trakcją może dziać. PS piszcie proszę po polskiemu, bo aż w oczy kole:)...
 
Czytam i czytam posty na temat waszych poliuretanów.Po pierwsze primo buda bardziej dostaje w dupę bo auto twardsze a wiadomo przy naszych polskich drogach to tragedia a w zimie masakra :D.Po drugie primo każdy smar kiedyś się wytrze tj.będą piszczały a smarować co chwile to głupota.Z tym wysuwaniem to też niezła akcja.Nie kombinujcie w taki sposób to nie golf czy bmw że wsadzisz co popadnie;p.Jestem za normalnymi tulejami tudzież po trzecie primo ultimo za wymianą wachaczy w razie czego na TRW bo fakt faktem dużo było opisywane że są jednak bdb.;)
 
OK... niniejszym czuję się wyleczony z poliuretanóff :)
Pozostaje kwestia co dalej? Potrzebuję tuleje wahacza przedniego i stabilizatora. Ceny na allegro są różne, zero info o pochodzeniu a jak różna potrafi być guma łatwo stwierdzić np na przykładzie opon.
Jeśli ktoś wie, gdzie można kupić w/w tuleje dobrej jakości, uprzejmie proszę o info.
:)
 
InterTeam , InterCars , Fota a na allegro jest gość ITALTECHNIK
Chwalą sobie ludzie częśći od niego.
 
witam
dawno mnie tu nie było a zainteresował mnie temat jako ze mój przód domaga sie remontu.
Powiem tak ja w 2 poprzednich autach miałem zamontowane PU i dostawały mocno w dupę (Najbardziej chyba forester STI z racji mocy i zabawy na szutrach)
Wiec na przykładzie 2 aut moge powiedziec cos powiedzieć.
Co do pisków racja ale tylko w przypadku złego montażu, smar molibdenowy lub Cu broń borze jakies silikonowe wd40 nie da rezultatu a czasem wzmocni jeszcze !!!

Ja kupowałem zestawy POWERFLEXA jest dystrybutor w pl i jest komplet do alfy posiada wszelkie atesty itp i na przykładzie utwardzonej imprezy i forka mogę polecic nigdy nie było żadnych luzów poprawiła sie precyzja prowadzenia.

Minus zdecydowany (ja miałem wersję sport) ktoś pisał o amortyzowaniu ......zadaniem takowych tulei jest poprawa właściwości trakcyjnych i wytrzymałości a nie komfortu jazdy pod tym względem widać sporą przepaść, buda dostaje zdecydowanie bardziej w zadek ale coś za coś mi po roku piszała całą tapicerka (ale zaznaczam ze auta miału kompletny sportowy zawias wiec to nie tylko wina tulei)

Reasumując ja chce wstawić PU do mojej alfy i zainteresowała mnie tańsza alternatywa Brytole chca chyba ok 1tys za przód !!!!wiec przepaść znaczna....

ps ja nigdy nie maiłem problemu z tymi tulejami nigdy nic nie pękło (a i skoki czasem sie zdarzały:P)nigdy sie nie wysuneło !!!
 
a ja tam sobie chyba pierdykne PU na gorne wachacze bo te gumy to jeden wielki szajs

juz kiedys o tym pisalem ze maja taka konstrukcje ze sa tam te krzyzki ktore bardzo szybko sie ścieraja lub ubijaja - i wtedy luz gwarantowany

u mnie 2 gorne wachacze sworznie super a gumy do wymiany i cale walenie idzie przez nie

zreszta mozna to latwo sprawdzic nawet na postoju - chwytamy za ten lacznik ktory idzie do zwrotnicy od sworznia wachacza gornego i ruszamy tym na boki lub przod tyl - da sie wuczyc puki i przykladajac reke do tulei czuc ze to one

choc mozna do tego tematu podejsc jeszcze inaczej - ponoc mozna wymienic te gumy na postoju - wazne zeby sruba miala koncowke zalozona w odpowiednia strone - ale jedna guma kosztuje 25-30 zl a PU z olkusza 2 sztuki mozna miec juz za 90 zl takze moim zdaniem warto raz a solidnie zainwestowac

Co do PU na wachaczu dolnym to tam raczej zywotnosc jest wieksza takze zostawialbym gumki
 
Mam czerwone strongflexy w górnych wahaczach. Przejechałem kilka kkm i jest cisza. Trzeba tylko dobrze nasmarować.
 
mnie spotkało dokładnie to samo, już po 100 km przy ruszaniu i przyspieszaniu było czuć przesuwający się wachacz i coraz głośniejszy stukot. obserwowałem zjawisko, nie ingerując od razu z ciekawości co będzie dalej.
mam do domu 50m kamienistej drogi, wachacze trzepały jakby się coś urwało w zawieszeniu, aż strach jechać, przy każdym parkingowym manewrze czuć te przesuwające się wachacze, hamowanie przyspieszanie na trasie > łup.... dup...
konkluzja.
moim zdaniem padliśmy ofiarą zbi(o)rowej manipulacji. ktoś przedstawił panaceum na nasze bolączki z zawieszeniem, i ... daliśmy się nabrać, a przynajmniej ja.. pluje sobie w brode przeokrutnie.

kupiłem komplet na tył i przód, z przodu nie wymieniłem na stabilizatorze, bo jak sie okazuje wcale nie skrzypi jakoś mocno, skrzypiał za to tylny i po wymianie rzeczywiście jest lepeij. poprzecznych z braku czasu nie ruszałem.
przednie górne skrzypią jak opętane. wd40 nie zamierzam psikac, bo od tego gówna wszytko potem rdzewieje. jak sie wnerwie to wyjme przesmaruje czyms lepszym, moze pomoże.
dolne.. środkowe działają, chyba mogą tam PU zostać, chociaż z pewnością od nich właśnie czuje się rodzaj nawierzchni; tylne niby też ok, są zrobione dość konkretnie, choć mam wątpliwości co do możliwości amortyzowania nieróności poprzecznych, bo każdy kto rozbierał rozicnając oryginale wachacze zauważył, że są dość zawile skonstruowane i nawet nowe nie przechodzą "testu łyżki" mechanika amatora. natomiast przednie to całkowita pomyłka, to są tuleje które ciągną cały samochód, dostają najbardziej od nierówności, chamowania, przypieszania i wszystko to w osi wzdłużnej w której poliuretany W OGÓLE NIE SĄ STABILNE!!!! (poprzecznej też ale akurat w tej osi nic im sie nie dzieje.

konkluzja, KTOKOLWIEK TO ROBIŁ, NIE MA BLADEGO POJĘICA CO ROBI!!!!

domorosłe rzemiosło, bez testów, atestów, obliczeń, pakujemy do zawieszenia od którego zależy życie nasze i pasażerów!!! te części nie mają żadnych atestów, żadnej odpowiedzialności cywilno karnej, kontrola jakości też podejrzewam jest lipna.

MAM PU i chyba na razie zostanie, przynajmniej z tyłu i na górze, ale już sie rozglądam za jakimiś oryginalnymi tulejami, te już wymieniłem, przy czym na uwage zasługuje fakt że wyglądające na oryginalne tuleje wchodza naprawde z dużym trudem, a jakiś zamiennik latał sobie po trzpieniu luźniutko i musiałem kombinować.

ps. kiedy próbowałem się zdecydować na PU czy jakiś zamiennik, czytając wątki, spotkałem sie z opiniami ze na dół to nie ma sensu, tylko trw, szkoda ze autorzy nie uzasdnili dzieląc się swoją wiedzą i doświadczeniem.
na zdjęciach widać wysunięcie PU i o ile przesuwał sie wachacz

rd
Pokaż załącznik 31138Pokaż załącznik 31141Pokaż załącznik 31142Pokaż załącznik 31143


Rozważałem takie druciarstwo, ale to, co pokazałeś naprawdę przyprawia o gęsią skórkę...
 
kurcze juz mnie tak denerwują te tulejki w górnych wahaczach bo ciągle skrzypią
na org. ze StrongFlexa smarze jaki dostałem w zestawie pojeździłem pół roku
później zmieniłem smar do Łożysk ŁT-43
nic z tego na tym pojeździłem góra miesiąc i skrzypi...
teraz myślę zastosować smar o jakiejś podwyższonej temperaturze : MOTYLEX EP2, ale nie wiem juz sam
15.jpg

może wy macie jakąś rade albo jakis dobry smar
Ja mam tulejki żółte jak coś
 
Pozwole sobie wrzucic cytat ze strony Strongflexa "
Gwarancja na produkty udzielana jest na okres 24 miesięcy (2 lata), od daty zakupu. Wymiana części gumowych na poliuretanowe gwarantuje wyjątkową stabilność zawieszenia, lepsze prowadzenie pojazdu oraz zwiększone bezpieczeństwo. Dzięki odporności na warunki atmosferyczne, oleje, smary, sól, kwasy, rozpuszczalniki, elementy poliuretanowe powodują skuteczne obniżenie kosztów eksploatacji pojazdu oraz znacznie przedłużają żywotność opon.

Nie znamy przypadku, aby ktoś zwrócił 'zużyte' tuleje. Jest to praktycznie niemożliwe. Szybciej zużywają i starzeją się całe samochody i jeśli ktoś miał kiedykolwiek styczność z podzespołami poliuretanowymi, zawsze będzie ich szukał do swojego następnego pojazdu."

Wiec skoro komus cos wydarlo, starlo, urwalo, zuzylo itd. powinien zlozyc reklamacje, to moje zdanie.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra