Jak sie przymierzałem do zakupu w grę na końcu wchodziło mito ibiza i fiesta. Ogladałem te auta dość szczegółowo.
Moje uwagi odnośnie fiesty: W podobnej konfiguracji z wolnossakiem 1,4(choć tam żaden debil nie wpadł na pomysł aby ograniczać moc) wychodziła drożej( nie wiem czemu w artykule nie porównali fiesty 120 KM do mito 120 KM i tak lepszym bo z turbiną-wówczas jego cena wynosiła 59 tys). Design rzecz gustu ale fiesta w środku nie moja bajka-konsola na środku to coś jak wielki tandetny telefon komórkowy z milionem guzików, brak wskaźnika temp.wody (dla mnie to ważne),w standardzie na kołach 14(15 od titanium w górę), skrzynia 5 biegowa, mniej poduch(oby nie były potrzebne), żadnego wynalazku typu DNA choć to możemy uznać za bajer, klima dopłata(standard od titanium w górę), radio dopłata, ESP wtedy dopłata, podwójny układ optyczny lamp tylko w niektórych wersjach, auto o niemal takich samych wymiarach a bagażnik wiekszy:efekt z tyłu ciaśniej niż w mito. Standardowa wersja prowadzi sie gorzej niż mito (nie wiem jak sport). Podstawowe kolory nie takie jak chciałem. Fiestę pogrzebała brak możliwości instalacji LPG (wg serwisu forda to mocno ryzykowne choć wiem że są zetece z LPG). Plusy fiesty to jednak 5 drzwiowe wersje jakby ktoś chciał oraz prawdziwa ogrzewana szyba, (w mito tylko pas pod wycieraczkami), aux in w standardzie, dzielona kanapa w standardzie, przeciwmgielne.