• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

termostat

Rufik

Nowy
Rejestracja
Sty 12, 2007
Postów
819
Wiek
48
Lokalizacja
Ruda Śląska
Auto
wigry 3/AR166 1,4 tdi
czesc
mam pytanie?
czy uświadomi mnie ktoś jak wymienic !!
z góry dzięki :D

mam cos ale bez obrazkow hehe :?

Opis na podstawie silnika 1.4 boxer (z wtryskiem elektronicznym) w mojej AR33. Powinien pasować również do innych boxerków i tych ze 145/6. Wbrew pozorom nie jest to czynność bardzo skomplikowana, acz nieco czasochłonna.

Potrzebne narzędzia:
1. śrubokręty: krzyżakowy i płaski
2. klucz 13mm wszelkiego możliwego typu lub grzechotka z przedłużaczem ok. 20cm
3. klucz 17 oczkowy
4. niewysoki pojemnik ok. 6-7l
5. pojemnik nowego płynu chłodniczego min. 4l
6. nowe uszczelki pod kolektor dolotowy (pająk)
7. drobnoziarnisty papier ścierny
8. podnośnik i stojak(i) zabezpieczający(e)
9. czysta szmatka.

Wymiana:
Na początek podnosimy przód samochodu i wypuszczamy do pojemnika płyn chłodniczy z głowicy od strony termostatu. Druga głowica może pozostać napełniona płynem. Nie ma to znaczenia. Otwór spustowy to środkowa z trzech śrub 17mm ułożonych równolegle do osi pojazdu wzdłóż łączenia głowicy z blokiem silnika patrząc od spodu samochodu. WAŻNE! Płyn chłodzący nie może być gorący, bo można sobie mocno poparzyć ręce! Trzeba odczekać minimum godzinę od zakończenia jazdy aż jego temperatura spadnie przynajmniej do ok. 50st.C. Gdy płyn spłynie, wkręcamy na miejsce śrubę spustową i opuszczamy samochod. Przechodzimy do komory silnika.

Żeby dostać się do termostatu, trzeba zdjąć kolektor (pająk). Najwygodniej będzie zdjąć również całą część dolotu od filtra powietrza do przepustnicy, co da nam niewspółmiernie większe pole manewru podczas dalszych czynności. Następnie odłączamy wszelkie rurki połączone z kolektorem, pamiętając gdzie która ma trafić po wymianie i odkręcamy sześć nakrętek 13mm mocujących go do korpusu silnika (po trzy z każdej strony). No właśnie, tutaj trzeba wykazać się nie lada gibkością i pomysłowością, bo miejsca jest bardzo niewiele, a śruby mocno dokręcone - w tym celu potrzebna nam ta cała armia "trzynastek". Najrozsądniejszy wydaje się tutaj klucz nasadowy na pionowej przedłużce i mocna grzechotka. Nieco dodatkowej przestrzeni daje zdjęcie silniczka sterującego lewym reflektorem.

Termostat mocowany jest na jednej śrubie - również 13mm. Odkręcamy ją. Luzujemy obejmy na przewodach gumowych przyłączonych do termostatu i kolejno je wyjmujemy. Najwygodniej zacząć od najgrubszej rury biegnącej górą od termostatu do chłodnicy, następnie dwie od strony pompy wody, wreszcie przewód ogrzewania. Na końcu wyjmujemy termostat z najkrótszego przewodu. Demontaż za nami.

Nowy termostat zakładamy dokładnie w odwrotnej kolejności. Przed nałożeniem przewodów trzeba przetrzeć ich końcówki od wewnątrz szmatką. Czyste lepiej będą przylegać do miejsc mocowania. Jest to również doskonała okazja do sprawdzenia wizualnie ich stanu i szczelności. W przypadku AR33 większość przewodów można kupić na metry w sklepie motoryzacyjnym podając ich średnicę wewnętrzną, więc warto wymienić wszystkie "podejrzane" fragmenty na nowe. Następnie skręcamy obejmy na przewodach i przykręcamy termostat do bloku silnika. Teraz... idziemy na kawę. Dlaczego? Ponieważ guma układa się do nowego położenia i po kilku-/kilkunastu minutach obejmy dają się ponownie zacieśnić. Lepiej poczekać chwilkę, niż rozbierać wszystko jeszcze raz, żeby dokręcić zbyt luźne mocowania przez które wycieka płyn. Można się zabezpieczyć na przyszłość i zamocować obejmy tak, aby możliwe było ich ewentualne dokręcenie bez zdejmowania kolektora.

Następny krok to umieszczenie pająka na swoim miejscu. Zazwyczaj stare uszczelki pod kolektorem nie są zbyt mocno zniszczone i można ponownie je założyć, jednak najrozsądniej od razu zaopatrzyć się w świeży komplet i nie ryzykować przymusowego przestoju, gdy np. okażą się wypalone. Nowe kosztują kilkanaście złotych za komplet i są łatwodostępne. Stykające się z uszczelkami powierzchnie zarówno kolektora, jak i te od strony silnika czyścimy z resztek i zabrudzeń drobnym papierem ściernym (ja miałem akurat 1500, ale może być nieco grubszy). Nakładamy uszczelki (przed założeniem można je deklikatnie pokryć smarem), przykręcamy kolektor i zakładamy resztę oprzyrządowania.

Nalewając nowy płyn chłodzący, staram się robić to bardzo powoli, tak by bąbelki miały możliwość zostać wypchnięte ze wszystkich zakamarków do zbiorniczka wyrównawczego. Gwałtowne uzupełnienie płynu w zbiorniczku może się skończyć zapowietrzeniem układu i kłopotami z przegrzewaniem. Włączamy silnik i pozwalamy mu się nagrzać na wolnych obrotach, aby system chłodzenia samoczynnie pozbył się resztek powietrza. Niektórzy radzą uzupełniać płyn na pracującym silniku. Ja nie próbowałem.

Teraz możemy pojechać na jazdę próbną. Nie szarżujemy, to ma być taka rozgrzewka i "spasowanie" dla nowego termostatu. Sprawdzamy, czy wszystko w porządku, czy temp. jest właściwa, a płyn nie wycieka. Zabieramy ze sobą resztki płynu chłodzacego na wypadek, gdyby trzeba go było uzupełnić (najlepiej jednak wrócić do domu i zostawić sobie uzupełnianie, aż chłodziwo ponownie ostygnie - gorący płyn pod ciśnieniem może wystrzelić przy odkręcaniu korka i nas poparzyć!). Przez jakiś czas od wymiany, kontrolujemy śruby mocujące kolektor do silnika i ewentualnie je dokręcamy.

Nie jestem mechanikiem, nie gwarantuję, ze nie pominąłem niczego istotnego w tym opisie

morze ktos ma jakies ilustracje poprosiłbym :)

a tak to wygląda 120 zł koszt zakupu i fotka ponizej :)
 
[145]

Nie wiem czy w najbliższym czasie nie będzie mnie czekała wymiana termoststu i to właśnie mnie skłoniło do odświeżenia tematu. Czy tego wszystkiego nie da się zrobić prościej? Bo jeśli się okaże, że jednak będę musiał go wymienić to będę chciał to zrobić przed blokiem :mrgreen:
 
Nie rozumiem pytania....wszystko opisane
Do wymiany potrzebny jest nowy termostat i troszeczke pojecia. Nie chce obrazic ale Jesli majac taki opis nie wiesz jak to zrobic to daj sobie spokoj, albo zapraszam do mnioe gora 30 min roboty.
 
Kolego turek1601 trochę się nie zrozumieliśmy - przedstawiony opis jest dla mnie, jak najbardziej zrozumiały tylko chodziło mi o to, że nie posiadam zaplecza technicznego w postaci stodoły z podnośnikiem itd. Jeśli się okaże, że termostat jest na 100% do wymiany, będę chciał to zrobić sam w spartańskich warunkach tj. na parkingu przed blokiem, bo nie mam zamiaru czekać przynajmniej 2 tygodni na jakiegoś mechaniora, który oprócz tego, że zrobi mi wielką łaskę, będzie patrzył na mój bolid, jak na jakiś wynalazek i jeszcze mnie skasuje za tak banalną robotę nie wiadomo ile :wink:
 
czesc
asior jest prosciej niz pisze ja nie demontowałem pajączka :)
a niezapomnij posmarowac łączeń jakims tłuszczem lub smarem aby zniwelowac ewentualne wycieki lub nieszczelnosci pozdrówka rufik :)

Edit:
as a jakie masz objawy ze chcesz termostat wymieniac ??
 
rufiki napisał:
czesc
asior jest prosciej niz pisze ja nie demontowałem pajączka :)

Też się zastanawiałem, czy da się to zrobić bez demontażu kolektora dolotowego

rufiki napisał:
...niezapomnij posmarowac łączeń jakims tłuszczem lub smarem aby zniwelowac ewentualne wycieki lub nieszczelnosci pozdrówka rufik :)

Wazelina techniczna może być?

rufiki napisał:
...jakie masz objawy ze chcesz termostat wymieniac ??

Jakiem mam objawy? W sumie to nie jestem jeszcze na 100% pewien - czy to termostat, jednak pierwsze co mi dało do myślenia to wskaźnik temperatury. Tak, jak wcześniej wspominałem wcześniej po dłuższej jeździe stabilizował się na poziomie dobrze ponad 80 st. teraz nie dochodzi do 80 st. Jest coś na ok. 70 st. Jednak może to być wina zegarów, które jak wcześniej wspomniałem przekladałem.

Druga sprawa - dziś po uruchomieniu silnika, po ok. 4 min. na biegu jałowym poczułem, że górny wąż termoststu (ten gruby biegnący do chłodnicy) zaczyna robić się letni, żeby nie powiedzieć ciepły i nie byłoby w tym nic dziwnego jeśli wskaźnik temperatury nie pokazywał lekko ponad 40 st. Teraz jednak zastanawiam się gdzie dokładnie znajduje się czujnik temperatury podający sygnał na wskaźnik tablicy zegarów :?:

I jeszcze jedno, jak na razie nie zauważyłem znacząco zwiększonego "apetytu" na paliwko - na oko bez większych zmian :|
 
czesc
powiem ci tak jak bys miał otwarty na dużym obiegu to by sie znacznie dłużej nagrzewał a jak bys miał na małym to by sie przegrzewał mi sie temperatura przd wymianą trzzymała ok 60 stopni a teraz 80 mniej wiecej

--------------------------------
ales moderator zaszalał :P
jak moje ostrzezenie jest widac to niech imoje sugestie tez bedziewidac
za jeden post pod postem ostrzezenie hehe jestes smieszny.
TO MÓWIŁEM JA JAŻĄBEK :p
 
Miesiąc temu wymieniłem termostat w swojej 146 1,4 boxer bez klimy 1996rocznik.Nic oprucz termostatu nie demontowałem.Nawet płyn spuszczałem wsuwając cienki wężyk przez zbiornik wyrównawczy do głównego odejścia.Stare opaski na wężach poprzecinane,założone nowe zaciskane śrubowo.
45 ninut roboty plus poobcierane łapki czyli cena za ciasnotę.
No i teraz trzyma temperaturę około 80 stopni.
 
Można bez sciagania pajaka... ale jego zdjecie to chwila 6 srubek prawe opasek kabelkow i juz ;) I ladnie wszystko ma sie na dloni.
 
stara.plesn napisał:
Nic oprucz termostatu nie demontowałem.

I o to mi chodziło - więc da się to zrobić demontując jedynie sam termostat.

stara.plesn napisał:
Nawet płyn spuszczałem wsuwając cienki wężyk przez zbiornik wyrównawczy do głównego odejścia.

Też tak kiedyś spuszczałem płyn chłodniczy, gdy demontowałem zbiornik wyrównawczy i pamiętam, że zeszło go dość sporo. Gdy już demontowałeś sam termostat dużo płynu Ci uciekło podczas odpinania węży od niego?
 
Oj kolego chyba lubisz utrudniać sobie życie zdemontowanie tego pająka to formalność… Płyn spuść sobie do miski odkręcając śrubę w bloku.
 
siwy144 napisał:
Oj kolego chyba lubisz utrudniać sobie życie zdemontowanie tego pająka to formalność… Płyn spuść sobie do miski odkręcając śrubę w bloku.

Już pisałem, że nie posiadam "zaplecza" w postaci stodoły z podnośnikiem (lub kanałem). Uwierz mi Kolego, że jeśli miałbym gdzie to z przyjemnością bym się pobawił i spuścił cały płyn chłodniczy, jednak jeśli przyjdzie mi wymieniać termostat samemu będę musiał zrobić to przed blokiem ;//
 
nie no kurde www.alfa33.xt.pl wejdz tam na forum i zobacz jakie rzeczy robilem przed domem bez podnosnika itp. :/ cala 155 rozebralem... nie mowie juz jak podnosilem silnik w bmw 7 ... wszystko da rade a do wymiany termostatu nie rtzeba podnosnikow itp.

Taka przykladowa fota z 33 http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/3b1af72ed0e9aee7.html jak ktoś mi powie ze do termostatu chce kanal warsztat itp. to ni wiem...
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c537687994c77d9b.html 155 jak rozbieralem;) wszystko sie da... troche checi i zapalu z 33 co bralem silnik to mialem go w bagazniku chyba po nie calych 2 godzinach w deszczu ;)
 
siwy144 napisał:
...do wymiany termostatu nie rtzeba podnosnikow itp.

Zgadza się Kolego, tylko w poprzednich wypowiedziach sugerowałeś żeby spuścić płyn chłodniczy z bloku silnika a ja niestety nie dam rady wczołgać się pod samochód (nie jestem taki płaski), ale cóż - jeden z Kolegów pisał, że wymieniał termostat bez demontażu niczego więcej i tego będziemy się trzymać. Dziękuję wszystkim za cenne wskazówki - jeśli jednak ktoś będzie się chciał podzielić jakimiś swoimi spostrzeżeniami lub doświadczeniem jestem otwarty na wszelkie sugestie :wink:
 
Kolego,czy ty chcesz robić remont silnika?Wystarczy pościągać węże z rurek na obudowie w której jest termostat odkręcić jedną śróbę,wyleci trochę płynu{może pół literka},dostęp jest nie najlepszy ale w godzine dasz radę. 8)
 
godzinka i po kłopocie ja za jakis miesiac powinienem byc w zdunskiej to jak co moge pomuc jak bys nie dał rady a kolektora nie sciagaj bo tym zniwelujesz ewentualne wpadniecie czego kolwiek ( jak nie trzeba to sie nie rusza ) taka moja sugestia :)
 
siwy144 napisał:
Kolego a podnosnik w bagazniku masz ? ;)

Dawno tam nie zaglądałem, bo nie miałem takiej potrzeby, ale pewnie jest :wink:

Odpuszczę sobie wczołgiwanie się pod auto podniesione na lewarku pod blokiem z jakąś miską i to w taki ziąb. A tak nawiasem mówiąc nie jestem amatorem mocnych wrażeń - kumpla kiedyś przycisło ;//

rufiki napisał:
kolektora nie sciagaj bo tym zniwelujesz ewentualne wpadniecie czego kolwiek ( jak nie trzeba to sie nie rusza ) taka moja sugestia

Święte słowa - jak nie trzeba to nie ruszać. Również jestem tego samego zdania.

Termoststu szybciej niż 5,6 stycznia nie kupię więc mam jeszcze trochę czasu. Jeszcze raz wielkie dzięki wszystkim za cenne wskazówki :wink:

Jeszcze jedno - powiedzcie mi tak orientacyjnie - po jakim czasie na jałowym biegu górny wąż termoststu (ten gruby) robi się u Was letni? Dopiero po tym jak na wskaźniku temperatury pokaże się ok. 85 st. czy wcześniej?

Wiem, że niektórym te pytania mogą się wydać śmieszne, ale zmieniałem ostatnio zegary i zastanawiam się - może z nimi jest coś jeszcze nie tak. Na starych, które miałem do tej pory - po rozgrzaniu było niby te ponad 80 st. jednak, ktoś wcześniej zmieniał na nich tarcze i widzę, że nieco krzywo ją nalepił a mógł jeszcze przecież namieszać coś ze wskazówką. Dodam, że na zegarach które zamontowałem nie zauważyłem śladów ingerencji i ich wskazania wydają mi się bardziej wiarygodne od tych które miałem do tej pory ;//
 
Amortyzatory
Powrót
Góra