[STELVIO] Dlaczego Stelvio, a nie Stinger?

Jeżdżę z uśmiechem na twarzy odkąd odebrałem kluczyki u dealera. Szczególnie cieszy, kiedy gdzieś na trasie pozdrawia Cię inny pozytywny człowiek w Alfie.
 
Szczególnie cieszy, kiedy gdzieś na trasie pozdrawia Cię inny pozytywny człowiek w Alfie.

Kiedyś w latach 90 to była norma a obecnie rzadkość. Dosłownie KAŻDY alfista migał światłami. Z doświadczenia teraz to właściwie tylko właściciele Giulii albo Stelvio się pozdrawiaja i to tak w 60%. Od czasu do czasu jakiś pasjonat pozdrowi. Giulietty, 159, 156 itp mają wy... zazwyczaj :D
 
Stinger jest... OK. Ma dobre osiągi i jak na koreańczyka przyzwoity design (szacun dla Kii za kilka ostatnich modeli). Jednak z tej całej poprawności będzie mu brakować tej "duszy i pasji" jaką znajdziesz w Alfie. No i że forum nie skupia miłośników Kii to ja mogę tylko poradzić, żebyś wziął rower i spróbował zapakować do Giuli. Jak nie wejdzie to kupisz Stelvio. I po sprawie :)

Szczególnie cieszy, kiedy gdzieś na trasie pozdrawia Cię inny pozytywny człowiek w Alfie.

A nie mijaliśmy się na początku lipca na Wrocławskiej? :) Pamiętam białe Stelvio a takich dużo nie widać :D
PS. Może czas na własny temat w "Nasze Belle"? :)
 
Kiedyś w latach 90 to była norma a obecnie rzadkość. Dosłownie KAŻDY alfista migał światłami. Z doświadczenia teraz to właściwie tylko właściciele Giulii albo Stelvio się pozdrawiaja i to tak w 60%. Od czasu do czasu jakiś pasjonat pozdrowi. Giulietty, 159, 156 itp mają wy... zazwyczaj :D
Właśnie wróciłem z wakacji i byliśmy kilka dni na Węgrzech dosłownie każdy kierowca Alfy podnosił rękę albo migal :) byłem w szoku.. wróciliśmy do Polski i czar prysnal.. nawet "kolega" w białej giuli na Zakopiance nie podniósł reki A raczej zauważył.. No cóż..

Z ciekawostek w Budapeszcie założyliśmy się z kolegą o obiad.. które auto pierwsze zobaczymy Stelvio czy Mercedesa CLS w218 (bo takiego ma) I o dziwo wygrałem.. Stelvio ani Giuli żadnej na Węgrzech nie widziałem.. w Austri a dokladniej Wiedniu owszem..



Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
 
To jest mój pierwszuteńki post. Jeżdżę Jeepem GC Overland 2017. Nie mam rodziny, wielkiego psa, jachtu do ciągania na przyczepce. Chcę się przesiąść do czegoś bardziej dla singla, co w rozliczeniu wyjdzie na podobnym poziomie kwotowym. Moje kryteria:
  • komfort w długiej trasie
  • w miarę oszczędna benzyna (HEMI-podobne odpadają),
  • do bagażnika mogę wrzucić rower 29' bez większej gimnastyki
  • Apple Car Play / Android Auto
Na placu boju zostały Kia Stinger GT Line 2.0 i Alfa Romeo Stelvio 280KM B-Tech. Proszę kogoś, kto miał wcześniej podobny dylemat zakupowy lub jeździł jednym i drugim autem o wskazanie mocnych i słabych stron obu.

Najpierw o Stingerze, bo sam się przez chwilę nad nim zastanawiałem:
- w materiałach youtube`owych same superlatywy nad wyglądem i jazdą. Po czasie opinie dotyczące jazdy są raczej średnie a wygląd... cóż, każdy ma swój gust ale z przodu wygląda jak każda KIA, a z tyłu przekombinowany i plastikowy - jakoś nie robi takiego wrażenia jak było zapowiadane. Ot niska optima.
Stelvio - gdybym miał brać drugi raz to bym wziął go jeszcze dwa razy. Prowadzenie to bajka, nie odczuwa się go jako duże auto - jeździ jak Alfa, stał się nawet chyba nieoficjalnym wzorem prowadzenia w tej klasie. Jest oczywiście twardy bo to alfa. Nie da się połączyć amerykańskiego komfortu na dziurach z dobrym braniem zakrętów (chyba że jakieś wynalazki utwardzające zawieszenie w trakcie jazdy). W prowadzeniu jest leciutki, szybki, dokładny i zwinny.
W długiej trasie dla mnie wystarczająco komfortowy. Są może pod tym względem lepsze auta, ale na pewno są też gorsze.
Spalanie - tu nie jest najlepiej. 12-13 to takie optimum.
Bagażnik krótki (jak to suv) więc bez kładzenia siedzeń roweru nie zmieścisz. Bez skladania foteli w passacie mieściłem rower bez przedniego koła, w Stelvio 24 calowy kross córki musiał mieć odpięte też tylne koło. Jak położysz siedzenia to oczywiście wszystko się zmieści bez kombinowania.
AA nie mam bo FE :(
Stelvio na pewno jest wyjątkowe - rzadko spotykane, ładne i inne. To nie X3 czy Q5 parkujące na każdym rogu.
 
Najpierw o Stingerze, bo sam się przez chwilę nad nim zastanawiałem:
- w materiałach youtube`owych same superlatywy nad wyglądem i jazdą. Po czasie opinie dotyczące jazdy są raczej średnie a wygląd... cóż, każdy ma swój gust ale z przodu wygląda jak każda KIA, a z tyłu przekombinowany i plastikowy - jakoś nie robi takiego wrażenia jak było zapowiadane. Ot niska optima.
Stelvio - gdybym miał brać drugi raz to bym wziął go jeszcze dwa razy. Prowadzenie to bajka, nie odczuwa się go jako duże auto - jeździ jak Alfa, stał się nawet chyba nieoficjalnym wzorem prowadzenia w tej klasie. Jest oczywiście twardy bo to alfa. Nie da się połączyć amerykańskiego komfortu na dziurach z dobrym braniem zakrętów (chyba że jakieś wynalazki utwardzające zawieszenie w trakcie jazdy). W prowadzeniu jest leciutki, szybki, dokładny i zwinny.
W długiej trasie dla mnie wystarczająco komfortowy. Są może pod tym względem lepsze auta, ale na pewno są też gorsze.
Spalanie - tu nie jest najlepiej. 12-13 to takie optimum.
Bagażnik krótki (jak to suv) więc bez kładzenia siedzeń roweru nie zmieścisz. Bez skladania foteli w passacie mieściłem rower bez przedniego koła, w Stelvio 24 calowy kross córki musiał mieć odpięte też tylne koło. Jak położysz siedzenia to oczywiście wszystko się zmieści bez kombinowania.
AA nie mam bo FE :(
Stelvio na pewno jest wyjątkowe - rzadko spotykane, ładne i inne. To nie X3 czy Q5 parkujące na każdym rogu.
Spalanie zalezy od stylu jazdy mocno.. ja też twierdziłem ze 12-13.. Ale jak się jedzie spokojnie unika gwałtownych przyspieszeń to spokojnie idzie zejsc ponizej 10 ba nawet ponizej 9.. tylko że Stelvio nie zachęca do takiej jazdy stad wiekszosc tankowan kończy się ze średnią 13 i więcej;) chociaż tempomat adaptacyjny znacząco obniżył moje srednie spalanie.. mniej wyprzedzam bo wolę jechać za kroliczkiem.. Z tego co zauważyłem to wyprzedzanie w większości przypadków niewiele daje często mi sie zdarzało ze ktoś prawie na zakręcie wyprzedzal itp na przysłowiowe złamanie karku A ostatecznie i tak jechałem tuż za nim..

Ale jak się chce przycisnąć to idzie pieknie :) z tym ze wtedy i 19l spali :] rozstrzal straszny najniższe spalanie na podstawie tankowan mialem 8,45.. A najwyzsze 19,42..

Średnie z 22kkm mam 13,1 aktualnie (na podstawie tankowan) odkąd założyłem ACC spada.. myślę że spadnie do 12.5.. czasem jednak lubię się przejechać jak trzeba ;)



Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
 
Stelvio 280kM przejechane prawie 14kkm średnie spalanie 13.6 :( (jazda w korkach albo 'dzida')
 
Przejedź się jednym i drugim - będziesz kupował samochód na podstawie opinii innych?
IMO Stinger nie nadaje się do wożenia rowerów ...
 
Bagażnik krótki (jak to suv) więc bez kładzenia siedzeń roweru nie zmieścisz. Bez skladania foteli w passacie mieściłem rower bez przedniego koła, w Stelvio 24 calowy kross córki musiał mieć odpięte też tylne koło. Jak położysz siedzenia to oczywiście wszystko się zmieści bez kombinowania.

Tu dokładnie widać bezsens europejskich SUV :D Ich praktyczność jest MNIEJSZA niż zwykłego kombi czy dużego sedana.
 
Co do JGC vs stelvio
Mam oba :)
JGC to kanapa i krowa, stelvio to sprytny zapitalak
- JGC 3.0d pali trochę mniej niż stelvio 2.0 280
- bagażnik JGC pomimo ze beznadziejny (płytki, niska roleta teoretycznie <500l) jest bardziej pakowny niż w stelvio
- prowadzenie stelvio - poezja
- siedzenia stelvio - ja wole je niż te z jeepa - jeep ma za krótkie siedzisko
- rower do stelvio nie wchodzi za bardzo z racji bezmyślnie wąskiego bagażnika
- wyciszenie - podobnie
- komfort - dla mnie pneumat w jeepie jest twardy, gorszy od mercedesa - jest dość komfortowy ale bez przesady stelvio tez nie jest niewygodne
Ogólnie miałem zamienić JGC na stelvio - obecnie mam oba ale JGC jeździ żona :)
 
Co do JGC vs stelvio
Mam oba :)
JGC to kanapa i krowa, stelvio to sprytny zapitalak
- JGC 3.0d pali trochę mniej niż stelvio 2.0 280
- bagażnik JGC pomimo ze beznadziejny (płytki, niska roleta teoretycznie <500l) jest bardziej pakowny niż w stelvio
- prowadzenie stelvio - poezja
- siedzenia stelvio - ja wole je niż te z jeepa - jeep ma za krótkie siedzisko
- rower do stelvio nie wchodzi za bardzo z racji bezmyślnie wąskiego bagażnika
- wyciszenie - podobnie
- komfort - dla mnie pneumat w jeepie jest twardy, gorszy od mercedesa - jest dość komfortowy ale bez przesady stelvio tez nie jest niewygodne
Ogólnie miałem zamienić JGC na stelvio - obecnie mam oba ale JGC jeździ żona :)

Silnik w GC jeszcze cały? Znajomy właśnie odebrał po 1.5 rocznej naprawie.. ponoć to std. (?)
 
Tia panewki
Na razie chodzi ok - panewki to sprawa oleju - ja jeździłem na tym na którym nie padają :)
Może pogonie go w tym roku ale jakos nie mam głowy do tego teraz

- - - Updated - - -

Jeśli chodzi o stelvio to ja jestem ogólnie zachwycony pomimo kilku wad
Ogólnie największa wada to serwis:)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra