pierwsze 2 pytania jakie ubezpieczyciel zadaje Tobie po kradziezy auta to proszę pokazać komplet kluczyków
To akurat jest norma, dlatego nigdy nie zostawiam otwartego auta z kluczykami w środku nawet w garażu.
mam pewną teorie, jeśli faktycznie kluczyk w aucie pozostawiony rozładowuje aku...
Dodajmy - w zamkniętym aucie. Nie twierdzę, że tak jest na pewno, ale szczerze, to nie mam ochoty sprawdzać tego po raz drugi. Tym bardziej, że od tej pory nic takiego się nie zdarzyło, a klucz zapasowy jest schowany wraz z kartą pojazdu. Dodam, że od zawsze jadąc za granicę dowolnym autem (alfą jeszcze nie byłem) zabieram ze sobą oba klucze i jeden daję żonie. Dwa razy mi to dupę uratowało, bo raz zgubiłem kluczyk podstawowy, a za drugim razem pilot się zepsuł i nie mogłem odpalić (ford s-max keyless).
moja też zostaje otwarta w garażu, czasem stoi tak nieruszana kilka dni. od tego nie rozładowuje mi się aku
Rozumiem że nie z kluczykiem w środku bo wiesz... ubezpieczyciel itd...
problem jest że jeździmy przez to z aku naładowanym pomiędzy 60-80%, najczęściej 70-75%SoC i to nie służy długowieczności aku (szubko spada pojemność) i mamy też mniejszy zapas w razie czego. natomiast to ciągle poziomy które starczają na stanie auta w garażu przez powiedzmy 3-4 tygodnie, a nie że po trasie długiej w nocy urywa się kontakt z autem
Tu masz oczywiście rację. W moim pierwszym s-maxie dojechałem do Grecji, a za 6 godzin nie mogłem odpalić auta i dopiero laweciarz mi pomógł na zewnętrznym aku. W lokalnym serwisie forda w Salonikach jak i po powrocie nic nie znaleźli - 0 błędów. Tak sytuacja zdarzyła mi się jeszcze 2 razy, ale to już w domowym garażu i była łatwiejsza do ogarnięcia. Miałem podejrzenie, że przez błąd w sofcie czasami nie wyłączała się przetwornica ksenonów, bo raz ją nakryłem jak brzęczała pomimo, że auto stało od 2 godzin pozamykane. Było to dość dziwne, bo światła nie świeciły.
ale czy w tym czasie nie otworzyłeś drzwi/klapy tak żeby pobudzić niektóre obwody do pracy?
Nie. Pomiar był wykonany na zamkniętych klapach, drzwiach, kilka razy w ciągu dwóch godzin od podłączenia. Tak samo pomiary z uzbrojonym alarmem. To dotyczyło starego mondeo mk3 i nie przejmowałem się zbytnio, bo NIGDY nie zostawiam samochodu otwartego, a problem pojawił się gdy auta używał mój teść, który zawsze zostawiał auto otwarte w garażu. Jak pisałeś, po dwóch tygodniach auto było martwe. Gdy nauczył się zamykać samochód, miesiąc bezruchu nie robił na aucie wrażenia.
też myślałęm że w alfie się nie będzie dało, ale da się przynajmniej guzikiem na pilocie siedząc wewnątrz. z dwoma pilotami nie kombinowałem nigdy.
Zaręczam, że się da zamknąć auto z jednym pilotem w środku a drugim na zewnątrz.