[Stelvio] Alfa connect - totalny blackout samochodu

  • Autor wątku Autor wątku POl
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Zostawianie kluczyka w aucie to średni pomysł. Tak jak napisał kol. epsonix w razie kradzieży to d....pa z ubezpieczeniem. Inna sprawa, ze w innych samochodach nie mogłem zamknąć auta jak kluczyk był środku (tzn przyciskiem na klamce). W Alfie nie sprawdzałem.

W Alfie też się nie da.
 
Jeżeli mnie pytasz, to znalazł się tam zupełnie przypadkowo. Miałem go w torbie podróżnej, którą spakowałem wieczorem do auta. Rano już do niego nie wszedłem. To było 3 dni po odebraniu auta z salonu.
pierwsze 2 pytania jakie ubezpieczyciel zadaje Tobie po kradziezy auta to proszę pokazać komplet kluczyków i proszę pokazać dowód rejestracyjny. jeśli coś brakuje to z poszkodowanego stajesz się podejżanym i najpierw musisz udowodnić (ciekawe jak) że nie pomogłeś komus w zniknięciu swojego samochodu.
mam pewną teorie, jeśli faktycznie kluczyk w aucie pozostawiony rozładowuje aku, to jest to ukryte zabezpieczenie antykradzieżowe, bardzo skuteczne, bo zostaje tylko laweta złodziejowi :)


Czy to oznacza, że alfa nie lubi pozostawać niezamknięta i z kluczykiem wewnątrz? Coś mi tutaj nie pasuje,
moja też zostaje otwarta w garażu, czasem stoi tak nieruszana kilka dni. od tego nie rozładowuje mi się aku

natomiast upatruję bardzo realnego problemu w tym, co napisał @epsonix, to jest ewidentna sprawa z tym "ekologicznym" ładowaniem akumulatora.
problem jest że jeździmy przez to z aku naładowanym pomiędzy 60-80%, najczęściej 70-75%SoC i to nie służy długowieczności aku (szubko spada pojemność) i mamy też mniejszy zapas w razie czego. natomiast to ciągle poziomy które starczają na stanie auta w garażu przez powiedzmy 3-4 tygodnie, a nie że po trasie długiej w nocy urywa się kontakt z autem.


@epsonix, kolejny temat pilnie do zrobienia, to to g... IBS. Wierzę, że temu podołasz, bo jedno ekologiczne g... S&S skutecznie zneutralizowałeś, kolejny krok to pozwolić, aby akumulator był normalnie ładowany. Piszę nie jako pierwszy.
ależ on jest na liście już dawno wpisane, ale nie pierwszy


A swoją drogą w innym aucie mierzylem zużycie prądu i bez zamknięcia i uzbrojenia alarmu pobór prądu z akumulatora był na poziomie 250 mA mierzone kilka razy w ciągu dwóch godzin. Przy zamkniętym aucie pobór wynosił 30 mA.
ale czy w tym czasie nie otworzyłeś drzwi/klapy tak żeby pobudzić niektóre obwody do pracy? 250mA to bardzo dużo, sugeruje upływ albo coś źle dołożone (np jakieś dodatkowe urządzenie wpięte pod stały +12V). 250mA prąd rozładuje Twoje auto do stanu gdy nie odpali w powiedzmy 7-10dni. Alarmy samochodowe robi się raczej żeby miały mniej niż 30mA poboru, wiadomo jakieś dodatkowe bezkluczyki itp, ale ciągle nie powinno to być tyle. Giulietta żony, z alarmem już po uspokojeniu(uśpieniu) się obwodów innych, pobierała ok 25mA z tego co pamiętam. W moim motocyklu za to alarm pobierał 10mA a wyłączał się (Ale też odcinał zapłon) po 5 dobach żeby nie wyładować zbytnio aku.

kiedyś pomierzę w swojej z ciekawości, jak bedę się brał za poprawienie ładowania na normalne.


Zostawianie kluczyka w aucie to średni pomysł. Tak jak napisał kol. epsonix w razie kradzieży to d....pa z ubezpieczeniem. Inna sprawa, ze w innych samochodach nie mogłem zamknąć auta jak kluczyk był środku (tzn przyciskiem na klamce). W Alfie nie sprawdzałem.
też myślałęm że w alfie się nie będzie dało, ale da się przynajmniej guzikiem na pilocie siedząc wewnątrz. z dwoma pilotami nie kombinowałem nigdy.
 
pierwsze 2 pytania jakie ubezpieczyciel zadaje Tobie po kradziezy auta to proszę pokazać komplet kluczyków
To akurat jest norma, dlatego nigdy nie zostawiam otwartego auta z kluczykami w środku nawet w garażu.

mam pewną teorie, jeśli faktycznie kluczyk w aucie pozostawiony rozładowuje aku...
Dodajmy - w zamkniętym aucie. Nie twierdzę, że tak jest na pewno, ale szczerze, to nie mam ochoty sprawdzać tego po raz drugi. Tym bardziej, że od tej pory nic takiego się nie zdarzyło, a klucz zapasowy jest schowany wraz z kartą pojazdu. Dodam, że od zawsze jadąc za granicę dowolnym autem (alfą jeszcze nie byłem) zabieram ze sobą oba klucze i jeden daję żonie. Dwa razy mi to dupę uratowało, bo raz zgubiłem kluczyk podstawowy, a za drugim razem pilot się zepsuł i nie mogłem odpalić (ford s-max keyless).

moja też zostaje otwarta w garażu, czasem stoi tak nieruszana kilka dni. od tego nie rozładowuje mi się aku
Rozumiem że nie z kluczykiem w środku bo wiesz... ubezpieczyciel itd... :)

problem jest że jeździmy przez to z aku naładowanym pomiędzy 60-80%, najczęściej 70-75%SoC i to nie służy długowieczności aku (szubko spada pojemność) i mamy też mniejszy zapas w razie czego. natomiast to ciągle poziomy które starczają na stanie auta w garażu przez powiedzmy 3-4 tygodnie, a nie że po trasie długiej w nocy urywa się kontakt z autem
Tu masz oczywiście rację. W moim pierwszym s-maxie dojechałem do Grecji, a za 6 godzin nie mogłem odpalić auta i dopiero laweciarz mi pomógł na zewnętrznym aku. W lokalnym serwisie forda w Salonikach jak i po powrocie nic nie znaleźli - 0 błędów. Tak sytuacja zdarzyła mi się jeszcze 2 razy, ale to już w domowym garażu i była łatwiejsza do ogarnięcia. Miałem podejrzenie, że przez błąd w sofcie czasami nie wyłączała się przetwornica ksenonów, bo raz ją nakryłem jak brzęczała pomimo, że auto stało od 2 godzin pozamykane. Było to dość dziwne, bo światła nie świeciły.

ale czy w tym czasie nie otworzyłeś drzwi/klapy tak żeby pobudzić niektóre obwody do pracy?
Nie. Pomiar był wykonany na zamkniętych klapach, drzwiach, kilka razy w ciągu dwóch godzin od podłączenia. Tak samo pomiary z uzbrojonym alarmem. To dotyczyło starego mondeo mk3 i nie przejmowałem się zbytnio, bo NIGDY nie zostawiam samochodu otwartego, a problem pojawił się gdy auta używał mój teść, który zawsze zostawiał auto otwarte w garażu. Jak pisałeś, po dwóch tygodniach auto było martwe. Gdy nauczył się zamykać samochód, miesiąc bezruchu nie robił na aucie wrażenia.

też myślałęm że w alfie się nie będzie dało, ale da się przynajmniej guzikiem na pilocie siedząc wewnątrz. z dwoma pilotami nie kombinowałem nigdy.
Zaręczam, że się da zamknąć auto z jednym pilotem w środku a drugim na zewnątrz.
 
Rozumiem że nie z kluczykiem w środku bo wiesz... ubezpieczyciel itd...
kluczyk zawsze w moich spodniach, drugi schowany z dowodem.

Nie. Pomiar był wykonany na zamkniętych klapach, drzwiach, kilka razy w ciągu dwóch godzin od podłączenia.
podłączę się kiedyś w szereg i pomierzę z ciekawości przy zamkniętym i otwartym aucie - dam znać

Zaręczam, że się da zamknąć auto z jednym pilotem w środku a drugim na zewnątrz.
wierzę Ci i wszystko na to wskazuje po mojej próbie z jednym kluczykiem wewnątrz
 
Witam właśnie dzisiaj mam ten sam problem, całkowita blokada samochodu, jak ktoś pisze o drugim kluczyku od razu odpowiadam bzdura, u nas nigdy kluczyk nie jest z samochodzie lub nawet pobliżu. Auto jest całkowicie martwe, ludzie z alfaconnect nie wiedzą co się stało, a podejrzenie to przedłużenie umowy i prawdopodobnie komputer coś zmienił. W nocy przyszła wiadomość o próbie włamania jak u kolegi co napisał o tym poraz pierwszy, czekam na serwis ale może jakaś podpowiedź co jest przyczyną
 
Rozładowany akumulator do zera, sprawdź napięcie na nim i podładuj. Serwus zrobi to samo.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Rozładowany akumulator do zera, sprawdź napięcie na nim i podładuj. Serwus zrobi to samo.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

tak, tylko co jest przyczyną rozładowania aku - u Ciebie przecież pad był parę godzin po długiej trasie. Ja tam myśle że firmwarowe sprawy - moduły na CAN nie idą spać (one są cały czas zasilane). Ciekawe też że nigdy nie słyszałem o problemach takich w żadnej Giulii, a jeśli chodzi o Stelvio to zawsze te nowsze i chyba wszystkie miały Alfa Connected Services na pokładzie.

kolego [MENTION=82663]dreyan[/MENTION], oprócz naładowania na max aku, niech wgrają Ci wszystkie poprawki firmwarów również te opcjonalne.
 
witam
Przyjechał assistance podładował jak pisał kolage POI akumulator i auto ożyło, co było przyczyną nagłego rozładowania akumulatora nie wiem, nie ma pojęcia jedynie podejżenie w poniedziałek została przedłużona umowa z alfaconnect ( mopar) , czy oni wysyłali jakąś aktualizację to tylko moje przypuszczenia ( nowa umowa i może aktualizacja systemu która rozładowała akumulator , pytanie czy się zaktualizował a jak nie , czy nie bedzie powtórki ) bo pojawił się kolejny problem . Nie możemy się zalogować na alfaconnect, ani zresetować hasła, ponieważ nasz email jest w systemie ale nie przychodzą na niego żadne wiadomości zwrotne, oprócz tej która pojawiła się w nocy o niby próbie kradzieży. Czy to jest jakiś reset systemu nie wiem i odnoszę wrażenie że nikt nie wie.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra