Stelvio 2018 USA szarpanie.

Molakxxx

Nowy
Rejestracja
Sty 27, 2024
Postów
24
Auto
Stelvio sport 2018 USA
Witam wszystkich alfaholikow.
Od niedawna jestem szczęśliwym posiadaczem Stelvio 2018 USA.
Ściągnąłem samochód z przebiegiem 50k km z niewielkimi uszkodzeniami (obdarty zderzak, popsuta lampa)

Praktycznie od początku mam problem z szarpaniem w okolicach zmiany biegów. Miałem dziwne szarpanie przy delikatnym przyśpieszaniu na jedynce/dwójce ale ten problem ustąpił po wymianie oleju w dyfrach i TC.
Teraz mam szarpnięcia między zmianami biegów zwłaszcza tych niższych 1/2/3/4. Samochód jakby chciał zmienić bieg ale tego nie robi i jest szarpnięcie jak przy zmianie biegów, ogólnie wygląda jakby skrzynia się myliła.
Ogólnie skrzynia na niskich biegach trochę szarpie przy zmianie.

Nie jest to za każdym razem ale zdarza się dość często.
Brak błędów.

Jakiś pomysł?
Wymiana oleju skrzyni może wnieść jakąś poprawę?
Z góry dzięki za jaką kolwiek pomoc.
 
60-80 tys w zależności od marki pojazdu to termin wymiany płynu w skrzyni. Więc i tak jesteś nie daleko do wymiany.
Jednak szarpania to chyba bardziej mógłby być efekt niedoboru niż degradacji po 50
Ja bym wpierw sprawdził czy poziom jest ok i jeśli nie to uzupełnił dla sprawdzenia efektu.
Albo od razu wymień jeśli nie jesteś tego ciekaw. To i tak zawsze będzie tańsza opcja niż próby jakiejkolwiek naprawy, szczególnie że naprawiacze skrzyń jako pierwszą specjalizację to mają z reguły wymyślanie niestworzonych koszmarów i kosztów.
 
Tak, sam ściągałem samochód i widziałem w jakim stanie przyjechał.
 
Może w sumie być różnie. Ja też dopiero co sprowadziłem Stelvio 2018 ze stanów. PRAWY błotnik i zderzak do wymiany. Fartuch prosty itd. Tylko przykręcić dwa nowe elementy i jeździć.

Podczas jazdy próbnej auto ściąga, patrzę pod auto a tam ktoś z LEWEJ strony ciągnął auto za drążek kierowniczy i cały wygięty. Całe szczęście, że po wymianie drążka z końcówkami i zbieżnością wszystko gra ale kto/gdzie i po co ciągnął auto za lewe koło nie wiem.
 
Sam to znaczy byłeś tam lawetą?

Samochód miał malowany tylko przedni zderzak i zmienione lampy. Reszta ma oryginalny lakier, jest prosty geometria wyszła idealnie. Moje pytanie dotyczyło szarpania na 1/2 biegu podczas przyspieszania.
 
Może w sumie być różnie. Ja też dopiero co sprowadziłem Stelvio 2018 ze stanów. PRAWY błotnik i zderzak do wymiany. Fartuch prosty itd. Tylko przykręcić dwa nowe elementy i jeździć.

Podczas jazdy próbnej auto ściąga, patrzę pod auto a tam ktoś z LEWEJ strony ciągnął auto za drążek kierowniczy i cały wygięty. Całe szczęście, że po wymianie drążka z końcówkami i zbieżnością wszystko gra ale kto/gdzie i po co ciągnął auto za lewe koło nie wiem.

W sumie to się powinieneś cieszyć - mogło być gorzej. Widziałem filmik, na którym wyraźnie widać ślady na całej szerokości podwozia, że auto do transportu było ładowane ... wózkiem widłowym :mad:
 
W sumie to się cieszę:P Jednak sprowadzania auta z USA to loteria, drugi raz już bym się nie podjął. Miała być przygoda i w sumie jest. Dobrze, że skończyło się pozytywnie :)
 
W sumie to się cieszę:P Jednak sprowadzania auta z USA to loteria, drugi raz już bym się nie podjął. Miała być przygoda i w sumie jest. Dobrze, że skończyło się pozytywnie :)

W sumie to się cieszę:P Jednak sprowadzania auta z USA to loteria, drugi raz już bym się nie podjął. Miała być przygoda i w sumie jest. Dobrze, że skończyło się pozytywnie :)

Kupno samochodu uszkodzonego z USA zawsze będzie się wiązała z jakimś ryzykiem. Moim zdaniem wymiana drążka w Twoim przypadku to żadna wtopa.
 
Dokładnie tak! Uważam, że się udało ale uważam też od dłuższego czasu, że mam więcej szczęścia jak rozumu w życiu. Firma, która zajmowała się naprawą auta często robi auta z USA i była zdziwiona, że auto w środku nie zniszczone i wygląda jak nowe. Mówili, że to nie częsty widok, mimo wszystko sporo aut jest poniszczonych w środku w transporcie.

Ogólnie w pierwszej kolejności chciałem sprowadzić trochę droższego Macana i w sumie to mi najbardziej siedzi w głowie. Udało się w super stanie ściągnąć Stelvio za relatywnie niskie jak na te czasy pieniądze ale czy pokusiłbym się aby sprowadzić coś za 200k z USA wiedząc, że jest to trochę ruletka - chyba nie.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra