Śruby do kół odkręcanie się

No pisałem wyżej że zwykła nie jest gwarancją nieodkręcania się - 2 x miałem taką sytuację. Po prostu trzeba sprawdzać z raz czy dwa po założeniu jakiś czas.

Dokładnie. Tak trywialna sprawa jak dokręcenie śrub a 99% mechaników tego nie ogarnia.... żenujące ale prawdziwe. Nie rozumieją że większość rozrzęziałych pneumatów nawet na najniższym biegu już dokręca za mocno.

A może egon masz już gwinty porypane? Sprawdzałeś jaki stan jest gwintu śruba/piasta?
 
Dokładnie. Tak trywialna sprawa jak dokręcenie śrub a 99% mechaników tego nie ogarnia.... żenujące ale prawdziwe. Nie rozumieją że większość rozrzęziałych pneumatów nawet na najniższym biegu już dokręca za mocno.

A może egon masz już gwinty porypane? Sprawdzałeś jaki stan jest gwintu śruba/piasta?

Już założyłem nowe, nowe się ciężko wkręcają gwint w pieśce z rdzawym nalotem także stare mogą mieć wytarty gwint.
 
Powinieneś gwintownikiem przelecieć otwory ale teraz to już za późno.
 
Ja nie dopuszczam żeby były suche jak wiór z rdzą (jak już to miedziowym albo grafitowym). A jak nie ma rdzy to nie smaruję ale na to też są dwie szkoły. Jedni smarują drudzy nie.
Tak czy siak miałeś zrypane gwinty bo nowe, dobre ciężko się wkręcają. Powinno się przejechać gwintownikiem żeby nowa śruba od razu prawidłowo pracowała a nie znowu była "rezana"
 
Marku, w 164 poprawiłem jedną piastę gwintownikiem, wyleciało dużo uszkodzonego gwintu, ale potem luzowały się śruby bo nie było prawie gwintu. gadałem potem z ślusarzem i powiedział abym tego nie robił - wymieniłem tą piastę na nową a reszty nie ruszałem więc nie wiem czy dobrze jak ktoś przed nową śrubą zabierze to co trzyma w ogóle śrubę
 
To się wymienia piastę a nie na dziadostwie jeździ. Równie dobrze na pakuły mogłeś sobie koło skręcić. Tez się nie odkręci.

A ja dzisiaj zmieniałem dwie oponki. Jednemu panu przede mną fachowiec doyebał śruby z pneumata tak że jak wziął klucz z przedłużką (nie miał dynamometrycznego) to nie było co dociągać..... a na dodatek pięć śrub dokręcał dookola a nie po przekątnej. To ja panu podziękowałem i powiedziałem że sam sobie założę i dokręcę.
 
U mojego ojca bylo lepiej. Tak mu kolo dokrecili ze polamalismy 5 kluczy, pozniej jeden zlamala pomoc drogowa, dojechalismy do wulkanozacji, pneumatyk nie byl w wtanie odkrecic, dopiero w warsztacie mieli klucz z przedluzka ktora miala moze z 2m i dopiero puscily.
 
U mojego ojca bylo lepiej. Tak mu kolo dokrecili ze polamalismy 5 kluczy, pozniej jeden zlamala pomoc drogowa, dojechalismy do wulkanozacji, pneumatyk nie byl w wtanie odkrecic, dopiero w warsztacie mieli klucz z przedluzka ktora miala moze z 2m i dopiero puscily.

My w 164 nie mogliśmy odkręcić słupkiem ogrodzeniowym jako przedłużką, bo koło mimo zaciągniętego hamulca i kostek zaczęło się okręcać.. Tak jakiś czubek dokręcił koła pneumatem ;)

Co do śrub do starszej daty fachman w samochodówce polecał gwint śruby posypać albo pomalować zwykłą kredą szkolną i nie ma problemu z dokręcaniem i odkręcaniem. Smarów kazał unikać.
 
Klucz dynamometryczny nie jest jakoś niebotycznie drogi, czy wulkanizacje uświadomione - końcowe dokręcanie nim robiące można wybierać. A będzie pewność że jest dobrze dokręcone, że śruba pracuje jak należy i że się wykręci bez smarów i słupków ogrodzeniowych (swoją drogą to musiało nieźle wyglądać ;) )
Choć przypominam sobie, że od kiedy dynamometrycznego klucza używam to nie istnieje problem odkręcania śrub, o tyle właśnie te z kołnierzami/podkładkami w 166 trochę trudniej jednak odkręcić niż zwykłe jakie tym samym momentem dokręcam w 156.
 
Klucz dynamometryczny nie jest jakoś niebotycznie drogi, czy wulkanizacje uświadomione - końcowe dokręcanie nim robiące można wybierać. A będzie pewność że jest dobrze dokręcone, że śruba pracuje jak należy i że się wykręci bez smarów i słupków ogrodzeniowych (swoją drogą to musiało nieźle wyglądać ;) )
Choć przypominam sobie, że od kiedy dynamometrycznego klucza używam to nie istnieje problem odkręcania śrub, o tyle właśnie te z kołnierzami/podkładkami w 166 trochę trudniej jednak odkręcić niż zwykłe jakie tym samym momentem dokręcam w 156.

To 'drogi' gips przecież ;) Klienci nie wymagają to potem tak się dzieje, że wulkanizacje nie kupują..

Aj daj spokój, cud że piasty przeżyły..
 
Podkładki na tych śrubach,są po to,aby otwór w alu felgach się nie rozwalcował,przy dokręcaniu i odkręcaniu śrub.Ja dokręcam normalnym krzyżakiem i jeszcze nic się nie rozkręciło.Prawa strona ma tendencje do odkręcania,bo działa na nie siła odśrodkowa.Lewa czasami potrafi jeszcze bardziej samoistnie się zacisnąć.
 
Jak dobrze pamiętam moment dokręcania dla tych śrub to niespełna 100Nm.

70 - 90 Nm wg eLearn.


Marku, w 164 poprawiłem jedną piastę gwintownikiem, wyleciało dużo uszkodzonego gwintu, ale potem luzowały się śruby bo nie było prawie gwintu. gadałem potem z ślusarzem i powiedział abym tego nie robił - wymieniłem tą piastę na nową a reszty nie ruszałem więc nie wiem czy dobrze jak ktoś przed nową śrubą zabierze to co trzyma w ogóle śrubę

Jak po przeczyszczeniu gwintownikiem miałeś uszkodzone gwinty to:
- użyłeś niewłaściwego gwintownika (np. ze złym skokiem),
- nieprawidłowo go użyłeś (da się uszkodzić gwint śrubą, a co dopiero narzędziem skrawającym), tym bardziej, że do kół stosuje się gwinty drobnozwojne,
- gwinty i tak już miałeś uszkodzone więc dobrze się stało, że musiałeś wymienić piastę, bo mogłoby się okazać, że zgubiłbyś koło.


Klucz dynamometryczny nie jest jakoś niebotycznie drogi, czy wulkanizacje uświadomione - końcowe dokręcanie nim robiące można wybierać. A będzie pewność że jest dobrze dokręcone, że śruba pracuje jak należy i że się wykręci bez smarów i słupków ogrodzeniowych (swoją drogą to musiało nieźle wyglądać
wink.png
)

A kogo to obchodzi, dowalą żeby koło się trzymało i tyle. Niech klient się martwi jak nie będzie mógł odkręcić. Liczy się ilość a nie jakość. Ja jedną urwałem przy odkręcaniu, tak ktoś dowalił
mad.png
 
Ostatnia edycja:
70 - 90 Nm wg eLearn.




Jak po przeczyszczeniu gwintownikiem miałeś uszkodzone gwinty to:
- użyłeś niewłaściwego gwintownika (np. ze złym skokiem),
- nieprawidłowo go użyłeś (da się uszkodzić gwint śrubą, a co dopiero narzędziem skrawającym), tym bardziej, że do kół stosuje się gwinty drobnozwojne,
- gwinty i tak już miałeś uszkodzone więc dobrze się stało, że musiałeś wymienić piastę, bo mogłoby się okazać, że zgubiłbyś koło.




A kogo to obchodzi, dowalą żeby koło się trzymało i tyle. Niech klient się martwi jak nie będzie mógł odkręcić. Liczy się ilość a nie jakość. Ja jedną urwałem przy odkręcaniu, tak ktoś dowalił
mad.png
Gwintownik był ok M12x1.25. Po prostu miałem uszkodzone gwinty - przeciagiete i tylko pogorszylem sprawę. Przed gwintowaniem stare śruby się trzymały - dokrecane z siłą 100nm a po zabiegu i czy to nowe czy stare śruby okazało się ze nie trzymają. Gwintowanie prowadzone było prawidłowo prostopadle do piasty
 
Nie pogorszyłeś sprawy. Po prostu już pozamiatane. Skoro twierdzisz że przegwintowywując pogorszyłeś sprawę to równie dobrze na pakuły mogłeś skręcić.
 
:edziahaha:tak samo serio jak z tym pogorszeniem po gwintowaniu :edziahaha:
Po prostu gwint był już przeciągnięty/zerwany i ten cały miał i wióry trzymały śrubę. Równie dobrze można było napchać pakuł i na chama wkręcić śrubę. Też się nie odkręci a trzymać by trzymało tak jak śruba przed przegwintowaniem :)
taka metafora :)
 
Wkręć na zielony klej ... nie odkręci się ani nie odkręcisz już :)

Napisane z komóreczki!
 
Amortyzatory
Powrót
Góra