• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[166] Srebrna Alfa 166 3,0 V6 2003 rok

Apacz00

Użytkownik
Rejestracja
Mar 19, 2019
Postów
50
Lokalizacja
Szczecin
Auto
166 3,0 '03; 75 3,0 '88
Witam,
nazywam się Mateusz i od 18 marca jestem posiadaczem Alfy 166 2003 rok 3.0 z ręczna skrzynią biegów, kolor Grigio Chiaro 612A. Szczerze mówiąc kupiłem ją przez przypadek, gdyż pocztą pantoflową dowiedziałem się o Panu Stanisławie który ma od wielu lat Alfe 166 i chce się pozbyć bo stoi nieużywana. A że nikt nie kupił przez dwa tygodnie wiszenia na otomoto to rozważał złomowanie. Czy mówił to poważnie to nie wiem ale stwierdziłem że szkoda i kupiłem. Auto jest z polskiego salonu, stało 9 miesięcy jako pokazowe, później przez trzy lata jeździł diler Alfy z Ostrowca, następnie przez rok ktoś z Wawy i później 12 lat właścicielem był Pan Stasiu, a użytkował auto jego syn który wyemigrował i praktycznie ostatnie 6 lat auto stało w garażu. Obecnie ma 105 tys. przebiegu, choć patrząc na zgnojony środek to wygląda na 300. Ale wszystkie kwity świadczą o tym że przebieg prawdziwy. Dużą zaletą auta jest stan budy, malowane tylko dwa elementy (tylne drzwi po obu stronach , z czego od kierowcy dość nieudolnie, bez przejścia), reszta fabryczny lakier, szyby ori, brak rdzy oprócz jednego przetarcia na progu pod uszczelką drzwi. Wersja wyposażenia Distinctive plus kilka opcji, czyli brakuje do fulla z widocznych rzeczy alarmu, telefonu, szyberdachu. Reszta wyposażenia jest i nawet działa (znak zapytania przy klimie, bo nie napełniana od 12 lat :)).
2.jpg1.jpg3.jpg4.jpgPokaż załącznik 2580175a.jpg
Stan ogólny auta jak po długim staniu, pakiet startowy musiał być dość obszerny, czyli:
-sprzęgło kpl. (skończyło się 8 km po kupnie :))
-rozrząd z pompą wody i nowym płynem chłodniczym,
-olej silnikowy, w skrzyni, filtry oleju, powietrza, kabiny,
-świece
-cewki na głowicy przy grodzi
-wysprzęglik
-łączniki stabilizatora przód (wygląda że to na razie wszystko z zawiechy, była robiona na kwotę 6500 w 2011 roku i później niedużo jeżdzona)
-łączniki elastyczne wydechu (plus oczywiście naprawę uszkodzonych szpilek w katach przy demontażu :D)
-opony zimowe 16" na których stała do śmieci (szczęście są letnie 17” kupione w 2010 roku , jeszcze z włoskami).
Rozrząd i sprzęgło zrobiłem w warsztacie, w którym alfa była robiona przez 12 lat i który stwierdził że mechanicznie auto naprawdę dobrze wygląda (już po kupnie, więc nie musiał słodzić:)). Resztę robiłem sam, oczywiście najwięcej zajęło to co miało być najłatwiejsze, czyli wydech a konkretnie szpilki w katalizatorach (rozwiercanie ukręconej szpilki i gwintowanie w kanale o wysokości 1,75 m. mając samemu prawie 2 jest mało wygodne).
Ponadto spędziłem jakieś 16 h na czyszczeniu wnętrza (tak uje…..go wnętrza nie widziałem jeszcze, oczywiście oprócz passatów b3 ekip budowlanych, odkurzając znalazłem kwity parkingowe z 2009 roku :D) także teraz czuć skórę a nie smród.
Przykłady z czym musiałem się zmierzyć
6.jpg7.jpg8.jpg9.jpg10.jpg11.jpg12.jpg13.jpg14.jpg
Tak wyglądała woda po praniu dywanów
15.jpg
A tak działa cleaner od Gliptone
17.jpg
Z kosztów to 5000 zakup i prawie drugie tyle reszta.
Do zrobienia jest jeszcze cała masa rzeczy:
-klima, na razie napełnię, zobaczymy czy ruszy
-geometria
-zderzak i błotnik przód (ale to na długie zimowe wieczory zostawiam )
-zaprawka na progu
-linki ręcznego (prawa trzyma)
-osłona silnika (zostały tylko fragmenty)
-parę plastików z wnętrza (włącznik szyby, nawiewy z tyłu)
-lampy zdałoby się zregenerować,
-zapewne nagrzewnica (też mam nadzieje że zrobię to w zimę a nie szybciej)
-zlikwidowanie lekko nierównych wolnych obrotów (uprzedzając pytanie rozrząd składany na blokadach wypożyczonych z Gezet, chyba że oni też mają chinole :P)
Tyle z planowanych, a co wyjdzie to zobaczymy:) Auto kupione dla funu, jako odskocznia od szarej (mimo że czerwonej:))codziennej motoryzacji w postaci Kangoo w gazie lub Transita Customa, więc raczej będę się starał robić miarę porządnie, tak co by za jakiś czas nie poprawiać. Na razie zrobiłem 400 km w tym jedna trasa 125 km i powrotem, jeździ się bardzo przyjemnie, choć jeszcze niepewnie, w zasadzie dźwięk silnika robi taką robotę że nie musze nią jeździć, wystarczy parę minut na parkingu :)
W przypadku kwestii niejasnych mam nadzieję korzystać w Waszych doświadczeń i znajomości budowy Alfy, bo nawet stosunkowo proste tematy w tym aucie bywają nieoczywiste (vel wymiana filtra oleju łapami jak u niedźwiedzia :)).
Pozdrawiam
PS Zdjęcia są fatalne, sory, ale na lepsze nie liczcie, fotografia to dla mnie obcy temat :)
 
Woooow, ale historia!
fajnie ze ja ratujesz i zycze powodzenia z odszczurzaniem :D
 
Niezła historia :) oby służyła. Widać topowa konfiguracja więc gratuluję!
 
Dzięki, historia rzeczywiście ciekawa, jak dodać do tego że kupiłem ją od gościa który jest legendą solidarności, był przez rok internowany, ma swoją zakładkę na wikipedii to jeszcze tylko dodaje smaczku :) Co śmieszne miał dość luźne podejście do regularności przeglądów rejestracyjnych :)1.jpg
 
Gruby temat. Gratsy i powodzenia, auto kapitalne i na pewno Ci się odwdzięczy
 
Świetny opis. Rys historyczny autka, do tego szczerze co i jak bez zbędnego rozpływania się. To lubie. Konfiguracja zacna 3.0 i manual musi dawać mega frajce z jazdy a autko samo w sobie bardzo ladne. Wiadomo ma swoje lata ale idealnych to tu na forum nie ma i nie ma sie co łudzić. Szacun za pakiet startowy, że w pierwszej kolejnosci zrobiłes rozrzad a nie jak wielu pomalowałeś kolektor na czerwono i polerka u znajomego detajlera kazika.Wszystko odszczurzasz ładnie po kolei.
Ja po 10 latach ze 166 powiem Ci ze to mega auto. jak się wkręcisz w ten model to popłyniesz.:beer:
 
Ostatnia edycja:
MArek czy ja wiem czy finansowo? Jeżeli ktoś sam dłubie to jest w stanie oszczędzić taczke kasy. A 166 jest wdzięczne do grzebania bo mamy juz to auto rozpracowane do ostatniej śrubki. Oczywiscie z 3.0 napewno ceny czesci drogie , ale z tym sie chyba każdy liczy kto kupuje auto z silnikiem 3 litrowym... Kolega widac m agdzie grzebać i nei boi sie ego robic wiec ja jestem spokojny o los tej 166... Byle tylko weny nie zabraklo bo odszczurzanie po kims auta kto nei dbal moze wprowadziw w pierwszym roku w depresje... Ale jak sie na spokojnie przekalkuluje to bedzie ok. Kolega ogarnal najwazniejsze rzeczy na poczatku a nie wywalał kasy na farmazony wiec ma juz swietny start
 
Macie racje, że ceny części są droższe niż w popularnych modelach, ale z tego co widzę najdroższy w obsłudze tego auta jest koszt mechaników, więc co będę mógł będę robił samemu. Martwi mnie trochę słaba dostępność niektórych części, ale jakoś sobie radzicie z Waszymi furami więc nie pękam :).
Co do samego auta to aspekt wizualny jest mocno zaniedbany, natomiast mechanika wygląda naprawdę dobrze. Trochę to dziwi, bo zazwyczaj jak ktoś ma gnój na siedzeniach to ma gdzieś jak wyglądają hamulce albo zawiecha. A tu hamulce tip-top, tarcze i klocki bez zużycia, nowe przewody elastyczne i tylne zaciski, zawieszenie sztywne, bez luzów, wymienione wszystkie poduszki silnika i skrzyni. Dodatkowo zamontowany końcowy wydech Remusa, dokładka zderzaka Zendera, czyli jednak trochę inwestował.
A jazda naprawdę przyjemna, to jak się zbiera po redukcji do 3 biegu od powiedzmy 80kmh to bajka :D Spalanie mnie zaskoczyło, w mieście oczywiście jak są korki to 18,5, normalnie ok 15, ale w weekend jazda przepisowa na trasie i 8,9.
Nawet moja żona zaczyna się do niej przekonywać, na początku nazwała Ździrą (bo zabrała jej męża) a ostatnio była Alfinka :)

- - - Updated - - -

A od razu dwa pytanka:
-jeśli nie ma stacyjki w bagażniku to nie ma alarmu, po co w takim razie lampka przy schowku (która mruga nawet w czasie jazdy) i czujki ruchu w podsufitce?
-czy sprzęgło które się skończyło po 100 tys km to norma? U mnie przestało działać bo okładzina miała grubość 0 mm :)
 
jeśli nie ma stacyjki w bagażniku to nie ma alarmu, po co w takim razie lampka przy schowku (która mruga nawet w czasie jazdy) i czujki ruchu w podsufitce?
-czy sprzęgło które się skończyło po 100 tys km to norma? U mnie przestało działać bo okładzina miała grubość 0 mm
z tym sprzęgłem to chyba zależy jak kto jezdzi. Może pan stasiu nie miał drygu do 3.0 i szybko je zuzył?

Co do alarmu to pamiętaj ze mususz miec syrene pod maską, a po prawej stronei chyba wyłacznik z małym kluczykiem. Ta czujka ruchu to równiez mikrofon od telefony wiec może tak ma byc. a diode ktoś mógł sobie podłaczyć pod + dla bajeru i miga... Po tylu latach cieżko wybadac kto i co grzebał. tutsaj już chyba nie ma w pełni seryjnych aut. Przynajmniej wsród fanów modelu. Sa rózne mieszanki, doposażane na max a dioda jest w kazdej 166 niezaleznie czy ma alarm czy nie.
 
Ostatnia edycja:
Ja nie mam alarmu, ale parę razy po myciu, dioda się żarzyła przez jakiś czas :edziahaha:
Uważaj na żonę, jak za bardzo się przekona, wysiuda cię z auta niechybnie!
 
Gratuluję decyzji i życzę powodzenia w dalszej pracy! Bądź dla Niej dobry, a odwdzięczy się pięknymi chwilami!
 
Jeśli masz ori 100 koła nalotu, to wg mnie masz bardzo zacny egzemplarz. Silniczek powinien pracować jak zegareczek. Myślę, że na zlocie 166 właściciele V6-stek z chęcią by się przyjrzeli Twojej Alfie.

Aha, i sprawdź przewody paliwowe póki szczelne.
 
Ostatnia edycja:
Z tym przebiegiem to wygląda tak:
05.01.2005 21486 km - przegląd ASO
03.04.2006 48000 km - przegląd ASO
06.06.2006 zmiana właściciela
14.06.2007 55176 km - kolejna zmiana właściciela (Pan Stasiu) i kwit ze sprawdzenia przy sprzedaży
Następne zarejestrowanie przebiegu dopiero na przeglądzie w 2015 (104235 km) gdzie auto już od dwóch lat praktycznie stało. Nie podejrzewam 80-latka o kręcenie blatu przed wizytami na przeglądzie, więc jeśli ktoś grzebał to poprzednicy, co oczywiście jest możliwe. Choć 55 tysi na 3,5 roku użytkowania też jest możliwe. Kiedyś sobie kupię interfejs z licencją na MES to sprawdzę w ECU :) Na pewno wizualnie to nie wygląda na te 100 tysięcy, szczególnie powycierana kierownica czy fotel kierowcy. Jeździł nim niechluj to pewne, ale czy da się tak zużyć wnętrze przez 100 tysi to nie wiem. Ale w sumie teraz to mi to wisi, miała być auto do funu i jest :)
Ja z chęcią bym porównał z innymi 166, bo nie mam w ogóle porównania, ale chyba 260 km w jedną stronę na zlot to jeszcze za dużo, troszkę cykam:)
Może za rok.
A te przewody przy kolektorze chcę zmienić, już gdzieś tu trafiłem na opisy spalonych V6, ale dzięki za przypomnienie:)
 
Ja z chęcią bym porównał z innymi 166, bo nie mam w ogóle porównania, ale chyba 260 km w jedną stronę na zlot to jeszcze za dużo, troszkę cykam
Kto nie ryzykuje ten nie żyje :sarcastic: jakby co to się podjedzie po Ciebie :)
 
Mały update
Bardzo powoli ale jednak do przodu:
-wymieniłem linki ręcznego
-wymieniłem maskownice głośników z przodu
-naprawiłem połamaną popielniczkę
-wywaliłem dokładkę tylnego zderzaka, myślę że teraz znacznie lepiej wygląda
-na montaż czeka ori osłona silnika
-dzisiaj zostawiłem w Norauto alfe na próbę azotową klimy (koszt 59 zł), jak będzie szczelna to napełnię i zobaczymy czy działa. Choć nie liczę na to że będzie szczelna :/ Jutro wyrok :)
-coś zaczeło pukać przy dodawaniu i odejmowaniu gazu, bądz zmiany kierunku jazdy przód-tył. Obstawiam stabilizator albo przegub wew.Może coś "spece" z norauto wykryją.
Co ciekawe jak podjechałem pod norauto to właśnie ze stanowiska zjechała czarna przedliftowa 166 :) Oczywiście zagadałem, Pan kupił auto prawie rok temu od gościa który miał ją 10 lat i jak stwierdził "miałem A6, beemki, C5 ale alfa jest najlepsza". Miał bardzo zadbaną sztukę, przy przebiegu 270 tys. we wnętrzu wyglądała znacznie lepiej niż moja :/ Jednak sprawdza się "jak dbasz tak masz".
 
Było trochę luzu w weekend więc można było coś podłubać:
-łączniki stabilizatora
-porządnie zamocowane plastiki w nadkolu
-poprawiony zderzak, już nie wisi, choć dalej jest brzydki :)
-zamontowana osłona pod silnik
Niestety są też gorsze wiadomości, przyczyna niedziałającej klimy to chłodniczka oleju wbita w chłodnicę klimy (zderzak uszkodzony w miejscu chłodniczki, Pan Stasiu nie wyhamował :/)
3.jpg2.jpg
Ale chyba gorszy temat to stuki przy zmianie biegów, obstawiałem przegub wew. ale wygląda na dobry, natomiast luz jest na kielichu wychodzącym z dyfra, pytanie jaki duży jest dopuszczalny. Ale coś czuję że dyfer się prosi o podmiankę.
Muszę też ogarnąć rudą na progu, póki nigdzie więcej jej nie ma.
7.jpg
Ogólnie jest jeszcze sporo do zrobienia, ale jak na gruza nie wygląda źle :D
4.jpg5.jpg6.jpg
 
Porządnie działasz widzę :) Pisałeś coś o usunięciu dokładki tylnego zderzaka. Jeżeli nie masz na nią sprecyzowanych planów, chętnie ją przygarnę :)
 
Porządnie działasz widzę :) Pisałeś coś o usunięciu dokładki tylnego zderzaka. Jeżeli nie masz na nią sprecyzowanych planów, chętnie ją przygarnę :)
Spoko, jak masz chęć to mogę Ci odstąpić, pytanie co z przesyłką, takie to średnio foremne:)
Czy ta czerwona 2,5 V6 na olx to Twoja? Jeśli tak to powiedz czy Twój wydech końcowy też jest jakby krzywo, tzn jedna rurka wyżej. Próbowałem to wyrównać ale nie poszło mi.
 
Tak, czerwona jest moja. Nie mam pojęcia czemu ten wydech jest tak ustawiony. W poprzedniej 3.0 miałem oryginalny tylny tłumik i fajki wystawaly równo :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra