• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[159] Słyszę "chrobotanie" na pedale hamulca

niema recepty i rownania na niektore rzeczy,mozesz przejechac jedna trase 100 razy z predkoscia 100KM/h i bedzie ok ale pojedzie 101raz z predkoscia 50 i mozesz wpasc w poslizg,
i jesli jedziesz w poslizgu z udzialem VDC to gdzie tu twoja kontrola?
 
kontrola jest wtedy gdy wiesz co zrobi system w twoim samochodzie w konkretnym przypadku na drodze, ale ja nigdy nie ufam na 100% systemom,
kolego chyba trzeba skończyć tego :offtopic:
 
ja się wcale nie uznaję za jakiegoś hiper super kierowce, ale nie zgodzę się że żaden poślizg nie jest kontrolowany, bo właśnie dzięki VDC można jechać w kontrolowanym poślizgu tylko trzeba wiedzieć, że gdy wpadamy w poślizg np. nadsterowny nie wolno wtedy zbyt mocno kontrować kierownicą (co robi się jadąc autem bez systemów) bo VDC zgłupieje a jeżeli nie będziemy zbytnio ingerować to wyprowadzi nam auto praktycznie sam, nie mówię tu o brawurze przy 100 i więcej km/h tylko o rozsądnych prędkościach dostosowanych do panujących warunków.
Jesli predkosci beda rozsadne i dostosowane do panujacych warunkow...to raczej zaden system nie powinien sie uruchomic:confused:
 
nie mówię tu o brawurze przy 100 i więcej km/h tylko o rozsądnych prędkościach dostosowanych do panujących warunków.
No właśnie. Tylko czasami jest nam bardzo trudno określić te "rozsądne prędkości dostosowane do panujących warunków". Jadąc latem na suchym asfalcie, na granicy przyczepności, kiedy już VDC pracuje, na nic nam się zdadzą te wszystkie systemy bezpieczeństwa, jeżeli na kolejnym zakręcie będzie np. wysypany piasek.

W październiku, przy przepięknej słonecznej pogodzie na suchutkim asfalcie niewiele brakowało a rozbiłbym swoją wychuchaną Alfę z wypasionymi systemami. Bawiłem się na górskich krętych drogach, piękna pogoda, termometr pokazywał 6 stopni na plusie. Wkurzyłem się kiedy przede mną wlekło się jakieś auto, a ja na tych zakrętach nie miałem go jak wyprzedzić. Mój nerw sięgał zenitu jak to auto przede mną zaczęło jechać z prędkością 10 km/h. Wkurzałem się do momentu, gdy zauważyłem, że ześlizguję się na pobocze. Od razu zerknąłem na zegary. VDC wariował. I dopiero przyjrzałem się bardziej jezdni - był lód. W sumie może na 50-100 metrach długości drogi, ale gdyby nie to auto przede mną, to na bank z tego zakrętu bym wyleciał - skoro przy prędkości 10 km/h były problemy z utrzymaniem toru jazdy, to przy 50 km/h nie miałbym żadnych szans.

O tej porze roku jesteśmy w o tyle dobrej sytuacji, że możemy się spodziewać, że może być ślisko. Choć na lodzie to ani zimówki za specjalnie nie pomogą, ani nawet elektronika.

Nie chciałbym nikogo umoralniać, ale czasami chyba warto się zastanowić, że nie wszystko jesteśmy w stanie przewidzieć.
 
Skoro już o ABS'ie mowa to czy wie ktoś przy jakiej prędkości w Alfie 159 ABS przestaje działać?
W wielu samochodach jest to prędkość 8 lub 6km/h, a jak jest w naszych?
Pozdrawiam.
- Rafał
 
A to czasem nie jest tak, że ABS przestaje działać jak już koła złapią przyczepność, i na ogół to jest przy tych 6-8 km/h?
Raczej nie. ABS przestaje działać przy niskiej prędkości by móc zatrzymać samochód. Gdyby się nie wyłączał, to zatrzymanie samochodu z góry byłoby niemożliwe niezależnie od podłoża.
Pozdrawiam.
- Rafał
 
Amortyzatory
Powrót
Góra