Skradzione Dziś w nocy Stelvio

To może jak jesteśmy przy łańcuchach... niby śmieszne, ale nie do końca.
blokada.jpg
 
Zapłaciłem samochód, którym producent obiecywał, że nie będzie się dało odjechać bez kluczyka. Towar jest niezgodny z umową
 
o ile wiem, kalibracje najpierw robi się zgrubną geometryczną, a finalną to już elektronicznie. z resztą jak raz zrobisz, to raczej nie ma potrzeby poprawiania?
 
To może jak jesteśmy przy łańcuchach... niby śmieszne, ale nie do końca.
Pokaż załącznik 288409

Ludzie mogą się śmiać ale sam się zastanawiam nad jakąś blokadą mechaniczną na kierownicę lub pedał hamulca. Zawsze to jakaś niespodzianka dla złodzieja. Może ktoś testował lub ma jakieś tego typu zabezpieczenie i coś poleca?
 
o ile wiem, kalibracje najpierw robi się zgrubną geometryczną, a finalną to już elektronicznie. z resztą jak raz zrobisz, to raczej nie ma potrzeby poprawiania?
Nie wiedziałem jak to się dokładnie robi. Jeśli jest jak mówisz to jasne, zaklejenie czymś nierozerwalnym, tzn żeby konieczne było jakieś uszkodzenie zderzaka żeby ją wyrwać i był wyraźny ślad kradzieży - to chyba dobry pomysł.
 
Napisał walgreen Zobacz post
czy godnym rozważenia jest pomysł złożenia pozwu zbiorowego przeciwko producentowi?
wątpię, wszystko da się ukraść, przecież nie było tak, że auto samo się otworzyło i dało odpalić i odjechać. złodzieje pokonali zabezpieczenia, a to że marne, cóż, tak czy siak to była kradzież. byle kto nie ma sprzętu żeby odjechać autem. padnie to. z resztą problemy ze znikaniem aut w chwilę moment mają chyba wszyscy albo przynajmniej większość producentów.
W USA aktualnie są na tapecie pozwy/przymiarki do pozwów przeciwko Hyundai/KIA za brak immobilizerów. Więc może i tu idzie pogonić producenta do poprawy zabezpieczeń.

W kwestii zabezpieczenia doraźnego - może switch w uchwycie radaru? Wyjęcie radaru powoduje podanie 12V na pin danych i uszkodzenie urządzenia-intruza? Tylko trzeba by jakoś to ogarnąć, żeby radaru przez przypadek nie odpalić.
 
W USA są pozwy bo są kary i realne sądy, u nas co najwyżej może trafić do zamrażarki przyjebskiej i ew. p.f. prezydenta da ułaskawienie - to sarkazm oczywiście, ale niestety nie liczyłbym na jakieś z tego owoce.

Rozpatrujecie od 13 stron jak zabezpieczyć radar, żeby choć utrudnić dostanie się do wtyczki, gdzie od przynajmniej roku jest blacha osłaniająca wtyczkę i właśnie radar - w tym czasie co trwają medytacje już 10 razy byście to kupili i zamontowali i na tą chwilę zabezpieczyli swoje auta, przynajmniej zanim opracują inne wejście sygnału.

Złodziej nie ma czasu na analizy co tam siedzi, podchodzi otwiera klapkę, ładuje łapę aby namacać wtyk, znajduje blokadę - może spojrzy co to jest (zapewne dobrze już wie że są blachy zrobione) i już wie że tego auta tak nie zwinie, po prostu znika aby go nie złapali.

Mojemu ojcu 2 różne ekipy chciały zwinąć megankę, tam odbywało się to tym że maska w górę i zamiana kompa, auto było zabezpieczone zwykłym włącznikiem który odcinał zasilania na kompa, gdy nie udało się odpalić, zawijali swój komputer i znikali, nawet maski nie zamykali.
Wszystko się nagrywało na kamerę przemysłową która była obok w banku w pomieszczeniu bankomatu - a o tej złodzieje nie wiedzieli bo jej widać nie było.
 
Wyjęcie radaru powoduje podanie 12V na pin danych i uszkodzenie urządzenia-intruza? Tylko trzeba by jakoś to ogarnąć, żeby radaru przez przypadek nie odpalić.
12V na danych prawie na pewno nie uszkodzi sprzętu złodzieja. Szkoda roboty.

Blacha też nie do końca zabezpiecza. Nawet jak jest to po wyszarpaniu kawałka plastiku jest dostęp do przewodów. Oczywiście komplikuje to złodziejowi sprawę czasowo i sam radar - co ważne - zabezpieczony. Optimum to oba zabezpieczenia - linii i blacha.
 
12V na danych prawie na pewno nie uszkodzi sprzętu złodzieja. Szkoda roboty.
Serio? Zdarzyło mi się kilkanaście lat temu odpalić kontroler w drukarce za pomocą pomylonych kabelków w złączu USB (tam jest 5V/0.5A). 5V w RS232 też potrafiło narozrabiać.
 
Ostatnia edycja:
Panowie, czy ktoś mógłby podrzucić link do tej osłony "blachy", która ma chronić radar i jego złącze? Nie mogę tego namierzyć...
 
Nie podłączyłbym czegoś co jest w stanie wstrzykiwać sygnały do CAN a nie posiadającego jakiejś homologacji. Walisz 150 w trasie, może na czołowo, a coś Ci wysyła sygnał "engine off"...
Tylko ta wycieczka do Chin brzmi w tym ciekawie :⁠-⁠).
 
Ostatnia edycja:
Tanszy chyba drozszy i chinczyk jak ci sie zepsuje to d chin bedziesz mial okazje wyjechac.

Tam jest napisane made in europe, pewnie to kopia któregoś z tych bardziej znanych albo nawet ten sam produkt. Troche się nie dziwię, że niewielu to instaluje jeżeli firmy wyceniają kawałek elektroniki wart kilka $ na 1850.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra