[Giulia] S&S

  • Autor wątku Autor wątku Imć
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

Imć

Nowy
Rejestracja
Kwi 23, 2011
Postów
520
Lokalizacja
WJ
Auto
Giulietta MA TCT, Giulia 2.0T Veloce, Spider 916 1.8 TS
Czy da się to permanentnie wyłączyć? Bo koszmarnie denerwujące jest... Wyłącza zimny silnik po przejechaniu 200m.
Giulietta pod tym względem ma dużo lepszy S&S bo nie dość, że nie wyłącza zimnego silnika, to można całkowicie zdeaktywować to coś i całkowicie o problemie zapomnieć...
 
Nie da się :(. Trzeba za każdym razem wyłączać przyciskiem z lewej strony kierownicy.
Strasznie wku...ia... Może z czasem ktoś znajdzie sposób na permanentne wyłączenie.
 
niestety - takie samo info dostalem od dealera. rano kombinowalem jak zablokowac ciagle wcisniecie przycisku, ale chyba zrezygnowałem w korku. Natomaist chyba na elektroniczny nie zadziała to tak łątwo
 
A po co go wyłączać ? Chyba w tak nowoczesnym samochodzie działa na tyle gładko, że nie powinien przeszkadzać w jeździe.
 
IMO też nie przeszkadza. W D prawie się nie włącza.


Enviado do meu iPhone usando o Tapatalk
 
A po co go wyłączać ? Chyba w tak nowoczesnym samochodzie działa na tyle gładko, że nie powinien przeszkadzać w jeździe.

Zależy od definicji...

Dla mnie nie jest to akceptowalne, że:
- wyjazd z garażu (8'C w garażu), przejeżdżam około 400m, skrzyżowanie - wyłączony silnik
- skręcam w większą ulicę na osiedlu, ale jak to ulica na osiedlu, masa przejść, do świateł mam ok 4km - po drodze 17 przejść dla pieszych (skrzyżowania z innymi uliczkami, czasem bez), jak mam szczęście i jest mało pieszych, to zatrzymam się 2 razy by przepuścić pieszego, jak mam szczęście to silnik wyłączy się tylko raz, bo innym razem nie dam mu się wyłączyć nie zatrzymując całkowicie samochodu.
- dojeżdżam do skrzyżowania ze światłami, powiedzmy 50% szansy, że postoje i wyłącze silnik
- dalej jadę normalnie ok 60km/h, przez ok 3.2km, kontrolka wskazania temperatury oleju pokaże pierwszą kreskę
- światła z duża dwujezdniową ulicą, co najmniej raz wyłączony silnik
- dalej 5km, dwa skrzyżowania gdzie zazwyczaj jest zielone i jedno skrzyżowanie, gdzie nie wiem jak to jest, ale 4 razy na 5 jest czerwone, a jadę główną drogą (Modlińska, 3 pasy w jedną stronę) - kolejny raz silnik wyłączony (w między czasie silnik zdąży się nagrzać)
- dojeżdżam do ronda, jak mam szczęście to tylko raz się silnik wyłaczy, jak większy ruch i ktoś zapomniał, że skręca w prawo i przebija się z lewego pasa, albo tir który nie zauważył, że prawy pas skręca w prawo i tak dalej... to wyłącze silnik z 3 razy.
- dalej most gdański i dojazd pod firmę, na pewno wyłącze silnik raz, a jak mam pecha to z 3 razy...
Podsumowując, 16km, diesel bez webasto, minimalnie 7 razy wyłączony/włączony silnik. Dla mnie _zdecydowanie_ za dużo...

Giulietta wyłączy silnik z 3 razy. Bo zanim zagrzeje to nie wyłączy, czyli 4km do pierwszych świateł, nie ważne ile przepuszczę pieszych to nie wyłączy, a potem w korku jak wyłaczy to przy następnym zatrzymaniu samochodu, wielce prawdopodobne, że nie wyłączy. No, a ponieważ 3 to jednak ciągle za dużo, to cieszy mnie, że można permanentnie wyłączyć :cool:

Zawsze mogę nie ustępować pieszym - YOLO driving style :P
Czy mniej wyłącza na D to sprawdzę jak będę miał Giulię do jazdy, bo zanim się zdecyduje na zakup to jeszcze chwila będzie...
 
Ostatnia edycja:
To przecież dobrze, że często korzysta z systemu. jeśli gasi na zimnym to znaczy, że silnikowi to nie zaszkodzi a przy okazji nie masz wibracji na postoju, nie musisz słuchać klekotu diesla i do tego mniej trujesz szkodliwymi cząstkami stałymi przechodzących w pobliżu pieszych :) Same plusy.
 
A w Giulii nie jest tak, że lekkie-średnie wciśnięcie hamulca nie załączy Start-Stopu, dopiero silne wciśnięcie go aktywuje ? można wtedy stać w korku z lekko wciśniętym hamulcem (ale już na tyle mocnym, że trzymającym auto).
 
Zależy od definicji...

Dla mnie nie jest to akceptowalne, że:
- wyjazd z garażu (8'C w garażu), przejeżdżam około 400m, skrzyżowanie - wyłączony silnik
- skręcam w większą ulicę na osiedlu, ale jak to ulica na osiedlu, masa przejść, do świateł mam ok 4km - po drodze 17 przejść dla pieszych (skrzyżowania z innymi uliczkami, czasem bez), jak mam szczęście i jest mało pieszych, to zatrzymam się 2 razy by przepuścić pieszego, jak mam szczęście to silnik wyłączy się tylko raz, bo innym razem nie dam mu się wyłączyć nie zatrzymując całkowicie samochodu.
- dojeżdżam do skrzyżowania ze światłami, powiedzmy 50% szansy, że postoje i wyłącze silnik
- dalej jadę normalnie ok 60km/h, przez ok 3.2km, kontrolka wskazania temperatury oleju pokaże pierwszą kreskę
- światła z duża dwujezdniową ulicą, co najmniej raz wyłączony silnik
- dalej 5km, dwa skrzyżowania gdzie zazwyczaj jest zielone i jedno skrzyżowanie, gdzie nie wiem jak to jest, ale 4 razy na 5 jest czerwone, a jadę główną drogą (Modlińska, 3 pasy w jedną stronę) - kolejny raz silnik wyłączony (w między czasie silnik zdąży się nagrzać)
- dojeżdżam do ronda, jak mam szczęście to tylko raz się silnik wyłaczy, jak większy ruch i ktoś zapomniał, że skręca w prawo i przebija się z lewego pasa, albo tir który nie zauważył, że prawy pas skręca w prawo i tak dalej... to wyłącze silnik z 3 razy.
- dalej most gdański i dojazd pod firmę, na pewno wyłącze silnik raz, a jak mam pecha to z 3 razy...
Podsumowując, 16km, diesel bez webasto, minimalnie 7 razy wyłączony/włączony silnik. Dla mnie _zdecydowanie_ za dużo...

Giulietta wyłączy silnik z 3 razy. Bo zanim zagrzeje to nie wyłączy, czyli 4km do pierwszych świateł, nie ważne ile przepuszczę pieszych to nie wyłączy, a potem w korku jak wyłaczy to przy następnym zatrzymaniu samochodu, wielce prawdopodobne, że nie wyłączy. No, a ponieważ 3 to jednak ciągle za dużo, to cieszy mnie, że można permanentnie wyłączyć :cool:

Zawsze mogę nie ustępować pieszym - YOLO driving style :P
Czy mniej wyłącza na D to sprawdzę jak będę miał Giulię do jazdy, bo zanim się zdecyduje na zakup to jeszcze chwila będzie...

Jesteśmy sąsiadami;) Podjeżdżam do ronda żaba z Wincentego. Do zobaczenia na drodze


Enviado do meu iPhone usando o Tapatalk
 
A po co go wyłączać ? Chyba w tak nowoczesnym samochodzie działa na tyle gładko, że nie powinien przeszkadzać w jeździe.

Bo to po prostu irytujące ?
Zawsze jest lekkie opóźnienie, poza tym szybciej pada aku ...
W swoim samochodzie po gwarancji przeprogramowałem i pamięta ostatnie ustawienie.
 
W ogole ten system to jedna wielka paranoja wymyślona przez zielonych eko kretynow. Przyczynia sie do szybszego zużycia elementów silnika, aku rozrusznik, jazda na niedogrzanym silniku itd. Załamująca tendencja.
 
A po co go wyłączać ? Chyba w tak nowoczesnym samochodzie działa na tyle gładko, że nie powinien przeszkadzać w jeździe.
Jeździłem dwoma autami ze S&S: Guilią 2.2 manual i Audi A4 z automatyczną skrzynią. W tym pierwszym jakoś specjalnie nie przeszkadzało w jeździe, w tym drugim wyłączam jak tylko mogę. Dlaczego? Bo znacznie opóźnia włączanie się do ruchu. Przy automacie liczysz na to, że puszczenie hamulca i dodanie gazu daje błyskawiczny włączenie się do ruchu. Przy S&S samochód potrafi złapać czkawkę na ułamek sekundy (czas na rozruch silnika) i powoduje to czasem niebezpieczne sytuacje. Przy manualnej skrzyni łatwo sprzęgłem trzymać włączony silnik. Dodatkowo włączenie biegu daje silnikowi trochę więcej czasu na start.
 
W ogole ten system to jedna wielka paranoja wymyślona przez zielonych eko kretynow. Przyczynia sie do szybszego zużycia elementów silnika, aku rozrusznik, jazda na niedogrzanym silniku itd. Załamująca tendencja.

Dobrze, że wypowiadasz się na swoich doświadczeniach a nie opierając się tylko na legendach. Pewnie w Twojej Alfie się często psuł ten system... W mojej chodzi bez zarzutu i choć jest spore opóźnienie przy załączaniu to już się przyzwyczaiłem i polubiłem błogą ciszę jak stoję na światłach :)
 
W ogole ten system to jedna wielka paranoja wymyślona przez zielonych eko kretynow. Przyczynia sie do szybszego zużycia elementów silnika, aku rozrusznik, jazda na niedogrzanym silniku itd. Załamująca tendencja.

Nie zgodzę się, powietrze jest dużo gorsze i S&S nie ma na celu oszczędności auta czy paliwa ale właśnie powietrza.

Też lubię jak silnik pali, ale równie dobrze mogą się tłumaczyć palący śmieci w kominku. Oni też lubią ale smog jest wspólny;/

Za pare lat auta spalinowe zostaną tylko na torze i kolekcjonerów a z dróg publicznych wygonią je normy i podatki.


Enviado do meu iPhone usando o Tapatalk
 
Nie zgodzę się, powietrze jest dużo gorsze i S&S nie ma na celu oszczędności auta czy paliwa ale właśnie powietrza.
Też lubię jak silnik pali, ale równie dobrze mogą się tłumaczyć palący śmieci w kominku. Oni też lubią ale smog jest wspólny;/

Nie żebym podważał, że celem S&S jest redukcja zanieczyszczenia, ale co do smogu... w UK jest dużo więcej samochodów, kolej zasilana dieslem, a smog mniejszy... dużo mniejszy...
 
Nie żebym podważał, że celem S&S jest redukcja zanieczyszczenia, ale co do smogu... w UK jest dużo więcej samochodów, kolej zasilana dieslem, a smog mniejszy... dużo mniejszy...

Geograficznie są lepiej ułożeni;) Zazwyczaj nie ma smogu na wyspach.

Auta tylko mały składnik smogu ale od czegoś trzeba zacząć a auta są łatwe w kontroli i powszechne. Problemem jest świadomość społeczeństwa i przyzwolenie w Polsce na bycie syfiarzem jak palenie śmieci czy wycinanie filtra DPF. Na zachodzie nikt się tym nie pochwali w towarzystwie a u nas luzik;(


Enviado do meu iPhone usando o Tapatalk
 
Trochę OT ale wśród samochodów najwięcej zanieczyszcza transport (ciężarówki i autobusy), w drugiej kolejności stare diesle osobowe. Auta z wycietym DPF to promil. A S&s to już całkiem pomijalna ilość spalin.
 
Trochę OT ale wśród samochodów najwięcej zanieczyszcza transport (ciężarówki i autobusy), w drugiej kolejności stare diesle osobowe. Auta z wycietym DPF to promil. A S&s to już całkiem pomijalna ilość spalin.

W skali jednego auta tak, ale w skali wszystkich już nie jest pomijalna. Dlatego teraz to wszędzie montują.


Enviado do meu iPhone usando o Tapatalk
 
Geograficznie są lepiej ułożeni;) Zazwyczaj nie ma smogu na wyspach.

Nie tylko. Iść tą drogą to najgorzej ułożone geograficznie są Polska i Bułgaria. Nawet na Węgrzech jest mniejszy smog. W UK tylko 30% prądu pozyskiwane jest z węgla...

Auta tylko mały składnik smogu ale od czegoś trzeba zacząć a auta są łatwe w kontroli i powszechne.

To się zgadza. Choć przyznam, że coraz mniej chce mi się wydawać kasę na nowe auta...

Problemem jest świadomość społeczeństwa i przyzwolenie w Polsce na bycie syfiarzem jak palenie śmieci czy wycinanie filtra DPF. Na zachodzie nikt się tym nie pochwali w towarzystwie a u nas luzik;(

Pod tym się podpisuje całkowicie.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra