[159] Rozbita Alfeczka :(((

  • Autor wątku Autor wątku Bondow
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Bondow

Guest
Witam,

Rozbilem swoja 159tke, najechalem na tyl A4 na swiatlach. Moja alfa to SW, pierwsza rej 2008,1.9 150KM, przebieg 105 tys, skora, felga 17, relingi, blue&me), jestem drugim wlascicielem auta, jezdze nia od 2 lat, alfa z polskiego salonu.
PZU wycenilo naprawe szkody 106% wartosci samochodu - szkoda calkowita. Dostalem odszkodowanie, i auto jest moje.
Chcialbym je naprawic, jesli jest to mozliwe i po naprawie nie bedzie zadnych problemow z jazda.
Uszkodzenia, w mojej ocenie: poduszki: pasazera, kierowcy, kolanowa, maska, 2 podloznice, prawy blotnik ukruszony, caly pas przedni, chlodnice: silnik, klima, wspomaganie, przednia szyba. Blotniki nie przesunely sie do tylu. Auto pali, "jezdzi".
Moje pytana do forumowiczow:
- czy auto po naprawie bedzie ok
- gdzie w Krakowie i okolicach naprawiac, jakie zaklady mozecie polecic

Czesci po cenach z allegro z tego co sie zorientowalem koszt okolo 10 tys(oczywiscie czesci, poduszki z rozbiurek) + robocizna. Z PZU dostalem 24tys. Auto chce naprawic dla siebie i dalej sie cieszyc urzytkowaniem, tak jak przez ostatnie 2 lata.
Za chwilke wrzuce zdjecia. Wiem ze opis troszke chaotyczny, ale licze na odzew i kazda sensowna rade.

Pozdrawiam Krzysztof

- - - Updated - - -

P1050446.JPGP1050445.JPGP1050447.JPGP1050448.JPG
 

Załączniki

  • 1.jpg
    1.jpg
    102 KB · Wyświetleń: 614
A co z zawieszeniem? Nie poprzestawiało się?
Jeśli podłużnice nie są naruszone, to nie powinno być większego problemu.
Pozdrawiam.
- Rafał
 
106% ci wyliczyli i nie odwołałeś się ??
przez głupie 6% masz teraz kłopot

wygląda jak stłuczka taka lepsza - tylko te poduchy sporo kasy pochłoną raczej
dopisz chyba jeszcze napinacze pasów - chociaż ja się na naprawach powypadkowych nie znam

- - - Updated - - -

A jak są ruszone to co, auto na złom ?
a tam zaraz na złom - zrobić na sztukę , naciągać i prostować na ramie a potem pogonić jako bezwypadek gdyby jednak kilka śladów więcej zostawiała za sobą ....
 
za 24 bańki możesz kupić już naprawioną, prawdopodobnie z mniejszymi lub większymi wadami ale zdatna do jazdy, ewentualnie kręconą i odrobinę starszą. A za rozbitka pewnie tez coś dostaniesz jeśli sprzedasz. Ja bym tak zrobił, bardziej się opłaca, jeśli koniecznie musi być 159. A podłożnice 2 poszły to już niestety konstrukcja jest naruszona i auto nie będzie tak samo bezpieczne jak było z fabryki...

PS. na przyszłość będziesz trzymać już pewnie odpowiedni dystans od auta poprzedzającego? :P

A tak BTW ile dałeś za rozpórkę zawieszenia?
 
Ostatnia edycja:
za 24 bańki możesz kupić już naprawioną, prawdopodobnie z mniejszymi lub większymi wadami ale zdatna do jazdy, ewentualnie kręconą i odrobinę starszą. A za rozbitka pewnie tez coś dostaniesz jeśli sprzedasz. Ja bym tak zrobił, bardziej się opłaca, jeśli koniecznie musi być 159.
skoro za 24 może mieć zrobioną ( nie koniecznie dobrze itd itp ) może starszą , może skręcony licznik itp
to chyba lepiej te 24 wydać na swoją i wiedzieć co się ma i jak się ma zrobione , mieć nadal 2008rocznik , mieć nadal pewny przebieg itp itd
 
Naprawiaj. Podłużnice ruszone? Niemożliwe, nie przy takim uderzeniu. Jak błotniki są całe, to i podłużnice też, nie ma opcji. Ewentualnie mocowania przedniej belki lekko dostały - ale tym bym się nie przejmował.

Za 24tys naprawisz i jeszcze Ci zostanie.
 
też mie się tak widzi
najdroższe chyba z całej zabawy ( w kosztach z PZU pewnie również ) to te poduchy i całe graty z nimi związane
 
skoro za 24 może mieć zrobioną ( nie koniecznie dobrze itd itp ) może starszą , może skręcony licznik itp
to chyba lepiej te 24 wydać na swoją i wiedzieć co się ma i jak się ma zrobione , mieć nadal 2008 rocznik , mieć nadal pewny przebieg itp itd
Wyda 24 ale jeszcze dostanie za obecna pewnie sporo ;) Wiesz, samochód rzecz wymienna, jeśli ma z 2008 roku to i tak pewnie za góra 2 lata by wymieniał auto.
 
Jak nie zrobisz ty to zrobi ją ktoś inny.
 
Wyda 24 ale jeszcze dostanie za obecna pewnie sporo ;)
wyda 24 na gniota zrobionego uj wie jak , z uj wie jakim przelotem i z uj wie jakimi niespodziankami na przyszłość ...

po mojemu bez sensu

ja bym spokojnie robił za te 24 i też raczej zostanie w kieszeni
 
wyda 24 na gniota zrobionego uj wie jak , z uj wie jakim przelotem i z uj wie jakimi niespodziankami na przyszłość ...

po mojemu bez sensu

ja bym spokojnie robił za te 24 i też raczej zostanie w kieszeni

Jestem tego samego zdania. No chyba, że okaże się iż trzeba będzie ćwiartkować.... ;)
 
dopisz chyba jeszcze napinacze pasów - chociaż ja się na naprawach powypadkowych nie znam

Napinacze wymieniasz zawsze w komplecie z pasami, pasy zawsze z kompletem poduszek, taśmą kierownicy i sensorem i kokpitem. Nie widzę tu żadnego problemu.

a tam zaraz na złom - zrobić na sztukę , naciągać i prostować na ramie a potem pogonić jako bezwypadek gdyby jednak kilka śladów więcej zostawiała za sobą ....

Od kiedy to na śladowość auta wpływ mają podłużnice ? Zgadzam się w jednym - naciąganie i prostowanie na ramie to metody handlarzy, tego należy unikać. Chyba że mówimy tu o nieznacznych odchyleniach bocznych podłużnic bez ich przełamania, wtedy tak. Kiedyś odcinano podłużnice, rozpoławiano na 2 części i prostowano. Teraz dostępne są oryginalne zamienniki w ASO więc bez problemu możliwa jest wymiana na nowe elementy. Reasumując - wymiana tak, reanimacja NIE !

A podłożnice 2 poszły to już niestety konstrukcja jest naruszona i auto nie będzie tak samo bezpieczne jak było z fabryki...

Sugerowałbym nie stawiać takich wniosków. Podłużnice są elementem wymiennym, można je kupić w ASO jako część zamienną. Naprawa w ASO (nieopłacalnie droga) lub tylko w zakładach blacharskich z odpowiednim doświadczeniem i pozytywnymi opiniami klientów. Bezpieczeństwo po naprawie - wymiana na nowy element nie wpływa negatywnie na bezpieczeństwo, na etapie produkcji elementy są zgrzewane, przy wymianie uszkodzonego elementu na nowy najczęściej są spawane. Krojone i wstawiane całe ćwiartki - tu się zgodzę, nie jest to zbyt bezpieczne, ale wszystko zależy od tego kto to robi. Także Panowie, nie demonizujmy naprawy auta po wypadku (mówimy to o fachowej i profesjonalnej usłudze) - nie demonizujmy, wjeżdżamy na kontrolę geometrii i wszystko ma grać jak po fabryce (nie mówię tu o uszkodzonych elementach zawieszenia - to bezdyskusyjnie do wymiany).

W tym konkretnym przypadku pierwsza rzecz to demontaż i oględziny. Pas przedni z chłodnicami do wymiany, być może belka przednia, podłużnice ewentualnie do korekty ustawienia. Z samych zdjęć trudno jest coś zdiagnozować.
Ja bym ją naprawiał - wiesz czym jeździsz, a co kupisz to duży znak (?), większość aut importowanych jest powypadkowych i reanimowanych "na sztukę" przez handlarzy.

Pozdravy dla wszystkich !!!

- - - Updated - - -

Jestem tego samego zdania. No chyba, że okaże się iż trzeba będzie ćwiartkować....

To za mały strzał na ćwiartkę !
 
Napinacze wymieniasz zawsze w komplecie z pasami, pasy zawsze z kompletem poduszek, taśmą kierownicy i sensorem i kokpitem. Nie widzę tu żadnego problemu.



Od kiedy to na śladowość auta wpływ mają podłużnice ?

ad.1 - powiedz to tym handlarzom co to "reperują" takie przypadki

ad.2 - źle zinterpretowana moja wypowiedź

ad.3 "ja bym ją naprawiał" - również po fotkach byłbym za tym ( tym bardziej że autko młode i kolega pisze o pewnym przebiegu itp )
 
Szkoda z AC, takze naprawa jest nieekonomiczna juz przy 70% wartosci auta.

Wydaje mi sie ze zawieszenie cale, we Viamocie na ogledzinach PZU Panowie stwierdzili ze z geometria problemu nie bedzie.

Zdjecie podloznicy:podloznica.jpg

Rozpurka zawieszenia w spadku po 1 wlascicielu auta.

Za 24 tys. to zadnej 159 z podobny przebiegiem sie napewno nie kupi, a raczej ja bym napewno nie kupil.
 
ad.1 - powiedz to tym handlarzom co to "reperują" takie przypadki

ad.2 - źle zinterpretowana moja wypowiedź

ad.3 "ja bym ją naprawiał" - również po fotkach byłbym za tym ( tym bardziej że autko młode i kolega pisze o pewnym przebiegu itp )

bocian, zgadzam się z komentarzem i jestem absolutnie za naprawą przez obecnego właściciela. Ten uszkodzony egzemplarz to łakomy kąsek dla handlarzy. Tu nie ma absolutnie żadnej tragedii, naprawa będzie szybka i prosta, wcale nie kosztowna. Wszystkie części dostępne z demontażu (oryginały w serwisie za drogie), można również (i to bym sugerował) zakup elementów blacharki w kolorze oryginalnym - tych które są do wymiany . One i tak będą do lakierowania ale później nie jest widoczny stary lakier po odpryskach. Także jeszcze raz - dobra naprawa ponieważ przy odsprzedaży zarobi handlarz, dotychczasowy właściciel nic nie zyska tylko straci, tym bardziej jeśli to auto było wcześniej bezwypadkowe.

Pozdravy !!!

- - - Updated - - -

Wydaje mi sie ze zawieszenie cale, we Viamocie na ogledzinach PZU Panowie stwierdzili ze z geometria problemu nie bedzie.

Zdjecie podloznicy:


Panowie z PZU to mogą ołówki strugać, i też nie wszyscy, oni na oko stwierdzili że z zawiasem wszystko OK ? Tak, to typowe dla fachowców...
Na zdjęciu widać tylko końcówkę przedniej belki która przykręcona jest do podłużnicy.
Aby stwierdzić czy podłużnica jest OK trzeba zajrzeć głębiej, to musi sprawdzić ten kto będzie to naprawiał.
Nie wiem jakich masz fachowców w okolicy, weź chociaż 2-ch i niej zrobią ci wstępny kosztorys z określeniem zakresu naprawy, to będzie inna bajka niż tych "Panów" z PZU.

Pozdrawiam i życzę sukcesów w naprawie.
Nie powinno być żadnych problemów.
 
Ostatnia edycja:
Śruby sa najsłabszym elementem, widać że nie są ruszone. Na moje oko i na rozległość (a raczej jej brak) szkód podłużnice i zawias nie dostały ani trochę. Za małe uderzenie na takie uszkodzenie.

Jak na moje oko naprawa zamknie się w 13-16tys łącznie z częściami. Na allegro komplet kokpit+poduszki+pasy 5tys, reszta max drugie tyle, robocizna trzecie. Jeszteś 10 tys do przodu żeby polakierować całe auto :) I dalej zostaje ;)
 
Witam
Też bym naprawiał . Będziesz miał robione dla siebie i będzie wiadomo co jest. Większość samochodów na dorgach ma coś robione w mniejszym lub większym stopniu .
Nie zapomnij jeszcze o sensorze poduszek , naprawa lub wymiana.
Pozdrawiam
 
Śruby sa najsłabszym elementem, widać że nie są ruszone. Na moje oko i na rozległość (a raczej jej brak) szkód podłużnice i zawias nie dostały ani trochę. Za małe uderzenie na takie uszkodzenie.

Jak na moje oko naprawa zamknie się w 13-16tys łącznie z częściami. Na allegro komplet kokpit+poduszki+pasy 5tys, reszta max drugie tyle, robocizna trzecie. Jeszteś 10 tys do przodu żeby polakierować całe auto I dalej zostaje

I tu się mylisz. Śruby łączące belkę przednią z podłużnicami nigdy nie ulegają uszkodzeniom, chyba że odkształca się kołnierz łącznika belki razem z kołnierzem podłużnicy, wtedy tak, odkształca się też śruba lub ulega zerwaniu.
Z tego co widać na zdjęciu, kołnierz lewej podłużnicy jest cały (ale tylko jej kołnierz, bo tylko tą część podłużnicy widać na zdjęciu), śruby OK (do ponownego wykorzystania). Jeżeli belka przednia zderzaka jest uszkodzona - to na złom, nieuszkodzona belka będzie potrzebna do ustawienia rozstawu podłużnic.
Tak jak pisałem wcześniej, stan podłużnic wyjdzie dopiero po demontażu przodu i pomiarze przekątnych, jeżeli zostały delikatnie przepchnięte na bok(i), a to zależy od kierunku uderzenia i nie zostały przełamane na profilach to jesteśmy w domu, jeżeli dostała tylko belka przednia centralnie bez przemieszczenia to podłużnice mogły zachować się całe bez odkształceń (pionowych i bocznych).
Zawias dostaje najczęściej wtedy kiedy uderzenie następuje w koło, czasami po górnym kielichu. Tutaj tego nie widzę, więc koła powinny stać prawidłowo.
I jedna uwaga, nie można wydawać daleko idących opinii tylko na podstawia zdjęć, zwłaszcza że te zdjęcia pokazują poglądowo tylko lewą stronę z zawiniętym błotnikiem. Jest to zbyt mało precyzyjna informacja. Cokolwiek można stwierdzić dopiero po oględzinach na żywo. Reszta to tylko dywagacje.

Komplet poduszek na Allegro 4100,- (http://allegro.pl/alfa-romeo-159-air-bag-poduszki-konsola-komplet-i2966192009.html) ale realnie można dostać taniej, myślę że w granicach 3500,- bez problemu.
Po co malować całe auto ? W tym wypadku tylko maska, zderzak, przednie błotniki i przejścia na drzwiach przednich. No chyba że stan lakieru na pozostałych elementach kwalifikuje je do odświeżenia.

Pozdravy !
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra