• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Regulacja pochylenia koła, tył

Dareme, jak nie przekłada na kierownicę jak przekłada ? U mnie na wyklekotanym zawieszeniu w łuk na obwodnicy Krobi mogłem z przysłowiowej "Bez trzymanki" cały łuk zrobić. Mało tego, fasolki na belce były na maksa do zewnątrz wysunięte (sam robiłem) - polecam na lekki klej do śrub je wkręcić tak jak są fabrycznie, co mi to dało ? Jak się drugi raz zawias wyklekotał koła się tak mocno nie poroskładały, a na zbieżności po zabiegu z fasolkami szło ładnie ustawić normalne kąty :)
 
Ja miałem kiedyś tak w innym aucie. Pękł mi łącznik od stabilizatora przy zjeżdżaniu z krawężnika. Szarpnęło dupą, wyszedłem zobaczyć co jest no i powolutku dokulałem się do domu. Od tamtej pory auto pływało mi dupą. Pojechałem w końcu na zbieżność i wyszło że nie trzyma geometrii a regulować się nie da. Pałowałem się z tym miesiącami aż w końcu powiązałem fakty i wymieniłem parę elementów. Jak ręką odjął.
Oczywiście tak może być u Ciebie ale wcale nie musi. To jedna z prawdopodobnych tez.

U mnie łączniki całe jak spoglądałem. Twój chyba musiał juz mieć dość skoro pękł po zjeżdżaniu z krawężnika:)czuje ze tez będę walczył z tym dlugo zanim znajdę przyczynę. Łącznik calkiem Ci pękł?w ktorym miejscu:)?
 
Dareme, jak nie przekłada na kierownicę jak przekłada ? U mnie na wyklekotanym zawieszeniu w łuk na obwodnicy Krobi mogłem z przysłowiowej "Bez trzymanki" cały łuk zrobić. Mało tego, fasolki na belce były na maksa do zewnątrz wysunięte (sam robiłem) - polecam na lekki klej do śrub je wkręcić tak jak są fabrycznie, co mi to dało ? Jak się drugi raz zawias wyklekotał koła się tak mocno nie poroskładały, a na zbieżności po zabiegu z fasolkami szło ładnie ustawić normalne kąty :)
To ze Ci nie telepie na kierownicy, to ze Ci dupa ucieka czy zle sie prowadzi to jedno, ale bicia na kierownocy to drugie
 
No żadnego bicia nie było, kierownica po prostu nie stała prosto podczas jazdy prosto tylko mocno krzywo
 
Dareme, jak nie przekłada na kierownicę jak przekłada ? U mnie na wyklekotanym zawieszeniu w łuk na obwodnicy Krobi mogłem z przysłowiowej "Bez trzymanki" cały łuk zrobić. Mało tego, fasolki na belce były na maksa do zewnątrz wysunięte (sam robiłem) - polecam na lekki klej do śrub je wkręcić tak jak są fabrycznie, co mi to dało ? Jak się drugi raz zawias wyklekotał koła się tak mocno nie poroskładały, a na zbieżności po zabiegu z fasolkami szło ładnie ustawić normalne kąty :)
Czyli rozumiem fasolki na zewnątrz i wtedy będzie dobrze z kątami?
 
Ostatnia edycja:
U mnie jedno tylne kolo wg pomiaru na geo jest pochylone. Wszystkie inne ustawione wręcz książkowo a z tym jednym problem bo nie ma regulacji. Myślicie ze jak spróbuję je na bananie nastawić to cos pomoże? Auto pływa po calej drodze jak szalone a powyżej 100km/h to strach jechac bo kierownica dostaje bicia jakby miało ja wyrwać co najmniej

Twoim problemem nie jest zły kąt pochylenia koła. Samochód ci pływa po drodze, bo koło ma złą zbieżność. Najprawdopodobniej z powodu luzów.
 
Byc może. Tylko cena banana jest kosmiczna:/ chyba będę musial go wyjąć i obejrzeć. Poleci ktos jakiś tani sklep z częściami do Alf...
 
Wiem i właśnie to mnie wkur***. Co tam najbardziej może odpowiadać za pochylenie kolo?banan, lacznik, pionowy wahacz?
Właściwie to wszystkie gumowe elementy które pracują. Najbardziej to tuleja w zwrotnicy, ale inne elementy w mniejszym stopniu też. Sprężyny masz całe? Może jedna pękła, albo coś z nią nie tak? Nie wiem, podpowiadam co mi do głowy przyjdzie :)
 
Tuleja zwrotnicy nowa. Sprężyna po tej stronie nie sprawdzana:)tuleja plywajaca w wahaczu tez wymieniona
 
Byc może. Tylko cena banana jest kosmiczna:/ chyba będę musial go wyjąć i obejrzeć. Poleci ktos jakiś tani sklep z częściami do Alf...

Ceną wahacza bym się w ogóle nie martwił, zamiennik kosztuje już od 200zł. TRW ciężko dostać, bo zaprzestali produkcji. Największe zmartwienie to jego wymiana, głównie z prawej strony. Trzeba całe zawieszenie rozbierać i opuszczać belkę.
 
Ja na szczęście mam z prawej do roboty co nie zmienia faktu ze trzeba się przy tym narobić. ...
 
Pany! Mam do wymiany tylną piastę. Warto się pchać w budżetówkę, czy lepiej coś firmowego? Widziałen ceny Snr i ruville czy cuś, krew w żyłach mrozi:) No, ale jak trzeba to się zainwestuje:)
 
gonzo jak Cie stac to kup coś markowego. Te chińczyki są słabe.Czytałem ze one sie nadaja na 10tyś km i problem powraca. Różnica w cenach SNR vs china to materiały z ktorych te łożyska sa wykonane. Markowe piasty sa zrobione z bardzo wytrzymalych stopów metali a chinole z byle czego- najwazniejsze zeby tylko ksztaltem przypominaly oryginał a reszta sie nie liczy. Tez niedawno mialem pdobny dylemat i po przewertowaniu internetu założyłem cała zwrotnice z rozbitka z całą piasta. I dziś wiem ze zrobiłem interes zycia bo za całośc dałem 60 zeta + wymieniłem tuleje plywajaca. A wymiana zwrotnicy to wbrew pozorom prosta sprawa. Ja wybrałem mniejsze zło. Wolałem mieć oryginał niz jaiieś chonole lub używki zdejmowane z innych aut . Dla mnei uzywane łożysko ktore ktoś juz zdjął z piasty nadaje sie na śmietnik kacu. Jak uzywka to ok ale założona w fabryce ze zwrotnicą, oryginalnie dokręcona a nie zdejmowana za pomoca młotka i przecinaka:sarcastic:Tez bym wolał kupić nowego snr ale jak zobaczylem ceny SNR to łkałem jak bóbr... a tak 400 zeta w kieszeni a alfa jezdzi jak jezdziła cichutko i równo...
 
Ostatnia edycja:
Chciałem wyważyć koła na samochodzie. Okazało się, że tylne prawe łożysko się kończy. Po rozkręceniu koła szumiało bardzo. Podczas jazdy nic nie huczy. Dla porównania sprawdzili resztę kół i jest ok.
Wolałbym nowe, już kilka razy się przejechałem na używanych częściach...

Też mi się nie uśmiecha wydawać 400zł na kawał żelastwa. Tym bardziej, że muszę też zajrzeć w zawias.
 
Ostatnia edycja:
Jak tam uważasz. Jak masz kase to kupuj markowe. Ja tam wolałem oszczedzic te kilka stówek i mieć je na zapas bo jak wiadomo z AR jest jak z Lidlem " co tydzień coś nowego" :sarcastic:
Fakt faktem ze uzywane to sa dobre jakies plasticzki i inne duperele a łożyska lepiej nowe wsadazac.

http://allegro.pl/snr-piasta-kola-lozysko-alfa-romeo-166-tyl-tylna-i5170323207.html

PS pamietaj ze RENOMOWANA jest firma SKF, rouville , NTN. Czasem nie kupuj firmy NTY bo to bezczelna beznadziejna podjebka od skośnookich. Niby nazwa podobna, ale to celowy zabieg.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra