Dokładnie, trzeba się nauczyć cierpliwości i poświęcać te 30 sek a po dłuższej trasie ja zostawiam auto nawet na dłużej. Po odpaleniu też warto chwilę poczekać zanim się ruszy. Nawyk u kobiety można wyrobić- przykładem jest moja żona, która już niejednego wprawiła w osłupienie tłumacząc dlaczego nie gasi auta zaraz po zatrzymaniu się

Ważna sprawa również to serwisy olejowe- co 10 tys km wymiana i turbina powinna mieć się wtedy dobrze.
Ad regeneracji- nawet jeśli ktoś daje gwarancje na sprężarkę to czy zwróci ewentualne koszta związane z ponownym demontażem a jeśli auto się rozsypie 1000 km od domu to czy ściągnie na swój koszt do mechanika. Ta gwarancja nie daje pewności, że ewentualna usterka nie wygeneruje kolejnych kosztów oscylujących w okolicach ceny nowej więc trzeba się dwa razy zastanowić co jest bardziej opłacalne.
- - - Updated - - -
Profilaktycznie to nawet po 5 km warto te 30 sekund poczekać. Ja np. po 100 km ostrej jazdy zostawiam auto na 3-4 minuty i sobie na wolnych obrotach chodzi- w tym czasie pozbieram się z auta ze wszystkim a turbina w tym czasie ma czas się "wyluzować"