• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Rdza ...

Nie wiem co dla Ciebie jest wykopaliskiem, a co nie, ale mam na myśli modele z ostatnich 20 lat :)

156, 147, GT - progi, podłoga
159 - sanki przód/tył, progi
I co Ci mam odpisać? Najstarsze z tych aut ma 25 lat, najmłodsze 12, a Ty oczekujesz salonowego lakieru bez dodatkowej konserwacji. Tak to tylko w Erze kiedyś było, jeśli pamiętasz, co to była Era :P
 
To, że samochód rdzewieje z dołu bez wykonanej konserwacji to jedno (choć mój stary wóz po 29 latach nie ma rdzy z dołu) a to, że po 5 latach rdza wyłazi w części dachowej i to jak zdaje się pisał autor - zabezpieczanej ceramiką, która w sumie też jest chyba trochę ściemą nastawioną na wyciąganie kasy od ludzi, no ale jednak oznacza, że właściciel dba o samochód to już lekka kompromitacja. Ale jeżeli to nie jest regułą tylko odosobnionym przypadkiem tym bardziej serwis ze względu na reputację marki powinien to naprawić, nawet po gwarancji...chyba, że to jednak jest standardowa sytuacja.
 
I co Ci mam odpisać? Najstarsze z tych aut ma 25 lat, najmłodsze 12, a Ty oczekujesz salonowego lakieru bez dodatkowej konserwacji. Tak to tylko w Erze kiedyś było, jeśli pamiętasz, co to była Era :P

Ja nigdzie nie napisałem czego oczekuję, więc nie wiem skąd ten wniosek :)

A te samochody nie rdzewieją dopiero teraz, a rdzewiały kilka lat po opuszczeniu salonu. 8-letnie 156 już miały rude podłogi i progi. W 159, którą miałem mimo, że jako 3-latek była zabezpieczona dość porządnie, a potem uzupełniana była konserwacja (tylko dzięki temu progi nie zgniły), to po kolejnych kilku latach sanki się sypały.
Progi w 159 też szybko leciały, bo Włosi ich konstrukcję tak sobie wymyślili, że co byś nie robił, zawsze tam będzie stała wilgoć :)
Jak widać po pojawiających się postach dot. Giulietty, mimo młodszego rocznika też już progi zaczynają lecieć.

I tak to tylko w Erze było powiadasz? :) Nic dziwnego, Era też nie błyszczała ofertą wśród konkurencji w swoich czasach, zwłaszcza w Tak Taku (tak, miałem pre-paida i abo w tej sieci jakiś czas) :)
 
Ostatnia edycja:
A te samochody nie rdzewieją dopiero teraz, a rdzewiały kilka lat po opuszczeniu salonu. 8-letnie 156 już miały rude podłogi i progi. W 159, którą miałem mimo, że jako 3-latek była zabezpieczona dość porządnie, a potem uzupełniana była konserwacja (tylko dzięki temu progi nie zgniły), to po kolejnych kilku latach sanki się sypały.
Progi w 159 też szybko leciały, bo Włosi ich konstrukcję tak sobie wymyślili, że co byś nie robił, zawsze tam będzie stała wilgoć :)
Jak widać po pojawiających się postach dot. Giulietty, mimo młodszego rocznika też już progi zaczynają lecieć.
Odnośnie Giulietty to się nie wypowiadam, bo nigdy nie miałem. 147 sprzedałem/wymieniłem po 7 latach bez najmniejszych śladów korozji. W 159 po 10 latach zauważyłem korozję w tylnej części progu od strony kierowcy - oddałem do naprawy (wymiany progu) do ASO. Po dokładniejszych oględzinach okazało się, że kamienie spod tylnego koła wybiły małą dziurkę w tylnej części progu i wewnątrz zbierała się woda, która przeżarła próg od środka. Ostatnio mój młody zauważył taki sam objaw w 159 po prawej stronie od strony pasażera. Auto ma dzisiaj 15 lat i nie oczekuję od ASO naprawy gwarancyjnej - dofinansuje mu 50% kosztów wymiany progu i będzie jeździł dalej z bananem na twarzy ;)
 
Wciąż nie wiemy czy 40 mikronów lakieru wpływa na korozję.

I problemem nie jest ona bo z chemią i fizyka nie wygrasz, a podejście polmozbytowe Autoryzowanego przez Alfa Romeo czyli Alfy Romeo de facto do zagadnienia gdzie klient musi kolejny raz angażować czas i środki .
Auto to skomplikowane urządzenie i różne sprawy mogą wyjść. Ale . We wspomnianej Maździe wymieniają gratis lusterka nieskladajace się mimo 5 lat po gwarancji i braku przeglądów w ASO. Co za problem w Alfie oczyścić i pomalować i to - w czasie gwarancji - !? Dając równoważne auto zastępcze na ten czas oczywiście. Szumne zapowiedzi "dążymy do Lexusa" można jak widać w bajki włożyć.
 
Ostatnia edycja:
gościu - naprawdę nie pisz bzdur bo już powoli przestaje to być śmieszne- farba na mazdach ma tylko 40 mikronów nawet zadrapiesz czy cokolwiek tego nie da się wypolerować - to jest samochód nie kapliczka że nic nie złapie podczas użytkowania. Pod spodem nie ma ocynku a jak farba słaba a też pełni funkcje antykorozyjną i zabezpieczającą to zaraz jest rudna. Naprawdę Panowie bądźmy poważni bo poziom dyskusji szoruje przez tego typu głupkowate wpisy po dnie.
 
Dyskusja z d*.
Inna sprawa że jaka by nie była dobra powłoka to skład stali i tak wydaje się kluczowy. Mercedesy W203 miały całkiem porządny lakier a rdzewiały od środka wściekle, coś tam było skopane z domieszkiwaniem węgla podobno i nie było siły na rudą jakby z zewnątrz nie dbać o szczelność powłoki. Innymi słowy wszystko ważne.
 
No i powyższy post naprawdę powinien walnąć wielką kropę w tej dziwnej dyskusji. Lakier NIE jest od zabezpieczenia antykorozyjnego, chyba, że mówimy o zabezpieczeniu przed uszkodzeniami mechanicznymi - kamyczki, piach, itp.
 
No i powyższy post naprawdę powinien walnąć wielką kropę w tej dziwnej dyskusji. Lakier NIE jest od zabezpieczenia antykorozyjnego, chyba, że mówimy o zabezpieczeniu przed uszkodzeniami mechanicznymi - kamyczki, piach, itp.

Ale latający jak ... z miernikiami uważają że tak. Auto ma 120 - nie rdzewieje, Ma 40 - rdzewieje. Świat jest taki prosty ... (dla prostych ludzi) .
Tak "rozumując" można iść dalej , np - zmienię olej 2x częściej niż zaleca konstruktor = silnik przejedzie 2x dłużej. Ups.. "gościu" jeden tak zmieniał zdaje się i guzik to dało.

He, w Pucharówce (Alfa taka) lakier złazi płatami i ... nie rdzewieje , a to 156 wykopalisko więc powinna w zasadzie nie istnieć, znowu jakieś auto nie wie, że jak mniej lakieru to ma rdzewieć i nic innego na to wpływu nie ma. Proszkowo malowane konstrukcje Brytyjczyków jakie mam , gdzie lakieru chyba z pół milimetra z kolei - rdzewieją pod tym "proszkiem" . Naprawdę nie byłbym tak pewien związku grubości lakieru, czy akryl nie akryl, z tym co rdzewieje co nie.
 
Ostatnia edycja:
. We wspomnianej Maździe wymieniają gratis lusterka nieskladajace się mimo 5 lat po gwarancji i braku przeglądów w ASO. Co za problem w Alfie oczyścić i pomalować i to - w czasie gwarancji - !? Dając równoważne auto zastępcze na ten czas oczywiście. Szumne zapowiedzi "dążymy do Lexusa" można jak widać w bajki włożyć.

Jeśli wymienili lusterka w Maździe po gwarancji to pewnie dlatego, że mechanizm był uznany za wadliwy przez producenta i powinien być wymieniony na przeglądzie. W innym przypadku nikt nie będzie nikomu prezentów robił po gwarancji i naprawiał samochód, nie wiem dlaczego Alfa miałaby być wyjątkiem od tej reguły.
Co do jakości zabezpieczeń w Mazdzie to polecam ostatni numer czasopisma Motor - jest tam opisany stan techniczny Mazdy 6 z 2015 roku. Pomimo tego, że importer dodatkowo zabezpiecza ten samochody przed sprzedażą jak u nas w Polmozbycie maluchy się zabezpieczało ;) to i tak ruda zadomowiła się już we wnęce na koło zapasowe. Do tego nalot korozyjny w wielu miejscach na podłodze i spodzie progów.
 
Nie wiem o jakim prezencie piszesz , auto tu opisywane _jest na gwarancji_ blacharsko lakierniczej. A własciciel pisze o potrzebie szukania prawnika . Droga Lexusa nie ma co.

(Motoru nie potrzebuję, jedną 6tkę mam z 2015 właśnie, testuję kiedy stereotyp się sprawdzi, na razie wolniej mu to idzie niż było w przypadku Alf) .
 
@żuczek - widzisz "anżejowi" mazdy nie "zdziwejo "to nie "rdzwiejo" nikomu - koniec kropka. I tym optymistycznym akcentem z jednej wady lakierniczej w Giulii doszliśmy do niezbitego i wszem ogólnie dostępnego u "anżeja" dowodu że mazdy nie korodują. Można zamknąć wątek.:cool:
ps. niezły psychiatryk w tym wątku.
 
@żuczek - widzisz "anżejowi" mazdy nie "zdziwejo "to nie "rdzwiejo" nikomu - koniec kropka.....

Któremuś Andrzejowi może, moje nie mam pojęcia, nie oglądam z miernikiem, wsiadam jadę wysiadam. Właśnie sobie zdałem sprawę że ich nie myłem od zimy hm.
Ty nie łapiesz o co chodzi że zbaczasz z tematu ? piszesz że grubość lakieru chroni przed korozją. Jednocześnie opisując skorodowany stelaż fotela, który ma z pół milimetra lakieru.
Klepcie się dalej po pleckach a co do formy dareek szkoda gadać, arogancko i prymitywnie w każdym swoim wpisie (nie tylko do mnie) się odnosisz czy temat sprowadzenia rozbitka, czy ten czy inny.
 
Daruj sobie inwektywy- jakbyś czytał coś więcej niż swoje wypociny to byś zrozumiał co userzy piszą a nie wciskasz kit i słowa które nie padły. potem odwracasz kota ogonem w zupełnie innym kierunku że nie sprawdzasz, wsiadasz jedziesz etc.
Każdy kto ma inne zdanie to arogant i prymityw.
Świat się nie kończy na czubku twojego nosa.
Jakoś dziwnym trafem wystarczy wpisać mazda i rdza i wyskakują tysiące historii i zdjęć a ty dalej swoje opowieści dziwnej treści bo "tobie nie zardzewiała" .
jeszcze raz:
Lakier japońskich aut jest cienki i delikatny a przez to znacznie mniej odporny na uszkodzenia mechaniczne które z oczywistej zasady użytkowania samochodu są na takie uszkodzenia narażone- tak trudno tą relację zrozumieć?
jak dalej problem z logiką to może praktyka:
Weź polerkę i przejedz np stelvio/giulii i potem w takim samym naciskiem zrób na maździe- w stelvio wypolerujesz w madzie będziesz miał w najlepszym przypadku..... podkład -
albo jeszcze prościej
weź palec i na czystym lakierze przejedz po alfie potem tak samo na maździe- na madzi będziesz miał piękny sznit do usunięcia tylko polerką.

wybacz gościu ale trochę pojęcia akurat o tym mam bo w temacie jakości lakierów polerowania i ich zabezpieczania a także trwałości siedzę od ponad 15 lat więć z pouczeniami żle trafiłeś.

dla M - proponuje zamknąć wątek bo Janusze poszli w las i z jednostkowego przypadku usterki lakierniczej giulii zrobiono usterkę niemal powszechną.
 
Ostatnia edycja:
daruj sobie inwektywy- jakbyś czytał coś więcej niż swoje wypociny to ...........a ty dalej swoje opowieści dziwnej treści bo "tobie nie zardzewiała" .....

Zastosowałbyś swoją radę do siebie, to zauważyłbyś że _nigdzie_ nic takiego nie stwierdzam. Nie mam pojęcia czy mi zardzewiała, nie oglądam, nie mierzę lakieru. Ba. Jestem przekonany że kiedyś zardzewieje. Tak samo jak to robią moje drogowe Alfy.
Natomiast - podważam powiązanie procesu rdzewienia z grubością lakieru. I zdaje się nie ja jeden. I wykpiwam mądrości ludowe miernikowców typu "japończyki mają cienki lakier to rdzewieją" . Nie ma jak uproszczenia , łatwiej żyć.
 
Zastosowałbyś swoją radę do siebie, to zauważyłbyś że _nigdzie_ nic takiego nie stwierdzam. Nie mam pojęcia czy mi zardzewiała, nie oglądam, nie mierzę lakieru. Ba. Jestem przekonany że kiedyś zardzewieje. Tak samo jak to robią moje drogowe Alfy.
Natomiast - podważam powiązanie procesu rdzewienia z grubością lakieru. I zdaje się nie ja jeden. I wykpiwam mądrości ludowe miernikowców typu "japończyki mają cienki lakier to rdzewieją" . Nie ma jak uproszczenia , łatwiej żyć.
co innego pisałeś ale oki- już przywykłem....
Japończyki rdzewieją powodu słabej jakości zbyt cienkiego lakieru położonej na nieocynkowaną blachę- w 95% przypadków cieńki lakier jest zbyt cienki a pod spodem niczym niezabezpieczony gównolit nie blacha i w przypadku uszkodzenia mechanicznego np od uderzenia kmyka o które w tego typu lakierach znacznie łatwiej już po paru dniach jest ruda ponieważ przebił się kamyk przez zbyt cienki lakier do czego np nie dochodzi w grubszym- takie są fakty.
nie jest to uproszczenie tylko zwykły związek przyczynowo- skutkowy iż łatwiej uszkodzić cienki delikatny lakier niż grubszy i odporniejszy.

no i jako ciekawostka- w giulii i stelvio płat dachu jest... stalowy z ...nieocynkowanej blachy jak w 90% samochodów WSZYSTKICH marek na rynku (łącznie z audi BMW etc etc.)
Inna ciekawostka - cała grupa VAG ma cynkowane tylko elementy ruchome i przykręcane ( drzwi, błotniki przód, klapy - reszta zwykła blacha.)
swego czasu wklejałem foto 2 letniego bezwypadkowego salonowego golfa VII jak po 2 - giej zimie lałą się woda do środka z ..powodu zgniłego rantu tylnego błotnika.
chcesz popatrzeć na lakier w nowym yarisie jak jest pięknie napylony albo jak nowe auta po 1 myciu wyglądają? mogę wrzucić.
w giulii i stelvio też są newralgicznie punkty- polecam folie na rant dachu z przodu i sprawdzić sobie wieszaki tłumika tył- na łączeniu z podłużnicami wieszaki sobie pięknie korodują.
 
Ostatnia edycja:
Nie ja, to pisał Teddy Bear.
Ale przywykłem .
 
chcesz popatrzeć na lakier w nowym yarisie jak jest pięknie napylony albo jak nowe auta po 1 myciu wyglądają? mogę wrzucić.
Wrzuć pls. Nie podważam tylko jestem ciekaw bo jak raz mam nowego yarisa też i nic złego nie widzę odnośnie napylenia. Natomiast faktem jest że lakier jest cienki i słaby (rysuje się łatwo). A zabezpieczenie podwozia to wogole trudno komentować bo jest go zero (podkładówką zaciągnięte?).

w giulii i stelvio też są newralgicznie punkty- polecam folie na rant dachu z przodu i
Jeśli to zrobiłeś to też wrzuć fotkę proszę.
 
gościu - naprawdę nie pisz bzdur bo już powoli przestaje to być śmieszne- farba na mazdach ma tylko 40 mikronów nawet zadrapiesz czy cokolwiek tego nie da się wypolerować - to jest samochód nie kapliczka że nic nie złapie podczas użytkowania. Pod spodem nie ma ocynku a jak farba słaba a też pełni funkcje antykorozyjną i zabezpieczającą to zaraz jest rudna. Naprawdę Panowie bądźmy poważni bo poziom dyskusji szoruje przez tego typu głupkowate wpisy po dnie.
Miałeś Mazdy kiedykolwiek? Ja miałem 626 z 91r i nie zgniła po 10 latach, obecna z 2014r CX-5 nie ma rdzy na karoserii tylko na elementach zawieszenia co nie ma żadnego znaczenia. I nie pisz bzdur o 40 mikronach bo chyba to były auta po X razy polerkach lakieru. Dla dociekliwych Mercedes W203 z 2007r , 340tys przebiegu bez najmniejszych śladów korozji, gniły te przedliftowe do 2004r.
 
aha jasne- pokazałem Twój post właścicielowi 2 letniej bezwypadkowej mazdy 6 - powiedział" bzdury wypisujesz na resorach- to że Ty rdzy nie widzisz nie znaczy że jej nie ma - jak ją zobaczysz to istnieje ryzyko że już dla auta jest za późno". Nawet w nowych mazdach są już rude ..stelaże foteli.
Mazda rdzewiała, rdzewieje.do tego 40 mikronów lakieru o trwałości plakatówki. Piszmy fakty nie mity.

Mam w domu drugą mazdę. Ani pierwsza ani druga nie rdzewiała, nigdzie. Mój kuzyn ma mazdę. Także zero problemów. Moje mazdy to roczniki 2020 i 2022 a kuzyna 2021. Współczuję "właścicielowi 2 letniej bezwypadkowej mazdy 6". Który nie widzi rdzy ale wie, że ona jest.
To fakt nie do podważenia: nie widzi, ale wie, że jest.
Stelaże foteli sprawdzałem: nie ma rdzy. No bo tam też powinna być.
Pierwsza mazda zrobiła do sprzedaży 122 tys km i była garażowana "pod chmurką".
Obecna ma już 90 tys km i także stoi na dworze.
I nie ma rdzy. Oh, sorry, ma, na pewno ma, tyle że jej nie widzę.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra