[Giulietta] Rdza w komorze silnika

dziadzia82 - dzięki, że nie siejesz paniki :). Auto kupiłem w dobrej cenie, ładnie przyspiesza, ładnie hamuje, jedzie prosto, lakier ładny, więc mogę trochę do niego dołożyć. Ta rura do turbo od razu rzuciła mi się w oczy, pokazuje ją Niemcowi a on "das ist normal" teraz widzę, że jednak nie jest to norma - podjadę do aso żeby ją wymienić.
nikt nie sieje paniki - pisałeś na początku że chodzi o karoserie-blachy (przynajmniej ja tak zrozumiałem) a nie o silnik - więc mogło to dawać trochę do myślenia bo julka jakoś specjalnie nie koroduje, nie ma co gdybać póki fotek nie ma. Ważne że widziałeś co kupujesz i liczyłeś się z dodatkowymi kosztami. Oby to była tylko kwestia agresywnej chemii po myciu
 
Ostatnia edycja:
Zapewniam Cię że tak zaawansowana korozja to nie jest norma!!!
 
Aby spać spokojniej i mieć pewność, że autko nie było przytopione sprawdziłbym skrzynkę bezpieczników w komorze silnika / obecność rdzy na wtykach, gniazdach, zielony nalot na elementach itd./
 
..i do tego wszystkie punkty masowe- zapewne tam też nieźle "utlenione"
 
Aby spać spokojniej i mieć pewność, że autko nie było przytopione sprawdziłbym skrzynkę bezpieczników w komorze silnika / obecność rdzy na wtykach, gniazdach, zielony nalot na elementach itd./
Nie róbcie z mojej Gulietty łodzi podwodnej. Bezpieczniki jak z fabryki Bezpieczniki[1].jpg, ale śrubka od dekla zardzewiała Śrubka[1].jpg. Mocowanie w klapie rdzy nie widać, ale była robiona jakaś zaprawka Klapa[1].jpg, podobnie pas przedni jak się dobrze przyjrzeć to da się zauważyć maleńkie ogniska rdzy Pas_przedni[1].jpg . Tak się sam zastanawiam po co publikuję te zdjęcia? Komora silnika to właściwie jedyna rzecz do której można się w moim samochodzie przyczepić. Mam lat 46 i nie jestem z pierwszej łapanki ten samochód nie był zalany, ani bity. Właściwie to jak to powiedziała moja żona pachnie jeszcze nowością możliwe, że silnik był myty jakimś agresywnym środkiem, a później źle spłukany... Myślę, że któregoś dnia Niemiec podniósł klapę i lekko się zdziwił, że Alfę coś mu zaczyna zjadać :). Skoro Wam nic nie rdzewieje to na wiosnę zrobię pod maską parę zaprawek i będę się cieszył nowym nabytkiem - Pozdrawiam.

- - - Updated - - -
 

Załączniki

  • Zamek[1].jpg
    Zamek[1].jpg
    70 KB · Wyświetleń: 62
Ostatnia edycja:
A ten Niemiec nie mieszkał w rejonie morza?
 
Jaki przebieg tego auta ? U mnie przy 188kkm i po 3 latach na rurce i śrubie przy turbo też trochę rdzy jest. Może nie tyle co w twojej ale daleko od fabrycznej czystości. Akurat na tej wysokości jest szczelina łączenia zderzaka z maską- zastanawiałem się czy to nie wina uszczelki. Może trochę wody puszcza i jak ktoś dużo jeździ to wody dostaje się tyle, że wyłazi ruda na pobliskich elementach.
Grunt, że w niczym to nie przeszkadza i auto idzie jak burza. Nie ma co szukać dziury w dupie.
 
Zgadzam się w 100 procentach, i co do "nie szukania dziury w dupie", i co do tego, że przydała by się uszczelka wkoło komory silnika.
 
skoro masz pewność że auto nie było ,, łodzią podwodną " ..to OK.Sam jednak założyłeś ten temat i nie miej do nas pretensji że coś tam sugerujemy abyś sprawdził. A jeśli autko podoba się żonie to już zupełnie nie ma o czym mówić :).
 
popatrz na punkty masowe obok skrzynki bezpieczników -ewidentne utlenienia- myte było ostra chemią i tyle. Ja bym pozabezpieczał elektrykę (szczególnie punkty masowe) i ten przewód wymienił bo zbyt zaawansowana korozja.
 
Jaki przebieg tego auta ? U mnie przy 188kkm i po 3 latach na rurce i śrubie przy turbo też trochę rdzy jest.

Dokladnie, widziałem kiedyś 3 letniego VW z Niemiec z przebiegiem 200k , świeżo ściągnięte przez znajomego handlarza jeszcze przed "picowaniem" - tam komora silnika wyglądała podobnie, czyli nieciekawie. Widocznie samochód katowany po niemieckim autobanie z dużymi prędkościami i ze sporym przebiegiem tak będzie wyglądał, nie ma co siać paniki.
 
Niby dobrze kombinujesz, ale niemieccy inżynierowie w moim a4 dali jednak uszczelkę . Po co?
z całym szacunkiem do tej zacnej marki-błagam nie mów mi o niemieckich inżynierach, mam właśnie ostatnio trochę do czynienia z takim niemieckopodobnym wyrobem samochodowym i nigdy więcej wole nie mieć. Ja tam się akurat bardzo cieszę że włoscy inżynierowie nie powielają rozwiązań tych niemieckich i oby tak zostało :P
 
Niby dobrze kombinujesz, ale niemieccy inżynierowie w moim a4 dali jednak uszczelkę Pokaż załącznik 213573. Po co?
Uszczelka maski jest po to aby woda się nie dostawała od góry do komory silnika - np jak auto stoi podczas deszczu. We włoskich autach jest to uszczelka przednia oraz odpowiednio wyprofilowane błotniki. Naprawdę tak trudno to zrozumieć?
 
Uszczelka maski jest po to aby woda się nie dostawała od góry do komory silnika - np jak auto stoi podczas deszczu. We włoskich autach jest to uszczelka przednia oraz odpowiednio wyprofilowane błotniki. Naprawdę tak trudno to zrozumieć?
O jakiej przedniej uszczelce Ty piszesz?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra