[Giulietta] Raport spalania

Ostatnie tankowanie, średnia z komputera 11,5 dystans przejechany to 482 km (300 km w mieście reszta trasa) na stacji weszło 56 l czyli wychodzi 11,62/100km Identycznie wyszło przy poprzednim tankowaniu.
Zawsze tankuję do pełna, przynajmniej wiem ile mi naprawdę auto spaliło.
 
Witam,
jakiś miesiąc temu stałem się posiadaczem Juli i chciałbym Was zapytać ile Wam pali na autostradach, bo jakoś sprzedawca mnie przekonywał iż będzie na początku trochę jarać, ale nie spodziewałem się aż takiego spalania.

Na razie przejechałem 1700km i na A1 - trasa Toruń-Gdańsk-Toruń, tryb Neutral/Normal, tempomat 160km/h - 12,9l/100km; tempomat 140km/h - 11,7l/100km, przesiadłem się z Saab'a 93 z 2.0l silnikiem 175km właśnie z powodu zużycia paliwa a tu okazuje się iż saab'em to bym spokojnie 8l/100km wycisnął, w mieście jest trochę lepiej, wychodzi mi 10,5l, ale generalnie masakra.

Zastanawiam się czy to tak ma być, czy jednak mam się udać do ASO w celu ( regulacji/sprawdzenia/whatever).

Pozdrawiam

olo
 
Ja w zeszłym roku byłem Julką w Chorwacji - prędkość na autostradzie mniej więcej 130 km/h (wg GPS, jakieś niecałe 140 km/h na liczniku) - cały czas w zakresie 3.000 - 3.500 obr + wiadomo, dojazd w Polsce i tam drogi lokalne, razem chyba ponad 3 tys. km i średnia mi wyszła 7,8 litra wg komputera. Przy 160 km/h całkiem możliwe, że tyle żłopie, to nie diesel...
 
Witam,
jakiś miesiąc temu stałem się posiadaczem Juli i ...
Na razie przejechałem 1700km ...
Spalanie spadnie zdecydowanie po pierwszych zmianach oleju i "ułożeniu silnika" - no i jak się nauczysz jeździć autem z tym silnikiem - trzeba się oswoić z jego charakterystyką
 
Spalanie spadnie zdecydowanie po pierwszych zmianach oleju i "ułożeniu silnika" - no i jak się nauczysz jeździć autem z tym silnikiem - trzeba się oswoić z jego charakterystyką
Dokładnie tak jest. Miałem podobne spalanie i byłem trochę zdziwiony. Po dwóch wymianach oleju (mam 36k na liczniku), paru długich trasach (ok 1.200 km) po autostradzie spalanie znacznie spadło. W mieście Julcia pali mi teraz równe 10 litrów, czasami schodzę poniżej 10l/100. Zależy od natężenia ruchu etc. W trasie przy spokojnej jeździe pali 8l/100, jak się trochę dociśnie ok 10l/100. Jak się Julkę męczy, to bella ciągnie 11-12l/100, ale to jest jazda w warunkach niemieckich (a więc 170-220km/h). Volvo 2.5T przy takiej jeździe żłopało 18-20l, a frajda z jazdy była mniejsza. A wieć jest duży postęp. Silnik się ułoży, wyczujesz swoją belle (każdą kobietę trzeba wyczuć:)...) i będzie znacznie lepiej.
 
Nic nie spada po wymianie oleju, to jakaś ściema jest. Ludzie po prostu coraz łagodniej obchodzą się z pedałem gazu, a potem snują teorie na temat "spalania" lub ewangelizują innych na temat oszczędności w obchodzeniu się z paliwem tego auta :)). Auto fajczy jak zwariowane i to jest FAKT.

Miasto:
- trochę korków, trochę świateł, czasem wieczorne przeloty po mieście bez tych utrudniaczy daje nam zakres 10.5-13.5 i nic tego nie zmieni.

Trasa:
- przy 160km/h stale na odcinku około 200km, po resecie statystyk ciągnie w okolicy 11.0-12.0
- przy 180km/h stale na odcinku około 200km, po resecie statystyk ciągnie w okolicy 12.0-13.0
nie ma tragedii moim zdaniem :)

Pozdrawiam :))
 
Ja się też zgadzam, że po ułożeniu się silnika nic nie spada, natomiast w trybie mieszanym można spokojnie utrzymywać się poniżej 8,5 litra na setkę, jeśli się zbytnio nie szaleje. Jak na 170-konne auto - całkiem przyzwoicie.
 
nic dodać nic ująć

Nic nie spada po wymianie oleju, to jakaś ściema jest. Ludzie po prostu coraz łagodniej obchodzą się z pedałem gazu, a potem snują teorie na temat "spalania" lub ewangelizują innych na temat oszczędności w obchodzeniu się z paliwem tego auta :)). Auto fajczy jak zwariowane i to jest FAKT.

Miasto:
- trochę korków, trochę świateł, czasem wieczorne przeloty po mieście bez tych utrudniaczy daje nam zakres 10.5-13.5 i nic tego nie zmieni.

Trasa:
- przy 160km/h stale na odcinku około 200km, po resecie statystyk ciągnie w okolicy 11.0-12.0
- przy 180km/h stale na odcinku około 200km, po resecie statystyk ciągnie w okolicy 12.0-13.0
nie ma tragedii moim zdaniem :)

Pozdrawiam :))
 
Dokładnie, nic nie spada, tylko ludzie oszczędzają i nie cisną auta jak im się znudzi nowość. Na autostradzie pali dużo, więcej niż porównywalne auta z większymi silnikami, wg mojej oceny. 200 km zrobione ze średnią 140 kmh (wg komputera) daje średnie spalanie 14 l/100 km (wg komputera). Jechałem w porywach 180-200, ale głównie 160 na autopilocie. Ta sama trasa w śniegu i błocie ze średnią 75 kmh - 6,5 litra na setkę.

- - - Updated - - -

Na razie przejechałem 1700km i na A1 - trasa Toruń-Gdańsk-Toruń, tryb Neutral/Normal, tempomat 160km/h - 12,9l/100km; tempomat 140km/h - 11,7l/100km, przesiadłem się z Saab'a 93 z 2.0l silnikiem 175km właśnie z powodu zużycia paliwa a tu okazuje się iż saab'em to bym spokojnie 8l/100km wycisnął, w mieście jest trochę lepiej, wychodzi mi 10,5l, ale generalnie masakra.

Zastanawiam się czy to tak ma być, czy jednak mam się udać do ASO w celu ( regulacji/sprawdzenia/whatever).

Tak ma być. Może Ci palić nieco mniej jak się wszystko ułoży i dotrze, ale z pół litra mniej może. Generalnie - moim zdaniem - to jest auto do zabawy po mieście i na wąskich drogach z zakrętami, a nie autostradowy krążownik. No ale tego dealer Ci nie powie. Z tego co zaobserwowałem również, wybrany tryb nie ma wpływu na spalanie przy jednostajnej jeździe, oczywiście ma wpływ przy przyspieszaniu, bo na D auto zbiera się szybciej, ale jak jedziesz równo na tempomacie, to niezależnie od trybu auto pali tyle samo, a przynajmniej tak pokazuje liczydełko.
 
Jak się Julką delikatnie jeździ, to mało pali. Ja zauważyłem niższe spalanie po wymianach oleju, ale bardziej po kilku długich trasach (1000 km i więcej) o w miare stałej prędkości. Samochód teraz bardziej cisnę niż na początku, więc dla mnie ta teoria że dlatego samochód więcej palił na początku odpada. Żaden samochód klasy kompaktowej w dodatku z silnikiem benzynowym nie jest autostradowym krążownikiem. Szybka jazda benzyną ma swoją cenę. Autobild zrobił na ten temat dobry test. Okazuje się, że np. A6 3.0 TDI przy 200km/h ciągnie 13 litrów, a 3.0 TFSI 20 litrów. Ale umówmy się, 200km/h to jest już prędkość, i żaden samochód wtedy mało nie pali. A tak w ogóle to się zgadzam, że Julka najlepiej czuje się na serpentynach. Wtedy niska waga, dobre zawieszenie i elektroniczna szpera pokazują swoje walory. A tak w ogóle nie kupowałem AR ze względu na niskie spalanie :)
 
Już o tym pisaliśmy - nie można patrzeć na pojemność, ale na moc. Wiadomo, że wolnossące 1.4 spali mniej. Ale też nie ma 8 sek. do setki :).

No, no, tylko ja mówię o większych silnikach, jak kolega co wcześniej jeździł Saabem, czy jak mój poprzedni 1.8 turbo 160 koni, który dawał niemal identyczną dynamikę a większą elastyczność. Ten żłopie jak smok, sam byłem zdziwiony, że wciągnął 14 l przy średniej 140, spodziewałbym się 2-3 mniej. No ale i tak u nas tych autostrad jak na lekarstwo, a do zabawy po mieście, jak już wspomniałem, auto nadaje się znakomicie. :)

- - - Updated - - -

Okazuje się, że np. A6 3.0 TDI przy 200km/h ciągnie 13 litrów, a 3.0 TFSI 20 litrów.

A właśnie. Buldoczymy się tu o to, że 1.4 MA przy tej prędkości, mniejszej masie i lepszej aerodynamice niż tamten klocek na kółkach, też ciągnie koło 20 litrów. :)

Wiem bo sam widziałem, sprawdzane na tempomacie. Choć test pewnie mniej naukowy niż Autobilda, bo nie brałem pod uwagę różnic wzniesień, co mocno wpływa na spalanie, rzeczywista prędkość też mogła być nieco inna, no ale pewnie mniejsza.
 
Jak pisałem wyżej... W MA po autostradzie z prędkością z grubsza (nie mam tempomatu) stałą 140km/h (wg licznika) miałem spalanie w okolicach 8 litrów. W 14 ciężko mi uwierzyć. Jeśli dobrze pamiętam, na Torze Poznań na zimowym Track Dayu miałem coś koło 11 i pół litra,choć fakt, że to nie była typowa jazda torowa, bo jeździliśmy po śniegu, a więc bez przesadnego pałowania.
 
Dzieki za info,
no nie powiem, szukajac autka chcialem obnizyc spalanie,
bo mi saab bierze 11-12l i mialem zasieg okolo 520km ( na banie z 670),
a tu dostane wpierdol jeszcze bardziej, zasieg okolo 490km,
a raczej przy spokojnej jezdzie na autostradzie liczylem na 700-800km przy tej pojemnosci silnika
to mnie sprzedawca nieco zrobil w balonik ( na testówce 1,4MA było 9,6l a raczej jest ciśnięta do oporu).
no coz, za to troche bardziej mozna po winklach poszalec
--
pozdro
olo
 
Ja raz na komputerku widziałem zasięg ponad 1000 km :D. Przy ultra-emeryckiej, sprawiającej cierpienie jeździe pozamiejskiej udało mi się zejść do 5,6 litra na 100.

Generalnie silnik ma typowe właściwości małego motorka z tubiną. Przy spokojnej jeździe przy stałej prędkości można osiągnąć niskie spalanie, ale przy wciskaniu buta lub jechaniu z zapiętą non-stop turbiną robi się wir w baku.
 
Mi nie chodzi o emerycka jazde, jakbym chciał emeryta to bym sobie oktawie
w dyszlu kupił ( w zestawie z emeryckim kapeluszem )
dopuszczam po miescie spokojnie 10l,
ale zeby w trasie palil wiecej niz moj 2l saab to troche przegiecie,
jak widac downsizing silnika nie wplywa dobrze na spalanie, tak czy siak podjade do ASO,
bo moze jakis nowy soft maja i cos tam sie skompensuje
tak na marginesie to które lepsze w 3-miescie - te na Hallera, czy na Wielkopolskiej w Gdyni ?
--
pozdro
olo
 
To z moją 156 1,8T.S. nie jest tak żle.Na święta te z choinką,leciałem z Wa-wy do Karpacza,mrozik,zimówki.Grzałem po autostradzie 160-180,non-stop,w ogóle w 5 godz. zajechałem.To,był 1 dzień świąt,pusto na trasie jak w stanie wojennym.Dzidowałem non-stop,5 godz i byłem w Karpaczu,spaliła mi,coś ok.11,5-12l na setkę.Miałem,zamieniać dziadka na Julkę,którą zresztą,trochę jeżdziłem 170km,ale szału,nie było.Chyba,dokupię 156 3,2l lub GT.Wyjdzie,dużo taniej,chociaż to nie jest,dla mnie argument,ale przyjemność z jazdy,chyba inna niż Julką.Może,jak się przejadę 235km,to będzie lepiej,ale słyszałem,że przy dzidowaniu to Julka QV,też pali,jak szalona.Może,któryś z kolegów,miał,przyjemność jeżdżić QV i podzieli się opinią.
 
Jak pisałem wyżej... W MA po autostradzie z prędkością z grubsza (nie mam tempomatu) stałą 140km/h (wg licznika) miałem spalanie w okolicach 8 litrów. W 14 ciężko mi uwierzyć.

No ale mówimy o dwóch różnych parametrach. Ja mówię o średniej 140 kmh, czyli zwalnianiu tam gdzie trzeba do 100, a nawet do 40, a potem przyspieszaniu do 180-200, gdzie można jechać. Żeby osiągnąć średnią 140 trzeba mieć chwilowe prędkości znacznie wyższe. W sumie też mi się nie chciało wierzyć, ale wszystko weryfikuję spisując tankowania, co można sprawdzić w stopce.

- - - Updated - - -

jak widac downsizing silnika nie wplywa dobrze na spalanie, tak czy siak podjade do ASO,
bo moze jakis nowy soft maja i cos tam sie skompensuje

To bardziej zawiłe jest, bo w mieście, czy na zwykłych drogach można osiągnąć niskie spalanie, tylko trzeba naprawdę wolno jeździć i pewnie nie przekraczać 2000 obrotów. Jak się auto "pałuje" to pali więcej, ale nie jakoś masakrycznie dużo. Natomiast zdziwiony jestem spalaniem przy dużych prędkościach rzędu 140+. No ale nie ma co płakać, jest wybór można jechać na autostradzie wolniej i taniej, albo szybciej i drożej.

Co do softu, to raczej nie ma szans, żeby Ci coś zmienili. Ewentualnie sam możesz podjechać do jakiegoś tunera i poprosić o obniżenie parametrów mocy i momentu. Tylko pewnie się zdziwi. :D
 
Ostatnia edycja:
[
To bardziej zawiłe jest, bo w mieście, czy na zwykłych drogach można osiągnąć niskie spalanie, tylko trzeba naprawdę wolno jeździć i pewnie nie przekraczać 2000 obrotów. Jak się auto "pałuje" to pali więcej, ale nie jakoś masakrycznie dużo. Natomiast zdziwiony jestem spalaniem przy dużych prędkościach rzędu 140+. No ale nie ma co płakać, jest wybór można jechać na autostradzie wolniej i taniej, albo szybciej i drożej.
hmm, w dieslu to rozumiem przelaczac biegi przy 2k, ale w tb to raczej sobie nie wyobrazam,
3,5-4k obrotow to jest wg. mnie normalny moment, nie czepiam sie jezdzenia po miescie,
jedynie tempomatowej autobany, no ale co tam zobaczymy co powiedza misiaczki w serwisie
--
pozdro
olo
 
Amortyzatory
Powrót
Góra