• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

radosuaf - Giulietta 1.4 MA i 75 2.0 TS

Piekna Alfa naprawde.To wnetrze z czerwienia prezentuje sie o wiele lepiej niz inne w Julkach.Cos w tym jest.Pomimo ze wnetrze w tych alfach mi sie nie podoba zbytnio bo jest jak we fiacie to to naprawde jest na + .A te felgi co masz na zime o wiele ladniejsze niz te na lato.Na Twoim miejscu zastanowilbym sie ktore na jaka pore roku.
 
Wczoraj oglądałem jakiś test Julki w wersji Progression i to szare wnętrze wygląda sporo smutniej. Są ludzie, którzy mówią, że to zbyt krzykliwe (o dziwo, oboje są właścicielami VW :D), ale na większości czerwona decha robi spore wrażenie... Jeśli tylko kolor karoserii na to pozwala, to sugerowałbym każdemu użytkownikowi zamontowanie sobie czegoś takiego.
W sumie wzór felg jest sensowniejszy na lato, bo turbiny łatwiej jest domyć na pewno, po zimie się zastanowię, które sobie na lato zostawić.
 
Dzisiaj Bella została zawoskowana na zimę, zrobiłem więc sobie kilka fotek, żeby pamiętać, jak wygląda czysta:
1.jpg2.jpg3.jpg4.jpg
 
radosuaf - Giulietta 1.4 MA i 75 2.0 TS Czytaj więcej: http://www.forum.alfaholicy.

W poniedziałek stałem się właścicielem swojej upragnionej siedemdziesiątkipiątki :).


Kilka fotek samochodu jest tutaj:
https://picasaweb.google.com/116003...&authkey=Gv1sRgCOD_r-Sw45fkXw&feat=directlink


Skoro jedno zdjęcie to tysiąc słów, to macie ładne parę tysięcy słów opisu :D. Samochód kupiłem w Czechach dzięki pomocy kolegów Alfistów z forum www.alfisti.cz. Znalazłem ogłoszenie na stronie www.annonce.cz, kompletnie bez zdjęć, tylko z informacją, że jest Alfa 75 TS na sprzedaż. Gość nie chciał mi przesłać żadnych zdjęć. Zarejestrowałem się na rzeczonym forum i grzecznie poprosiłem o pomoc. Efekt - zdjęcia, które wrzuciłem na Picasę. Kolega Czech był początkowo oporny na sprzedaż za granicę, ale chyba nie znalazł się żaden chętny krajan, więc zdecydował się sprzedać mnie. Upewniłem się tylko, że auto jeździ i decyzja zapadła.
Kiedy przyjechałem po auto, trochę mi mina zrzedła, bo rzeczywistość nieco odbiegała od zdjęć. Ale odpaliliśmy samochód, Alfa Control pomachała do nas prawie wszystkimi kontrolkami, okazało się, że wskaźnik poziomu paliwa, ciśnienia oleju i temperatury cieczy chłodzącej nie działają, ale biegi wchodzą bez problemu, a auto jedzie, chociaż sprzęgło się ślizga, a układ kierowniczy ma spore luzy. Wszystkie światła działają, przegląd techniczny jest ważny, więc załatwiliśmy formalności i w drogę.
Przez pierwsze 150km było pięknie, samochód jedzie, całkiem przyspiesza (chociaż powiedziałem sobie, że 4 tys. obrotów nie przekraczam), wyraźnie krztusi się nawet ciut poniżej 2 tys. obrotów, ale ogólnie jest git. Po wjeździe na autostradę w Niemczech zapala się kontrolka temperatury cieczy (wskaźnik pokazuje sobie co chce, ale kontrolka najwyraźniej działa). Odpalam ręcznie wentylator chłodnicy (żółty guziczek po lewej - widać na zdjęciach), zwalniam do 80 km/h i po chwili kontrolka znika. Sunę 110 - 120 km/h i jest fajnie. Zatrzymujemy się na kawę pod Berlinem, wracamy do auta, jadę kawałek i przy 120 km/h silnik się po prostu wyłącza. W całej swojej mądrości jakieś 150m przed parkingiem (które w Niemczech są rozsiane co 40 - 50 km, albo i rzadziej), więc siłą rozpędu zjeżdżam i otwieram maskę. Jest GORĄCO. Samochód ni cholery nie chce odpalić. Mój kompletny brak wiedzy technicznej mówi mi tylko, że samochód być może się zagrzał... Odpalamy wentylatorek i czekamy... Po chwili auto odpala, ale zaraz zdycha. No ale jest postęp, więc czekamy dłużej. Auto odpala, ale przy mocniejszym przygazowaniu wydobywa się z niego przeraźliwy dźwięk. Mam wrażenie, że gdzieś spod mojego fotela. Na szczęście przy delikatnym traktowaniu gazu dźwięku nie ma. No to BARDZO powoli ruszamy i jadę te 70-80 km/h (wentylatorek włączony przyciskiem na stałe). Moja biedna siostra w swoim BMW również :). Zjeżdżamy z autostrady i turlamy się bocznymi drogami. Po chwili kontrolka cieczy znowu się zapala. Zjeżdżamy na stację, dolewam wody do zbiorniczka prawie pod korek (może płynu za mało?), czekamy chwilę i jedziemy dalej. Silnik pracuje ładnie, ale po 2 km kontrolka znowu się zapala. Zatrzymuję auto, macam chłodnicę, macam pokrywę silnika (chłodne), macam silnik (o kur! ale jest chłodniejszy, niż był), macam w końcu zbiorniczek swój i w BMW siostry. Mój jest znacznie chłodniejszy. Olewam więc kontrolki i tą 70 turlamy się do granicy. Jak już jesteśmy w Polsce, jestem przeszczęśliwy. Nie mąci mojej radości nawet zapalenie się dodatkowo kontrolki oleju. Przyspieszam do 90 km/h i po 17 godzinach w podróży o 23 docieram do domu. Alfa dała radę :D.
 
Ostatnia edycja:
qbas, dzięki, to teraz czekam na zaproszenie na następny zlot Forzy :D

Właśnie dzwoniłem, jak się ma sprawa z samochodem:
a/ silnik jednak jest 2.0 :D (w papierach jest wpisane 1.8), jak podejrzewałem
b/ numer silnika nie zgadza się do końca z VINem, ale typ jest identyczny - i cholera teraz wie, czy Włosi się pomylili przy wpisywaniu, czy ktoś przekładał silnik
c/ ALFA PRZESZŁA PRZEGLĄD TECHNICZNY :)
d/ filtr oleju podobno całkiem zardzewiały, filtr powietrza masakra - więc kilka eksploatacyjnych wymian, ogarnięcie elektryki i auto powinno śmigać!
e/ rdzy nie stwierdzono
f/ podłużnice nienaruszone (bałem się, że po tym dzwonku w lewą stronę coś może być nie do końca tak, jak powinno)

Rozwiązania typu klamki wewnętrzne i zewnętrzne, ręczny i otwieranie szyb mnie autentycznie rozczuliły, ale włączanie świateł drogowych musiał wymyślić ktoś na konkretnym kacu :D. Może i nie jest strasznie nieergonomiczne, ale sam bym na to w życiu nie wpadł.


Jesienią sobie nią pojeżdżę, a na zimę idzie do dopieszczania estetycznego. Wtedy będę się dopytywał o części wyposażenia z demobilu, bo chciałbym ją doprowadzić do stanu w miarę fabrycznego.



EDIT: Czy to są oryginalne fele od 75? Na takie wyglądają... http://allegro.pl/felgi-aluminiowe-14-cali-oryginalne-alfa-romeo-i2666033108.html
 
Ostatnia edycja:
Powiem tak myślałem że należysz do gawędziarzy, ale jazda 75 w takim stanie przez gebelsowo wymaga sporo odwagi i szaleństwa. Gratuluję zakupu i życzę bezawaryjnej jazdy.

P.S. ten silnik zaczyna żyć od 4 tyś, a Alfacontrol to prawdziwe wyzwanie. Jak masz jakieś pytana to pisz na Priv
 
Powiem tak myślałem że należysz do gawędziarzy

Ja po prostu stopniowo obniżałem wymagania do akceptowalnego przez żonę poziomu:
Alfetta GTV6 -> Alfetta GTV -> 75 V6 -> 75 TS

na samym końcu chciałem tylko, żeby jeździła i była czerwona albo biała oraz jak najmniej zardzewiała :D.
 
qbas, dzięki, to teraz czekam na zaproszenie na następny zlot Forzy :D

Właśnie dzwoniłem, jak się ma sprawa z samochodem:
a/ silnik jednak jest 2.0 :D (w papierach jest wpisane 1.8), jak podejrzewałem
b/ numer silnika nie zgadza się do końca z VINem, ale typ jest identyczny - i cholera teraz wie, czy Włosi się pomylili przy wpisywaniu, czy ktoś przekładał silnik
c/ ALFA PRZESZŁA PRZEGLĄD TECHNICZNY :)
d/ filtr oleju podobno całkiem zardzewiały, filtr powietrza masakra - więc kilka eksploatacyjnych wymian, ogarnięcie elektryki i auto powinno śmigać!
e/ rdzy nie stwierdzono
f/ podłużnice nienaruszone (bałem się, że po tym dzwonku w lewą stronę coś może być nie do końca tak, jak powinno)

Rozwiązania typu klamki wewnętrzne i zewnętrzne, ręczny i otwieranie szyb mnie autentycznie rozczuliły, ale włączanie świateł drogowych musiał wymyślić ktoś na konkretnym kacu :D. Może i nie jest strasznie nieergonomiczne, ale sam bym na to w życiu nie wpadł.


Jesienią sobie nią pojeżdżę, a na zimę idzie do dopieszczania estetycznego. Wtedy będę się dopytywał o części wyposażenia z demobilu, bo chciałbym ją doprowadzić do stanu w miarę fabrycznego.



EDIT: Czy to są oryginalne fele od 75? Na takie wyglądają... http://allegro.pl/felgi-aluminiowe-14-cali-oryginalne-alfa-romeo-i2666033108.html

Radosuaf gratulacje z zakupu. Wpadnij jutro na parking przed termami w okolicach 20, na PKN http://www.facebook.com/poznanskie.klasyki. Mnie nie będzie, ale pojawi się pewnie Marcin ze swoją 75, a obyty w temacie jest :)
 
Nie da rady. Auto ma przegląd, ale nie ma rejestracji i ubezpieczenia. Poza tym jutro w robocie kończę proces budżetowania i zapewne o tej godzinie będę ślęczał przed komputerem. Może za tydzień, najpóźniej za dwa :).
 
Ostatnia edycja:
Ostatnia edycja:
Dzięki za gratulacje i odpowiedź - na liczbę otworów nawet nie spojrzałem :). Trzeba będzie szukać dalej...

Oglądałem w piątek samochód na podnośniku. No nie powiem, trochę druciarstwa jest na niej uskutecznione...
Na razie wymienione filtry (powietrza, oleju, paliwa), płyny (olej, chłodniczy, hamulcowy) i boczne poduszki skrzyni biegów (po wyglądzie obstawiam, że były jeszcze fabryczne i nie wytrzymały próby czasu).
Tłumik wygląda na jakiś konkretny "custom" o bardzo oryginalnym kształcie :D.
 
radosuaf...gratulacje 5...serio prezencja przednia.... kurde z każdym dniem coraz bardziej żałuje tego że sprzedałem 75 :( muszę przyatakować chyba rodzinę w ITALI o 75...:D
 
Środkowy się znaczy? No wygląda to mocno tak sobie, jak bym miał kasę, to bym zapakował cały nowy, ale to może za 3 lata, jak już środek będzie zrobiony i karoseria ogarnięta.
 
Przedni :D
Akurat szczelny i supercichy wydech to jest coś na czym nigdy mi specjalnie nie zależało, dlatego od razu zwróciłem uwagę na ten "mod" :)

PS. Aż 3 lata?? Czyli raczej nie planujesz jej "dawać w kość" na nieco bardziej sportowych imprezach w najbliższej(i tej bardziej odległej) przyszłości?
 
Hmmm... jestem na etapie ustalania, czy auto powinno mieć katalizator, czy nie. W chwili obecnej oczywiście nie ma :D.

Bardzo chciałbym się wyrobić na Track Day 20 października w Poznaniu (auto nie musi ładnie wyglądać, tylko jeździć), jeśli uda mi się załatwić wszystkie formalności. Właśnie walczę ze znalezieniem tłumacza przysięgłego z czeskiego :).
Od listopada auto idzie raczej do garażu/na warsztat i będzie czekać na wiosnę.
 
Ostatnia edycja:
Gratulacje Radku , aczkolwiek myślałem że pójdziesz w kierunku widelców . Istnieje pewne prawdopodobieństwo że 20 października też zawitam na TP .
 
Ostatnia edycja:
Dzięki, widelca trzeba by było z Włoch ściągać, co znacznie podniosłoby koszty (raczej laweta, trochę strach taki kawał nowo kupionym staruszkiem jechać) no i samego auta bym nie dostał za takie pieniądze - dzisiaj płaciłem akcyzę i wartość z umowy to 4.163 zł. Rozsądne Masery zaczynają się pewnie od 20 tysięcy. Poza tym... ja w czymś innym niż Alfa?! :) Przez chwilę rozważałem E30, ale jednak co makaron, to makaron :).

Fajnie by się było na TPTD spotkać - chciałbym wpaść nawet bez samochodu, żeby zobaczyć jak to wygląda. A to ostatnia szansa w tym roku.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra