[Giulietta] Racechip S - Wasze doświadczenia

RaceChip już do mnie jedzie, więc wrzucam dane z kilku pomiarów na serii.
Nie patrzcie na takie parametry jak moc czy przyspieszenie 0-100 - zależało mi głównie na zlogowaniu doładowania i paliwa plus ewentualnie momentu (ruszałem płynnie, bez palenia gumy).
Kolejna porcja danych będzie po montażu RaceChip S, ten sam odcinek testowy.
logi seria.JPG

Update:
No i jest. Zamówiony w piątek na www.racechip.eu, dotarł do mnie już po 6 dniach. Przez polskiego dealera nie udało się nic wysłać przez ponad 3 tygodnie, na dodatek racechip.pl życzy sobie 650 PLN, "u niemca" 615 PLN.
 
Ostatnia edycja:
Jestem po 3 dniach testowania Race Chip'a w wersji S. Wstępnie ustawiony był na mapę 3, ale po kilku km bezproblemowej jazdy zmieniłem ustawienie na 4.
Przyrost momentu jest odczuwalny, obecnie auto zrywa przyczepność na 2 biegu, wcześniej na tym samym odcinku drogi nie było tego efektu.
Nie robiłem jeszcze pomiarów oraz nie jeździłem w trybie D - chciałem się upewnić, że jazda z pełnym obciążeniem na N nie wygeneruje żadnego błędu.
Wnioski poniżej:
1) w zakresie niskich i średnich obciążeń nie ma różnicy w trybie N
2) Race Chip aktywuje się, gdy wciśniemy zdecydowanie pedał gazu i turbo zaczyna pracować
3) przyrost momentu obrotowego moim zdaniem jest dużo bardziej brutalny, w momencie wejścia turbosprężarki na obroty auto dostaje mocnego "kopa"
4) w/w charakterystyka ma swoje wady i zalety:
- fajnie, że mamy w trybie N dynamikę porównywalną lub nawet lepszą niż w D bez chipa (np. gdy chcemy wyprzedać i mocno ciśniemy gaz)
- szkoda, że nie ma poprawy osiągów przy niskich i średnich obciążeniach - moim zdaniem przy lekkim wciskaniu gazu silnik zachowuje się jak seryjny

W najbliższych dniach potestuję jeszcze tryb D oraz spróbuję zlogować jakieś dane.
Wstępnie, jak za mniej niż połowę ceny wizyty u tunera jestem zadowolony, zobaczymy na dłuższą metę.
 
Po miesiącu jazdy na Racechip S ustawienie na 4 mam dokładnie takie same odczucia. Power jest dopiero jak turbo się rozkręci czyli tak około 2500 - 3000 obr , do tych obrotów auto jedzie jak seryjne , czasami to irytujące , szczególnie jak chcesz ruszyć z kopyta z pod świateł. Ale rozumiem programistów z Racechip , zawsze silnik i skrzynia dosteje najwięcej na starcie to aby wykluczyć skutki większego momentu charakterystyka mocy i momentu dopiero po rozkręceniu turbo. Potwierdzam też że zrywa przyczepność na 1 i 2 , dodam jeszcze że na D zrywa przyczepność na 3 [emoji3] I jeszcze jedno przy normalnej jeździe oraz dłuższych przejazdach np. na autostradzie nie odczułem zwiększonego zużycia paliwa.

Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Po miesiącu jazdy na Racechip S ustawienie na 4 mam dokładnie takie same odczucia. Power jest dopiero jak turbo się rozkręci czyli tak około 2500 - 3000 obr , do tych obrotów auto jedzie jak seryjne , czasami to irytujące , szczególnie jak chcesz ruszyć z kopyta z pod świateł.

Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka
zastanawiam się dlaczego akurat piszecie że na ustawieniu 4 skoro racechip ma 5 poziomów, ten 5 ty robił jakieś problemy lub był słabszy od 4 ?
 
Bardzo słuszna uwaga. Generalnie sugerowałem się max. wyżyłowamiem silnika. Po prostu nie chcę ryzykować dodatkowego pompowania przez turbo jak przy 4 jest już zadowalająco. Ale swoją drogą możnaby na 5 na chwilkę przełączyć i sprawdzić [emoji16]

Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka
 
Bardzo słuszna uwaga. Generalnie sugerowałem się max. wyżyłowamiem silnika. Po prostu nie chcę ryzykować dodatkowego pompowania przez turbo jak przy 4 jest już zadowalająco. Ale swoją drogą możnaby na 5 na chwilkę przełączyć i sprawdzić [emoji16]

Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka

A nie byłoby prościej pojechać na hamownię i uzyskać konkretne odczyty.
Wszyscy piszecie o subiektywnych odczuciach, o "zrywaniu" na 1,2 czy 3, to nie są miarodajne dane.
Jestem zainteresowany podniesieniem mocy swojej julki i mogę partycypować w kosztach sprawdzenia na hamowni.
Rozważam obie opcje, czyli box lub chiptuning.
Zainteresowanych proszę o kontakt na PW.
 
Sprawdzałem na 5 i przy budowaniu na dynamicu na wyższych obrotach przerywal
 
zastanawiam się dlaczego akurat piszecie że na ustawieniu 4 skoro racechip ma 5 poziomów, ten 5 ty robił jakieś problemy lub był słabszy od 4 ?

Ktoś już wrzucał wykresy z hamowni i o ile pamiętam na 5 było gorzej niż na 4. Pewnie zaczynało stukać i ECU opóźniało zapłon.

A nie byłoby prościej pojechać na hamownię i uzyskać konkretne odczyty.
Wszyscy piszecie o subiektywnych odczuciach, o "zrywaniu" na 1,2 czy 3, to nie są miarodajne dane.

Pewnie tak, ale po co? Nie każdego interesuje ile "koniów" przybyło, jest odczuwalna różnica i to się liczy.
W poprzednim aucie robiłem program ze 150KM/330Nm na 182KM/415Nm więc mniej więcej wiem, jak taki przyrost się odczuwa.
Moim zdaniem Race Chip w 1.4MA zbliża nas do 300Nm przy ok. 2500-3000 RPM, a to już naprawdę robi robotę :cool:
 
Ciekawe jakie odczucia przyniósłby montaż w 1.4 MA w MiTo. Wcześniej ktoś wspominał o "umiejętnym stosowaniu" boxa - co to tak właściwie oznacza?
 
Dzisiaj udało mi się zlogować przyspieszenie na D, Race Chip ustawiony na 4.
Nie patrzcie na wartości mocy i momentu, bo Torque wylicza je w jakiś dziwny sposób.
Start 0-100 km w tych samych warunkach i w podobny sposób, ok 3000 RPM i bez strzału ze sprzęgła, nie zależało mi na najlepszym wyniku (a jednak urwałem aż 1s).
logi_D_porownanie.JPG

Wnioski:
Race Chip oszukuje ECU jeżeli chodzi o ciśnienie doładowania i ciśnienie w kolektorze - na tej podstawie wyliczana jest ilość powietrza i dawka paliwa.
Wartość doładowania wynosi 1.5 bar w trybie D w obu przypadkach, ale nie jest to nic dziwnego, bo odczytujemy wartości z ECU, czyli już po modyfikacji (zaniżeniu) ich przez Chip'a.
Jeżeli popatrzymy jednak na dawkę paliwa wyliczaną na podstawie sfałszowanych odczytów, to widać tu znaczny wzrost - ok. 17%.
Oczywiście, nie można traktować wzrostu ilości paliwa jako równoznacznego z przyrostem momentu, ale daje nam to jakiś pogląd o ile % silnik jest mocniejszy. Zakładając seryjną moc i moment na poziomie 170KM/250Nm, uzyskujemy teoretycznie ok. 199KM/293Nm - na pewno jest mniej, ale jednak jest :D
 
Ostatnia edycja:
Tak patrzę się na osiągi. 9,2 s do 100 km/h to czasem nie za dużo. Wg mnie na D zamykamy sie w stocku w 8 s przy 1,4 MA 170 kM , ale i tak dane potwierdzają subiektywne odczucia [emoji2]

Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka
 
Wnioski:
Race Chip oszukuje ECU jeżeli chodzi o ciśnienie doładowania i ciśnienie w kolektorze - na tej podstawie wyliczana jest ilość powietrza i dawka paliwa.
Wartość doładowania wynosi 1.5 bar w trybie D w obu przypadkach, ale nie jest to nic dziwnego, bo odczytujemy wartości z ECU, czyli już po modyfikacji (zaniżeniu) ich przez Chip'a.
Jeżeli popatrzymy jednak na dawkę paliwa wyliczaną na podstawie sfałszowanych odczytów, to widać tu znaczny wzrost - ok. 17%.
Oczywiście, nie można traktować wzrostu ilości paliwa jako równoznacznego z przyrostem momentu, ale daje nam to jakiś pogląd o ile % silnik jest mocniejszy. Zakładając seryjną moc i moment na poziomie 170KM/250Nm, uzyskujemy teoretycznie ok. 199KM/293Nm - na pewno jest mniej, ale jednak jest
Piotr czyli dobrze rozumiem ECU widzi 1.5 bara to jakie jest faktyczne ciśnienie turbiny?

Tak patrzę się na osiągi. 9,2 s do 100 km/h to czasem nie za dużo. Wg mnie na D zamykamy sie w stocku w 8 s przy 1,4 MA 170 kM
No szału nie ma jak na przewidywany wzrost mocy i momentu.
9.2 to powinna zrobić wersja 120 KM.
 
Ostatnia edycja:
MA w serii można w porywach zejść 7.2 s w jedną osobę, przy chipie powinno zejść poniżej 7,tylko bez LC ciężko o powtarzalność startu , mnie się nie udało wypracować systemu
 
Piotr czyli dobrze rozumiem ECU widzi 1.5 bara to jakie jest faktyczne ciśnienie turbiny?

Jak ktoś podepnie zewnętrzny czujnik ciśnienia to się dowie. ;)
Chip podpina się pod 2 czujniki - ciśnienie doładowania i ciśnienie w dolocie.
To są jedyne parametry o których on wie i może je zmieniać. Więc logiczne jest, że podaje do ECU wartość ciśnienia doładowania niższą niż rzeczywista, w związku z tym ECU nie aktywuje DV i turbina ładuje więcej. Od strony ECU wszystko wygląda jak w serii, zmodyfikowane wartości czujnika w kolektorze wymuszają jednak większą dawkę paliwa.

No szału nie ma jak na przewidywany wzrost mocy i momentu.
9.2 to powinna zrobić wersja 120 KM.

Czytajcie ze zrozumieniem - pomiar przyspieszenia ma pokazać różnicę a nie wartości. Spokojny start bez palenia gumy nigdy nie da obiecanych 7,8 s w serii.
Pozwala to jednak na lepsze porównanie wyników z chipem i bez bo łatwiej jest osiągać powtarzalne wyniki (9,2 bez Chipa udało mi się uzyskać 3x z rzędu startując w ten sam sposób).

P.S. Jeżeli "szału nie ma" przy (teoretycznie) 293Nm/199KM za 600 PLN, to kiedy jest szał za 1500 PLN? 350Nm/230 KM? Tyle wyciśnie tuner? Bez modów mechanicznych raczej wątpię :rolleyes:
 
P.S. Jeżeli "szału nie ma" przy (teoretycznie) 293Nm/199KM za 600 PLN, to kiedy jest szał za 1500 PLN? 350Nm/230 KM? Tyle wyciśnie tuner? Bez modów mechanicznych raczej wątpię
Słowo-klucz: "teoretycznie". Takie opisywanie efektów box'a zniechęciło mnie ostatecznie.
 
Piotr nie mam nic do takiej formy tuningu ale szczerze, osobiście bym nie założył.
Raz ,że charakterystyka wzrostu momentu mi nie pasuje a dwa ,że trochę mi to przypomina tuning z opornikami.
Zbyt dużo niewiadomych co dokładnie się dzieje ze składem mieszanki przy maksymalnym obciążeniu.
Gdybym jednak założył takie coś to tylko z logami na hamowni zwykłej czy drogowej.
Ps. Co do czasów to chyba bardziej miarodajny jest pomiar 100-200 .
Jest trochę na yt takich pomiarów 1.4 po hamowni było by z czym porównywać.
 
Też się zastanawiałem nad RCS ale ostatecznie odpuściłem temat, ze względu na brak informacji o tym, w jaki sposób zmieniane są parametry wtrysku i doładowania.
Tu, na przykładzie wyżej, widać, że znacznie zmieniana jest dawka paliwa, co powoduje radykalną zmianę spalin.
W efekcie (najprawdopodobniej) zabijamy DPF, a samochody bez filtra nie spełniają żadnych norm spalin. Do kompletu możemy załatwić wtryski.
Do tego zupełnie nie jest znany przebieg momentu a jego gwałtowny przyrost na niskich obrotach może radykalnie skrócić życie dwumasy lub skrzyni.

Dla przykładu jak to powinno moim zdaniem wyglądać, napiszę, że w moim poprzednim aucie z silnikiem 2.0 Multijet, miałem zrobiony dedykowany program w Cinsoft, na 208 KM przy 4200 obr. i 410 Nm przy 2200 obr..
Program został napisany "z głową" pod konkretny silnik i moje oczekiwania, po 3 krotnej korekcie.
Przebieg momentu gwarantował i nadal gwarantuje brak jakichkolwiek przygód z serwisem. Auto latało bezawaryjnie jak szalone, osiągnięcie licznikowych 240 km/h nie było dla tego silnika żadnym wyczynem.
DPF wypalał się z tą samą częstotliwością co przed chip'em, spalanie przy do prędkości autostradowych, pozostało bez zmian.
Dzisiaj auto cieszy nowego kierowcę, z którym nadal mam bardzo dobry kontakt.
 
Też się zastanawiałem nad RCS ale ostatecznie odpuściłem temat, ze względu na brak informacji o tym, w jaki sposób zmieniane są parametry wtrysku i doładowania.
Tu, na przykładzie wyżej, widać, że znacznie zmieniana jest dawka paliwa, co powoduje radykalną zmianę spalin.
W efekcie (najprawdopodobniej) zabijamy DPF, a samochody bez filtra nie spełniają żadnych norm spalin. Do kompletu możemy załatwić wtryski.
Do tego zupełnie nie jest znany przebieg momentu a jego gwałtowny przyrost na niskich obrotach może radykalnie skrócić życie dwumasy lub skrzyni.

Dla przykładu jak to powinno moim zdaniem wyglądać, napiszę, że w moim poprzednim aucie z silnikiem 2.0 Multijet, miałem zrobiony dedykowany program w Cinsoft, na 208 KM przy 4200 obr. i 410 Nm przy 2200 obr..
Program został napisany "z głową" pod konkretny silnik i moje oczekiwania, po 3 krotnej korekcie.
Przebieg momentu gwarantował i nadal gwarantuje brak jakichkolwiek przygód z serwisem. Auto latało bezawaryjnie jak szalone, osiągnięcie licznikowych 240 km/h nie było dla tego silnika żadnym wyczynem.
DPF wypalał się z tą samą częstotliwością co przed chip'em, spalanie przy do prędkości autostradowych, pozostało bez zmian.
Dzisiaj auto cieszy nowego kierowcę, z którym nadal mam bardzo dobry kontakt.
Zauważ że większość opisywanych doświadczeń jest z silnikiem 1,4 MA który nie ma DPF :-) , co do przebiegu momentu też powiedziane było że do 2500 sie nie zmienia czyli dopiero jak dasz w palnik i jak turbo zaczyna pompować RCS zmienia parametry. Oczywiście nikt nie odpowie na pytanie jak sterowana jest ilość paliwa i ciśnienie doładowania bo to zapisane jest w RCS. Możemy opierać sie tylko na logach i dopuki ktoś nie zrobi pomiarów na hamowni to będziemy gdybać , podobnie jak z pomiarem spalin. Swoją drogą gdyby stosunek stechiometryczny paliwa i powietrza był zachwiany to lamda 1 lub 2 wywalałaby błędy.

Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka
 
Słowo-klucz: "teoretycznie". Takie opisywanie efektów box'a zniechęciło mnie ostatecznie.

Nikt nikogo nie namawia, ja tylko opisuję moje wrażenia. Kiedyś sam byłem przeciwnikiem box'ów ;)

(...) Tu, na przykładzie wyżej, widać, że znacznie zmieniana jest dawka paliwa, co powoduje radykalną zmianę spalin.
W efekcie (najprawdopodobniej) zabijamy DPF, a samochody bez filtra nie spełniają żadnych norm spalin. Do kompletu możemy załatwić wtryski.
Do tego zupełnie nie jest znany przebieg momentu a jego gwałtowny przyrost na niskich obrotach może radykalnie skrócić życie dwumasy lub skrzyni.

Jak się ktoś nie zna, to lepiej się nie wypowiadać :P
Nie zmieniana jest dawka paliwa, tylko pomiar rzeczywistego ciśnienia powietrza przed i za przepustnicą, w efekcie ECU wylicza sobie nową dawkę paliwa dopasowując ją do istniejących warunków. Sonda lambda nadal działa i silnik pracuje w optymalnym składzie mieszanki. Skład spalin też się nie zmienia, jest ich ewentualnie trochę więcej.
DPF'a w tym silniku nie ma, więc raczej ciężko go zabić, a dlaczego wtryskiwacze miałyby paść to już zupełnie nie rozumiem - działają na tym samym ciśnieniu tylko są otwarte parę ms dłużej.
Gwałtowny przyrost przy niskich obrotach jest możliwy tylko po wizycie u tunera :cool: - ten box jak już wcześniej pisałem aktywuje się na podstawie wzrostu ciśnienia doładowania, więc dopiero około 2500-3000 RPM.

Chciałbym jednocześnie zauważyć, że tytuł wątku to "Racechip Wasze doświadczenia" i takie opisuję. Niestety większość postów można streścić następująco: "Nie mam i nie jeździłem, ale na pewno nie działa/psuje silnik/zabija wiewiórki itp." ;)
 
Właśnie wróciłem z remapu ECU u tunera wyszło 204 km i 303nm, zmierzyłem 0-100 i się zdziwilemScreenshot_2020-09-21-13-00-32-919_com.milejko.dragracer.jpg
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Amortyzatory
Powrót
Góra