qualin - Alfa 156 2.5 - bedzie zyc :) reanimacja trwa :P

  • Autor wątku Autor wątku qualin
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
a ja przede wszystkim witam kolege z którym już miałem przyjemnośc na forum calibragroup.pl (pomagałeś mi kiedyś mailowo z montażem lamp czarnych do Cali) Pozdrawiam i piękna bella!!
 
Widze że Felgi masz z gtv/spider. W 156 takich seryjnie nie było. Ale pasują i bardzo ładnie wyglądają. Pozdrawiam.
 
No i jest lipa. Jakis tydzien temu auto stanelo na trasie. po sholowaniu byl problem z odpaleniem. udalo sie za ktoryms razem i bylo slychac klekotanie pod maska, nie wkrecalo sie na obroty, gaslo po przegazowaniu, zaczelo kopcic.
Odstawilem na lawecie do mechanika. Wlasnie sie dowiedzialem ze poszly panewki, korbowody, tloki i wal, ktorego nawet juz sie szlifowac nie da.
Silnik zalany byl jakims gestym dziadostwem o konsystencji prawie smaru :/
No i jestem w kropce. Kasy narazie nie ma na kupno nowego silnika i przekladke. Kolesia co od niego kupilem skarzyc nie moge za wady ukryte bo jak to handlarz nie podpisal umowy ze mna, tylko dostalem spreparowana, tak jakbym to ja od niemca auto kupil.
no to nacieszylem sie nowym autkiem :(
 
Fakt niskiej ceny i półrocznego pobytu u poprzedniego wlasciciela już mogl wskazywac ze cos jest z autem nie tak. Czemu nie wymieniles oleju na nowy? Wtedy moze ktos zauwazylby ze jest za gęsty a to juz mowi wiele. :/

3 tyg temu moj znajomy tez kupił tanio 156. Teraz wystawiam jego silnik 2.0 na częsci na allegro.

Smutne smutne :?

fred
 
No to ogromnie mi przykro kolego ze spotkało Cie cos takiego :(

Błąd chyba popełniłeś na samym pocztątku...nie wymieniając odrazu oleju, nigdy nie waidomo na czym jeździł poprzednik. Moja AR zaraz po zakupie miała zmiankę, bo bardzo byłem wyczulony na punkcie oleju w silniku.

Chociaż w sumie nie wiadomo czy by to cos dało, bo jesli silnik od dawna był katowany na "smarze"zamiast oleju to juz ww dniu zakupu nie było ratunku i to była tylko kwestia czasu :(

Jedyne co pozostaje to zyczyc baranowi który przed Tobą tym jeździł wszystkiego najgorszego...menda jedna!

Szkoda Twojego pięknego autka, naprawde szkoda :cry:

Pozdrawiam
 
:( aj ... na nic tu nasze pociechy teraz... a miałeś może świadka podczas podpisywania tej umowy ? możesz typka postraszyć US i policją mówiąc że już ci nie zależy że ci fure wezmą ale że drania udu...sz jak ci nie zwróci kasy za auto albo wymiane silnika ... ;// ehh ciężka sprawa
 
Te 108tyś przebiegu to między bajki i tak można było włożyć. Przykra sprawa. Mam nadzieje że uda Ci się ją ożywić. Pozdrawiam.
 
Bardzo współczuję
 
jakbym chcial wlozyc 3.0 z alfy 166 to pasuje wszystko bez rzezbienia ? nie trzeba mocowan przerabiac ? bo rozumiem ze osprzet pasuje od 2.5.
 
Współczuję i do tego takie ładne serduszko :(, kolesia dorwać i własne jaja do mordy wsadzić niech się udławi!
 
145Q dobrze mowi. Szukaj anglika albo rozbita. Przelozysz wszystko co bedzie lepsze i potrzebne, a reszte pogonisz na czesci i i tak wyjdziesz na swoim :P wiem z doswiadczenia... Lepiej kupic calego niz poszczegolne czesci, bo za czesci sie cenią niesamowicie.

My teraz np. kupilismy OPLA FRONTERE anglika za 4 tys... potrzebowalismy do naszej przelozyc tylny most, skrzynie itp... Za czesci chcieli ponad 3 tysiace... dolozylismy tysiac i mamy cale auto. A pozostalosci juz poszly za ponad 3 tys. łącznie z budą i ramą :P
 
czasem az strach pomyslec jak nasze kochane byly traktowane zanim trafily na nas...tym bardziej szkoda bo wiem jak to jest z V6...serce sie kraje na sama mysl...zyczyc moge tylko szybkiego rozwiazania problemow i optymalnych kosztow.... <całus>
 
Amortyzatory
Powrót
Góra