• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Przyszłość Giulia/Stelvio i całej Alfą Romeo

Taak, bo to taka normalnie tajemna wiedza, umiejętności nieziemskie potrzebne...
.

Owszem, to jest wiedza. I śmiem twierdzić, że znaczny procent kierowców nie umie jeździć. Kilka przykładów: piłowanie zimnych silników na wysokich obrotach, wyłączanie silnika, wspomaganego turbosprężarką, zaraz po szybkiej i długiej jeździe, częsta jazda na "luzie", szczególnie dotyczy to diesli, niepilnowanie poziomu oleju, wjazdy na wysokie krawężniki pod kątem na sporej prędkości, jazda wolno na zbyt wysokich biegach, wymieniać dalej?
Natomiast faktem jest, że im nowsze modele aut, tym mniej trwałe. Przykłady można mnożyć i dotyczą one większości marek, w tym także japońskich i niemieckich. Pojęcie niezawodnej marki już nie istnieje, może wyłączając porsche czy inne rollsy.
 
Ostatnia edycja:
To żadna "wiedza" tylko banały tak oczywiste że wstyd w ogóle o nich pisać, w formie jakby się odkrywało koło co najmniej, a co dopiero bezczelnie sugerować, że ktoś kogo nie znasz kompletnie, ich nie zna . Jak to jest "wiedza" to czym jest faktyczna wiedza .
 
To żadna "wiedza" tylko banały tak oczywiste że wstyd w ogóle o nich pisać, w formie jakby się odkrywało koło co najmniej, a co dopiero bezczelnie sugerować, że ktoś kogo nie znasz kompletnie, ich nie zna . Jak to jest "wiedza" to czym jest faktyczna wiedza .

Jaki sens ma ten wpis? Gość zarżnął stelvio, pojechał do ASO i zobaczył inne stelvio rzędem na serwisie. Na tej podstawie wysnuł teorię, że nigdy więcej alfy.
Zdaje się, że zarżnął nie pierwsze auto. Zarżnąć auto nie jest trudno. Wystarczy nie umieć jeździć. Podałem kilka przykładów, jest ich więcej. I daruj sobie emocjonalne podkreślenia, typu "bezczelnie". To nic nie wnosi.
Dziś byłem z kolegą odebrać jego passata z serwisu. Kolega miał dzwona. Ale stało na hali kilka passatów. Olaboga. Wszystkie miały podniesione maski.

Nigdy więcej passata. :))
 
Wiesz coś więcej na temat umiejętności zarzynania aut przez owego użytkownika stelvio niż my? ( Oraz jego Giulii którą jak rozumiem salon przyjął do zwrotu mając dane o temp oleju obrotach itp i nie znajdując podstaw do oskarżenia o zarżnięcie ?). Jeśli nie, to sugerujesz właśnie _bezczelnie_ że to jego użytkownika wina. Łamiąc przy okazji regulamin forum, obrażając go bezpodstawnie sugerując brak znajomości tej jakże podstawowej wiedzy .
Generalnie wychodzi na to, że od dziesiątek lat Alfisti są jacyś niedorobieni. Zarzynają te auta dając pożywkę rankingom awaryjnosci.
Alfa powinna może jakieś szkolenia robić przed wydaniem aut. Egzaminy z tej tajemnej "wiedzy ".
 
Jaki sens ma ten wpis? Gość zarżnął stelvio, pojechał do ASO i zobaczył inne stelvio rzędem na serwisie. Na tej podstawie wysnuł teorię, że nigdy więcej alfy.
Zdaje się, że zarżnął nie pierwsze auto. Zarżnąć auto nie jest trudno. Wystarczy nie umieć jeździć. Podałem kilka przykładów, jest ich więcej. I daruj sobie emocjonalne podkreślenia, typu "bezczelnie". To nic nie wnosi.
Dziś byłem z kolegą odebrać jego passata z serwisu. Kolega miał dzwona. Ale stało na hali kilka passatów. Olaboga. Wszystkie miały podniesione maski.

Nigdy więcej passata. :))

Alfy się nie psują, Alfy są zarzynane! Prawda, powiadam Wam!
 
Owszem, to jest wiedza. I śmiem twierdzić, że znaczny procent kierowców nie umie jeździć. Kilka przykładów: piłowanie zimnych silników na wysokich obrotach, wyłączanie silnika, wspomaganego turbosprężarką, zaraz po szybkiej i długiej jeździe, częsta jazda na "luzie", szczególnie dotyczy to diesli, niepilnowanie poziomu oleju, wjazdy na wysokie krawężniki pod kątem na sporej prędkości, jazda wolno na zbyt wysokich biegach, wymieniać dalej?
Natomiast faktem jest, że im nowsze modele aut, tym mniej trwałe. Przykłady można mnożyć i dotyczą one większości marek, w tym także japońskich i niemieckich. Pojęcie niezawodnej marki już nie istnieje, może wyłączając porsche czy inne rollsy.

Dlatego wolę grupę fb, tam takie durne komentarze są podpisane imieniem i nazwiskiem.

Wszyscy są be i prawo jazdy znaleźli w chrupkach, alfa sama z siebie się nigdy nie popsuje :laugh:
 
Dlatego wolę grupę fb, tam takie durne komentarze są podpisane imieniem i nazwiskiem.

Wszyscy są be i prawo jazdy znaleźli w chrupkach, alfa sama z siebie się nigdy nie popsuje :laugh:

FB to ściek, jak chcesz tracić tam czas, idź tam. A co do imienia i nazwiska, nie rozśmieszaj mnie. Mój kolega z pracy ma tam dwa konta na dwa różne, nie swoje nazwiska. To tam nagminne. FB to ściek, wszelkie służby wpuszczają tam fejki i durni userzy podają to dalej a sam FB nakręca spory, bo ma większą klikalność. Wyborami się manipuluje dzięki FB. Ale jak wolisz, siedź tam.

Na forach tego nie ma. A co alfy: alfa romeo do dziś ma opinię marki awaryjnej i chyba się tego nie pozbędzie. To efekt źle robionych samochodów przez całe dekady. Ale dziś te auta w żaden sposób nie wyróżniają się awaryjnością, dlatego takie płaczliwie posty, ze komuś coś padło, jedzie do ASO a tam szeregi innych padniętych to bełkot. Ma gość problem i tyle, ale nie jest to problem zależny od marki. Z innymi autami bywa tak samo.

Zdania "Wszyscy są be i prawo jazdy znaleźli w chrupkach, alfa sama z siebie się nigdy nie popsuje" nie komentuję. Co tu komentować, jak ktoś uzywa pojęcia WSZYSCY? Chcesz brać udział w dyskusji, naucz się zasad dyskusji. Bo na dziś, nie znasz ich. Głowa do góry, to nie takie trudne. Zacznij od rezygnacji z nieuprawionych określeń typu "wszyscy", "zawsze", "nigdy". Bo to na dzień dobry kończy dyskusję.
 
Oho. Poucza ktoś kto nie znając przypadku wyciąga wnioski o nieumiejętności obchodzenia się z samochodem. Dobre ;)

A co do tej rzekomo innej obecnie Alfy

https://www.motorbiscuit.com/alfa-romeos-good-cars-j-d-power-dependability-study-says-no/


Alfa Romeo landed in the No. 31 spot out of the 32 brands analyzed. It ended up with 196 problems per 100 vehicles, which puts it slightly ahead of Land Rover, which came in last.

Oraz na pewno bez powodu, ot tak z nudów nowi zarządzający AR podkreślają jak to teraz za ich rządów dopiero nacisk na jakość będzie stawiany ( widać coś więcej wiedzą jak było dotąd. Łącznie z Giulia i Stelvio).

Przedostatnia . To jest progres. Problemy z pracą silnika. Dziwnie znajome z wątku usterki mniejsze i większe czy problemy z multiair.

Dlatego jak już się bawisz w zgadywanie, to bardziej prawdopodobne jest jednak to, że nawet obchodząc się jak z jajkiem, te silniki koledze od zdjęć z serwisu padły , niż to że w obecnym świecie kierowca ar nie zna i nie stosuje podstawowych zasad obsługi samochodu.
 
Dlatego wolę grupę fb, tam takie durne komentarze są podpisane imieniem i nazwiskiem.

Wszyscy są be i prawo jazdy znaleźli w chrupkach, alfa sama z siebie się nigdy nie popsuje :laugh:
ROTFL
Ja mam tam cztery konta "imienne", nawet na dwóch jestem na tej grupie.
I co?
 
alfa romeo do dziś ma opinię marki awaryjnej i chyba się tego nie pozbędzie
5 lat gwarancji w standardzie może tu sporo pomóc.

Teraz wszystkie marki się psują. Jestem porejestrowany na różnych forach (Volvo, BMW, Mercedes, Peugeot, VW) i wszędzie są narzekania. A to oleju przybywa, a to ubywa. A to drzwi nie chcą się zimą otworzyć, a to skrzynia po X km zaczyna szarpać. Ja na przykład z reguły auta kupuję na ~7 lat, więc jeśli przez większość tego okresu miałbym fabryczną gwarancję producenta, to forumowa opinia o awaryjności schodzi na boczny tor. Wiem, że ewentualne oddanie do serwisu bywa upierdliwe, ale przynajmniej śpię spokojnie, że nie dostanę faktury na kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy za wymianę silnika czy skrzyni.

W moim przypadku zakup Alfy póki co przekreśla cena nieadekwatna do oferowanego wyposażenia (tj. lekko już przestarzałej technologii). Aha... Byłem ostatnio w salonie BMW i szeroki tablet w nowej trójce na żywo wygląda fatalnie (choć o gustach się nie dyskutuje). Tzn. może nawet nie sam tablet, bo on aż tak nie gryzie, co ta paskudna grafika prędkości i obrotów. Ani to ładne, ani czytelne czy funkcjonalne. Mam czym jeździć, więc chyba poczekam na lifting Giulii, ewentualnie spróbuję przekonać się do Volvo/Mercedesa.
 
Nie wszystkie. A już nie tak powszechnie unieruchamiająco.
Gwarancja - na pewno lepiej (lepiej późno niż wcale) długa niż krótka, ale co komu z gwarancji jak i tak musi zawodzić auto, dyskutować w serwisie, buchalterię na zastępcze wypełniać, wydzwaniać co i na kiedy będzie, odbierać i tak co jakiś czas? zakładając że się jeździ w koło komina pustym autem, bo niefajne jest oddawanie na gwarancji full wypakowanego wakacyjnie np. z hakiem / bagażnikiem a zastępczy akurat bez haka/ relingów itp. No sory nie po to się kilkaset tys wydaje żeby się z serwisem więcej niż na przegląd widzieć.
 
FB to ściek, jak chcesz tracić tam czas, idź tam. A co do imienia i nazwiska, nie rozśmieszaj mnie. Mój kolega z pracy ma tam dwa konta na dwa różne, nie swoje nazwiska. To tam nagminne. FB to ściek, wszelkie służby wpuszczają tam fejki i durni userzy podają to dalej a sam FB nakręca spory, bo ma większą klikalność. Wyborami się manipuluje dzięki FB. Ale jak wolisz, siedź tam.

Na forach tego nie ma. A co alfy: alfa romeo do dziś ma opinię marki awaryjnej i chyba się tego nie pozbędzie. To efekt źle robionych samochodów przez całe dekady. Ale dziś te auta w żaden sposób nie wyróżniają się awaryjnością, dlatego takie płaczliwie posty, ze komuś coś padło, jedzie do ASO a tam szeregi innych padniętych to bełkot. Ma gość problem i tyle, ale nie jest to problem zależny od marki. Z innymi autami bywa tak samo.

Zdania "Wszyscy są be i prawo jazdy znaleźli w chrupkach, alfa sama z siebie się nigdy nie popsuje" nie komentuję. Co tu komentować, jak ktoś uzywa pojęcia WSZYSCY? Chcesz brać udział w dyskusji, naucz się zasad dyskusji. Bo na dziś, nie znasz ich. Głowa do góry, to nie takie trudne. Zacznij od rezygnacji z nieuprawionych określeń typu "wszyscy", "zawsze", "nigdy". Bo to na dzień dobry kończy dyskusję.

Chodziło mi o grupę fb Giulia/Stelvio w której chyba żadne "służby" się nie udzielają, myślałem że to oczywiste, ale jednak nie dla wszystkich xD A przepraszam, miałem nie używać tego słowa.
 
Panowie, rozmawiałem z kolegą Mariuszem i mam swój pogląd na te usterki w obu samochodach. Wg mnie po części to wina egzemplarzy, a po części ASO.
Stelvio 2.0: awaria multiair, serwis nie wymienił od razu, "jeździć, obserwować", silnik padł (Italiano Garage naprawia takie silniki)
Stelvio 2.9: ubytek płynu chłodniczego, wymiana chłodnicy, dalszy ubytek, "jeździć, obserwować", silnik padł
 
Serwis AUTORYZOWANY to marka, cześć samochodu. Samochód jest tak dobry jak jego serwis.To jedno w przypadku nowego auta zwłaszcza.
A sprawa przetartej wiązki i napędu tyłu przy hamowaniu przodu?
BTW Autoryzowany przez Alfę Romeo serwis jednej z banalnych i podstawowych cząstki "wiedzy" nie ma i zarzyna swoje auta? ( jazda z przegrzewajacym się silnikiem)?
A brak z urzędu auta zastępczego na czas naprawy na gwarancji?
 
Ostatnia edycja:
Serwis AUTORYZOWANY to marka, cześć samochodu. Samochód jest tak dobry jak jego serwis.To jedno w przypadku nowego auta zwłaszcza.
A sprawa przetartej wiązki i napędu tyłu przy hamowaniu przodu?
BTW Autoryzowany przez Alfę Romeo serwis jednej z banalnych i podstawowych cząstki "wiedzy" nie ma i zarzyna swoje auta? ( jazda z przegrzewajacym się silnikiem)?
A brak z urzędu auta zastępczego na czas naprawy na gwarancji?

e tak zapytam a ty jak hibernowany byłeś że piszesz takie bzdury? to jest jeden z głównych powodów słabej renomy marki AR - gówniany serwis.
 
A brak z urzędu auta zastępczego na czas naprawy na gwarancji?
Nie pisz głupot. Dwa razy miałem dłuższą naprawę, a właściwie to stanie auta w serwisie na obserwacji ;) i dwa razy dostałem BMW jako zastępcze. Bez problemu i bez proszenia. Dealer zgłosił to Centrali, a Fiat Auto Poland załatwił tego samego dnia. Podstawili mi pod pracę, a drugim razem pod dom.
 
Serwis AUTORYZOWANY to marka, cześć samochodu. Samochód jest tak dobry jak jego serwis.To jedno w przypadku nowego auta zwłaszcza.
A sprawa przetartej wiązki i napędu tyłu przy hamowaniu przodu?
BTW Autoryzowany przez Alfę Romeo serwis jednej z banalnych i podstawowych cząstki "wiedzy" nie ma i zarzyna swoje auta? ( jazda z przegrzewajacym się silnikiem)?
A brak z urzędu auta zastępczego na czas naprawy na gwarancji?

Rozumiem , że w krajowych serwisach mazdy to japończycy pracuja 24h na dobę tak ? To zapytaj tych majstrów skąd blachę sprowadzają że te fury rdzewieją już w transporcie z fabryki.
 
? To na pewno odp na mój post? może z oceanu bo słyszałem tutaj że rdzewieje. Sam pytaj skoro wciąż o tych mazdach piszesz ni z gruchy ni z pietruchy.

- - - Updated - - -

Nie pisz głupot. Dwa razy miałem dłuższą naprawę, a właściwie to stanie auta w serwisie na obserwacji ;) i dwa razy dostałem BMW jako zastępcze. Bez problemu i bez proszenia. Dealer zgłosił to Centrali, a Fiat Auto Poland załatwił tego samego dnia. Podstawili mi pod pracę, a drugim razem pod dom.

Lecz nie w przypadku omawianym. Gdyby moderator nie uciszył opisującego swoje perypetie z AR znalbys też szczegóły. Ale lepiej pod dywanik.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra